Sowiecka koncepcja wojny konwencjonalnej w Europie

03.08.08, 23:10
Czytalem wlasnie zachodnia analize sowieckiej strategii z Air University
Review z 1985 roku. Autor za punkt wyjscia przyjął rosyjskie pojęcie
Wozdusznoj Abarony. Konstatuje ze zachod zupelnie zle rozumie to pojecie,
przyjmując iz oznacza ono to samo co zachodnie Air Defense. Tymczasem, jak
twierdzi, z punktu widzenia radzieckiej strategii nalezy to tlumaczyc raczej
jako Anti Aircraft Operation, czyli ofensywne a nie obronne zwalczanie sil
powietrznych.

Swa analize opiera glownie na publikacjach wojskowych ukladu warszawkiego
zwartych fachowych pismach, oraz materialach Akademii Woroszylowa, a także
materialach z Plenów KC KPZR po dojsciu do wladzy Chuszczowa. W tym wlasnie
czasie - ok. roku 1964 - Rosjanie doszli do wniosku iz jest mozliwa wojna
konwencjonalna w Europie Srodkowej, z ograniczonym jedynie udzialem arsenalu
nuklearnego. Autor powoluje sie na pulkownika Briukhanowa, ktory w
rozwazaniach zamieszczonych w Sowietskaja Wojennaja Mysl w 1969 r. wskazal, iż
przewaga Ukladu Warszawskiego w konwencjonalnych wojskach naziemnych moze byc
podstawa ataku na slabsze fiormacje tego rodzaju panstw zachonich, przy czym
zadaniem frontow lotniczych Ukladu W., powinna byc neutralizacjia zachodniej
supremacji w powietrzu, aby nie dopuscic do likwidacji przez nie przewagi
Ukladu w wojskach ladowych i do eskalacji przez NATO zakresu uzycia broni
jadrowej. Mialoby to nastapic przez skupienie glownego wysilku wojsk
lotniczych Ukladu na niszczeniu (w sposob konwencjonalny i jądrowy)
zachodniego potencjalu lotniczego i rakietowego na innych kierunkach niz
glowne kierunki natarcia wojsk ladowych, co z koniecznosci musialoby oznaczac
przydzielenie wojskom ladowym na glownym kierunku ograniczonego jedynie
wsparcia lotniczego. W tym samym czasie sily powietrzne Ukladu oraz morskie -
jak pisal owym czasie polski pulkownik Aleksander Musiał - musialyby zniszczyc
na ziemi i w powietrzu zachodni potencjal sil lotniczych i rakietowych, a
takze pozostajace w portach i na morzu lotniskowce.

W tym samym kierynku szly mysli purucznika generala lotnictwa Ostroumowa w tej
samej Sowietskoj Vojennoj Mysli, zaledwie szesc miesiecy po publikacji
Briukhanowa.




Och, nie chce mi sie wiecej streszczac. Dla zainteresowanych, calosc jest tutaj:

www.airpower.maxwell.af.mil/airchronicles/aureview/1985/mar-apr/petersen.html
    • marek_boa Re: Sowiecka koncepcja wojny konwencjonalnej w Eu 03.08.08, 23:39
      Znaczy się Matruś Zachód nie zatrudnił dobrego tłumacza z Rosyjskiego?!:) Toż
      pojęcie "Wozdusznaja Oborona"(Obrona powietrzna) nie ma przecie nic wspólnego z
      "ProtiwoWozdusznaja Obarona" (Obrona Przeciwlotnicza)! Myślę (już tak na
      poważnie),że to i tak nie jest jeszcze to! "WO" to jednak obrona powietrzna
      realizowana za pomocą samolotów myśliwskich działających na szczeblu frontu do
      obrony tegoż! PWO to obrona przeciwlotnicza KRAJU realizowana za pomocą
      lotnictwa,przeciwlotniczej artylerii lufowej i przeciwlotniczych zestawów
      rakietowych! Do atakowania wrogiego lotnictwa przed atakującym frontem służyło
      lotnictwo myśliwsko-bombowe i myśliwsko-szturmowe a także bombowce
      taktyczne(jakbyśmy je teraz nazwali)! Do atakowania pozycji wroga przed frontem
      służyło lotnictwo szturmowe! Jednak był to dość ścisły podział!
      - Tak na marginesie i nie wchodząc w szczegóły Porównaj stany liczbowe
      lotnictwa UW w tamtym okresie a sam Sobie Odpowiesz jak to miało wyglądać i czy
      taka analiza ma sens!
      -Pozdrawiam!
      • matrek Re: Sowiecka koncepcja wojny konwencjonalnej w Eu 03.08.08, 23:51
        marek_boa napisał:

        > Znaczy się Matruś Zachód nie zatrudnił dobrego tłumacza z Rosyjskiego?!:) Toż
        > pojęcie "Wozdusznaja Oborona"(Obrona powietrzna) nie ma przecie nic wspólnego z
        > "ProtiwoWozdusznaja Obarona" (Obrona Przeciwlotnicza)! Myślę (już tak na
        > poważnie),że to i tak nie jest jeszcze to! "WO" to jednak obrona powietrzna
        > realizowana za pomocą samolotów myśliwskich działających na szczeblu frontu do
        > obrony tegoż! PWO to obrona przeciwlotnicza KRAJU realizowana za pomocą
        > lotnictwa,przeciwlotniczej artylerii lufowej i przeciwlotniczych zestawów
        > rakietowych! Do atakowania wrogiego lotnictwa przed atakującym frontem służyło
        > lotnictwo myśliwsko-bombowe i myśliwsko-szturmowe a także bombowce
        > taktyczne(jakbyśmy je teraz nazwali)! Do atakowania pozycji wroga przed frontem
        > służyło lotnictwo szturmowe! Jednak był to dość ścisły podział!
        > - Tak na marginesie i nie wchodząc w szczegóły Porównaj stany liczbowe
        > lotnictwa UW w tamtym okresie a sam Sobie Odpowiesz jak to miało wyglądać i czy
        > taka analiza ma sens!
        > -Pozdrawiam!

        To byl moj blad - to ja zjadlem protivo- Mozna sprawdzic pod linkiem ktory podalem.

        Wez pod uwage ze to jest nie dosc ze moje tlumaczenie to jeszcze streszczenie,
        tak gdzies 1/3 tekstu, wiec nie czepiaj sie szczegolowm bo ja w streszczeniu nie
        moglem napisac ani wszystkiego ani dokladnie jak tam jest napisane.

        Tak, autor zdaje sobie sprawe z tego za pomoca jakich samolotow realizowane
        tomialo byc.
        • marek_boa Re: Sowiecka koncepcja wojny konwencjonalnej w Eu 04.08.08, 21:40
          Matruś tak na szybko! Szczyt rozwoju liczebnego lotnictwa krajów UW to był
          koniec lat 70-tych i początek lat 80-tych! Patrząc na połowę lat 60-tych to
          ...nie bardzo jest o czym mówić! O to mnie właśnie chodziło!
          -Pozdrawiam!
          • matrek Re: Sowiecka koncepcja wojny konwencjonalnej w Eu 04.08.08, 22:03
            marek_boa napisał:

            > Matruś tak na szybko! Szczyt rozwoju liczebnego lotnictwa krajów UW to był
            > koniec lat 70-tych i początek lat 80-tych! Patrząc na połowę lat 60-tych to
            > ...nie bardzo jest o czym mówić! O to mnie właśnie chodziło!
            > -Pozdrawiam!


            Markowski, patrzac w stecz, w głąb zimnej wojny, w kazdym roku był szczyt - do
            tego akurat momentu.
    • psychomaszyna Re: Sowiecka koncepcja wojny konwencjonalnej w Eu 04.08.08, 10:00
      1. Dzięki za tłumaczenie i streszczenie (BTW kłopotów z angielskim nie mam)
      2. Czy masz może linka do amerykańskich analiz współczesnej rosyjskiej doktryny
      wojennej np. autorstwa Rand Corporation?
      • matrek Re: Sowiecka koncepcja wojny konwencjonalnej w Eu 04.08.08, 23:34
        psychomaszyna napisał:

        > 1. Dzięki za tłumaczenie i streszczenie (BTW kłopotów z angielskim nie mam)
        > 2. Czy masz może linka do amerykańskich analiz współczesnej rosyjskiej doktryny
        > wojennej np. autorstwa Rand Corporation?
        >

        Nie, Rand jest jednak dla mnie nie dosc wiarygodny. Zbyt umoczony w polityke.
    • j-k byla niejedna taka koncepcja 04.08.08, 11:58
      z lat 1964-85 wojny konwencjonalnej z ograniczonym jedynie uzyciem
      broni jadrowej

      ... przypominam sobie, ze widzialem kiedys napewno dwie takie,
      a moze i trzy...

      Komentarze do tego byly takie, ze nawet sami autorzy nie traktowali
      ich (wlasnych koncepcji) smiertelnie powaznie - zdajac sobie sprawe,
      ze strona przegrywajaca taki konflikt moze siegnac po szersze uzycie
      bronii jadrowej...
      • matrek Re: byla niejedna taka koncepcja 04.08.08, 12:53
        j-k napisał:

        > ze strona przegrywajaca taki konflikt moze siegnac po szersze uzycie
        > bronii jadrowej...


        Najwyrazniej nie przeczytales, nawet tego streszczenia.
        Cala tak koncepcja zakladale wlasnie wyliminiwanie mozliwosci eskalacji przez
        zachod konfliku nuklearnego.

        Niezaleznie od tego, jak durna byla z punktu widzenia strategicznego.
        Konwencjonalna wojna w Europie skonczylaby sie bowiem tak wielkim napiecie
        strategicznym, ze juz w pierwszym dniu, uzyty bylby caly strategiczny potencjal
        jadrowy USA, w obawie przed jego zniszczeniem
        • j-k brak zgody 04.08.08, 13:04
          matrek napisał:
          > Najwyrazniej nie przeczytales, nawet tego streszczenia.

          alez przeczytalem, hoopcze :)

          > Cala tak koncepcja zakladale wlasnie wyliminiwanie mozliwosci
          eskalacji przez zachod konfliku nuklearnego.

          - nie bylo wtedy takich mozliwosci

          Nie mozna bylo wtedy (a i teraz tez) zniszczyc rakiet z glowicami
          atomowymi na okretach podwodnych
          >
          > Niezaleznie od tego, jak durna byla z punktu widzenia
          strategicznego. Konwencjonalna wojna w Europie skonczylaby sie
          bowiem tak wielkim napiecie strategicznym, ze juz w pierwszym dniu,
          uzyty bylby caly strategiczny potencjal jadrowy USA, w obawie przed
          jego zniszczeniem
          >

          - nie zgadzam sie. Ilosc i miejsca skladawania bomb atomowych mozna
          w 3 dni (w razie zagrozenia) zmienic.

          ponawiam uwage, ze nawet sami Sovieci nie traktowali tych planow
          jako koncepje, a tylko jako opcje, ze i taka forme moze przybrac
          konflikt w Europie, gdyby obie strony zachowaly ZIMNA KREW...

          gdyby...
          • matrek Re: brak zgody 04.08.08, 13:11
            j-k napisał:

            > ponawiam uwage, ze nawet sami Sovieci nie traktowali tych planow
            > jako koncepje, a tylko jako opcje, ze i taka forme moze przybrac
            > konflikt w Europie, gdyby obie strony zachowaly ZIMNA KREW...
            >
            >


            1. Czemu w takim razie sluzyc mialy polskie okrety desantowe?
            2. W przypadku takich planow nie ma mowy o zadnyhch opcjach. Albo rosjanie Uklad
            Warszawski zniszczylby przewazajaca czesc zachodnich lotnisk i lotnictwa oraz
            pociskow rakietowych w pierwszych kilu dniach wojny, albo cala koncepcja
            nieeskalacji wojny jadrowej w europie wzielaby w leb. Cos takiego nie moze byc
            zadna "opcja", tylko wersja podstawowa, albo wcale. Albo rybki albo cipki.
            3. Uzycie SLBM-ow oznacza pelnoskalowa wojne jadrowa z uzyciem ICBM-ow na pelna
            skale rowniez.
            • j-k wyjasniam: 04.08.08, 13:23
              ad. 1. Piszesz teraz o "podstawowym" planie inwazji Ukladu
              Warszawskiego

              Polacy mieli atakowac w kierunku Danii i pln. Niemiec , a Rosjanie
              wyrabac sobie korytarz nuklearny przez Niemcy az do Francji

              Ta koncepcja wcale nie byla koncepcja ograniczonej,
              a raczej "sredniej" wojny nuklearnej...
              od bomb atomowych zgineloby w Europie kilkadziesiat mln ludzi...

              2. Oczywiscie, zakladano, ze Amerykanie nie zaatakuja ZSRR
              z uwagi na grozbe wojny totalnej i koniec swiata...

              3. Zdaje sie, ze sie nie zrozumielismy.
              odpowiadalem wczesniej na Twoja uwage, ze brano pod uwage ROWNIEZ
              LAGODNIEJSZE opcje, niz zapodany/przypomniany teraz przeze mnie plan
              PODSTAWOWY.
              • matrek Re: wyjasniam: 04.08.08, 13:33
                j-k napisał:

                > ad. 1. Piszesz teraz o "podstawowym" planie inwazji Ukladu
                > Warszawskiego
                >
                > Polacy mieli atakowac w kierunku Danii i pln. Niemiec , a Rosjanie
                > wyrabac sobie korytarz nuklearny przez Niemcy az do Francji
                >
                > Ta koncepcja wcale nie byla koncepcja ograniczonej,
                > a raczej "sredniej" wojny nuklearnej...
                > od bomb atomowych zgineloby w Europie kilkadziesiat mln ludzi...


                No i tu sie nie zgadzamy. To wlasnie byla wojna ograniczona.



                >
                > 2. Oczywiscie, zakladano, ze Amerykanie nie zaatakuja ZSRR
                > z uwagi na grozbe wojny totalnej i koniec swiata...
                >


                Tu sie mylili kompletnie. Oczywiscie brak jakichkolwiek ludzkich doswiadczen w
                tym zakresie, ale jak wyglada stan psychiczny najwyzszych wladz panstw i
                najwyzszych dowodztw w takiej sytuacji - w tym wypadku chodzi o Rosje i USA
                oczywiscie - swietnie bylo przedstawione w Sumie wszystkich strachow. Na
                pierwsza wiesc o Sowieckim uderzeniu konwencjonalnym, czy konwencjonano-jadrowym
                w Europie, cala amerykanska strategiczna bron jadrowa lacznie z SLBM-ami
                przeszla w stan Snopcount, a po 3 -4 rozmowach po czerwonej linii z Kremlem,
                zostalaby wystrzelona.

                Nikt w na pokaldzie Angel of Death i w Pentagonie o zdowych zmyslach nie dalby
                Rosjanom chociazby cienia szansy na zniszczenie strategicznego arsenalu
                jadrowego, przez przetrzymywanie go w siulosach. Podobnie u Sowietow. Dlatego
                cala koncepcja wojny ograniczonej w Europie byla paranoją.

                > 3. Zdaje sie, ze sie nie zrozumielismy.
                > odpowiadalem wczesniej na Twoja uwage, ze brano pod uwage ROWNIEZ
                > LAGODNIEJSZE opcje, niz zapodany/przypomniany teraz przeze mnie plan
                > PODSTAWOWY.

                No juz powiedizalem - to byl wlasnie ta "lagodniejsza" opcja.
                • j-k nie ma co 04.08.08, 13:50
                  matrek napisał:
                  Dlatego cala koncepcja wojny ograniczonej w Europie byla paranoją.

                  jasne.

                  Nie ma co klocic sie o detale,
                  ze nieco inaczej klasyfikujemy pojecie "wojna ograniczona"
                  oczywiscie byl na nia jakis cien szansy i dlatego generalnie nazywam
                  ja jedynie opcja, a nie planem.

                  Chociaz wojsko jakies plany miec musi.

                  Ale patrzac po ludzku i logicznie to na 98 % skonczylo by sie to
                  globalna wojna i globalna katastrofa :)
                  • matrek Re: nie ma co 04.08.08, 14:03
                    j-k napisał:

                    > matrek napisał:
                    > Dlatego cala koncepcja wojny ograniczonej w Europie byla paranoją.
                    >
                    > jasne.
                    >
                    > Nie ma co klocic sie o detale,
                    > ze nieco inaczej klasyfikujemy pojecie "wojna ograniczona"
                    > oczywiscie byl na nia jakis cien szansy i dlatego generalnie nazywam
                    > ja jedynie opcja, a nie planem.
                    >
                    > Chociaz wojsko jakies plany miec musi.
                    >
                    > Ale patrzac po ludzku i logicznie to na 98 % skonczylo by sie to
                    > globalna wojna i globalna katastrofa :)


                    Oczywiscie. Sadze zreszta ze potwierdza to fakt, ze amerykanie nie zbroili az
                    tak bardzo konwencjonalnie Europy, jak Rosjanie. Zdawali sobie sprwae z tego, ze
                    wojna nie bedzie konwencjonalna, wiec wyslali do Europy tylko tyle sil
                    konwencjonalnych, aby nie pozbawic sie wyboru i mozliwosci manewru, ale w
                    rzeczywistosci zdawali sobie sprawe z tego, ze ograniczona wojna jadrowa to
                    niewydarzony pomysl.'
Pełna wersja