Gość: comrade
IP: *.chello.pl / *.chello.pl
02.10.03, 23:09
Tak czysto teoretycznie... Zakladamy ze Rosja rozpoczyna wojne konwencjonalna
przeciwko RP, zakladamy ze napiecie przed wojną rosnie dosc szybko ale Polska
ma czas by przeprowadzic moblizacje. Zakladamy że interwencja sojusznikow z
NATO jest opieszała (poddawanie pod wątpliwosc sensu walki, defetyzm, strach
przed wojną nuklearną) i zajmuje im 4 tygodnie zanim pojawia sie oddzialy
sojusznicze gotowe do walki na terytorium RP. Czy przez 4 tygodnie nasza
armia utrzymalaby się? Jak byloby w powietrzu i jak na lądzie? Mamy szanse?
Wątek ten to czyste teoretyzowanie, bez zadnych podtekstów czy fobii wobec
jakiegokolwiek kraju w szczegolnosci Rosji. Ot taka symulacja gry wojennej.