eryk_77
19.08.08, 10:04
Rosja wkraczając do Gruzji myślę że liczyła na inny obrót
dyplomatyczny oraz medialny.
Liczyła na poparcie niektórych krajów, przychylność międzynarodowej
prasy jako wyzwoliciela Osetii Południowej od gruzińskich czystek etnicznych.
Tymczasem okazało się, że wszyscy zaczeli krytykowac Rosję za akcję.
Chiny nie poparły Rosji, Niemcy zmieniły zdanie odnośnie przyjęcia
Gruzji do NATO, UE grozi Rosji sankcjami, USA wzywa Rosję do natychmiastowego
opuszczenia Gruzji.
Cała Europa Wschodnia stoi murem za Gruzja.
Reasumując, Rosja nie uzyskała żadnych większych korzyści politycznych a wręcz
narobiła sobie złej opinii i zjednoczyła
oponentów.
Stracili troche sprzętu, nawet jeden bombowiec strategiczny zestrzelony
przestarzałą rakietą.
Na dodatek Polska i USA wykorzystały przychylny moment na podpisanie
umowy o tarczy. Majstersztyk, lepszej sytuacji i momentu nie
można sobie wymarzyć.
A co zyskali? niewiele ...
Osetie Poludniową która Gruzja i tak nie specjalnie nadzorowała.
Troche łupów wojennych z Gorii i innych miast.
Władimir Putin liczył na spektakularny sukces militarno-polityczny,
a poniósł całkowitą klęskę polityczną.