Dodaj do ulubionych

czy jak wygra obama to nie bedzie tarczy?

19.10.08, 12:11
ktos sie orientuje, podobno jest niechetny temu , a moze go neokoni
odstrzela
Obserwuj wątek
    • jorl Re: czy jak wygra obama to nie bedzie tarczy? 19.10.08, 12:17
      misza36 napisał:

      > ktos sie orientuje, podobno jest niechetny temu , a moze go neokoni
      > odstrzela

      Nie odstrzela Obamy. Napuszcza Saako aby zaczal rozrabiac. I jak Rosja znowu na
      Gruzje uderzy za to w CNN FOXach bedzie wycie agresywna Rosja i McCain w gore.
      Bo bez tego nie ma szans. Obama prowadzi i tylko cos gwaltownego zmienic to
      morze. Czyli wojna na Kaukazie.
      Oczywiscie zalezy tez od Putina. Ale mysle ze Putinowi pasuje perspektywicznie
      McCain bardziej. Bo bardziej jak Obama poddtopi USA. Mimo paru lat wiekszej
      wrogosci Rosja-USA za kilka lat USA bedzie slabsza jakby wygral Obama.
      Cos slychac o prowokacjach Gruzinow na Kaukazie. Wybory sa 4.11? To za tydzien
      mala wojenka tam. Ostatnia szansa dla McCaina, przyjaciela Busha.
      Pozdrowienia
      • misza36 Re: czy jak wygra obama to nie bedzie tarczy? 19.10.08, 12:22
        to fakt ze jak wygra mccain usa calkowicie sie zalamia gospodarczo
        to moze i lepiej, ale juz niedwracalnie polska bedzie najkeskim
        pacholkiem bo beda mieli u nas swoje bazy, gruzja nie zacznie nowej
        zawieruchy na polecenie swojegopana z usa bo nawet oni widza ze
        zostali podpuszczeni predzej wywala te marionetke cia sakę
          • misza36 Re: czy jak wygra obama to nie bedzie tarczy? 19.10.08, 15:09
            Architektem prowokacji w Gruzji jest, według byłego kandydata na
            prezydenta USA, Patrick’a Buchanan’a, Randy Scheuneman, który jest
            kandydatem na stanowisko architekta polityki zagranicznej
            Waszyngtonu, na wypadek zwycięstwa w wyborach prezydenckich John’a
            McCain.


            Randy Scheuneman, jako architekt prowokacji w Gruzji, miał za
            zadanie wplątać USA w walki i spowodować straty w ludziach, niby na
            rzecz marionetkowego rządu w Gruzji, ale w rzeczywistości z
            inicjatywy Izraela. Od stycznia 2007 do marca 2008, organizacja
            kampanii wyborczej McCain’a, zapłaciła Randy’emu Scheuneman,
            siedemdziesiąt tysięcy dolarów. W tym samym czasie otrzymał on
            290,000 dolarów od rządu Micheił’a Saakashwili, prezydenta Gruzji,
            przez firmę „Orion Strategies” należącą do Scheuneman’a

            Celem działalności Randy Scheuneman’a, według poleceń z Tyflisu
            uzgodnionych z Izraelem, było otrzymanie gwarancji NATO dla Gruzji,
            oraz uwikłanie USA w walkę z Rosją, niby w obronie Gruzji. Nie wiele
            brakowało, żeby Randy Scheuneman osiągnął ten cel.

            Gdyby mu się to udało, to doszłoby już na Kaukazie do walk żołnierzy
            USA z Rosjanami, w grze mającej na celu niby ochronę klienta, Randy
            Scheuneman’a, Micheił’a Saakaszwili, który według instrukcji
            doradców z Izraela, rozpoczął zupełnie idiotyczny i zbrodniczy atak
            na Południową Osetię, zwłaszcza na dzielnice mieszkaniowe stolicy
            tego kraju, 7go sierpnia, 2008.

            Fakt, że ludzie tacy jak Randy Scheuneman, są wynajmowani, po to
            żeby narażać życie Amerykanów, na rzecz klientów zagranicznych, jest
            według Buchanan’a, klasycznym przykładem istniejącej korupcji
            demokracji amerykańskiej.

            Randy Scheuneman dostał 70,000 dolarów z funduszów kampanii
            wyborczej John’a McCain’a, żeby sprowokować uwikłanie USA w konflikt
            w Gruzji i podporządkować Tyflisowi Południową Osetię i Abchazję,
            oraz odmówić samostanowienia ludności tych krajów.

            Z sytuacji tej skorzystała Moskwa, ponieważ prowokacja, w której
            architektem był Randy Scheuneman, dała Rosji pretekst do okupacji
            portów Abchazji nad Morzem Czarnym, jako potencjalnych baz floty
            rosyjskiej, zwłaszcza na wypadek zagrożenia bazy w Sewastopolu, na
            Krymie leżącym na terytorium Ukrainy.

            Buchanan uważa, że obecnie widać na Kaukazie politykę interwencyjną
            neokonserwatystów, czyli „uzbrojonego domu wariatów” rządu Bush’a.
            Polityka ta nie zgadza się z wypowiedziami ministra obrony USA,
            Roberta Gates’s, cywilnego szefa Pentagonu. Gaters stwierdza, że USA
            starało się przez 45 lat unikać wojny przeciwko Rosji. Obecnie Gates
            zrobi wszystko, żeby wojna przeciwko Rosji nie zaczęła się w Gruzji


            Gates powołuje się na obietnicę Bush’a, że wojska amerykańskie nie
            będą walczyć o Gruzję przeciwko Rosjanom. USA może wyrażać sprzeciw,
            przeciwko okupacji rosyjskiej Osetii i Abchazji, oraz
            przygranicznego terenu Gruzji, ale nie jest w stanie z tego powodu
            rozpętać wojny przeciwko Rosji.

            Są to logiczne konkluzje w epoce nuklearnej i teraz trzeba zapytać,
            w jakim celu McCain, Barack Obama, Bush i kanclerz Niemiec, Frau
            Merkel, napierają, żeby przyłączyć Gruzję do NATO? Członkostwo
            Gruzji i Ukrainy w NATO zobowiązałoby USA do wplątywania się w
            zagrożenie wojenne, w z góry straconej sprawie, czego jednym z
            dowodów jest n. p. fiasko w Iraku.

            Okazuje się, że dwuosobowa firma Randy’ego Scheuneman’a, otrzymała
            od 2001 roku, 730,000 dolarów od Gruzji, Rumunii i Łotwy, w zamian
            za wprowadzenie tych państw do NATO. Dzięki ludziom takim jak Randy
            Scheuneman, Łotwa jest w NATO, co powoduje stałe zatargi z Moskwą z
            powodu dużej liczby etnicznych Rosjan, zamieszkujących Łotwę od
            czasów władzy Stalina, dzięki traktatowi o przyjaźni Moskwy i
            Berlina z 1939 roku.

            Jak pamiętamy, traktat ten były wywołany polską odmową na
            przyłączenie się do ataku Niemców i Japończyków na Związek Sowiecki.
            Polska wówczas również nie zgodziła się na przemarsz wojsk
            niemieckich w celu ataku Niemców na Sowiety, który to atak był
            głównym celem Hitlera. Polska nie tylko stanowiła fizyczną zaporę
            między Niemcami i Rosją, ale jednocześnie była pożądanym terenem
            ekspansji terytorialnej Niemiec.

            Teoretycznie USA i NATO jest zobowiązane bronić Łotwy na wypadek
            prowokacji n.p. walk Łotyszów z obywatelami łotewskimi rosyjskiej
            narodowości, oraz możliwej interwencji Rosji. W praktyce tak NATO
            jak i USA nie chce narażać się na wojnę nuklearną przeciwko Rosji,
            ale mimo tego, lobiści, tacy jak Randy Scheuneman, zarabiają wielkie
            sumy, szerząc obietnice bardzo wątpliwych gwarancji bezpieczeństwa
            dla państw, które dawniej stanowiły część imperium Stalina.

            Według Buchanan’a, curriculum Randy’ego Scheuneman’a jako
            aparatczyka „partii podżegaczy wojennych” („War Party”) jest bardzo
            obfite. Jest on jednym z autorów PNAC (Projektu Nowego Stulecia
            Amerykańskiego), którzy już od prezydenta Clinton’a, żądali najazdu
            na Irak, cztery lata przed prowokacją terrorystyczną i zburzeniem
            trzech wieżowców w Nowym Jorku w 2001 roku. Natomiast Randy
            Scheuneman przekazał rządowi Bush’a plan ataku na Irak, już w
            dziewięć dni po prowokacji 9/11.

            Randy Scheuneman był dyrektorem „Komitetu Oswobodzenia Iraku,”
            frontu propagandowego, który to front posługiwał się Ahamd’em
            Chalabi i innymi kłamcami, w celu dokonania ataku na Irak, dla dobra
            Izraela, według Zelikova, przewodniczącego komitetu badania
            prowokacji 9/11, oraz w celu rabunku paliwa, według Alen’a
            Greenspan’a, byłego prezesa banku centralnego USA. Według
            Buchanan’a, Randy Scheuneman reprezentuje neokonserwatystów w
            organizacji kampanii wyborczej McCain’a i jest wśród jego
            najbliższych doradców.

      • bmc3i Re: czy jak wygra obama to nie bedzie tarczy? 20.10.08, 10:59
        jorl napisał:

        > misza36 napisał:
        >
        > > ktos sie orientuje, podobno jest niechetny temu , a moze go neokoni
        > > odstrzela
        >
        > Nie odstrzela Obamy. Napuszcza Saako aby zaczal rozrabiac. I jak Rosja znowu na
        > Gruzje uderzy za to w CNN FOXach bedzie wycie agresywna Rosja i McCain w gore.
        > Bo bez tego nie ma szans. Obama prowadzi i tylko cos gwaltownego zmienic to
        > morze. Czyli wojna na Kaukazie.
        > Oczywiscie zalezy tez od Putina. Ale mysle ze Putinowi pasuje perspektywicznie
        > McCain bardziej. Bo bardziej jak Obama poddtopi USA. Mimo paru lat wiekszej
        > wrogosci Rosja-USA za kilka lat USA bedzie slabsza jakby wygral Obama.
        > Cos slychac o prowokacjach Gruzinow na Kaukazie. Wybory sa 4.11? To za tydzien
        > mala wojenka tam. Ostatnia szansa dla McCaina, przyjaciela Busha.
        > Pozdrowienia


        Ten post nalezy skopiowac, wyryc na spizowej tablicy, i powiesic w centralnym
        miejscu stolicy swiata, aby wszyscy mogli sie nim napawac i czerpac natchnienie,
        podczas podziwiania mauzoleum na Krasnoj Plaszczadi.
        • axx611 Re: czy jak wygra obama to nie bedzie tarczy? 19.10.08, 19:44
          Prosze panow. Tarczy nie bedzie i nie zalezy to w ogole od tego kto
          wygra wybory. Pentagon bedzie mial troche nizszy budzet ale nie
          wplynie to w ogole na zbrojenia USA w sensie jego imperialnej
          polityki. Tarcza jest niezwykle kosztowna a USA znalazly sie w
          ekonomicznym zalamaniu. Pieniedzy na zbrojenia niestety bedzie
          mniej a Rosja tak w ogole olala konfrontacje z zachodem a USA w
          szczegolnosci. Przemysl amerykanski w tym takze zbrojeniowy zostal
          powaznie ograniczony. Nowych inwestycji jak na lekarstwo i cala
          maszyna soldateski amerykanskeij nie posiada teraz nigdzie na
          swiecie odpowiedniego partnera do wyscigu zbrojen. Nie posiada i
          nie bedzie posiadac. Czasy zimnej wojny mozna juz powspominac jako
          cudowne lata rozwoju USA. Rosja juz jest inna. Niestety nie mozna
          jej zbombardowac. Nie mozna jest sprowokowac a w takich przypadkach
          moze odpowiedziec zdecydowanie i szybko(Gruzja). Prosze zwrocic
          uwage ze Europa Zachodnia i USA nie poruszaja tego tematu no moze
          tylko prezydent amator Polski ale jak wiadomo w ogole nie zostal
          nawet dopuszczony do dyskusji i cale spotkanie tak szumnie
          reklamowane o sprawach demokracji w Gruzji trwalo tylko ...2 minuty.
          Rowniez Gruzja nie bedzie czlonkiem NATO. Uzgodnil to Bush z Putinem
          podczas spotkania w Pekinie przypijajac drinkiem. Wlasnie
          rozpoczelismy akcje powiedzial do Busha z usmiechem na twarzy.
          Nie wiadomo co odpowiedzial Bush ale wypito wszystko co podano.
          Europa zamilczala ,nasz prezydent skompromitowal sie zupelnie a tak
          w ogole kiedy on wreszcie zrezygnuje.
          Wracajac do tematu. Tarczy nie bedzie. program zostal juz
          wykastrowany a jajec bedzie pozbawiony wkrotce i zrobi to ten kto
          bedzie prezydentem.Brakuje pieniedzy w kasie. A imperialne ambicje?
          Tutaj prezydent moze sobie skonsultowac z polska soldateska.
          • browiec1 Re: czy jak wygra obama to nie bedzie tarczy? 19.10.08, 22:48
            No Putin sie owszem usmiechal,ale bylo to na poczatku walk,kiedy
            jeszcze nie znal skutkow rosyjskiego ataku.A takim skutkiem moze byc
            wlasnie Gruzja w NATO. Co do tarczy - to widac nawet Rosjanie dali
            sobie z tym siana a tylko tu jeszcze niektorzy czuja podniecenie z
            tego powodu.
            wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80625,5826691,Rosja_nie_planuje_atakow_jadrowych_na_Polske.html
            Poza tym Rosja zajmuje sie wazniejszymi sprawami:)
            wiadomosci.onet.pl/1846216,12,putin_bedzie_sledzil_swojego_psa,item.html
            No i prosilbym o jakies przyklady tego "imperialnego snu" naszej
            armii.
            • maxikasek Re: czy jak wygra obama to nie bedzie tarczy? 20.10.08, 10:33
              Tak naprawdę w kwesti bezpieczeństwa narodowego, niezależnie od opcji, żaden
              prezydent USA się nie róznił w poglądach zbytnio. Żaden nie będzie chciał się
              tłumaczyć, że zaniedbał bezpieczeństwo obywateli. Tarcza będzie, choć pewnie jej
              budowa przeciągnie sie w czasie. Ale Amerykanie mają 25 lat zanim Iran (chyba,
              że Rosja mu bardziej pomoże) będzie w stanie zbudowac coś sensownego do
              przenoszenia ładunku, jak i sam ładunek.
              Co do budżetu Pentagonu to bym się nie martwił. Jak USa zmniejszy swoje
              zaangażowanie w Iraku (gdzie sytuacja się normuje) i zepchnie Afganistan na UE
              (wtedy wszystko padnie tam na pysk ;-))- to trochę zaoszczędzi.
    • hitlerowiec_molotow Re: czy jak wygra obama to nie bedzie tarczy? 20.10.08, 12:54
      misza36 napisał:

      > ktos sie orientuje, podobno jest niechetny temu , a moze go neokoni
      > odstrzela

      Bedzie, i to bez zdnego ustrzelania.
      Zaden prezydent (chocby nawet chcial, a Obama wcale nie chce) nie utraci
      programu na ktory wydano juz dziesiatki miliardow dolarow. To najdrozszy program
      w historii USA, drozszy nawet od projektu Manhattan.

      Poza tym, ustrzeliloby go amerykanskie spoleczenstwo, ktore - jak pokazuja
      sondaze - w ponad 80% popiera budowe systemu BMD.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka