being28 22.10.03, 16:27 Kiepawo z ruchem tutaj u nas. PPSz, Sten, moze Tommygun? Zapraszam do dyskusji!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
dreaded88 Re: Najlepszy pm 2 wojny to... 22.10.03, 17:11 MP-43. Powiecie, że to nie pm? Rozwińcie sobie nazwę :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ed Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.unicity.pl / 192.168.115.* 22.10.03, 18:18 dreaded88 napisał: > MP-43. Powiecie, że to nie pm? Rozwińcie sobie nazwę :-) Ta nazwa to dla zmylenia Hitlera ;-). A tak na poważnie, to był to klasyczny "assault rifle" world.guns.ru/assault/as51-e.htm Co do pm-ów postawiłbym na MP-40 Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Najlepszy pm 2 wojny to... 22.10.03, 18:30 Toż wiem, ale i tak był lżejszy niż Suomi z większymi magazynkami :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Słoju Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.tele2.pl 23.10.03, 09:56 O co chodzi z tą fobią Hitlera dotyczącą MP43, nic o tym nie słyszałem? pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Najlepszy pm 2 wojny to... 23.10.03, 17:14 Chodziło zdaje się o to, że Adolf zdecydowanie zabraniał wprowadzania do uzbrojenia indywidualnej broni strzeleckiej na amunicję inną niż Para i Mauser. Oznaczenie MP miało sugerować, że jest to zwykły pm 9mm... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grg Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 23.10.03, 11:36 Gość portalu: Ed napisał(a): > > MP-43. Powiecie, że to nie pm? Rozwińcie sobie nazwę :-) > > Ta nazwa to dla zmylenia Hitlera ;-). A tak na poważnie, to był to > klasyczny "assault rifle" Nazwa "karabin szturmowy" (StG) zostala wymyslona przez Adolfa jak wynalazek zobaczyl, wczesniej to byl MP. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRvUngern-Sternber Mors oczywiscie. IP: *.bg.am.lodz.pl 22.10.03, 18:10 Pod wzgletem technologicznym.Bo oczywiscie pod wzgledem praktycznym sten byl najlepszy.Mozna go bylo zrobic nawet w stodole... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: Mors oczywiscie. IP: *.3w.pl 22.10.03, 19:20 Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a): > Bo oczywiscie pod wzgledem praktycznym sten byl > najlepszy.Mozna go bylo zrobic nawet w stodole... To może krok dalej w te sama strone, amerykanski M3A1. Jeszcze prostszy a i chyba wygodniej zbudowany, z magazynkiem od dolu i skladaną kolbą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRvUngern-Sternber Re: Mors oczywiscie. IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 23.10.03, 12:59 Ale probowal go ktos robic w konspiracji???Bo to najlepszy sprawdzian czy rzeczywiscie jest prosty??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SJS Re: Mors oczywiscie. IP: 62.233.141.* 23.10.03, 13:14 tak i to kilka tysięcy sztuk Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRvUngern-Sternber Re: Mors oczywiscie. IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 23.10.03, 13:37 Ale dlaczego w takim razie podzimie wolalo robic steny i to one przeszly do legendy??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asimo2 Re: Mors oczywiscie. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.03, 15:23 mors był dosyć skomplikowany technologicznie, w przeciwieńdstwie do stena a poza tym chyba byłby problem z dokumentacją, ponadto przd II WŚ wyprodukowano jedynie ok. 50 sztuk morsa i mało kto w ogóle o nim wiedział dosyć powiedzieć że pierwszy egz. do polskiego muzeum trafił w latach 80tych z ... moskwy tak więc nie możnabyło jak w przypadku stena rozebrac pm-a na części i go skopiować pozdrowienia Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Mors oczywiscie. 23.10.03, 17:25 Raz, że podziemiem w Europie opiekowali się Brytyjczycy. Dwa - M3 był na amunicję 11.43 mm, wersja A1, możliwa do konwersji na 9 mm (zresztą z magazynkami Stena) pojawiła się dopiero w 1944. Mors był fajny, szczególnie ten patent z wyrzucaniem wystrzelanego magazynka i zatrzymywaniem się zamka w tylym położeniu. Jednak takie rzeczy jak wymienna lufa i hydropneumatyczny opóźniacz służący redukcji szybkostrzelności raczej by wyleciały przy masowej produkcji, w ramach upraszczania i potaniania. Vide Thompson - od M1928A1 z wyszukanym zamkiem półswobodnym do prymitywnej wersji M1A1 z zamkiem swobobnym i stałą iglicą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRvUngern-Sternber Re: Mors oczywiscie. IP: *.man.lodz.pl / *.man.lodz.pl 24.10.03, 13:42 Ano wiec odpowiedz jest prosta.Byl duzo pozniejszy a w 1944 to juz nie byl podziemiu potrzebny poniewaz praktycznie cala Europa byla wyzwolona lub okupowana przez komune.To tylko sowieci staneli na Wisle ale latwo mogli dojsc do Odry.Czyli nie dosc ze bron musi byc dobra to jeszcze na czas. Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Mors oczywiscie. 24.10.03, 16:38 dreaded88 napisał: > Mors był fajny, szczególnie ten patent z wyrzucaniem wystrzelanego magazynka i > zatrzymywaniem się zamka w tylym położeniu. Jednak takie rzeczy jak wymienna > lufa i hydropneumatyczny opóźniacz służący redukcji szybkostrzelności raczej by > > wyleciały przy masowej produkcji, w ramach upraszczania i potaniania. Zapewne wyleciałby również ów tajemniczy jednonogi dwójnóg, którego sensu dociec nie sposób... Swoją drogą wypada chyba żałować, że zamiast w pocie czoła rodzić Morsa nie kupiono po prostu licencji na Suomi kilka lat wcześniej. Rozumiem, że chodziło o dumę (Polacy nie gęsi i swój peem mają), ale przecież nikt nie zabraniał produkować licencyjnego pm i jednocześnie pracować nad własną konstrukcją; chyba dysponując masowymi doświadczeniami byłoby nawet łatwiej? Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Mors oczywiscie. 25.10.03, 16:00 Może nawet niekoniecznie licencję na Suomi, która mogła być niezbyt wygodna (Szwedzi akurat takową mieli i z tego co przeczytałem, nie byli nadmiernie zachwyceni) co kilka tysięcy gotowych egzemplarzy - we wczesnych latach 30. mało komu śniło się szersze zastosowanie pmu, zresztą ten typ mało nadawał sie do naprawdę masowej produkcji. Przy okazji - ciekaw jestem, jak wyglądała kwestia technologii produkcji Morsa (pewnie niestety obróbka skrawaniem) i jak by się kształtowała cena nawet nieco uproszczonej wersji w większej serii. Pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sjs Re: Mors oczywiscie. IP: 62.233.141.* 26.10.03, 10:00 te podstawki miały sens! z takiej broni naprawdę można było strzelac skutecznie a więc celnie i z zachowaniem odpowiedniej energii pocisku na 400m, w przeciwieństwie do całych powojennych czasów zwanych "epoka kamienia łupanego" ci przedwojenni decydenci to byli ludzie z głową, decyzja o własnym pistolecie zapadła na podstawie analizy osiągów współczesnych ich pistoletów maszynowych i ceny za licencję, wyszło że trzeba samemu i Mors miał - także dzieki inteligencji zarówno konstruktorów jak i decydentów po niewielkich poprawkach - gwarancję zakasowania tych co używali i Niemcy i Rosjanie, Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: Mors oczywiscie. 26.10.03, 10:55 Gość portalu: sjs napisał(a): > te podstawki miały sens! z takiej broni naprawdę można było strzelac skutecznie > > a więc celnie i z zachowaniem odpowiedniej energii pocisku na 400m, Nie jestem przekonany. W końcu pm to raczej broń do walki z bliska a nie do walnięcia się w okopie i szycia długimi seriami po nacierających tyralierach. Zresztą w końcu wszystkie pozostałe pm świata doskonale sobie jakoś bez podpórek radziły... > w > przeciwieństwie do całych powojennych czasów zwanych "epoka kamienia łupanego" > ci przedwojenni decydenci to byli ludzie z głową, decyzja o własnym pistolecie > > zapadła na podstawie analizy osiągów współczesnych ich pistoletów maszynowych i > > ceny za licencję, wyszło że trzeba samemu i Mors miał - także dzieki > inteligencji zarówno konstruktorów jak i decydentów po niewielkich poprawkach - > > gwarancję zakasowania tych co używali i Niemcy i Rosjanie, Dla ścisłości, Rosjanie jeszcze wtedy nie używali (pierwszym seryjnym był PPD skopiowany z Suomi juz po "wojnie zimowej") ;-) A co do porównania z MP-38 czy MP-40, to z całym szacunkiem dla Morsa, już była zupełnie nowa generacja. Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: Mors oczywiscie. IP: *.3w.pl 26.10.03, 15:23 Gość portalu: sjs napisał(a): > te podstawki miały sens! z takiej broni naprawdę można było strzelac skutecznie > > a więc celnie i z zachowaniem odpowiedniej energii pocisku na 400m, Szczerze mówiąc bardzo w to wątpię. Tzn. energii starczy z całą pewnością, tu masz 100% racji. Taki pocisk moze zabic czy zranic jeszcze na 600-700 m. Natomiast trafienie z takiej odleglosci jest kwestią czystego przypadku. Wg mnie 400 m dla 9 Para to jest stanowczo za daleko. Dla kazdej innej broni na ten nabój podawana jest donosnosc skuteczna 150-200 m i nie rozumiem czemu Mors mialby miec az 2x wiekszą. Nie mial szczególnie dlugiej lufy, mial swobodny zamek jak na pm przystało...? Jakby sie dalo z 9 Para wycisnąc 400 m to po co by wszyscy wymyslai naboje posrednie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SJS Re: Mors oczywiscie. IP: 62.233.141.* 26.10.03, 19:16 nawet niewielki wzrost długości lufu oraz zmniejszenie ciężaru pocisku /amunicja polska miała o pół grama lżejsze pociski/ plus ciężka , bardzo stabilna lufa /nie występowałe charakterystyczne dla PPSzy pęcznienie lufy/ oraz podpórka umożliwiała prowadzenie ognia na odległościach 400-500m poniżej fragment osiągów: ze strony www.lo2.olsztyn.pl/historia/rp2/Wojsko/Uzbrojenie/Strzelecka/Mors.html z odległości 300 m pocisk przebijał drzewo o grubości 13 cm, a z odległości 600 m - grub. 7 cm, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: BRvUngern-Sternber Daj spokoj omin to bo smierdzi. IP: *.bg.am.lodz.pl 27.10.03, 18:40 Gosciu nie ma pojecia a wypowiada sie na wszystkie tematy.Zauwaz jakie bzdury pisze i ze ja w ogole mu nie odpowiadam.Ja juz to przecwiczylem.Niech sobie pogada z kolesiami z klubu milosnikow ZSRR.Niepotrzebnie tylko tracisz czas. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Bez przesady 27.10.03, 16:49 A ile wynosi wierzchołkowa toru pocisku 9 mm na 200 m? Chyba ponad 1.5 m. Na 400 m będzie dużo wyższa. Strzelanie balistyczne ogniem pojedynczym z celowaniem z pmu na duże odległości zupełnie mija się z celem, seriami to już w ogóle... Morsowi, mającemu dawać intensywny ognień w walce na bliskie odległości podpórka była tak potrzebna jak niektórym pistoletom samopowtarzalnym celowniki na 500 metrów - gadżet i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: Mors oczywiscie. IP: *.3w.pl 25.10.03, 02:22 dreaded88 napisał: > Mors był fajny, szczególnie ten patent z wyrzucaniem wystrzelanego magazynka i > zatrzymywaniem się zamka w tylym położeniu. To pierwsze to wcale nie wiem czy jest do konca dobry pomysł. Amerykański M1 Garand mial cos w tym stylu, po ostatnim strzale wyrzucał ten swoj ładownik. Rozwiązanie to bylo niekiedy krytykowane, jako ze w pewnych sytuacjach dzwiek wyrzucanego ladownika moze zdradzić przeciwnikowi ze uzytkownik wlasnie jest bez naboi. To drugie, zamek w tylnym polozeniu po ostatnim strzale, jest dosyc czesto stosowane w broni automatycznej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwiadowca Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: 195.117.179.* 22.10.03, 19:55 M3A1 (juz bez tej kretynskiej korby ;-) i Sten Mk. 3. Tanie, latwe w produkcji, wystarczajaco dobre. Swietnie odpowiadaja definicji PM z 2 ws., ktora glosi, ze jest to rura, w ktore porusza sie z grubsza obrobiony cylinder pelniacy role zamka. Do tego lufa, proste przyrzady celownicze i chwyty umozliwiajace naprowedzenie broni mniej wiecej w kierunku celu ;-) Ale i tak najpiekniejszy jest Tommygun, wersja M1928A1 :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kubeł Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.uwoj.wroc.pl 23.10.03, 09:05 hej hej a przeróba stena - ergo - błyskawica? o ile pamietam magazynek miała u dołu. i rzeczywiscie w stodole sie to montowało Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.3w.pl 23.10.03, 10:56 Hej Gość portalu: Kubeł napisał(a): > a przeróba stena - ergo - błyskawica? o ile pamietam magazynek miała u dołu. > i rzeczywiscie w stodole sie to montowało Jesli właczamy do konkurencji wynalazki, samorobki i prototypy to jesli juz chcesz przeróbki Stena to raczej niemiecki MP3008. Blyskawica byla jednak juz troche przesadnie prosta, dosyc niebezpieczna w uzytkowaniu. Odpalała (seriami! :) )przy upadku, czasem gubila magazynek. To oczywiscie tez i wynik niskiej jakosci produkcj w warunkach chalupniczych. Z samorobek niezle wygląda Bechowiec zrobiony przez Henryka Strąpocia z Batalionów Chlopskich (stąd nazwa) wygląda no powiedzialbym profesjonalnie, troche dziwnie jest umieszczona sprezyna zamka, wokól lufy i sie podgrzewa no ale jak na samouka to gosc naprawde ladnie zrobil. A z wynalazków to ja bym postawił na taki brytyjsko-polski prototyp MCEM ileś (ich tam cala seria byla) taki maly, z magazynkem w chwycie i dokladaną kolbą- kaburą. W zasadzie poza paroma szczególami, to i teraz by sie prawie ze nadawal Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Najlepszy pm 2 wojny to... 23.10.03, 17:19 Gość portalu: Speedy napisał(a): > Z samorobek niezle wygląda Bechowiec zrobiony przez Henryka Strąpocia z > Batalionów Chlopskich (stąd nazwa) wygląda no powiedzialbym profesjonalnie, > troche dziwnie jest umieszczona sprezyna zamka, wokól lufy i sie podgrzewa no > ale jak na samouka to gosc naprawde ladnie zrobil. Do tego Bechowiec strzelał chyba z zamka zamkniętego, zupełnie jak HK UMP czy Spectre Model 4 :-) > A z wynalazków to ja bym postawił na taki brytyjsko-polski prototyp MCEM ileś > (ich tam cala seria byla) taki maly, z magazynkem w chwycie i dokladaną kolbą- > kaburą. W zasadzie poza paroma szczególami, to i teraz by sie prawie ze nadawal Twórcą był niejaki Stefan Podsękowski jeśli się nie mylę. BTW - podobieństwo do tej konstrukcji przodków UZI - czeskiej serii vz.23 itp. jest zastanawiające, zresztą w MCEMie zamek też teleskopowo nachodził na lufę (a w tych czeskich pmach cyferki po "vz." to raczej nie rok opracowania). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.3w.pl 24.10.03, 01:33 dreaded88 napisał: > > Do tego Bechowiec strzelał chyba z zamka zamkniętego, zupełnie jak HK UMP czy > Spectre Model 4 :-) Ale przyznasz ze w zasadzie to akurat w nim było zbędne...:) (chociaz w sumie może niepotrzebnie czepiam sie, on byl maly i lekki dosyc, moze ze swobodnym zamkiem by tak latał ze nie daloby sie go utrzymac) >BTW - podobieństwo do > tej konstrukcji przodków UZI - czeskiej serii vz.23 itp. jest zastanawiające, Oni mogli nawet razem pracowac z Czechami, w Anglii bylo wielu czeskich konstruktorów > zresztą w MCEMie zamek też teleskopowo nachodził na lufę (a w tych czeskich > pmach cyferki po "vz." to raczej nie rok opracowania). Dokladnie, te pistolety wz23 i 25 są z ok. 1947-48 r. UZI rzeczywiscie nieco je przypomina, ale one mialy komore zamkową z kawalka rury a UZI szkielet tloczony z blachy. Pod tym wzgledem przypomina inny czeski pm. ZK476 wlasnie tez tloczony, z magazynkiem w chwycie Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Najlepszy pm 2 wojny to... 25.10.03, 16:06 Gość portalu: Speedy napisał(a): > Ale przyznasz ze w zasadzie to akurat w nim było zbędne...:) (chociaz w sumie > może niepotrzebnie czepiam sie, on byl maly i lekki dosyc, moze ze swobodnym > zamkiem by tak latał ze nie daloby sie go utrzymac) Dysponujesz może jakimiś konkretnymi danymi technicznymi tej broni albo dobrą fotką? > > > zresztą w MCEMie zamek też teleskopowo nachodził na lufę (a w tych czeskic > h > > pmach cyferki po "vz." to raczej nie rok opracowania). > > Dokladnie, te pistolety wz23 i 25 są z ok. 1947-48 r. > UZI rzeczywiscie nieco je przypomina, ale one mialy komore zamkową z kawalka > rury a UZI szkielet tloczony z blachy. Pod tym wzgledem przypomina inny czeski > pm. ZK476 wlasnie tez tloczony, z magazynkiem w chwycie Nie wiem na ile wiarygodna jest powszechnie podawana genealogia UZI, ale wg niej niejaki Uziel Gal miał dostęp też do ZK 476, poza 23 i 25 oczywiście. Z tymi pmami jest związana zresztą dość ciekawa historia (obok produkcji w RPA jako Sanna 77) - kiedyś oglądałem jakiś materiał dotyczący którejś z przygotowywanych przez CIA próby zamachu na Castro, jednym z narzędi miały być właśnie socjalistyczne, czeskie pmy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.3w.pl 26.10.03, 00:41 Hej dreaded88 napisał: > Dysponujesz może jakimiś konkretnymi danymi technicznymi tej broni albo dobrą > fotką? Na pewno jest 1 czy 2 w MWP w Warszawie. Postaram sie znalezc fotke w jakiejs ksiazce, jak mi sie uda to ci moge wyslac na priva, OK? Dane to trudno powiedziec czy gdzies bedą ale postaram sie. > > Nie wiem na ile wiarygodna jest powszechnie podawana genealogia UZI, ale wg > niej niejaki Uziel Gal miał dostęp też do ZK 476, poza 23 i 25 oczywiście. Z pewnoscią miał, gdyz w tym okresie byla dosc bliska wspolpraca wojskowa Czechoslowacji i Izraela w budowie :) eksportowali tam rozmaitą broń i z pewnoscią te pm-y wz 23/25 i inne też Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grg Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 23.10.03, 11:28 being28 napisał: > Kiepawo z ruchem tutaj u nas. > > PPSz, Sten, moze Tommygun? Z tych 3 to Tompson :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SJS Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: 62.233.141.* 23.10.03, 13:11 najlepszy bo: - najtańszy, - najbardziej niezawodny, - najbezpieczniejszy dla strzelającego, - najskutecznieszy, - o największym zasiegu skutecznym, - najodpornieszy na błoto, mróz, - najbardziej ergonomiczny, więc jakie kryteria przyjąć? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kubeł Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.uwoj.wroc.pl 23.10.03, 15:45 też w sumie chgciałem o to samo zapytać:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trizub Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.mitre.org 23.10.03, 18:29 zostaje tylko PPSz!!! za rodinu, za stalinu,wpieriod wpieriod !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grg Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 23.10.03, 19:55 Gość portalu: SJS napisał(a): > najlepszy bo: > - najtańszy, > - najbardziej niezawodny, > - najbezpieczniejszy dla strzelającego, > - najskutecznieszy, > - o największym zasiegu skutecznym, > - najodpornieszy na błoto, mróz, > - najbardziej ergonomiczny, > więc jakie kryteria przyjąć? - najfajniejszy - najlepiej wygladajacy - stosunek ceny do wartosci - najniebezepieczniejszy dla ostrzeliwanego ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
ytoraj Re: Najlepszy pm 2 wojny to... 24.10.03, 12:04 Im mniej danych tym lepsza dyskusja:) Moze poronanie ze wzgledu na kaliber, skutecznosc? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwiadowca Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.marwit.gliwice.pl 24.10.03, 12:08 ytoraj napisał: > Im mniej danych tym lepsza dyskusja:) > > Moze poronanie ze wzgledu na kaliber, skutecznosc? Sila rzeczy wszystkie PM mialy mniej wiecej podobny zasieg skuteczny, skutecznosc tez porownywalna. Oczywiscie powyzsze twierdzenie nie dotyczy PM strzelajacych nabojami takimi jak np. 7.65 Browning, np. Scorpion. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sjs Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: 62.233.141.* 26.10.03, 09:52 z tym zasięgiem to nie całkiem tak, nawet jeśli strzelały podobnymi nabojami to jeszcze o zasięgu decydowała długość lufy i stabilnosć broni, nie przez przypadek dodawano do pistoletów maszynowych dwójnogi i czy podstawki teleskopowe, nabój 9 Para jest groźny w dalszym ciągu na około 400 metrach lecz to że na tej odległości zabija nie znaczy że warto na takie odległości prowadzic ogień jeśli rozrzut powoduje, że trafia się we wszystko oprócz celu, przykładm edobrej broni na 9 Para jest czeski zk który był produkowany chyba 12 lat, przed wojną, podczas i po i on miał parametry prawie bliźniacze do Morsa - był przewidziany do strzelania przynajmniej do400 m Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwiadowca Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.marwit.gliwice.pl 26.10.03, 18:51 Te 400 m to gruba przesada. Wez pod uwage wierzcholkowa toru pocisku. Im wiekasza tym wiekszy wplyw na celnosc ma blad w nastawieniu celownika na odleglosc. Do ok. 200 m jeszcze jako tako to wychodzi, powyzej trzebaby skalowac celownik bardzo gesto i chyba stosowac dalmierz do pomiaru odleglosci ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sjs Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: 62.233.141.* 26.10.03, 19:22 jak wiesz w Afganistanie z odległości około 2200m zlikwidowano stanowislo karabinu maszynowego chociaż z tych karabinów z których do niego strzelano przewidywany zasięg to 1200-1500m, nie wiem jaka była wierzchołkowa pocisków bo jesłi mnie pamięć nie myli to już na odległości 1500m to chyba powyżej 6m wychodzi, ale skoro Morsa w warunkach instytutu sprawdzano to tym przedwojennym należy wierzyć Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwiadowca Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.marwit.gliwice.pl 26.10.03, 20:47 W warunkach laboratoryjnych wszystko wychodzi ladnie. szczegolnie wtedy, gdy przeprowadzajacemu proby zalezy na dobrym rezultacie... Ktos juz to rzucil - skoro da sie w praktyce strzelac 9 mm PARA na 400 m, to po co ta cala zabawa z nabojami posrednimi?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sjs Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: 62.233.141.* 26.10.03, 21:55 a co z tym dystansem od 400 do 700m? tylko pośredni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.3w.pl 26.10.03, 22:16 Gość portalu: sjs napisał(a): > jak wiesz w Afganistanie z odległości około 2200m zlikwidowano stanowislo > karabinu maszynowego chociaż z tych karabinów z których do niego strzelano > przewidywany zasięg to 1200-1500m, nie wiem jaka była wierzchołkowa pocisków > bo jesłi mnie pamięć nie myli to już na odległości 1500m to chyba powyżej 6m > Zapewne zdajesz sobie sprawe ze wierzcholkowa toru to jeszcze nie wszystko (podejrzewam ze dla 12,7x99 i 2 km bedzie miala wiecej, ze 20 m) choc lepiej jak pocisk leci po bardziej plaskim torze to na 2000 m trudno byloby to zrobic. W ogole porownywanie dlugiego i ciezkiego pocisku 12,7 z lekkim krotkim i 2x wolniejszym pistoletowym uwazam za niecelowe, one sie za bardzo roznią zeby to mialo sens. A co do tego strzalu w Afganistanie padl on wlasnie z powtarzalnego kb McMillan 12,7 mm. W reklamach innego takiego karabinu, (samopowtarzalny Barret 82), podawana była wielkosc rozrzutu pół tysiecznej czyli dla 2 km bylby to 1 m. A powtarzalny MacMillan powinien byc celniejszy od Barreta z krotkim odrzutem lufy. Dobrze byloby znalezc wartosci takiego rozrzutu dla jakiejs broni 9 Para ale dla 400 m z pewnoscią bedzie trudno :( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zbigi Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.icpnet.pl 27.10.03, 02:04 > powtarzalnego kb > McMillan 12,7 mm tak googlam i nie moge nic o tym karabinie znalesc moze wy cos o nim wiecie - dane techniczne; oceny urzytkownikow?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grg Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 24.10.03, 16:31 ytoraj napisał: > Im mniej danych tym lepsza dyskusja:) > > Moze poronanie ze wzgledu na kaliber, skutecznosc? To ja bym powiedzial .45 z Thompsona, chociaz Pepesze mialy wieksza szybkostrzelnosc ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SJS Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: 62.233.141.* 24.10.03, 17:41 o tak! magazynek PPSZy 71 naboi starczał na około 3 sekundy strzelania, czyli jeśłi miał przy sobie żołnierz nawet trzy takie bębny to łącznie z wymiana magazynków starczało mu na minutę wojowania Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.3w.pl 25.10.03, 02:39 Gość portalu: SJS napisał(a): > o tak! magazynek PPSZy 71 naboi starczał na około 3 sekundy strzelania, czyli > jeśłi miał przy sobie żołnierz nawet trzy takie bębny to łącznie z wymiana > magazynków starczało mu na minutę wojowania Jak dobrze policzyc to raczej kolo 4 s. I nie jest to wcale zle wiekszosc pm miala cos kolo tego. Duza szybkostrzelnosc teoretyczna tez ma swoje zalety. Wszystkie pociski w krotkiej serii lecą blisko siebie co zwieksza prawdopodobienstwo trafienia. I podnosi nam tez szybkostrzelnosc praktyczną no co jest miłe raczej. Oczywiscie lepiej byloby jakby jeszcze byl tam ogranicznik dlugosci serii no ale nie wymagajmy za wiele od Rosjan... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erczy Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 25.10.03, 17:35 Ale problem polegał właśnie na tym, że cholernie trudno jest ograniczyć długość serii przy dużej szybkostrzelności. W rezultacie kule "rozbiegały się" na wszystkie strony za wyjątkiej tej, do której celowano. Znam to ze swego doświadczenia. W LWP (dawno temu), żeby zaliczyć strzelanie z PPSz (tego z 30- nabojowym magazynkiem, podłużnym) należało w celu umieścic 3 (słownie trzy) kule z 12-stu (słownie dwunastu). I nie chodziło tu o trafienie w 10-kę, 9-kę lub coś takiego - po prostu należało trafić w tarczę z odległości 50 m. W ogóle pm-y to broń do walki w mieście lub w okopach czyli tam, gdzie celowanie jest ... niecelowe))), ale w polu zawsze lepszy był i bedzie karabin, zwłaszcza automatyczny Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grg Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 28.10.03, 08:43 Gość portalu: SJS napisał(a): > o tak! magazynek PPSZy 71 naboi starczał na około 3 sekundy strzelania, czyli > jeśłi miał przy sobie żołnierz nawet trzy takie bębny to łącznie z wymiana > magazynków starczało mu na minutę wojowania Pytanie teoretyczne: czy w ciagu tych 3 sekund z 3 metrow mozna bylo Niemca np. przeciac na pol? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pzl Szmaiser ?! IP: 213.77.80.* 25.10.03, 20:27 Spotkałem sie z ta nazwa i zawsze ja kojazyłem z MP. Juz wiem ze błedniem, ale w takim razie co to za sprzet. Moze mi ktos napisze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Flieger Re: Szmaiser ?! IP: *.b.pppool.de 25.10.03, 21:33 Gość portalu: Pzl napisał(a): > Spotkałem sie z ta nazwa i zawsze ja kojazyłem z MP. > Juz wiem ze błedniem, ale w takim razie co to za sprzet. > Moze mi ktos napisze. Schmeisser to popularne, ale zupelnie bledne okreslenie na MP38 i MP40 konstrukcji Heinricha Vollmera, a produkowane w zakladach Erma. Hugo Schmeisser nie ma nic wspolnego z powstaniem tej konstrukcji (poza tym, ze jego zaklady pozniej rowniez produkowaly te pistolety). Tak jak Spandau (wlasciwie MG34 albo 42), Me-109 (wlasciwie Bf 109), albo AK-47 (wlasciwie AK :-) radosna tworczosc zachodnich znawcow :-) POzdr. F. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pzl Re: Szmaiser ?! IP: 213.77.80.* 26.10.03, 11:29 Wielkie dzieki. Teraz juz wszystko rozumiem. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Pyt. do Fliegera 27.10.03, 17:03 A potrafisz skojarzyć z jakąś bronią określenie "geschnauz" lub "geschnautz"? Spotkałem je w "Zapomnianym żołnierzu" Sajera i odnosiło się do dużej broni maszynowej, służącej też fakultatywnie do zwalczania czołgów (czyli kaliber chyba min. 20 mm). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Flieger Re: Pyt. do Fliegera IP: *.d.pppool.de 27.10.03, 19:17 dreaded88 napisał: > A potrafisz skojarzyć z jakąś bronią określenie "geschnauz" lub "geschnautz"? Geschütz to po prostu dzialo > Spotkałem je w "Zapomnianym żołnierzu" Sajera i odnosiło się do dużej broni > maszynowej, służącej też fakultatywnie do zwalczania czołgów (czyli kaliber > chyba min. 20 mm). NIe czytale, wiec nie znam kontekstu. Podejzewam, ze to rodzaj przenosni lub zargonu, jak spluwa, armata, czy gnat :-) Pozdr. F. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: Pyt. do Fliegera 28.10.03, 16:57 Hmm, możliwe, zważywszy na to, że wojak dywizji Grossdeutschland Sajer niezbyt dobrze znał niemiecki, do czego zresztą sam się bez bicia przyznaje. Dzięki, pozdr. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Najlepszy 26.10.03, 19:41 Najlepszy to Pepesza - niezniszczalna, prosta, niezawodna z dużym magazynkiem. Najładniejszy Tompson wzór 1928A1 z pionowym przednim chwytem i magazynkiem bębnowym na 100 nabojów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sjs Re: Najlepszy IP: 62.233.141.* 26.10.03, 22:01 pPSza? bardzo czy wręcz wyjątkowo czaso i energochłonna w produkcji, duża liczba wypadków samopostrzeleń - tylko w kwietniu 45 roku były to setki żołnierzy, broń do użytku w dzień bo w nocy w ciemnościach ni diabła nie można było załadowac nabojami tego bębnowego magazynka, fatalne lufy, fatalnie chłodzone, fatalne zabezpieczenie przed przypadkowym strzałem,źle dobrany nabój więc złom poza konkurencją, chyba, że pierwsze miejsce w tekstach piosenek się liczy lub w konkurencji - jak broń dla źle wyszkolenego żołnierza który warunkach boju powinien przeżyć około pięciu minut Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Ostatnie zdanie to kwintesencja. 26.10.03, 22:26 To była idealna broń dla przygłupiego, niewykształconego Iwana który miał z okrzykiem URRRA zdobyć wioskę. Na nic innego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Flieger Re: Najlepszy IP: 212.6.124.* 27.10.03, 07:59 Gość portalu: sjs napisał(a): Obawiam sie , ze pomyliles peemy. > pPSza? bardzo czy wręcz wyjątkowo czaso i energochłonna w produkcji, Technologicznosc pepeszy byla zadowalajaca. Odkowki, wypraski, sztancowanie, mala ilosc obrobki skrawaniem. Gdyby bylo inaczej, nie wyprodukowanoby 5 milionow egzemplazy. > duża > liczba wypadków samopostrzeleń - tylko w kwietniu 45 roku były to setki > żołnierzy, > fatalne zabezpieczenie przed przypadkowym strzałem Chyba tylko z glupoty uzytkownika. Pepesza miala znacznie lepsze zabezpieczenia, niz MP38, o Stenie juz nie wspominajac. > broń do użytku w dzień bo w nocy w ciemnościach ni diabła nie można było > załadowac nabojami tego bębnowego magazynka, IMHO przy ladowaniu magazynku wzrok jest najmniej potrzebnym zmyslem. Chyba, zeby trafic reka do torby z nabojami. > fatalne lufy, W czym fatalne, ze chromowane i trwale? ;-) > fatalnie chłodzone, No chlodnicy wodnej to pepesza nie miala :-) Natomiast oslona lufy byla pod wzgledem chlodzenia OK. > ,źle dobrany nabój ??? > więc złom > poza konkurencją, Zlom to Sten i Chauchaut. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SJS Re: Najlepszy IP: 62.233.141.* 27.10.03, 09:10 oj nie pomyliłem, - juz w 43 Rosjanie zorientowali się, że jest to broń zbyt czasochłonna w produkcji stad pomysł na PPS dla wyprodukowania którego trzeba było połowę tego czasu co na PPSzę, - argument w przypadku ZSRR że dobra PPSza bo wyprodukowali 5 mln egzemplarzy świadczy o całkowitej nieznajomości realiów tego cudaczengo tworu państwowego w którym zapdały tak bzdurne , tak polityczne decyzje że ekonomia to jedynie miała wytłumaczyć kolejne zawiłe zakręty nieprzewidywalnych wydarzeń które jednak nastapiły, - w PPSzy zaczep blokujący rączkę zamka zarówno w przednim jak i tylnym położeniu był tak fatalny, że źle czy dobrze wyszkolony żołnierz tu nic nie mógł zdziałać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Flieger Re: Najlepszy IP: 212.6.124.* 27.10.03, 09:46 Gość portalu: SJS napisał(a): > oj nie pomyliłem, > - juz w 43 Rosjanie zorientowali się, że jest to broń zbyt czasochłonna w > produkcji stad pomysł na PPS dla wyprodukowania którego trzeba było połowę > tego czasu co na PPSzę, > - argument w przypadku ZSRR że dobra PPSza bo wyprodukowali 5 mln Argumentujac w ten sposob mozna by powiedziec, ze sztuka zlomu o nazwie Sten byla jeszcze lepsza, bo tansza, a system proca + kamienie i tak wszystkie powyzsze kosztami produkcji bije. Ale nie o to chodzi. Poza tym Pepesza i tak byla bardziej technologiczna od Morsa :-> > - w PPSzy zaczep blokujący rączkę zamka zarówno w przednim jak i tylnym > położeniu był tak fatalny, że źle czy dobrze wyszkolony żołnierz tu nic nie > mógł zdziałać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sjs Re: Najlepszy IP: 62.233.141.* 27.10.03, 10:49 błąd za błędem ppsza - zaczep w przednim połozeniu nagminnie sam się zwalniał, weź w rękę ppszę i sprawdź jak błębko ten zaczep w chodzi w osłone komory zamkowej przypatzr się jak ta komora zostałw tym miejscu osłabiona prze zto wycięcie, nagminnie się to w tym miejscu wyginało!, - w Stenie i MP40 ten zaczep w tylnym połozeniu był podstaowywm zabezpieczeniem a to znaczy jak sam zauważyłec nawet jeśli jakims cuedem tam się odczepiło to zamek w dalszym ciągu nie mógł się przesunąc do przodu, - w Morsie zastosowano opóxniacz pneumatyczny i nie było szansy aby zamek wybrał nabój przy wstrzasie broni bo działał najskuteczniej własnie na pierwszy milimetrach ruchu zamka, - coś co się dokładnie pomyliło z tym obracaniem magazynka wStenie, - jeśli nabój karabionowy na dystansie np 700m oddał w trafone ciało 500J i poleciał dalej to to było dokładnie tyle ile cała energia 9Para!, jeśli na odległości 200-500m przeciwnik jest tylko trafiony to ma to inny wymiar aniż na odległości 50- 200 m - po prostu czym bliżej tym pewność wyeliminowania musi byc większa a nie tylko zranienia, - jeśli lufa Morsa miał dwa razy większą średnicę niz PPSzy to jak myślisz ile razy był awieksza powierzchnia chłodzenia? dodaj do tego mniejszą szybkostrzelność czyli mniej ciepła musiała lufa oddać i masz gotową, podaną na tacy odpowidź, - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SJS Re: Najlepszy IP: 62.233.141.* 27.10.03, 09:10 oj nie pomyliłem, - juz w 43 Rosjanie zorientowali się, że jest to broń zbyt czasochłonna w produkcji stad pomysł na PPS dla wyprodukowania którego trzeba było połowę tego czasu co na PPSzę, - argument w przypadku ZSRR że dobra PPSza bo wyprodukowali 5 mln egzemplarzy świadczy o całkowitej nieznajomości realiów tego cudaczengo tworu państwowego w którym zapdały tak bzdurne , tak polityczne decyzje że ekonomia to jedynie miała wytłumaczyć kolejne zawiłe zakręty nieprzewidywalnych wydarzeń które jednak nastapiły, - w PPSzy zaczep blokujący rączkę zamka zarówno w przednim jak i tylnym położeniu był tak fatalny, że źle czy dobrze wyszkolony żołnierz tu nic nie mógł zdziałać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: Najlepszy IP: *.3w.pl 27.10.03, 20:45 Gość portalu: SJS napisał(a): > oj nie pomyliłem, > - juz w 43 Rosjanie zorientowali się, że jest to broń zbyt czasochłonna w > produkcji stad pomysł na PPS dla wyprodukowania którego trzeba było połowę > tego czasu co na PPSzę, > - argument w przypadku ZSRR że dobra PPSza bo wyprodukowali 5 mln egzemplarzy > świadczy o całkowitej nieznajomości realiów tego cudaczengo tworu państwowego w > > którym zapdały tak bzdurne , tak polityczne decyzje że ekonomia to jedynie > miała wytłumaczyć kolejne zawiłe zakręty nieprzewidywalnych wydarzeń które > jednak nastapiły, > - w PPSzy zaczep blokujący rączkę zamka zarówno w przednim jak i tylnym > położeniu był tak fatalny, że źle czy dobrze wyszkolony żołnierz tu nic nie > mógł zdziałać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: Najlepszy IP: *.3w.pl 27.10.03, 20:54 Hej (qrde cos mi szaleje klawiaturka) Gość portalu: SJS napisał(a): ciach to z czym sie zgadzam albo nie potrafie zweryfikowac, nigdy nie ialem w rekach pepeszy, nie ladowalem magazynka itd. Ale co ci sie w naboju nie podoba?? > - nabój - podobn aenergia jak w 9 Para lecz po trafieniu w człowieka przebijał go i leciał dalej a to znaczy, że zostawiał w celu kilkakrotnie mniej energii czyli miał o wiele mniejszą rzeczywistą moc obalającą niz 9 para No to co? W przypadku takiej broni moc obalająca nie jest taka istotna. Przeciętny piechur nie walczy z reguły desperacko do ostatniej kropli krwi tylko po zranieniu udaje sie na punkt opatrunkowy (przy duzej szybkostrzelnosci jest zresztą wieksze prawdopodobienstwo wielokrotnego zranienia i nadrabia troche te moc obalającą). A za to pocisk znacznie dluższy niz z Para, szybszy o 20%, z pewnoscią znacznie bardziej płasko lata i łatwiej trafic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sjs Re: Najlepszy IP: 62.233.141.* 27.10.03, 21:18 - nabój 7,63x25 który ty znasz jako 7,62x25 TT powstał tak chyba około 1896 roku i szybko zorientowano się, że ta wysoka przbijalność to wada, powstał wiec 1902 roku nabój który jest prawie dokładnym skróceniem łuski tego 7,63 i po pozbawieniu szyjki wyszedł jak nic 9 mm, - wszędzie tam gdzie wzgledy techniczne decydowały a nie polityczne wprowadzono nabój 9 para, - a żeby zakończyć dyskusję na temat naboju to sami Rosjanie zrezygnowali z niego i ich broń - ta na eksport to 9para i już Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: Najlepszy IP: *.3w.pl 28.10.03, 18:38 hej Gość portalu: sjs napisał(a): > - nabój 7,63x25 który ty znasz jako 7,62x25 TT powstał tak chyba około 1896 Ależ wiem wiem, to był nabój od tego slynnego Mausera C96 czy jak mu tam, Rosjanie zmienili mu kaliber w sposÓb czysto formalny. Spotkalem sie jednak z twierdzeniem ze w rosyjskich nabojach, optymalizowanych pod pm-y ze swobodnym zamkiem byl nieco silniejszy ladunek prochowy niz w oryginale. W takiej czeskiej gazecie Strelecka Revue kiedys byl list od czytelnika ze zaraz po wojnie strzelal sobie z takiego Mausera rosyjskimi nabojami i po ok. 100 strzalach cos mu tam pękło i omal go nie zabilo jak mu sie ten Mauser zdemontował. Moze byc tez jeszcze jedna tego przyczyna, w Czechoslowacji na przelomie lat 40/50 produkowano swój wlasny 7,62x25 z jeszcze wiekszym ładunkiem prochowym, tzn. o jakies 15% wieksza predkosc pocz. Moze gosc wlasnie na takie naboje trafi i dlatego mu ten Mauser ten tego... (dla porownania predkosc poczatkowa: Mauser C96 z 140 mm lufą - 420 m/s, TT z lufą 116 mm 420 m/s, CZ wz.52 z lufa 120 mm 490 m/s) > roku i szybko zorientowano się, że ta wysoka przbijalność to wada, powstał > wiec 1902 roku nabój który jest prawie dokładnym skróceniem łuski tego 7,63 i > po pozbawieniu szyjki wyszedł jak nic 9 mm, Hmm, z tego co wiem to 9 Para powstal z przerobienia innego naboju, 7,63 Borchardt-Luger a z tego Mauserowego powstal inny mocny nabój, 9 mm Mauser. Ale moze i masz racje, wszystkie one zresztą byly w miare podobne > - wszędzie tam gdzie wzgledy techniczne decydowały a nie polityczne wprowadzono > > nabój 9 para, A tu sie zgadzam w 100%, ja tez uwazam ze 9 mmPara jest dobry do pm, to bron do walki z bliska, gdzie moc obalająca moze miec pewne znaczenie i do tego lepiej miec wiekszy kaliber a nie przejmowac sie tak strasznie balistyką dalekich lotów. Po prostu sam w innym miejscu pisales ze dobrze byloby jakby pm mial mozliwie wysoką donosnosc skuteczną, rzedu kilkaset m, wiec w takim przypadku lepiej byloby miec 7,62x25 ktory lepiej lata od 9 Para bo pocisk jest dluzszy i szybszy i z pewnoscią celniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: grg Re: Najlepszy IP: *.artcom.pl / 192.168.32.* 28.10.03, 08:39 Gość portalu: sjs napisał(a): [cut] No to jak sie glupio spytam - to po co Niemcy "zbierali" pepesze? Na wielu zdjeciach SS-mani z pepeszami :) Czytajac rozne wspomnienia z Korei tez nie slyszalem nic zlego o "burb gunach", podstawowej broni Chinczykow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sjs Re: Najlepszy IP: 62.233.141.* 28.10.03, 10:23 - zbierali każdą broń i bardzo sobie cenili rosyjskie karabiny strzelców wyborowych na które narzekali Rosjanie! - nasi fotografowali się z pistletami niemieckimi /parabellum, szmaiser/ czy z tego wynika że parabellum był lepszy od visa? - a te wspomnienia to były pisane przez kogo? amarykanów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sjs Re: Najlepszy IP: 62.233.141.* 28.10.03, 10:23 - zbierali każdą broń i bardzo sobie cenili rosyjskie karabiny strzelców wyborowych na które narzekali Rosjanie! - nasi fotografowali się z pistletami niemieckimi /parabellum, szmaiser/ czy z tego wynika że parabellum był lepszy od visa? - a te wspomnienia to były pisane przez kogo? amarykanów? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sjs Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: 62.233.141.* 27.10.03, 09:29 - jeśli przyjmiemy kryterium ceny to STEN, - zasięg skuteczny to Mors,czeski zk 383, Suomi, - najlepszy w konspiracji Sten MkII, Bechowiec? - najbardziej zabawkowy wygląd MAdsen,i MAS i niestety Sten - najbardziej elegancki Mp40 i Thompson, - za rozwiązanie przerzutnika ognia /dwa spusty/ Mors i Beretta Modello 1 - największa jednostka ognia Suomi, PPSza, Thompson, - najlepszy aktor w filmach MP40, PPsza, Thompson, - najlepszy aktor w polskich filmach Sten MKII - najlepszy do zrzutów Sten - za wymienność lufy Mors, ZK383 - za sentyment Mors i Sten Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Flieger A Zolte Cytryny? IP: 212.6.124.* 27.10.03, 09:49 A Zolte Cytryny dostaja: - za zawodnosc: Sten - za zagrozenie uzytkownika: Sten i MP38 - za upierdliwosc w obsludze: Sten - za najbardziej przereklamowany wzor: Mors :-> ;-) Pozdr. F. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sjs Re: A Zolte Cytryny? IP: 62.233.141.* 27.10.03, 10:27 miałeś kiedykolwiek Stena w ręku? - za najmniej dostępne dla niewyrobionych technicznie umysłów rozwiązania Mors i ZK 383 Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: A Zolte Cytryny? 27.10.03, 10:51 Moje typy: - MAS-38 - za świadome zerwanie z monotonną tradycją, w myśl której lufa jest w broni skierowana prosto do przodu; - UZI w pierwszej wersji - za niebanalny pomysł umieszczenia bagnetu na mini- peemie - konspiracyjny KIS - za twórcze zastosowanie lufy o kalibrze 8 mm do sprzelania amunicją Para (podobno tylko trochę się grzała :-D - egzekwo: Nambu wz. 22 i Owen Mk. I - za kształt każący przez dłuższą chwilę zastanawiać się czy istotnie chodzi o broń, czy też raczej o jakieś akcesorium do roweru - nagroda specjalna - włoski typ z 1916 r., za jedyny na świecie podwójnie sprzężony, samobieżny pistolet maszynowy zamontowany na rowerze pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trizub pytanie IP: *.mitre.org 27.10.03, 11:39 skoro pepesza byla tak zasr...ym peemem to dlaczego byla tak ceniona wsrod zolnirzy wehrmachtu? Odpowiedz Link Zgłoś
kapitan.kirk Re: pytanie 27.10.03, 12:00 Jest to stary jak świat wojskowy mechanizm psychologiczny, w myśl którego przeciwnik ma zawsze lepszą broń od "nas". Dlatego też na froncie wschodnim równie często zdarzali się Niemcy z pepeszami co Rosjanie z MP-40 (nawet jeden się do albumu o wojnie ojczyźnianej przez niedopaterzenie załapał :-D Pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sjs Re: pytanie IP: 62.233.141.* 27.10.03, 14:11 gdy Niemcy zaczeli dostawać w kośc to kije by nosili gdyby tylko strzelały, Niemcy zdobyli ogromne ilości PPSz więc oddziały drugiego rzutu mogły mieć i PPSze, wyrzucić, przetopić jak jest ile tylko zapragniesz amunicji do niej? jeśłi Nimecy jakąs broń rzeczywiście uważlai za dobrą to ja po prostu tak jak naszego VISa produkowali a nie tylko bazowali na zdobycznej i to chyba już ci wyjaśni bezsens jednej z ulubionych legend Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trizub Re: pytanie IP: *.mitre.org 27.10.03, 16:17 Gość portalu: sjs napisał(a): > gdy Niemcy zaczeli dostawać w kośc to kije by nosili gdyby tylko strzelały, TO WRZUCILI NA RYNEK MP43 !!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: SJS Re: pytanie IP: 62.233.141.* 27.10.03, 16:52 i dalej produkowali VISy a nie PPSze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pepiczek Re: A Zolte Cytryny? IP: 155.139.68.* 27.10.03, 17:54 Sten zaslynal glownie ze swojej "niezawodnosci" w czasie zamachu na Heindricha w Czechoslowacji ;) Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Wymienne lufy 27.10.03, 17:00 Za to ewentualna nagroda należy się w pierwszym rzędzie Suomi. Taki mechanizm był chyba jednak w pmie, czyli broni, która powinna być tania i prosta pewnym przedobrzeniem, to w końcu nie rkm... W każdym razie się nie przyjął. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 I jeszcze pmy najmocniejsze 27.10.03, 18:57 (w sensie amunicji). Węgierskie 39 M i 43 M, na nabój 9 mm Mauser Export, energia wylotowa zdaje się pod 900 J. www.bibl.u-szeged.hu/bibl/mil/ww2/kepek/kezi/39m.html www.bibl.u-szeged.hu/bibl/mil/ww2/kepek/kezi/43m.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zwiadowca Re: I jeszcze pmy najmocniejsze IP: *.marwit.gliwice.pl 27.10.03, 19:47 Fajne linki, szkoda tylko, ze w takim ciekawym jezyku ;-) PPSz to nie byla dobra bron i kropka. W ZSRR produkowano mnostwo roznego zlomu, ale w ich systemie nikt na to nie zwracal uwagi. Szczytem wszystkiego w tej dyskusji bylo stwierdzenie o technologicznosci pepeszy. Przeciez tam bylo mnostwo skrawania, drewniane loze itd. Do tego slaba celnosc, za duza szybkostrzelnosc, slabe chlodzenie, idiotyczny magazynek itd. No chyba, ze mamy na mysli rozne PMy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: I jeszcze pmy najmocniejsze IP: *.3w.pl 27.10.03, 21:32 W jakiejs wegierskiej książce sklasyfikowali je jako karabinki :) Gdy Amerykanie pracowali nad karabinkiem M1 (7,62x33), jednym z jego konkurentów był Thompson przerobiony na te naboje Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: trizub Re: Najlepszy pm 2 wojny to... IP: *.mitre.org 28.10.03, 10:12 Moim faworytem jest doskonaly owen : www.rt66.com/~korteng/SmallArms/owen.htm Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 A najlepsza broń indywidualna to... 28.10.03, 16:54 Dlaczego ograniczać się tylko do pmów? 1. MP-43/Stg.44, chyba oczywiste dlaczego. 2. Kbk M2, w sumie niewiele gorszy od miejsca 1, wprawdzie dużo słabszy nabój, ale za to znakomita poręczność, mała masa itp. 3. Garand. Gdyby nie ten nieszczęsny magazynek... A badziewia: 1. Sowieckie karabiny samopowtarzalne z końca lat 30. - AWS i SWT. Tu akurat nie trafiono z niezawodnością. 2. Kb powtarzalne 6.5 mm - Carcano i Arisaka, z uwagi na niedostateczną w tym przypadku zdolność obalającą pocisków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Speedy Re: A najlepsza broń indywidualna to... IP: *.3w.pl 28.10.03, 18:51 Hej dreaded88 napisał: > Dlaczego ograniczać się tylko do pmów? > 1. MP-43/Stg.44, chyba oczywiste dlaczego. Ale przyznasz ze lepiej jakby zrobili troche lzejszy (Ponad 5,5 kg z magazynkiem!!) > 2. Kbk M2, w sumie niewiele gorszy od miejsca 1, wprawdzie dużo słabszy nabój, > ale za to znakomita poręczność, mała masa itp. Nie wiem czy nie powinnismy podciągnąc go pod pm :) ten nabój to na dobrą sprawe jak bardzo mocny pistoletowy Magnum (nawet byly/są pistolety na niego, .30 Magnum tak sie nazywa w pistoletach) > 3. Garand. Gdyby nie ten nieszczęsny magazynek... Wlasnie. Ciekawe czemu gosc wymyslił takie dziwadŁo a nie mogl np. po prostu zalozyc magazynek od BARa na 20 naboi > > A badziewia: > 1. Sowieckie karabiny samopowtarzalne z końca lat 30. - AWS i SWT. Tu akurat > nie trafiono z niezawodnością. Dosyc powszechnie sie spotyka w ksiazkach i gazetach twierdzenie ze ta zawodnosc wynika glownie ze slabego obeznania z bronią i niskiej kultury technicznej przecietnego poborowego w ZSRR a nie ze zlej konstrukcji karabinu. Przecietny Amerykanin, dŁubiący od młodosci przy swoim samochodzie czy motocyklu i strzelający całe weekendy do pustych butelek na pewno mial lepsze podejscie do skomplikowanych mechanizmów i broni strzeleckiej niz przeciętny Rosjanin. Trafilem raz na jakąs amerykańską stronkę poswięconą SWT i tam autor twierdzil ze sam ma 2 SWT i oddal z nich juz ilestam setek czy moze tysięcy strzałow bez zadnych problemów. AWS z przeŁacznikiem ognia i duzym magazynkiem (15) moim zdaniem byl na poziomie konstrukcji o 20 lat pozniejszych. Odpowiedz Link Zgłoś
dreaded88 Re: A najlepsza broń indywidualna to... 28.10.03, 19:13 Gość portalu: Speedy napisał(a): > Hej > dreaded88 napisał: > > > Dlaczego ograniczać się tylko do pmów? > > 1. MP-43/Stg.44, chyba oczywiste dlaczego. > > Ale przyznasz ze lepiej jakby zrobili troche lzejszy (Ponad 5,5 kg z > magazynkiem!!) No cóż... Ale był chociaż stabilny przy strzelaniu seriami. > > 2. Kbk M2, w sumie niewiele gorszy od miejsca 1, wprawdzie dużo słabszy > nabój, > > ale za to znakomita poręczność, mała masa itp. > > Nie wiem czy nie powinnismy podciągnąc go pod pm :) ten nabój to na dobrą > sprawe jak bardzo mocny pistoletowy Magnum (nawet byly/są pistolety na > niego, .30 Magnum tak sie nazywa w pistoletach) Ten nabój, 7.62x33 mm nawet wygląda jak pistoletowy. Jak pm - to najlepszy :-) > > 3. Garand. Gdyby nie ten nieszczęsny magazynek... > > Wlasnie. Ciekawe czemu gosc wymyslił takie dziwadŁo a nie mogl np. po prostu > zalozyc magazynek od BARa na 20 naboi Zwłaszcza, że podobny numer po wojnie bez większego wysiłku zroblili Włosi w BM- 59, no i przecież nad M-14 się nie napracowano. Coś mi się obija, że na taki dziwny sposób zasilania zastawało wojsko, ale nie jestem pewien... > > A badziewia: > > 1. Sowieckie karabiny samopowtarzalne z końca lat 30. - AWS i SWT. Tu akur > at > > nie trafiono z niezawodnością. > > Dosyc powszechnie sie spotyka w ksiazkach i gazetach twierdzenie ze ta > zawodnosc wynika glownie ze slabego obeznania z bronią i niskiej kultury > technicznej przecietnego poborowego w ZSRR a nie ze zlej konstrukcji karabinu. > Przecietny Amerykanin, dŁubiący od młodosci przy swoim samochodzie czy > motocyklu i strzelający całe weekendy do pustych butelek na pewno mial lepsze > podejscie do skomplikowanych mechanizmów i broni strzeleckiej niz przeciętny > Rosjanin. Trafilem raz na jakąs amerykańską stronkę poswięconą SWT i tam autor > twierdzil ze sam ma 2 SWT i oddal z nich juz ilestam setek czy moze tysięcy > strzałow bez zadnych problemów. > AWS z przeŁacznikiem ognia i duzym magazynkiem (15) moim zdaniem byl na > poziomie konstrukcji o 20 lat pozniejszych. Wszystko możliwe, do tego argument, że Simonow w SKS skopiował swój układ z AWS - i działało jak trzeba. Jednak: a) ów gość strzelał w warunkach laboratoryjnych; b) sprzęt pordukowany w okresie Wielkiej Czystki i bezpośrednio następującym, kiedy represjonowano inżynierów, techników i w ogóle kumatych, mógł być badziewiacko wykonany, nawet jak na sowieckie warunki; c) mimo wszystko nabój z wystającą kryzą 7.62x54 R nie jest najbradziej autoloader- friendly; mogły być też jakieś zwyczajne kłopoty z miniaturyzacją automatyki na tak mocną amunicję do rozmiarów akceptowalnych dla broni indywidualnej... Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Jeszcze Mosin badziewiak 28.10.03, 19:48 W tych karabinach była źle ustawiona kolba - po kilkunastu strzałach człowiek miał całe ramię posiniaczone. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Jedna uwaga do wszystkich. 28.10.03, 19:46 Dyskusja bardzo merytoryczna - podajecie dane, wymiary, parametry itp. Ale słowo "najlepszy" należy rozumieć nie jako "najcelniejszy, najniezawodniejszy" itp. ale jako "najlepiej spełniający postawione przed nią zadania". I dlatego ja tu stawiam na Pepeszę. Bo była to broń która była: 1. Tania 2. Niezawodna 3. Prosta 4. Nadająca się do masowego "trzepania" w wielkich partiach A że była surowco i energochłonna w produkcji? Czy to dla ZSRR był problem? A że niezbyt celna? A Sten niby był? Dlatego mówiąc "najlepszy" trzeba wziąść pod uwagę cele jakie przyświecały powstaniu tej broni, miejsce jej użytkowania i użytkowników. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sjs Re: Jedna uwaga do wszystkich. IP: 62.233.141.* 28.10.03, 21:14 1 - tani to był STEN, tak patrząc na te dwie konstrukcje stawiam na dwukrotnie większą czasochłonność PPSzy, 2 - toż cała chmara pmów była bardziej niezawodna, który z pemów miał tak złą sławę jak PPSza przy dłuższym strzelaniu? 3 - czym była prostsza od innych? 4 - to nie jej zasługa tylko miejsca gdzie powstała Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Re: Jedna uwaga do wszystkich. IP: *.lodz.mm.pl 28.10.03, 21:39 Zwykle staram nie brac udzialu w tego typu licytacjach, ale.....;-}. > Dyskusja bardzo merytoryczna - podajecie dane, wymiary, parametry itp. Ale słow > o "najlepszy" należy rozumieć nie jako "najcelniejszy, najniezawodniejszy" itp. > ale jako "najlepiej spełniający postawione przed nią zadania". I dlatego ja tu > stawiam na Pepeszę. Bo była to broń która była: > 1. Tania Dla ZSRR > 2. Niezawodna Jak na sily zbrojne ZSRR > 3. Prosta Jak na warunki ZSRR > 4. Nadająca się do masowego "trzepania" w wielkich partiach Sanowczo jak na warunki ZSRR > A że była surowco i energochłonna w produkcji? Czy to dla ZSRR był problem? A ż > e niezbyt celna? A Sten niby był? > Dlatego mówiąc "najlepszy" trzeba wziąść pod uwagę cele jakie przyświecały pows > taniu tej broni, miejsce jej użytkowania i użytkowników. Teraz Tompson m1a1 jesli chodzi o wszystkie w.w. zagadnienia spelnial wszystkie wymagania, a to ze byl pracochlonny i energochlonny w produkcji? Czy to dla USA byl problem;-}? Byl najdokladniej wykonanym w wielkiej serii pistoletem maszynowym IIWW. Byl jednym z celniejszych i niezawodnych (za wyjatkiem magazynka bebnowego z ktorego szybko zrezygnowano) a celownikow nie spawano do kawalkow blachy jak w Stenie, czy "pepeszach". Gdyby nie klopoty z bocznym magazynkiem (feeding) i przedniej rekojesci w stenie Mk V (zdemontowanej masowo po operacji market garden) i niedokladnosci w przyrzadach celowniczych, ktore wziely sie z samej koncepcji stena jako takiego, to mogl by wlasnie sten MKV "wejsc w szranki". Ale nic takiego sie nie stalo. "Grease gun" nigdy nie zdobyl takiego zaufania wsrod uzytkownikow jak Tompson (bynajmniej nie tylko przez swoj zalosny wyglad;-}) i sie nie liczy ze wzgledu na wprowadzenie do produkcji za pozno, w tym wersji na 9mm dla ruchu oporu w Europie. Tak oto "merytorycznie", wedle wskazan poprzednika zabralem glos w "dyskusji";-}. Uszanowanie, Paul Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Wyczuwan sarkazm 29.10.03, 15:24 Ale Paul. Przyznasz chyba, że porównywanie Stena (robionego "na wczoraj" i najlepiej z drewna) do Thompsona nie nie ma większego sensu. Bo broń ta była robiona według diametralnie odmiennych wytycznych w zupełnie innych warunkach. A co do Tommyguna to jest to jedna z moich ulubionych broni (osobiście uważam, że najpiękniejsza broń palna świata). Jedyny fakt dla którego nie uznałem go za najlepszy to moja irracjonalna niechęć do amunicji .45 Ponadto jaka broń bardziej pasuje do futerału na skrzypce niż Thompson M1927? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Paul Alez bron Boze, Panie Czarownik!;-} IP: *.lodz.mm.pl 30.10.03, 10:11 Oczywiscie ze jesli rozpatrywac sprawy jak piszesz to......nie mozna wogule rozpatrywac tej sprawy;-}. Dlaczego? Bo kazdy pistolet maszynowy ma inna historie, warunki produkcji i czas opracowania projektu. Poza tym tak naprawde to nie byl moj "glos w dyskusji". Nie lubie "licytacji", jak pisalem i zgadzam sie z twoimi argumentami. Choc przyznam, ze jak przeczytalem moj post, to coraz bardziej "podoba" mi sie Tompson......moze jakas autosugestia?;-}. Jeszcze jedno, ja natomiast mam do naboju .45 hmm...."sentyment", ale o tym juz pewnie wiedziales, albo domyslales sie tego;-}. Pisalem o tym w watku o broni krotkiej. To uszanowanie, Paul PS Jakies dziwne rzeczy dzieja sie na forum. Ktos pisze post(y)(jak narazie jeden, o czym pisalem w odpowiednim watku) pod moim IP i podpisuje sie jak ja. Bardzo mi sie to nie podoba. Baaaardzo. Odpowiedz Link Zgłoś