Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy

28.10.08, 12:51
Pewien oficer US Navy, nie najwyzszy rangą, ale za to mający dostęp do
projektów najnowszych rozwiazan US Navy, przez 20 lat dostarczał ZSRR, a
pozniej Rosji, mase informacji technologicznych.

Kiedy w końcu został namierzony i wpadł, a Marynarka oszacowała straty,
okazało się ze przekazał Rosjanom najbardziej krytyczne technologie US Navy,
zwłaszcza w zakresie wyciszania okrętów. Wielka afera w Marynarce po stronie
amerykańskiej, po stronie zaś rosyjskiej pojawiaja sie nowe technologie
wyciszania w Akułach II, Świerdwińskach i Boreiach...

    • misza36 Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 28.10.08, 13:04
      i prawidlowo , brawo rosja
      • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 28.10.08, 13:15
        misza36 napisał:

        > i prawidlowo , brawo rosja

        Nie ciesz sie za bardzo. Nawet te wykradzione technologie nie pozwolily
        Siewmaszowi osiagnac poziomu wyciszenia Seawolfa, czy Virginii, nie mowiac juz o
        ultranowoczesnosci reaktora okretów NSSN. Nie wszystko da sie ukraść. Reaktor
        S9G zastosowany na najnowszych okretach NSSN, DARPA ocenia jako tak nowoczesny,
        ze bez wiekszych modyfikacji zostanie przejety przez okrety nawet kolejnej,
        przyszlej generacji.

      • bmc3i I kwiatek dla Ciebie oraz Jorla. 28.10.08, 13:21
        Szef rosyjskiego biura konstrukcyjnego Rubin:

        "...Nie mielismy pojęcia o skomplikowanej naturze rozchodzenia sie dzwieku w
        słonej wodzie. Wyciszamy maksymalnie kadłub, w laboratorium wszystko jest
        doskonale, a okret schodzi na wode, i halasuje jak orkiestra wojskowa...."

    • hitlerowiec_molotow Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 28.10.08, 13:45
      Czy mnie pamiec myli? Pomieszali mi sie może userzy, czy tez kiedys tam
      marek_boa pisał, że sowieci/rosjanie nie ukradli amerykanom żadnych technologii,
      a wszystko co maja to ich wlasne oryginalne konstrukcje i tylko rusofoby moga
      twierdzic inaczej?
    • ramyus Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 28.10.08, 13:53
      bmc3i napisał:

      > Pewien oficer US Navy, nie najwyzszy rangą, ale za to mający dostęp do
      > projektów najnowszych rozwiazan US Navy, przez 20 lat dostarczał ZSRR, a
      > pozniej Rosji, mase informacji technologicznych.
      >
      > Kiedy w końcu został namierzony i wpadł, a Marynarka oszacowała straty,
      > okazało się ze przekazał Rosjanom najbardziej krytyczne technologie US Navy,
      > zwłaszcza w zakresie wyciszania okrętów. Wielka afera w Marynarce po stronie
      > amerykańskiej, po stronie zaś rosyjskiej pojawiaja sie nowe technologie
      > wyciszania w Akułach II, Świerdwińskach i Boreiach...
      >

      jeszcze troche wody w Wołdze uplynie, zanim pierwszy Borei wejdzie do sluzby.

      • browiec1 Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 28.10.08, 14:53
        To juz ktoras z kolei tego typu afera.Albo kontrwywiad amerykanski
        spal i smpi smacznie dalej,albo sie w amerykaskie sluzby Antonii
        wkrecil:)
        • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 28.10.08, 15:08
          browiec1 napisał:

          > To juz ktoras z kolei tego typu afera.Albo kontrwywiad amerykanski
          > spal i smpi smacznie dalej,albo sie w amerykaskie sluzby Antonii
          > wkrecil:)

          Nie, to nie jest świeza sprawa - sprzed kilku lat, za to jedna z najwiekszych.

          • browiec1 Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 28.10.08, 15:13
            Ale podobnych afer bylo/jest dosc duzo,szczegolnie z udzialem
            Chinczykow.I co z tego za Amerykanie duzym nakladem sil i srodkow
            tworza nowe technologie,jesli "dzieki" widac dziurawemu
            kontrwywiadowi kazdy z amerykanskich osrodkow badawczych wywozi
            co,kiedey chce i w danym momencie potrzebuje.
            • axx611 Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 28.10.08, 15:39
              Czytaja te hisorie zauwazylem ze pojawiaja sie one systematycznie z
              tym ze rozne sa panstwa. Zatem rosjanie ukradli tajemnice bomby
              atomowej,rosjanie ukradli technologie okretow podwodnych,chinczycy
              rowniez podobne,nawet Israel ukradl pierwszorzedne informacje i
              slynny szpieg Pollard siedzi do dzisiaj (moze Bush go uwolni)'Takze
              polacy ukradli patrioty i natychmiast w podskokach przywiezli
              do ..Moskwy jakby Moskwa nie miala dosyc swoich ptaszkow.
              Zatem wszystko okazuje sie tylko fikcja literacka bo po pewnym
              czasie okazuje sie ze to wlasnie USA dyskretnie sprzedaly potrzebna
              technologie,nikt chyba nie uwierzy w bajke o winie malzenstwa
              Rosenberg o wykradzeniu planow bomby atomowej nad ktora USa i
              Soviet pracowaly juz od lat trzydziestych. Pakistan rowniez otrzymal
              dobre wsparcie czy Indie. Nastepna sensacja z tego cyklu powinno byc
              wykradzenie planow tarczy i rakiet a moze i systemu lacznosci.
              Dlatego po wykryciu tarcza pojdzie w zapomnienie.
              Osoby znajace sie profesjonalnie jaka jest droga od pomyslu do
              realizacji wiedza ze sa to tylko bajki dla naiwnej mlodziezy w ogole
              nie majacej pojecia o projektowaniu i produkcji. Sa to dlugie lata
              pochlaniajace mase srodkow i nawet dzisiaj gdyby USA podarowaly
              pieniadze i technologie powiedzmy Polsce to nic by nie wyszlo.
              • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 28.10.08, 15:42
                axx611 napisał:

                > Czytaja te hisorie zauwazylem ze pojawiaja sie one systematycznie z
                > tym ze rozne sa panstwa. Zatem rosjanie ukradli tajemnice bomby
                > atomowej,rosjanie ukradli technologie okretow podwodnych,chinczycy
                > rowniez podobne,nawet Israel ukradl pierwszorzedne informacje i
                > slynny szpieg Pollard siedzi do dzisiaj (moze Bush go uwolni)'Takze
                > polacy ukradli patrioty i natychmiast w podskokach przywiezli
                > do ..Moskwy jakby Moskwa nie miala dosyc swoich ptaszkow.
                > Zatem wszystko okazuje sie tylko fikcja literacka bo po pewnym
                > czasie okazuje sie ze to wlasnie USA dyskretnie sprzedaly potrzebna
                > technologie,nikt chyba nie uwierzy w bajke o winie malzenstwa
                > Rosenberg o wykradzeniu planow bomby atomowej nad ktora USa i
                > Soviet pracowaly juz od lat trzydziestych.


                Nprawde? A nie tak dawno ukazal sie w Stanach pamietnik syna Rosenbergów, ktory
                przxez lata wlaczyl przed sadami o reachabilitacje starych, w swoim pamietniku
                zas pisze, ze w koncu musi przestac oszukiwac sam siebie, i przyznac, ze starzy
                byli winni.
                • axx611 Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 28.10.08, 16:16
                  Sa watpliwosci a syn nie jest w ogole pewien. Szpiegostwo o jakim
                  jest mowa mowi o nie atomowym szpiegowaniu. W drugiej ksiazce
                  okazuje sie ze to FBJ wywieralo zdecydowana presje i poslugiwalo sie
                  swiadkiem koronnym a wszyscy kablowali wszystkich a o wszystkim
                  wiedzialo FBJ. Wyrok skazujacy ich na smierc byl tylko efektem
                  propagandowym majacym odwrocic uwage od wzrastajacej sily sovietow
                  co zreszta stalo sie wkrotce kiedy sovieci wystrzelili pierwszego
                  satelite a pozniej i czlowieka w kosmos. Jest jeszcze znacznie
                  wiecej publikacji na ten temat. Dzisiaj gdyby rzeczywiscie byli
                  szpiegami nie byliby skazani.
                  www.here-now.org/shows/2003/06/20030618_5.asp
                  www.npr.org/programs/atc/features/2001/oct/011009.rosenbergs.html
              • browiec1 Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 28.10.08, 16:11
                "NATOwski system lacznosi" to juz Rosjanie zdobyli w Gruzji na tych
                4 Hummerach.A byl na tyle nowoczesny ze byl roznoczesnie systemem
                kierowania ogniem i na tyle skomplikowany ze Rosjanie do dzis nie
                wiedza co to wlasciwie jest:)
            • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 28.10.08, 15:48
              browiec1 napisał:

              > Ale podobnych afer bylo/jest dosc duzo,szczegolnie z udzialem
              > Chinczykow.I co z tego za Amerykanie duzym nakladem sil i srodkow
              > tworza nowe technologie,jesli "dzieki" widac dziurawemu
              > kontrwywiadowi kazdy z amerykanskich osrodkow badawczych wywozi
              > co,kiedey chce i w danym momencie potrzebuje.

              Ameryka to wolny kraj. Wbrew temu co twierdzi szanowny axx, w USA nie ma
              wszechobecenej wzajemnej innwigilacji, gdzie "kablujacy jest jednoczesnie
              kablowanym", Tak bylo/jest po wschodniej stronie Bugu, stad nigdy w Sojuzie i
              post-sojuzie nie rozwinely sie na szeroka skale dzialania szpiegowskie. Jak tyu
              bowiem \szpiegowac, skoro kazdego sledzi 10 szpiegow, z ktorych kazdy jest
              sledzzony przez kolejnych szpiegow, itd.

              Zresza, co amerykanie mieli by krasc rosjanom? Technologie ktorymi sami
              dysponowali 5 - 15 lat wczesniej?

              • grogreg Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 28.10.08, 15:53
                To że o amerykańskich szpiegach w Rosji jest cicho, nie oznacza że ich nie ma.
                Co najwyżej oznacza to, że lepiej pracują.
                • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 28.10.08, 16:04
                  grogreg napisał:

                  > To że o amerykańskich szpiegach w Rosji jest cicho, nie oznacza że ich nie ma.
                  > Co najwyżej oznacza to, że lepiej pracują.


                  Za to rosyjscy w USA z roznym skotkiem. Jednym udaje sie wykrasc najbardziej
                  krytycznyinformacje, innym takie bdzdury jak krotko po rozpoczaciu programu
                  Manhattan. Jeden z nich wykradl w USA takie info, ze na ich skutek rosyjscy
                  naukowcy chcacy opracowac wlasna bombe jadrowa, zaczeli uderzac fizycznie
                  uderzac czyms tam, w cos tam. Dokladnie juz nie pamietam.

                  • grogreg Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 28.10.08, 16:12
                    Ty, weź sobie przypomnij bo brzmi to jak żart. W sumie dobry żart.
                    • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 28.10.08, 16:27
                      grogreg napisał:

                      > Ty, weź sobie przypomnij bo brzmi to jak żart. W sumie dobry żart.

                      Nie pamietam juz. Sztabi uranu czy czyms tam. Informacje nt temat podawal jakis
                      artykul o historii sowieckiego progamu nuklearnego.
              • browiec1 Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 28.10.08, 16:15
                Zgoda,tylko o czym to swiadczy?To zadne tlumaczenie. Nawet w
                najbardziej demokratycznym kraju swiata trzeba mec nadzor nad
                tajemnicai i zawalczac szpiegostwo.Inaczej to juz lepiej zlikwidowac
                kontrwywywiad i zaoszczedzic kase,a w placowkach naukowych zrobic
                drzwi otwarte dla obcych wywiadow,nech kazdy bierze co potrzebuje.
                Tu raczej problemem jest to ze zaawansowane technologie tworza
                glownie w USA prywatne korporacje,z ktorych o wiele latwiej
                o "wyciek".Choc rzadowe placowki wiele lepsze nie sa.
                • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 29.10.08, 10:23
                  browiec1 napisał:

                  > Zgoda,tylko o czym to swiadczy?To zadne tlumaczenie. Nawet w
                  > najbardziej demokratycznym kraju swiata trzeba mec nadzor nad
                  > tajemnicai i zawalczac szpiegostwo.Inaczej to juz lepiej zlikwidowac
                  > kontrwywywiad i zaoszczedzic kase,a w placowkach naukowych zrobic
                  > drzwi otwarte dla obcych wywiadow,nech kazdy bierze co potrzebuje.


                  Owszem, ale znacznie latwiej jest zapobiegac szpiegostwo w kraju w ktorymn
                  inwigilacja jest powszechna, w ktorym kazdy szpiguje kazdego, a szpiegujacy jest
                  jednoczesnie szpiegowanym.


                  > Tu raczej problemem jest to ze zaawansowane technologie tworza
                  > glownie w USA prywatne korporacje,z ktorych o wiele latwiej
                  > o "wyciek".Choc rzadowe placowki wiele lepsze nie sa.

                  Tw najbardziej zaawansowane militarne tworza glownie agencje i instytuty
                  rzadowe, typu DARPA, Los Alamos, Sandia, czy Laurence Liwermore
                  • browiec1 Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 29.10.08, 12:08
                    Tak czy inaczej swiadczy to jak najgorzej o amerykanskim
                    zabezpieczeniu kontrwywioadowczym,zarowno w instytucjach badawczych
                    jak i poszczegolnych rodzajow wojsk. Powinno sie takze widac
                    bardziej "przeswietlac" obcokrajowcow(szczegolnie Chinczykow)
                    pracujacych nad tajnymi projektami. No i mimo wszystko jednak
                    korporacje tez opracowuja technologie w duzej mierze nie gorsze a
                    moim zdaniem moze niektore nawet lepsze niz agencje rzadowe,a w
                    kazdy razie na tyle zaawansowane ze atrakcyjne dla obcych rzadow.
                    Tak czy inaczej Amerykanie musza odbudowac swoj wywida i kontrwywiad
                    oparty o zywych ludzi,bo maszyny wszystkiego nie zrobia,co pokazal
                    przeyklad al-Kaidy i Afganistanu. A bez dobrego zabezpieczenia
                    wlasnych badan szkoda marnowac pieniadze podatnikow na rozwoj
                    technologii ktore wzmocnia potencjal wojskowy ozliwych przeciwnikow.
                    • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 29.10.08, 12:24
                      browiec1 napisał:

                      > Tak czy inaczej swiadczy to jak najgorzej o amerykanskim
                      > zabezpieczeniu kontrwywioadowczym,zarowno w instytucjach badawczych
                      > jak i poszczegolnych rodzajow wojsk. Powinno sie takze widac
                      > bardziej "przeswietlac" obcokrajowcow(szczegolnie Chinczykow)
                      > pracujacych nad tajnymi projektami. No i mimo wszystko jednak
                      > korporacje tez opracowuja technologie w duzej mierze nie gorsze a
                      > moim zdaniem moze niektore nawet lepsze niz agencje rzadowe,a w
                      > kazdy razie na tyle zaawansowane ze atrakcyjne dla obcych rzadow.
                      > Tak czy inaczej Amerykanie musza odbudowac swoj wywida i kontrwywiad
                      > oparty o zywych ludzi,bo maszyny wszystkiego nie zrobia,co pokazal
                      > przeyklad al-Kaidy i Afganistanu. A bez dobrego zabezpieczenia
                      > wlasnych badan szkoda marnowac pieniadze podatnikow na rozwoj
                      > technologii ktore wzmocnia potencjal wojskowy ozliwych przeciwnikow.

                      Jest oczywiste ze przy amerykanskim stopniu rozwoju technologicznego USA sa i
                      zawsze beda obiektem wywiadu technologiznego roznych krajow, i jasne ze musza
                      bronic sie przed wyciekami technologii. Ale te afery szpiegowskie moze nie sa
                      efektem slabosci FBI, czy innych sluzb kontrywiadowczych, lecz moze efektem
                      skali oraz otwartosci spoleczenstwa. Jest oczywiste, ze przy 1000 probach uda
                      sie w liczbach bewzglednych wiecej prob, niz przy dziesieciu probach
                      kradzieży,prawda?

                      Nie chce tu absolutnie bronic amerykanskiego kontrywiadu - Let's get the road
                      guys - spekuluje jedynie.
                      • browiec1 Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 29.10.08, 12:48
                        Oczywsistym jest ze Stany to lakomy kasek dla wywiadow i ze w kazdym
                        panstwie wywiadom obcym uda sie wiecej lub mniej(poza Polska - tu
                        nie trzeba se wysiliac bo np. listy agemtow wywiadu i kontrwywiadu
                        sa jawne;).Tyle ze niepokojacym jest to ze w Stanach za wycieki
                        odpowiedzialni sa czesto ludzie na wysokich(lub waznych)
                        stanowiskach,w duzej czesci wojskowi a nie tylko latwiejsci do
                        zinwigilowania cywile.No i jednak mimo wszystko poza innymi powodami
                        kasa tez zawsze grala duza role.Ale co najwazniejsze - w przypadku
                        Stanow samych Amerykanow ale tez i czesc swiata o
                        demokratycznych "zapedach" powinno martwic to ze wykradane nie sa
                        technologie drugiego rzedu waznosci jak np. model jakijes torpedy
                        czy projekt karabninu,a technologie mozna by rzec przyszlosci,jak w
                        opisywanym tu przypadku,czy tez ta slynna jakis czas temu afera z
                        wykradzionymi przez Chinoli planami budowy zminiaturyziowanych
                        ladunkow nukleranych.Ze o przypadkach czystej glupoty jak
                        przechgwycenie przez Chiny amerykanskiego samolotu rozpoznania z
                        nowoczesnym sprzetem elektronicznym na pokladzie nie wspomne.
                        • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 29.10.08, 13:19
                          browiec1 napisał:

                          > Oczywsistym jest ze Stany to lakomy kasek dla wywiadow i ze w kazdym
                          > panstwie wywiadom obcym uda sie wiecej lub mniej(poza Polska - tu
                          > nie trzeba se wysiliac bo np. listy agemtow wywiadu i kontrwywiadu
                          > sa jawne;).Tyle ze niepokojacym jest to ze w Stanach za wycieki
                          > odpowiedzialni sa czesto ludzie na wysokich(lub waznych)
                          > stanowiskach,w duzej czesci wojskowi a nie tylko latwiejsci do
                          > zinwigilowania cywile.No i jednak mimo wszystko poza innymi powodami
                          > kasa tez zawsze grala duza role.Ale co najwazniejsze - w przypadku
                          > Stanow samych Amerykanow ale tez i czesc swiata o
                          > demokratycznych "zapedach" powinno martwic to ze wykradane nie sa
                          > technologie drugiego rzedu waznosci jak np. model jakijes torpedy
                          > czy projekt karabninu,a technologie mozna by rzec przyszlosci,jak w
                          > opisywanym tu przypadku,czy tez ta slynna jakis czas temu afera z
                          > wykradzionymi przez Chinoli planami budowy zminiaturyziowanych
                          > ladunkow nukleranych.Ze o przypadkach czystej glupoty jak
                          > przechgwycenie przez Chiny amerykanskiego samolotu rozpoznania z
                          > nowoczesnym sprzetem elektronicznym na pokladzie nie wspomne.


                          No, zachod dostarcza dzis chinom nowoczesne technologie zupelnie legalnie, lub
                          niemal legalnie - przyklad, dostarczenie przez, amerykanska zdaje sie, Motorole
                          technologii produkcji post-boostera do pocisków balistycznych przenoszacych
                          MIRV. Motoroal co prawda tlumaczy sie ze nie dostarczyla technologii lecz
                          jedynie gotowy pojazd do cywilnych lotów kosmicznych, ale specjalisci twierdza
                          ze majac ten egzemparz chinczy poradza sobie z takim jego skopiowaniem, aby moc
                          opracowac na jego podstawie wojskowy post-booster. I nic nie pomoze ze Motorola
                          przegra teraz sprawy wytoczone przez rząd - zaplaci kilkadziesiat milionów kary,
                          ale mleko sie wylalo.
                          • browiec1 Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 29.10.08, 20:52
                            Jak widzisz bylo to srednio "legalne" dostarczanie,poza tym pisalem
                            o supertajnych i najnowoczesniejszych technologiach wojskowych
                            tworzonych w USA a z tych laboratoriow wynoszonych przez ich
                            pracownikow(z pobudek finansowych,patriotycznych czy seksualnych
                            jeden pies) ktore zasilaja pozniej konkurentow USA.
    • grogreg Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 28.10.08, 15:37
      No cóż, szpiegostwo jest stare jak wojna.

      A co kierowało naszym szpionem? Kasa czy miłość do stalinizmu-putinizmu?
      • billy.the.kid Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 28.10.08, 15:40
        na miłości można zarobic-więc i to, i to.
      • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 29.10.08, 12:30
        grogreg napisał:

        > No cóż, szpiegostwo jest stare jak wojna.
        >
        > A co kierowało naszym szpionem? Kasa czy miłość do stalinizmu-putinizmu?


        Najprawdopodobniej szantaż, jak w wiekszosci "amerykańskich przypadków".
        • axx611 Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 29.10.08, 13:38
          Czy sugerujesz jakiegos uroczego chlopca z krotko przystrzyzonymi
          wlosami i zdrowym opalonym karczkiem?

          Wracajac do tematu. Widze ze tylko kol browiec zachowal obiektywizm
          w ocenie faktow.Zatem chcialbym uzupelnic i zadac pytanie co ukradli
          czy zalatwili amerykanie w Rosji. Bo chyba tez chca cos wykrasc jak
          przypuszczam.Natrafilem niedawno na historie proby wykradzenia
          torpedy "Szkwal" Proba zakonczyla sie sprawa sadowa w Rosji a
          amerykanin zostal zwolniony chyba za wstawiennictwem Putina.
          Co jeszcze sie amerykanom udalo? Jest malo informacji na ten temat
          bo pisze sie zazwyczaj co wykradli sovieciarze czy chinczycy (za
          cicha zgoda USA)
          • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 29.10.08, 13:59
            axx611 napisał:

            > Czy sugerujesz jakiegos uroczego chlopca z krotko przystrzyzonymi
            > wlosami i zdrowym opalonym karczkiem?
            >
            > Wracajac do tematu. Widze ze tylko kol browiec zachowal obiektywizm
            > w ocenie faktow.Zatem chcialbym uzupelnic i zadac pytanie co ukradli
            > czy zalatwili amerykanie w Rosji. Bo chyba tez chca cos wykrasc jak
            > przypuszczam.Natrafilem niedawno na historie proby wykradzenia
            > torpedy "Szkwal" Proba zakonczyla sie sprawa sadowa w Rosji a
            > amerykanin zostal zwolniony chyba za wstawiennictwem Putina.
            > Co jeszcze sie amerykanom udalo? Jest malo informacji na ten temat
            > bo pisze sie zazwyczaj co wykradli sovieciarze czy chinczycy (za
            > cicha zgoda USA)


            Amerykanie sami posiadaja pociski superkawitacyjne - do dziala okretowego
            wprawdzie, jednak swiadczy to o tym, ze technologie posiadaja.

            A co do szpiegostwa w Rosji, najwieszymi gloscielami tezy ze w Rosjei nie miazna
            nic ukrasc, sa sami Sowieci.
            • jorl Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 29.10.08, 18:08
              bmc3i napisał:

              > Amerykanie sami posiadaja pociski superkawitacyjne - do dziala okretowego
              > wprawdzie, jednak swiadczy to o tym, ze technologie posiadaja.

              Ladnie sie przeslizgeles nad kawitacja drogi bmc. Maja, oczywiscie. Ale wlasnie
              dlatego ze UKRADLI ja z ZSRR. A dokladnie z Ukrainy bo tam byl zapewne ten
              glowny osrodek badawczy nad zjawiskiem kawitacyjnym.
              Wlasnie przy tej sprawie widac gdzie USA jest slabsza od ZSRR/Rosji. Bo aby
              kawitacje wykorzystac jak to w Szkwale Rosjanie zrobili potrzeba bylo wielu lat
              badan w wodzie, ukladania ogromnych rownan rozniczkowych opisujacych tam
              zjawiska, sprawdzania dalej itd. Bo pogranicze gazy/woda sa ogromnie
              skaplikowane. I tylko po opracowaniu dostatecznie dokladnej teorii tego zjawiska
              mozna na tej podstawie opracowywac np. torpede. Bo mozna sobie torpede pod nos
              dostac i co najwyzej dokladnie skopiowac to moze bedzie dzialala. Ale jak sie
              bedzie chcialo miec wieksza, troche inna itd to bez teorii z ta ogromna
              matematyka i fizyka nie da rady. I wlasnie ta teorie Amis ukradli. Ale im jakos
              nie idzie bo cos nie slysze aby trzaskali torpedy kawitacyjne. A Rosjanie majac
              teorie i dalej ja rozwijajac buduja coraz szybsze takie torpedy.
              Coz, jak sie za malo matematyki uczono w szkole od podstawowej to juz zadne
              studia nie pomoga. Za pozno. Mozna zostac wyrobnikiem ale nie tym wiodacym. Do
              tego trzeba miec leb ksztalcony w matematyce od 5 roku zycia.
              A nawet ulubione niewidzialne samolociki matrka. Na podstawie pracy doktorskiej
              Rosjanina. Te ksztalty.
              Ja tak sie zastanawiam jakie niespodzianki szykuja Rosjanie. USA buduje
              konwencjonalna obrone antybalistyczna. Rakiety, glowice sterowanie. Zadnych
              nowych zjawisk fizycznych a tylko pracowite poprawianie tego co bylo. Z calymi
              konsekwencjami czyli ogromne koszty.
              A moze Rosjanie maja calkiem inne zjawiska fizyczne juz odkryte? I wtedy moga
              miec efekty ogromne. Wlasnie w obronie antyrakietowej?
              Jak ja to mawiam. Ludzkosc wymyslila juz duzo. Ale do okrycia jest jeszcze
              nieskonczenie wiele. Tylko ze aby to robic trzeba coraz wiecej matematyki i
              fizyki. A do tego trzeba leb.
              Pozdrowienia




              > A co do szpiegostwa w Rosji, najwieszymi gloscielami tezy ze w Rosjei nie miazn
              > a
              > nic ukrasc, sa sami Sowieci.
              • hitlerowiec_molotow Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 29.10.08, 19:42
                jorl napisał:


                > Coz, jak sie za malo matematyki uczono w szkole od podstawowej to juz zadne
                > studia nie pomoga. Za pozno. Mozna zostac wyrobnikiem ale nie tym wiodacym. Do
                > tego trzeba miec leb ksztalcony w matematyce od 5 roku zycia.
                > A nawet ulubione niewidzialne samolociki matrka. Na podstawie pracy doktorskiej
                > Rosjanina. Te ksztalty.
                > Ja tak sie zastanawiam jakie niespodzianki szykuja Rosjanie. USA buduje
                > konwencjonalna obrone antybalistyczna. Rakiety, glowice sterowanie. Zadnych
                > nowych zjawisk fizycznych a tylko pracowite poprawianie tego co bylo. Z calymi
                > konsekwencjami czyli ogromne koszty.
                > A moze Rosjanie maja calkiem inne zjawiska fizyczne juz odkryte? I wtedy moga
                > miec efekty ogromne. Wlasnie w obronie antyrakietowej?
                > Jak ja to mawiam. Ludzkosc wymyslila juz duzo. Ale do okrycia jest jeszcze
                > nieskonczenie wiele. Tylko ze aby to robic trzeba coraz wiecej matematyki i
                > fizyki. A do tego trzeba leb.
                > Pozdrowienia


                Ile rosjanie wydaja rocznie na badania podstawowe?
                US government wydaje na nie 30% wszystkich rządowych wydatkow na nauke, czyli 43
                mld dolarow rocznie. Plus badania prowadzone przez korporacje, dwukrotnie
                wieksze niz badania rzadowe. A w Rosji?



              • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 29.10.08, 19:55
                jorl napisał:

                > bmc3i napisał:
                >
                > > Amerykanie sami posiadaja pociski superkawitacyjne - do dziala okretowego
                > > wprawdzie, jednak swiadczy to o tym, ze technologie posiadaja.
                >
                > Ladnie sie przeslizgeles nad kawitacja drogi bmc. Maja, oczywiscie. Ale wlasnie
                > dlatego ze UKRADLI ja z ZSRR. A dokladnie z Ukrainy bo tam byl zapewne ten
                > glowny osrodek badawczy nad zjawiskiem kawitacyjnym

                > Wlasnie przy tej sprawie widac gdzie USA jest slabsza od ZSRR/Rosji. Bo aby
                > kawitacje wykorzystac jak to w Szkwale Rosjanie zrobili potrzeba bylo wielu lat
                > badan w wodzie, ukladania ogromnych rownan rozniczkowych opisujacych tam
                > zjawiska, sprawdzania dalej itd. Bo pogranicze gazy/woda sa ogromnie
                > skaplikowane. I tylko po opracowaniu dostatecznie dokladnej teorii tego zjawisk
                > a
                > mozna na tej podstawie opracowywac np. torpede. Bo mozna sobie torpede pod nos
                > dostac i co najwyzej dokladnie skopiowac to moze bedzie dzialala. Ale jak sie
                > bedzie chcialo miec wieksza, troche inna itd to bez teorii z ta ogromna
                > matematyka i fizyka nie da rady. I wlasnie ta teorie Amis ukradli. Ale im jakos
                > nie idzie bo cos nie slysze aby trzaskali torpedy kawitacyjne. A Rosjanie majac
                > teorie i dalej ja rozwijajac buduja coraz szybsze takie torpedy.
                > Coz, jak sie za malo matematyki uczono w szkole od podstawowej to juz zadne
                > studia nie pomoga. Za pozno. Mozna zostac wyrobnikiem ale nie tym wiodacym. Do
                > tego trzeba miec leb ksztalcony w matematyce od 5 roku zycia.
                > A nawet ulubione niewidzialne samolociki matrka. Na podstawie pracy doktorskiej
                > Rosjanina. Te ksztalty.
                > Ja tak sie zastanawiam jakie niespodzianki szykuja Rosjanie. USA buduje
                > konwencjonalna obrone antybalistyczna. Rakiety, glowice sterowanie. Zadnych
                > nowych zjawisk fizycznych a tylko pracowite poprawianie tego co bylo. Z calymi
                > konsekwencjami czyli ogromne koszty.
                > A moze Rosjanie maja calkiem inne zjawiska fizyczne juz odkryte? I wtedy moga
                > miec efekty ogromne. Wlasnie w obronie antyrakietowej?
                > Jak ja to mawiam. Ludzkosc wymyslila juz duzo. Ale do okrycia jest jeszcze
                > nieskonczenie wiele. Tylko ze aby to robic trzeba coraz wiecej matematyki i
                > fizyki. A do tego trzeba leb.
                > Pozdrowienia
                >
                >



                Aha, jako ze na Ukrainie byl (jest) osrodek badawczy nad kawitacja, to znaczy ze
                amerykanie ukradli stamtad technologie. Bo wlasnej nie mieli. I tylko
                przypadkiem, tak dla niepoznaki, Rosjanie ciagle gonili i nie mogli dogonic
                amerykanow w technologii ksztaltu i produkcji srub okretowych do okretow
                podwodnych, i przez 40 lat probowali je ukrasc, A to wpadli w Electric Boat, a
                to w Newport News. No coz, jak sie mat tak dobrze opanowana teorie kawitacji i
                superkawitacji, ze nie potrafi sie dorownac amerykanom w technologii wyciaszania
                srub okretowych, to nic dziwnego, ze nawet niemcy zmuszeni sa ukrasc technologie
                Szkwala, zeby robic swoja superkawitacyjna barrakude.

                I tylko przypadkiem usa klada na badania podstawowe kilkakrotnie wiecej procent
                PKB i w kwotach bezwglednych, niz drugie w kolejnosci panstwo na swiecie. Nie
                mowiac juz o Rosji...
              • browiec1 Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 29.10.08, 21:08
                Owszem,teoria jest wazna ale jesli sie jej nie potrafi zastosowac
                (jak we wspomnianej rowniez przez Ciebie sprawy wykonania wyliczonej
                sruby okretowej) to sobie mozna ladnie matematycznie wyliczyc kiedy
                na glowe spadnie pocisk wystrzelony z samolotu w odleglosci A a
                lecacy z predkoscia B.
            • browiec1 Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 29.10.08, 20:56
              Mozesz cos wiecej o tym amerykanskim pocisku kawitacyjnym?
              • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 29.10.08, 21:03
                browiec1 napisał:

                > Mozesz cos wiecej o tym amerykanskim pocisku kawitacyjnym?

                To tylko amunicja. Programowalna amunicja superkawitacyjna 57 mm do dział Mk 110
                (200 strzalow na minute) oraz 30 mm, montowanych na LCS-ach - Freedom i
                Independence i kolejnych tej kaly. Sluzy do niszczenia min i atakujących torped
                - w tym superkawitacyjnych.
                • browiec1 Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 29.10.08, 21:10
                  Czyli ta amunicja wykorzystuje efekt kawitacji ale w powietrzu? Ma
                  to sens? O ile zwieksza sie predkosc w porownaniu z normalnym
                  pociskiem tego kalibru?
                  • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 29.10.08, 21:19
                    browiec1 napisał:

                    > Czyli ta amunicja wykorzystuje efekt kawitacji ale w powietrzu? Ma
                    > to sens? O ile zwieksza sie predkosc w porownaniu z normalnym
                    > pociskiem tego kalibru?

                    Nie, tu chodzi wprost o niszczenie niewielkich obiektow podwodnych, wlasnie min,
                    torped itp. Do tego wlasnie maja ja miec LCS-y. Amunicja wystzrelona z dziala,
                    wykorzystuje efekt superkawitacji w wodzie!, Bedac w ten sposob w stanie
                    zaatakowac i zniszczyc nawet szybko poruszajace sie pod woda obiekty - np.
                    superkawitacyjnego Szkwala.
            • marek_boa Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 01.11.08, 08:26
              Rozumiem Bm ,że to z tego powodu Amerykański "szpion" Donald dostał w Rosji
              czapę za dostarczenie za ocean danych taktyczno-technicznych systemu radarowego
              samolotu MiG-31 a drugi gościu za próbę dostarczenia "Areny" dostał 25 letni
              urlop na rzecz społecznie pożytecznej rekultywacji Syberii?!:)
              - No posiadają ino ,że...tak circa about 20-30 lat później od Rosjan!
              -Pozdrawiam!
              • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 01.11.08, 08:36
                marek_boa napisał:

                > Rozumiem Bm ,że to z tego powodu Amerykański "szpion" Donald dostał w Rosji
                > czapę za dostarczenie za ocean danych taktyczno-technicznych systemu radarowego
                > samolotu MiG-31 a drugi gościu za próbę dostarczenia "Areny" dostał 25 letni
                > urlop na rzecz społecznie pożytecznej rekultywacji Syberii?!:)
                > - No posiadają ino ,że...tak circa about 20-30 lat później od Rosjan!
                > -Pozdrawiam!

                No, jeszcze paru innych rzeczy nie posiadaja. Bazy lotniczej w arktyce, kurortu
                na ksiezycu, i sztucznej wyspy na Morzu Srodziemnym z drzewami bananowymi.


                • marek_boa Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 01.11.08, 11:11
                  Bardzo merytoryczny tekst Bm! Congratulation! Znaczy się Amerykanie szpiegują
                  Rosjan z czystej idealistycznej ciekawości a Rosjanie bidulki nic wynaleźć nigdy
                  nie byli w stanie i wszystko co mają to efekt szpiegowania u Amerykanów?!:) No w
                  prost przepadam za takimi tekstami!
                  -Pozdrawiam!
                  • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 01.11.08, 23:45
                    marek_boa napisał:

                    > Bardzo merytoryczny tekst Bm! Congratulation! Znaczy się Amerykanie szpiegują
                    > Rosjan z czystej idealistycznej ciekawości a Rosjanie bidulki nic wynaleźć nigd
                    > y
                    > nie byli w stanie i wszystko co mają to efekt szpiegowania u Amerykanów?!:) No
                    > w
                    > prost przepadam za takimi tekstami!
                    > -Pozdrawiam!


                    Mialem nadzieje ze zrozumiesz ironie. Czy tobie sie wydaje, ze US Navy nie posiada torped superkawitacyjnych, bo Raytheon nie potrafi takiej skonstruowac?

                    Amerykanskie laboratoria skonstruowaly amunicje superkawitacyjna w troche wiecej niz trzy lata, to wg mnie oznacza, ze amerykanie nie maja najmniejszych problemow z teoria superkawitacji i jej technologia, natomiast nie widzieli potrzeby jej posiadania, a zwlaszcza wydawania kasy na program badawczo-konstrukcyjny.
                    • marek_boa Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 02.11.08, 07:49
                      Zaraz,zaraz Bm! Coś mnie się tu nie zgadza?! Według Ciebie Amerykanie mogli
                      bezproblemowo skonstruować broń o zasadzie działania superkawitacyjnej już dużo
                      wcześniej tylko tego nie zrobili bo nie opłaciło im się/nie mieli takiej
                      potrzeby(niepotrzebne skreślić) a teraz nie dawno taką broń skonstruowali i ma
                      to być zabezpieczenie przed bronią Radziecką skonstruowaną 30 lat temu???!
                      Znaczy się w czasach zimnej wojny nie czuli obawy przed "Szkwałami" choć te były
                      na wyposażeniu mnóstwa okrętów podwodnych a teraz poczuli się zagrożeni bo są
                      tylko na kilku okrętach?! Sorry Bm ale to nie trzyma się kupy!
                      -Pozdrawiam!
                      • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 02.11.08, 09:28
                        A trzyma sie kupy, z dopiero niedawno wzieli sie za orpedy superkawitacyjne NBiemcy?
                        • marek_boa Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 02.11.08, 10:02
                          To nie dawno to rozpoczęcie badań tylko...15 lat temu?!:) No ta bene Francuzi
                          zakupili kilka "Szkwałów" na początku 2000 roku!
                          -Pozdrawiam!
                      • browiec1 Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 02.11.08, 14:28
                        Moze sie mimo wszytsko kupy trzymac(choc to srednia przyjemnosc:)).
                        Po prostu teraz Rosja sprzedaje te torpedy do Iranu czy Chin a to
                        jest dla Amerykanow zagrozenie a nie Szkwal no OP FR,czy nawet
                        wczesniej ZSRR,bo wtedy jakby walnelo to z calej pary i taki Szkwal
                        sytuacj by nie zmienil.A teraz glupio byloby np. stracic jakiegos
                        Burka czy Tico od iranskiego Szkwala. No i jeszcze jedno - teraz
                        zdaje sie te torpedy sa grozniejsze bo maja(lub miec beda) lepsze
                        systemy naprowadzania a nie tylko wlasciwie walenie na wprost.
                        • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 02.11.08, 19:34
                          browiec1 napisał:

                          > Burka czy Tico od iranskiego Szkwala. No i jeszcze jedno - teraz
                          > zdaje sie te torpedy sa grozniejsze bo maja(lub miec beda) lepsze
                          > systemy naprowadzania a nie tylko wlasciwie walenie na wprost.


                          ???

                          • browiec1 Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 02.11.08, 22:38
                            Czego dziecko nie zrozumialo?:P
                            • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 02.11.08, 22:42
                              browiec1 napisał:

                              > Czego dziecko nie zrozumialo?:P

                              Z tym usprawnieniem czy tez dodaniem szkwalom systemu naoprowadzania. Co gdzie
                              kiedy jak.
                              • browiec1 Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 02.11.08, 22:55
                                No wczesniej Szkwal byl mozna by rzec wlasciwie nienaprowadzany,a
                                mial byc skuteczny przez duza predkosc ktora uniwmozliwiala
                                praktycznie ucieczke. Dodane bylo jakies sterowanie przewodowe,ale
                                to bardziej jako dodatek niz pelnoprawny system
                                naprowadzania.Obecnie maja miec montowane aktywne sonary mogace same
                                zlokalizowac cel,jak i chyba beda mogly miec zmienna predkosc -
                                mniejsza przy namierzaniu,zwiekszana przy ataku.Przynajmniej ja na
                                takie rzeczy sie kiedys natknalem gdfzies w necie,ale to Cossack lub
                                Boa Ci dokladniej wyjasnia.W kazdym razie na pewno maja byc(lub juz
                                sa) skuteczniejsze niz te z czasow zimnej wojny(co jest dosc
                                oczywiste przy stalym postepie technicznym).
                                • bmc3i Re: Johny Walker, czyli szpiegostwo w US Navy 02.11.08, 23:14
                                  browiec1 napisał:

                                  > No wczesniej Szkwal byl mozna by rzec wlasciwie nienaprowadzany,a
                                  > mial byc skuteczny przez duza predkosc ktora uniwmozliwiala
                                  > praktycznie ucieczke. Dodane bylo jakies sterowanie przewodowe,ale
                                  > to bardziej jako dodatek niz pelnoprawny system
                                  > naprowadzania.Obecnie maja miec montowane aktywne sonary mogace same
                                  > zlokalizowac cel,jak i chyba beda mogly miec zmienna predkosc -
                                  > mniejsza przy namierzaniu,zwiekszana przy ataku.Przynajmniej ja na
                                  > takie rzeczy sie kiedys natknalem gdfzies w necie,ale to Cossack lub
                                  > Boa Ci dokladniej wyjasnia.W kazdym razie na pewno maja byc(lub juz
                                  > sa) skuteczniejsze niz te z czasow zimnej wojny(co jest dosc
                                  > oczywiste przy stalym postepie technicznym).


                                  Mysle ze bardziej przydatny bylby tu Speedy.
    • jorl h_m 29.10.08, 20:00
      hitlerowiec_molotow napisał:


      > Ile rosjanie wydaja rocznie na badania podstawowe?
      > US government wydaje na nie 30% wszystkich rządowych wydatkow na nauke, czyli 4
      > 3
      > mld dolarow rocznie. Plus badania prowadzone przez korporacje, dwukrotnie
      > wieksze niz badania rzadowe. A w Rosji?

      Podstawowa sprawa jest aby mlodziez od 1 klasy uczyla sie dobrze matematyki.
      Zobacz sobie w USA jak wygladaja szkoly podstawowe czy srednie. Matrka ulubione
      uniwerystety to juz akurat do matematyki ZA POZNO.
      Wiem, do Ciebie to nie dotrze. Bo nie wiesz co to znaczy prawdziwa matematyka.
      Oczywiscie ze Rosjanie podupadli w po rozwaleniu ZSRR. Ale sie podnosza. I maja
      swoje mocne strony. Wlasnie te o ktorych mowie.

      Pozdrowienia
      • bmc3i Re: h_m 29.10.08, 20:03
        jorl napisał:

        > hitlerowiec_molotow napisał:
        >
        >
        > > Ile rosjanie wydaja rocznie na badania podstawowe?
        > > US government wydaje na nie 30% wszystkich rządowych wydatkow na nauke, c
        > zyli 4
        > > 3
        > > mld dolarow rocznie. Plus badania prowadzone przez korporacje, dwukrotnie
        > > wieksze niz badania rzadowe. A w Rosji?
        >
        > Podstawowa sprawa jest aby mlodziez od 1 klasy uczyla sie dobrze matematyki.
        > Zobacz sobie w USA jak wygladaja szkoly podstawowe czy srednie. Matrka ulubione
        > uniwerystety to juz akurat do matematyki ZA POZNO.
        > Wiem, do Ciebie to nie dotrze. Bo nie wiesz co to znaczy prawdziwa matematyka.
        > Oczywiscie ze Rosjanie podupadli w po rozwaleniu ZSRR. Ale sie podnosza. I maja
        > swoje mocne strony. Wlasnie te o ktorych mowie.
        >
        > Pozdrowienia


        Ale o skali badan podstawowych i nakladach na nie oczywiscie nic.
        Wiesz co Jorl, nie czytam takich przyglupow jak billy the kid, bo obok lojezuniu
        czy 10 infantylnych zdrobnien w kazdym zdaniu, nic innego przeczytac tam nie
        mozna. Ciebie tez przestaje czytac, bo nie warto. Informuje cie o tym, zebys nie
        zadawal sobie trudu na darmo. Nie pisz do mnie.

        • browiec1 Re: h_m 29.10.08, 21:01
          No Jorl juz tak ma ze napisze od groma glupot,a pozniej sam o
          nich "zapomina" jak ktos cos o tym napisze nie po jego mysli i jest
          to dla niego niewygodne.
    • jorl bmc 29.10.08, 20:07
      bmc3i napisał:

      > Aha, jako ze na Ukrainie byl (jest) osrodek badawczy nad kawitacja, to znaczy z
      > e
      > amerykanie ukradli stamtad technologie. Bo wlasnej nie mieli. I tylko
      > przypadkiem, tak dla niepoznaki, Rosjanie ciagle gonili i nie mogli dogonic
      > amerykanow w technologii ksztaltu i produkcji srub okretowych do okretow
      > podwodnych, i przez 40 lat probowali je ukrasc, A to wpadli w Electric Boat, a
      > to w Newport News. No coz, jak sie mat tak dobrze opanowana teorie kawitacji i
      > superkawitacji, ze nie potrafi sie dorownac amerykanom w technologii wyciaszani
      > a
      > srub okretowych, to nic dziwnego, ze nawet niemcy zmuszeni sa ukrasc technologi
      > e
      > Szkwala, zeby robic swoja superkawitacyjna barrakude.


      Podstwowym problemem dla Rosjan w ZSRR to byly te ogromne CNC obrabiarki aby w
      przestrzeni wykonac ta srube. A nie policzenie jej.
      Poza tym Szkwal to cos duzo dalej.
      To ze Amis ukradli teorie do Szkwala nie jest nieznane. Ale jakos torpedy takiej
      nie maja.



      > I tylko przypadkiem usa klada na badania podstawowe kilkakrotnie wiecej procent
      > PKB i w kwotach bezwglednych, niz drugie w kolejnosci panstwo na swiecie. Nie
      > mowiac juz o Rosji...

      Juz pisalem wyzej. Jak twierdzisz ze jestes od malego w USA to sam wiesz jakie
      go..ne szkoly podstawowe i srednie tam sa. Chociaz moze nie masz porownania? Tez
      mozliwe. Sam zreszta tez matematyki nie umiesz a wiec nie rozumiesz o czym
      pisze. Z matematyki to umiesz liczyc tylko pieniadze.
      Pozdrowienia
      • bmc3i Re: bmc 29.10.08, 21:15
        jorl napisał:

        > bmc3i napisał:
        >
        > > Aha, jako ze na Ukrainie byl (jest) osrodek badawczy nad kawitacja, to zn
        > aczy z
        > > e
        > > amerykanie ukradli stamtad technologie. Bo wlasnej nie mieli. I tylko
        > > przypadkiem, tak dla niepoznaki, Rosjanie ciagle gonili i nie mogli dogon
        > ic
        > > amerykanow w technologii ksztaltu i produkcji srub okretowych do okretow
        > > podwodnych, i przez 40 lat probowali je ukrasc, A to wpadli w Electric Bo
        > at, a
        > > to w Newport News. No coz, jak sie mat tak dobrze opanowana teorie kawita
        > cji i
        > > superkawitacji, ze nie potrafi sie dorownac amerykanom w technologii wyci
        > aszani
        > > a
        > > srub okretowych, to nic dziwnego, ze nawet niemcy zmuszeni sa ukrasc tech
        > nologi
        > > e
        > > Szkwala, zeby robic swoja superkawitacyjna barrakude.
        >
        >
        > Podstwowym problemem dla Rosjan w ZSRR to byly te ogromne CNC obrabiarki aby w
        > przestrzeni wykonac ta srube. A nie policzenie jej.

        Aha, i dlatego wlasnie wpadali nie w IBM produkujacego sprzet cyfrowy, tylko w
        Electric Boat - jedynej amerykasnkiej stoczni wyspecjalizowanej w budowie
        wylacznie oketow podwodny, ktora sama kupuje obrabiarki.



        > Poza tym Szkwal to cos duzo dalej.


        Wlasnie. Mozna wybidowac szkwala, a nie potrafic zoptymalizowac ksztaltu sruby
        okretowej, tak aby wzbudzala jak najmniejsze szumy kawitacyjne... Wot teoria
        kawitacji.

        > To ze Amis ukradli teorie do Szkwala nie jest nieznane. Ale jakos torpedy takie
        > j
        > nie maja.


        Drogi kolego, amerykanie wzieli sie za amunicje superkawitacyjna (nie za
        torpedy), kiedy ruscy pokazali ze maja sprawna torpede. Zajęło to im 3 i pół
        roku. Ruscy robili szkwala 20 lat? Twoje szwaby ile juz lat pracuja nad swoja
        superkawitacyjna barakuda?

        >
        >
        >
        > > I tylko przypadkiem usa klada na badania podstawowe kilkakrotnie wiecej p
        > rocent
        > > PKB i w kwotach bezwglednych, niz drugie w kolejnosci panstwo na swiecie.
        > Nie
        > > mowiac juz o Rosji...
        >
        > Juz pisalem wyzej. Jak twierdzisz ze jestes od malego w USA to sam wiesz jakie
        > go..ne szkoly podstawowe i srednie tam sa. Chociaz moze nie masz porownania? Te
        > z
        > mozliwe. Sam zreszta tez matematyki nie umiesz a wiec nie rozumiesz o czym
        > pisze. Z matematyki to umiesz liczyc tylko pieniadze.
        > Pozdrowienia
        >

        Badania podstawowe, jorl badan ia podstawowe. Powiedz co s na ten temat, nie
        uciekaja jak zwykle od niewygodnych Co faktow. Ile procent budzetu rosjanie
        przeznaczaj na badania podstawowe? Czy moze w swoim inzynierskim umysle nie
        wiesz co to talkiego? Moze sam umarlbys z glodu, gdyby ilus naukowcow nie dalo
        ci na talezu gotowych odkryc z zakresu badan podstawowych? jaki procent jakich
        wydatkow na nauke, Rosja przeznacza na badania podstawowe?

        Blysnij wiedza. I to by bylo na tyli, jak pisze tu ktos.
        • axx611 Re: bmc 29.10.08, 22:02
          Posze o wiecej obiektywizmu prosze panow. Wiadomo ze szkoly srednie
          w USA w swej wiekszosci maja bardzo niski poziom. Nawiazujac do
          dzisiejszego wydanie "The Washington Post" 9000 uczniow na 54 000 w
          stanie Maryland nie zaliczylo testu do otrzymania dyplomu czyli co
          szosty uczen. Wydatki na badania w USA sa nieporownywalne nie tylko
          z Rosja ale takze z EU. Zastanawia mnie tylko niska efektywnosc
          badan amerykanskich przy ogromnych srodkach finansowych i super
          bazie przemyslowej. Przykladem moze byc obecne uzywanie przez USA
          sovieckiej stacji kosmicznej ...z braku wlasnej,byl a moze i jest
          nawet dzierzawiony przez NASA samolot soviecki Tu-144 do badan.
          W badaniach militarnych konie ciagna rowno i roznicy z ogromnych
          korzysci wynikajacych ze znacznie wiekszych srodkow nie widac.
          Budzety maja ogromne ale soviecki inzynier zarabia tylko procent
          placy amerykanskiego inzyniera. Zatem budzety ida na place a nie na
          rozwoj z czego pracownicy w USA sa z pewnoscia zadowoleni.
          poziom szkol rowniez nie bedzie wyzszy w najbliszym czasie a wynika
          to z braku nauczycieli. KOnkretnie nauczyciele ci dobrzy zazwyczaj
          mieszkaja w dobrych ale bardzo drogich miejscowosciach no i tam maja
          inne place. Nikt nie bedzie przyjezdzal do waszyngtonu Dc za niska
          place bo na mieszkanie tych nauczycieli nie stac. Zatem nauka
          zajmuja sie amatorzy,nisko oplacani i o poziomie nie ma mowy.
          Nowych szkol buduje sie bardzo malo ale za 700 mln w ciagu 2 lat
          wybudowano nowy stadion i pieniadze byly. Kolorowa mlodziez musi sie
          wyszalec a o matematyce prosze zapomniec.
          Osobiscie jestem pelen uznania dla inzynierow i uczonych sovieckich
          jak w ogole oni potrafili osiagnac niekwestionowane wyniki w wielu
          dziedzinach. Rosjanie moga spac spokojnie bo nikt ich nie
          zbombarduje co niewatpliwie moga zawdzieczas wlasnie swojej kadrze.
          • bmc3i Re: bmc 29.10.08, 22:27
            axx611 napisał:

            > Posze o wiecej obiektywizmu prosze panow. Wiadomo ze szkoly srednie
            > w USA w swej wiekszosci maja bardzo niski poziom. Nawiazujac do
            > dzisiejszego wydanie "The Washington Post" 9000 uczniow na 54 000 w
            > stanie Maryland nie zaliczylo testu do otrzymania dyplomu czyli co
            > szosty uczen. Wydatki na badania w USA sa nieporownywalne nie tylko
            > z Rosja ale takze z EU. Zastanawia mnie tylko niska efektywnosc
            > badan amerykanskich przy ogromnych srodkach finansowych i super
            > bazie przemyslowej. Przykladem moze byc obecne uzywanie przez USA
            > sovieckiej stacji kosmicznej ...z braku wlasnej,byl a moze i jest
            > nawet dzierzawiony przez NASA samolot soviecki Tu-144 do badan.
            > W badaniach militarnych konie ciagna rowno i roznicy z ogromnych
            > korzysci wynikajacych ze znacznie wiekszych srodkow nie widac.
            > Budzety maja ogromne ale soviecki inzynier zarabia tylko procent
            > placy amerykanskiego inzyniera. Zatem budzety ida na place a nie na
            > rozwoj z czego pracownicy w USA sa z pewnoscia zadowoleni.
            > poziom szkol rowniez nie bedzie wyzszy w najbliszym czasie a wynika
            > to z braku nauczycieli. KOnkretnie nauczyciele ci dobrzy zazwyczaj
            > mieszkaja w dobrych ale bardzo drogich miejscowosciach no i tam maja
            > inne place. Nikt nie bedzie przyjezdzal do waszyngtonu Dc za niska
            > place bo na mieszkanie tych nauczycieli nie stac. Zatem nauka
            > zajmuja sie amatorzy,nisko oplacani i o poziomie nie ma mowy.
            > Nowych szkol buduje sie bardzo malo ale za 700 mln w ciagu 2 lat
            > wybudowano nowy stadion i pieniadze byly. Kolorowa mlodziez musi sie
            > wyszalec a o matematyce prosze zapomniec.
            > Osobiscie jestem pelen uznania dla inzynierow i uczonych sovieckich
            > jak w ogole oni potrafili osiagnac niekwestionowane wyniki w wielu
            > dziedzinach. Rosjanie moga spac spokojnie bo nikt ich nie
            > zbombarduje co niewatpliwie moga zawdzieczas wlasnie swojej kadrze.



            Ładny esej, tyle ze nie prawdziwy. Poziom amerykanskich szkol srednich jest
            słaby, ale nie z powodu jakiegos braku dobrych nauczycieli - to jakaś kosmiczna
            teza - lecz z glupiego systemu ksztalcenia, ktory bardzo dobrze przygotowuje do
            zycia i rozwiazywania problemow, ale nie uczy ogólnej wiedzy teoretycznej.

            Moze Jorl czy inny duren wciskac, ze poziom maerykanskich wyzszych uczelni
            technicznych jest kiepski, a nawet nizszy od niemieckich, czy nie daj boze
            rosyjskich, ale prawda jak jest kazdy widzi - 50% technologii swiata zostalo w
            ostatnich 50 latach wymyslone w USA a nie w Rosji, i nie zrobili tego uczeni i
            inzynierowie wyksztalceni w Niemczech czy w ZSR/Rosji, lecz w najelpszych na
            swiecie uczelniach amerykanskich, z ktorych w swej masie wychodza najlepsi na
            swiecie inzynierowie i doktorzy. Fakty bronia sie same, drogi Jorlu, bez wzgledu
            na Twoje paranukowe brednie. Twoje Niemcy nie portrafia zrobic niczego, w czym
            nie byloby amerykanskiej technologii, a nie bardzo trudno jest na rynku
            cywilnym, czy wojskowym w Stanach spotkac cokolwiek co zawieraloby inne niz
            amerykanskie technologie.



            Axx, co Ty bredzisz z ta niska efektywnoscia amerykanskich badan, skoro
            amerykanie uzywaja "sowieckiej stacji" - Jakiej sowieckiej stacji kosmicznej?
            Mozesz podac jej nazwe? Amerykanie nie maja wlasnej stacji, bo nigdy nie
            probowali jej robic, i tyle.
            • browiec1 Re: bmc 29.10.08, 23:15
              No AXX widac uwaza ze jesli cos jest miedzynarodowe to jest
              rosyjskie;)) A ten Tu-144 to byla maszyna eksperymentalna,do
              prowadzenia jakichs tam badan,wiec ne wiem co to ma do rzeczy.
              • bmc3i Re: bmc 29.10.08, 23:32
                browiec1 napisał:

                \ A ten Tu-144 to byla maszyna eksperymentalna,do
                > prowadzenia jakichs tam badan,wiec ne wiem co to ma do rzeczy.


                Ze ktos wierzy ze "nasza łutsza, nasza tiechnika łutsza" - od 80 lat są o tym
                świecie przekonani.

                • marek_boa Re: bmc 01.11.08, 08:53
                  E tam! Wszystko co najlepsze w świecie to Amerykańskie i tyli!:)
                  -Pozdrawiam!
                  • bmc3i Re: bmc 01.11.08, 23:47
                    marek_boa napisał:

                    > E tam! Wszystko co najlepsze w świecie to Amerykańskie i tyli!:)
                    > -Pozdrawiam!

                    Bynajmniej. Rosjanie maja bardzo duze efekty w niektorych dziedzinach.
            • marek_boa Re: bmc 01.11.08, 08:52
              No i tu się Waćpan Mylisz i to bardzo! Słyszałeś Bm o czymś takim jak
              Specelab?! Krótki to to miało żywot niestety! Pamiętam też onegdaj dyskusję z
              Markiem_Ogarkiem! Z jego teorii wynikało ,że jak Rosjanie w czymś byli gorsi
              albo czegoś nie mieli to znaczy ,że nie umieli tego zrobić itd, jak w czymś byli
              gorsi Amerykanie albo tego czegoś nie mieli to oczywiście albo to im do niczego
              nie było potrzebne albo było za drogie!:) Znaczy się Stosujesz tą samą
              argumentację?!:)
              -Pozdrawiam!
              • bmc3i Re: bmc 01.11.08, 23:51
                marek_boa napisał:

                > No i tu się Waćpan Mylisz i to bardzo! Słyszałeś Bm o czymś takim jak
                > Specelab?! Krótki to to miało żywot niestety!

                Spacelab nie byl stacja kosmiczna, lecz kosmicznym laboratorium kazdorazowo
                wynoszonym na orbite przez wachadlowiec i wracajacym na Ziemie


                Pamiętam też onegdaj dyskusję z
                > Markiem_Ogarkiem! Z jego teorii wynikało ,że jak Rosjanie w czymś byli gorsi
                > albo czegoś nie mieli to znaczy ,że nie umieli tego zrobić itd, jak w czymś byl
                > i
                > gorsi Amerykanie albo tego czegoś nie mieli to oczywiście albo to im do niczego
                > nie było potrzebne albo było za drogie!:) Znaczy się Stosujesz tą samą
                > argumentację?!:)
                > -Pozdrawiam!


                Odnosisz sie do mojego twierdzenia ze Miedzynarodowa Stacja Kosmiczna, nie jest
                rosyjska stacją?

                • marek_boa Re: bmc 02.11.08, 07:51
                  Przepraszam! Chodziło mnie o stację kosmiczną "Skylab"!
                  -Pozdrawiam!
        • marek_boa Re: bmc 01.11.08, 08:45
          Nie chciał bym się wcinać w dyskusję ale takie wynalazki jak "Szkwał" czy inne
          duperele związane z nauką ścisłą czy też nie powstawały ileś tam lat temu w
          ZSRR! Akurat przeliczanie tego na pieniądze i budżety w tym wypadku mija się z
          celem! Co by było śmieszniej nie ,które teorie powstawały tam na bardzo długo za
          nim można było je sprawdzić empirycznie! Na przykład teoria pancerza aktywnego
          powstała w ZSRR a bodaj w 1944 roku a urzeczywistniła się dopiero w latach 80-tych!
          -Pozdrawiam!
    • jorl b1 01.11.08, 12:06
      browiec1 napisał:

      > No Jorl juz tak ma ze napisze od groma glupot,a pozniej sam o
      > nich "zapomina" jak ktos cos o tym napisze nie po jego mysli i jest
      > to dla niego niewygodne.

      mysle ze chodzi Tobie o to ze nie wdaje sie w kazda pyskowke. Coz mam duzo mniej
      czasu aby siedziec na forum jak Ty. I aby odpisywac na kazdy post do mnie
      skierowany.
      I nie wynika to z niewygody czy braku argumentow. A po prostu z braku czasu.
      Zreszta do tego czesto musialbym powtarzac to co juz napisalem a wiec tez troche
      strata czasu.
      Pozdrowienia
      • browiec1 Re: b1 01.11.08, 23:39
        No mozesz to tlumaczyc jak Ci jest wygodnie,ale juz nie raz i nie
        dwa widzialem jak w pewnym mozmencie wydawalo Ci sie ze masz
        racje,ale po udowodnieniu Ci jej braku szybko milkles mimo
        wczesniejszych dosc "odwaznych" tez jak i niezachwianej wiary w
        swoja nieomylnosc.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja