Pytanie do Miszy o konflikt z Gruzją

22.08.08, 19:18
Witam serdecznie.
Z Twoich wypowiedzi Misza wynika, że nie masz zbyt dużego szacunku
do gruzińskich żołnierzy, którzy podobno nie podejmowali walki i
uciekali z pola walki porzucając broń i sprzęt. Rozumiem, że w
takiej sytuacji siły rosyjskie nie miały zbyt dużo do roboty. Mam
więc pytanie, jak Twoim zdaniem wyglądałby konflikt, gdyby Gruzini
wykazywali wolę walki, starali się przeprowadzać działania zaczepne,
organizować zaszadzki i.t.d. Czy w takim razie siły, które Rosja
wystawiła do tej wojny byłyby wystarczające? Czy biorąc pod uwagę
gruziński potencjał w sprzęcie oraz siły rosyjskie biorące udział w
operacji i ich doświadczenie bojowe, konflikt mógłby wyglądać
inaczej?
Czy w mediach rosyjskich sukces operacji przedstawiany jest jako
rezultat dobrego dowodzenia, przewagi sprzętowej czy słabego morale
armii gruzińskiej?
Będę bardzo wdzięczny za odpowiedź w kilku zdaniach.
Pozdrawiam
Gibor
Będę wdzięczny za odpowiedź w kilku
    • misza_kazak Re: Pytanie do Miszy o konflikt z Gruzją 24.08.08, 18:59
      gibor napisał:

      > Witam serdecznie.

      Wzajemnie.

      > Z Twoich wypowiedzi Misza wynika, że nie masz zbyt dużego szacunku
      > do gruzińskich żołnierzy, którzy podobno nie podejmowali walki i
      > uciekali z pola walki porzucając broń i sprzęt.

      Zgadza sie. Juz 9/08 u nas pokazywali zdjecia porzuconych samochodow
      i ciezarowek gruzinskich a w nich ciala zabitych zolnierzy. Jesli
      ktos ucieka porzucajac rannych i zabitych, majc do tego przewage
      liczebna i techniczna - a do 10/08 przewaga byla po stronie Gruzji.

      Rozumiem, że w
      > takiej sytuacji siły rosyjskie nie miały zbyt dużo do roboty.

      Dlaczego? Nasze specnazowcy z 22 brygady GRU (mojej ulubianej, bo
      wniej sluza wiele moich znajomych oficerow) i batalionu "Wosotok"
      musieli szybko i skutecznie neutralizowac punkty dowodzenia i
      korygowania ognie, oraz wylapywac snajperow i dywersantow wroga.
      Oraz oni napraowadzali nasze lotnictwo i artyllerie na znalepzione
      bazy i objekty wroga. Gdyby nie ich professjonalne i skuteczne
      dzialania to armia Gruzinska nie zostala by tak zybko
      zdemoralizowana.

      Mam
      > więc pytanie, jak Twoim zdaniem wyglądałby konflikt, gdyby Gruzini
      > wykazywali wolę walki, starali się przeprowadzać działania
      zaczepne,
      > organizować zaszadzki i.t.d.

      Oni to probowali robic, ale nigdy by nie zrownali by sie w morale i
      woli walki z Czeczenami czy Rosjanami. Oni to wiedza, my to wiemy.
      Wiec Gruzja nie miala szans na wygrana w przypadku wlaczenia ROsji w
      koflikt.

      > Czy w takim razie siły, które Rosja
      > wystawiła do tej wojny byłyby wystarczające?

      Gdyby Gruzinskie bazy aminicji, lotnictwo i artylleria nie zostali
      by zniszczone przez nasze srodki bojowe, to wojna mogla przejsc w
      pozycyjna faze z duzymi stratami po obu stronach i wtedy dla
      przelamania sytuacji trzeba by bylo uzyc wiekszej ilosci i jakosci
      wojsk.

      > Czy biorąc pod uwagę gruziński potencjał w sprzęcie oraz siły
      rosyjskie biorące udział w
      > operacji i ich doświadczenie bojowe, konflikt mógłby wyglądać
      > inaczej?

      Mogl by. POczytaj moj post sprzed miesiac - sytuacja potoczyla sie
      dokladnie tak samo jak mowilem. Gruzja zaatakowala Abchazje, nasze
      wojska wlaczyli sie do wojny tylko gdy zaczeto celowo ostrzeliwac z
      dzial i czolgow pozycji naszych mirotworcew. I jak mowilem Gruzinska
      armia pokazala ze jej wola walki nie dorownuje Osetnyskiej,
      Abchazskiej i ROsyjskiej.
      POmylilem sie tylko w tym, ze powiedzialem ze ROsja pozwoli narodom
      Kaukazu wybic Gruzinow w pien. Nie pozwolila, chociaz gorale byli
      gotowi isc na Tbilisi i Kutaisi...

      > Czy w mediach rosyjskich sukces operacji przedstawiany jest jako
      > rezultat dobrego dowodzenia, przewagi sprzętowej czy słabego
      morale armii gruzińskiej?

      Wszystkkiego naraz. ALe przede wszystkim morale i odpowiedniego
      przygotowania sztabowego.
      2.08.08 w dzien WDW siedzialem na bazie 22 brygady z kilkoma
      oficerami i rozmawialismy sobie o wszystkich wojennych sprawach.
      Jeden z oficerow maj. Jura B. jest oficerem Centrum Wywiadowczego
      GRU z Krasnodaru, ktory wlasnie zajmuje sie planowaniem,
      przygotowaniem dzialan wojenych i dywersyjnych Polnocno-Kaukazskiego
      Okregu WOjskowego (trzonem ktorego jest wlasnei 58 Armia).
      Drugi oficer - moj brat maj. Zenia Z. jest dowodca oddzialu
      specjalnych operacji bygady, dopiero co wrocil z Kaspijska w
      dagestanie gdzie jego oddzial GRU prowadzil wspolne cwiczenia z
      pechota morska z opracowaniem desantowania na umocniony brzeg. Bylo
      jeszcze 3 oficerow z roznych sluzb brygady. No wiec zapytalem co tam
      z Osetia (wlasnie 2.08 zostala przeprowadzona pierwsza prowokacja
      Gruzin z ostrzalem pozycji mirotworcew)? Jura odpowiezial "Misza,
      badz spokojny - jesli gowno poleci w wentyulator to mamy plan
      dizalan na ten wypadek". Za tydzien dowiedzielismy wszyscy co to byl
      za plan...

      Pozdro
      Misza
      • axx611 Re: Pytanie do Miszy o konflikt z Gruzją 24.08.08, 19:33
        Na marginesie ilu ludzi ma batalion "Wschod"?
        Podobno istnieje drugi podobny batalion "Zachod".
        Na obecnego dowodce batalionu "Wschod" czeka podobno nakaz
        aresztowania wydany przez Federacje zatem jezeli jest to prawda to
        jak on moze pelnic obowiazki dowodcy?
        Czy batalion wykonuje rowniez inne operacje tutaj zalaczam znany
        batalion niemiecki
        www.thirdreich.net/Brandenberg_Commandos.html
        • wolf34 bataliony Wostok i Zapad 24.08.08, 19:51
          axx611 napisał:

          > Na marginesie ilu ludzi ma batalion "Wschod"?

          Około 700 w zdecydowanej większości eks-bojewików


          > Podobno istnieje drugi podobny batalion "Zachod".

          Istnieje od kilku lat ale tam walczą głównie ci Czeczeni którzy
          zawsze byli po stronie Rosji.


          > Na obecnego dowodce batalionu "Wschod" czeka podobno nakaz
          > aresztowania wydany przez Federacje

          Pod wpływem prezydenta Kadyrowa bo to dlatego czeczeńska prokuratura
          wystąpiła o federalny list gończy za sprawę z 1998 tzn z okresu gdy
          obecny podpułkownik Jamadajew był generałem brygady Iczkerii.

          zatem jezeli jest to prawda to
          > jak on moze pelnic obowiazki dowodcy?

          Nakaz anulowano-zresztą pisałem że wydano ten nakaz pod naciskiem
          Kadyrowa(formalnie -prokuratury Czeczenii)za sprawę z 1998 roku .A
          podpułkownika Jamadajewa po zakończeniu walk przeniesiono do rezerwy
          i zwolniono z wojska z zachowaniem stopnia.



          > Czy batalion wykonuje rowniez inne operacje tutaj zalaczam znany
          > batalion niemiecki

          Jego pododdział był wlIbanie jako siły pokojowe
      • gibor Re: Pytanie do Miszy o konflikt z Gruzją 24.08.08, 21:13
        Dziękuję za odpowiedź.
        Pozdrawiam
        Gibor
    • adam_al To ja też zapytam 24.08.08, 22:35
      oryginalnego Miszę, (tu do autora wątku - traktuje jako temat
      przewodni pytania do naszego kolegi ze wschodu, a nie temat Gruzji ;-
      ) ), nie wiem gdzie teraz jesteś, ale zakładam, ze posiadasz pogląd
      na sytuację:
      mianowicie - tarcza ? :-). Powiedz Misza proszę, czy na prawdę
      zaprząta ona uwage przeciętnego Rosjanina. Propaganda, propagandą. U
      nas sprawa tarczy stała się elementem wewnętrzej rozgrywki
      politycznej i pada dużo słów z ust osób nie mających zielonego
      pojęcia o czym mówią.
      Osobiście uważam, że jak Wasza ekipa ochłonie po ciosie w presitż
      temat ucichnie i za 5 lat baza w Redzikowie i radar w Czechach (ten
      obiekt to akurat Rosji powinien bardziej spędzać sen z powiek niż te
      marne 10 anty-pocisków) będzie takim sobie obiektem na militarnej
      mapie świata. Np. w Niemczech jest baza lotnicza w Ramstein (bardzo
      ważna) i nikt nie sra żarem, że może z niej nadlecieć nad terytorium
      Rosji sporo amerykańskich samolotów z pociskami wrogo nastawionymi
      do rosyjskich instalacji.
      Więc jak, czy poza buńczucznymi artykułami w topowych tytułach
      prasowych kogoś to interesuje?
      • axx611 Re: To ja też zapytam 25.08.08, 04:41
        Obserwujac rozwoj wydarzen to chyba wejdzie do akcji ta dywizja
        gruzinska ktora okupowala Iraq. Chlopcy juz chyba wypoczeli i trzeba
        bedzie pokazac klase sovieciarzom. Ostrzal sie juz podobno rozpoczal
        (ludnosci cywilnej) Podobno sa swietnie wytrenowani. Mysle ze
        rosjanie zrobia dobitke jezeli bedzie jakis opor.
      • misza_kazak Re: To ja też zapytam 25.08.08, 07:49
        > Powiedz Misza proszę, czy na prawdę
        > zaprząta ona uwage przeciętnego Rosjanina. Propaganda, propagandą.

        Przecietny ROsjanin nie rozpatruje kwestje tarczy w szczegolnosci a
        patrzy raczej w calosci na sytuacje: NATO przygotowuje sie do wojny
        z ROsja. Tarcza to tylko jeden z elementow polityki NATO.
        Tak naprawde wiekszosc ROsjan nie wie gdzie, czego i ile zostanie
        rozlokowane.

        > Osobiście uważam, że jak Wasza ekipa ochłonie po ciosie w presitż
        > temat ucichnie i za 5 lat baza w Redzikowie i radar w Czechach
        (ten
        > obiekt to akurat Rosji powinien bardziej spędzać sen z powiek niż
        te
        > marne 10 anty-pocisków) będzie takim sobie obiektem na militarnej
        > mapie świata.

        Pozyjemy zobaczymy. Tak samo nasze Iskandery i S-400 w
        Kaliningradzie i na Bialorusi tez beda "tylko objektem na militarnej
        mapie swiata" :)

        > Np. w Niemczech jest baza lotnicza w Ramstein (bardzo
        > ważna) i nikt nie sra żarem, że może z niej nadlecieć nad
        terytorium
        > Rosji sporo amerykańskich samolotów z pociskami wrogo nastawionymi
        > do rosyjskich instalacji.

        1) Baza w ramstejn powstala jeszcze za czasow zimniej wojny
        2) NIemcy sa znacznie bardziej oddalone od Moskwy niz POlskie rakiet
        3) SAmolot jest latwiej zestrzelic niz pocisk balistyczny.
        • wiarusik Re: To ja też zapytam 25.08.08, 09:04
          Misza,a co powiesz o 10ciu rakietach balistycznych w tych silosach?;)
    • misza_kazak Jamadajew "Gruzini uciekali od nas w majtkach" 25.08.08, 10:44
      Tlumacze najciekawsze kawalki wywiadu z dowodca batalionu "Wostok"
      Sulimem Jamadajewym.

      Oryginal tutaj.
      www.utro.ru/articles/2008/08/22/761650.shtml
      "Ytro": Jak rozpoczela sie operacja dla batalionu?
      Jamadajew: "Wostok" dizalal na rozkaz dowodcy Pln. Kaukaskiego
      Okregu WOjskowego i Szefa Gensztabu WS RF. Wykonywamy rozkaz, nie
      patrzac na zagrozenie i mozliwe duze straty. U nas nie bylo czasu na
      rozmyslenia. Z otrzymaniem rozkazu i wyruszeniu do Osetii zebralismy
      w ciagu godziny i zostalismy przerzuceni do Hankaly. 08/08 wieczorem
      juz bylismy w Dzawie. Nad ranem 09/08 juz w Cchinwali. Sytuacja w
      miesci byla ciezka. Ale my kontrolowalismy sytuacje, bo juz poltora
      roku nasze zolnierze, zmieniajac co 3 miesiaca znajdowali sie w
      zonie konfliktu jako mirotworcy na "Paukie" i na posterunku kolo
      Eredwi. POdczas walk utrzymywalismy pozycje w okrazeniu bez strat
      wlasnych. Tzry dni nie mieliscy jedzenia i wody, ale to drobiazgi.
      "Y": CO sie dzialo w Cchinwali , gdy wchodzilisci do miasta?
      S.Ja.: Nie bylo jasne co sie dzije. Strzelali. Wjechalismy, dolozli
      dowodce, otrzymalismy zadanie i wykonali go - wyczyscilismy miasto
      od snajperow i poddodzialow wroga, oswobodzilismy kobiety, dzieci i
      starikow. Z zakladnikow nikt nie ucierpial. Zlikwidowalismy
      gruzinskich specnazowcow. Jeszcze odbilismy sprzet, ktory Gruzini
      zabrali u naszych mirotworcew. Dalej pracowalismy z 58 armia w
      gruziskich wsiach, doszlismy prawie do Gori, a moglismy jeszcze
      dalej. Problemow nie bylo. Glowne sily Gruzji znajdowali sie wokolo
      Cchinwali, dokad oni wchodzili z trzech stron. W gruzji umocnien juz
      nei bylo. Oni sie przygotowali tylko do ataku i nie mysleli ze my
      dotad dojdziemy. Dlatego bylo znacznie latwiej.
      "Y": Czy to prawda, ze gruzinskie wojska uciekali, slyszac ze idzie
      taka sila?
      S.Ja.: Przed nami szli pogloski ze ida "Czeczency-mordercy", tysiac
      piecset czlowiek. A z nami byli OSetynczycy i Gruzini (tlumacze),
      ktorzy pokazali siebie z jak najlepszej strony. U przeciwnika
      zaczela sie panika. Wrog okazal sie zupelnie nieprzygotowany do
      strat, nie myslal o tym, byl zastraszony i tracil rownowage. W
      Tbilisi mysleli, ze za nimi stoja USA, mysleli ze oni zatrzymaja nas
      na granicy z ROsja. A my dzialalismy niespodziewanie. Poszlismy
      wglab, jednoczescnie w Kodori ruszyli wojska Abchazskiej. W
      jednostkach drugiego rzutu (w tylu) gruzinskie wojskowi uciekali do
      nas w samych majtkach. Wzielismy duze trofeje, wszystko
      przekazalismy dowodctwu.
      "Y": Na tym konflikt zbrojny jest zakonczony?
      S.Ja.: Wszystkim jest jasne ze to nie koniec. Jesli nasze dowodctwo
      zadziala jak nalezy, to pracy starczy. Do nas dociera informacja, ze
      Gruzini znow zbieraja sily, przerzucaja najemnikow. Ich znow
      przygotowuje Ameryka. W Tbilisi sie nie uspokoili. Jelsi tak dalej
      pojdzie, to wojna z USA zacznei sie nie w 2014 roku, jak
      zapowiedziano, a wczesniej.
      "Y": W Cchinwali mowiles, ze ciekawie jest powalczyc z Gruzinami,
      ktorych przygotowali Amerykanie. Prawdziwej walki nie bylo?
      S.Ja.: Jakiej nam by chcialo - nie bylo. Ale nie szkodzi. Dobra
      walka jeszcze napewno bedzie. Uwazam ze w Pol. Osetii USA sprawdza
      sile ROsji i jej przygotowanie do wojny. A wiec nam trzeba wiecej
      pracowac i nadrabiac minusy. Byl "barda", wiele problemow. Dzis nam
      pomogl Wszechmogacy, ale nastepnym razem musimy dzialac lepiej.
      "Y": Jakei byli glowne przyczyny strat wojsk rosyjskich?
      S.Ja.: Kazdy dowodca, musi wykonac rozkaz z jak najmniejszymi
      stratami wlasnymi. W tej wojnie wiekszosc strat nasze wojska
      poniesli podczas ruchu w kolumnach. Jak, np. raniono dowodce 58
      Armii i dzennikarzy. Trzeba wyciagac wnioski,myslec. Rannych szybko
      ewakuowac itd.
      "Y": W Tbilisi sami siebie strasza tym ze wy, jakoby, odcinali glowy
      setkam Gruzin.
      S.Ja.: Byles swiadkiem, przeciez 3 dni spedziles z nami. Gdybysmy
      mscili, to wszysto wygladalo by inaczej. Strat u nas nie ma, oprocz
      3 rannych, a za mordersto cywili i mirotworcow jeszcze nei
      pomscilismy.
      "Y": W Zem-Nikozi i Kwemo-Hwiti "Wostok" trafil pod silny ogien
      gruzinskiej artyllerii. Jak uciekneliscie strat?
      S.Ja.: Okazalo ise, ze "Wostok" we wsi prowadzil "zwiad bojem"
      wywolujac ogien na siebie. Wiemy dobrze jak trzeba prawidlowo kryc
      sie pod ogniem. Nas uratowli dobre piwnice [smieje sie]. Ale to bylo
      podczas walki. GOrzej bylo gdy wojska ponosili straty na marszu przy
      podejsciu do Cchinwali. "Wostoku: nie prosto "wiedzie sie". Od
      przodu u mnie idzie jedna grupa, jeszcze jedna oslania itd. U mnie
      kazdy zolnierz odpowiada za wlasny kawalek i sprawnie dziala wg.
      sytuacji. A jesli wszyscy rzucaja sie do przodu to wychodzi "bardak".
      "Y": W batalionie sa przystawione do nagrod?
      S.Ja.: Oczywiscie. Chlopaki pokazali siebie niezle. Czesc ludzi
      przestawilismy na order "Mestwa" i medale "Za Odwage". Listy juz sa
      gotowe, przekazemy ich dowodctwu.
      "Y": czy to prawda ze bataliony "Wostok" i "Zapad" beda zredkowane?
      S.J.: Nad tym pracuje "trzecia sila". Ale wszystkie decyzje
      podejmuje Glownodowodzacy, Minister Obrony. Oni sami musza ocenic
      sytuacje i wywazyc wszystkei "za" i "przeciw". Od siebie osobiscie
      powiem, ze w batalionie "Wostok" jzu wiele lat walcza patrioci
      ROsji, i pozbywac sie takich ludzi -znaczy pozbywac Panstwo
      profesjonalnych specnazowcow, ktorzy moga wykonywac zadanie w
      dowolnym zakatku swiata.
      "Y": Istnieje informacja, ze jednoczesnie z napadem Gruzji musieli
      wlaczyc sie do akcji wahhabici na Polnocnym Kaukazie. Im nie udalo
      sie otworzyc "drugi front"?
      S.Ja.: Dokladywalismy do Sztabu, ze w zwiazku z sytuacja w Gruzji
      jest mozliwe jednoczesna aktywacja dzialan w Czecznie, Dagestanie,
      kabardie i Inguszetii. Ale u nich nic sie nie udalo, bo ROsja nie
      utkwila w walkach w OSetii, a wojska szybko wykonali zadanie. Na i
      tutaj pomogl Wszechmogacy. Ale jestemy gotowi do kazdego rozwoju
      sytuacji. Nam jest wszystko jedne, na tej czy na tamtej stronie
      grzbietu walczyc. Najwaznejsze - nie nazlezy oslabiac flanki zeby
      nie otrzymac cios w plecy.
      • wiarusik Zarośnięty Putin i Miedwidiew pojmani przy wiadrze 25.08.08, 15:34
        z gó.wnem :P
        Co zrobisz Misza,kiedy taki filmik zobaczymy za parę lat na
        youtube,CNN,BBC,TVN 24? :P
Pełna wersja