Hipokryzja ruskich nie zna granic....

05.11.08, 08:28
wiadomosci.onet.pl/1856997,12,item.html
Czyli krótko można stwierdzić że za śmierć lub rany każdego nie rosyjskiego
żołnierza dokonaną przez broń dostarczoną przez Rosję należało by obarczyć ten
kraj ,a zdaje się że sporo tej broni Rosja (a wcześniej związek radziecki)
posłał w świat.Ciekawe czy w takich wypadkach przywódcy Rosji będą poczuwali
się do odpowiedzialności;-))
Pzdr.
    • habeas_corpus Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 08:50
      Zauważ, że Rosja przyznała sobie też prawo decydowania jakie są potrzeby innych
      krajów w zakresie obronności.
      • billy.the.kid Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 09:02
        łojezuniu- faktycznie straszne obózy te ruskie.braulingi, karabiny i bomboloty
        rozdawały wrogom busia.

        busie uznały ze wolakom nie potrza nijakich patryjotów.
        • jopekpl Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 11:59
          Ale busie z tego powodu nie płaczą że rosja jest odpowiedzialna za śmierć ich
          żołnierzy,
          • hitlerowiec_molotow Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 12:09
            jopekpl napisał:

            > Ale busie z tego powodu nie płaczą że rosja jest odpowiedzialna za śmierć ich
            > żołnierzy,


            To tylko kolejny etap przygotowania do scenariusza gruzinskiego. Wkrotce
            uslyszymy o kolejnych mirotwórcach - tym razem na Krymie.
            • jopekpl Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 12:20
              hitlerowiec_molotow napisał:


              > To tylko kolejny etap przygotowania do scenariusza gruzinskiego. Wkrotce
              > uslyszymy o kolejnych mirotwórcach - tym razem na Krymie.


              Coś i mi się tak wydaje .Ukraina na razie jest osamotniona ,a i sympatie
              prorosyjskie są tam dość mocne,więc Rosja może się pokusić o jakąś awanturę z
              tym krajem być może właśnie o oderwanie Krymu.Ciekawe czy ukraincy nie wzmocnią
              wojskowo tego rejonu , o ile już tego nie zrobili
              • hitlerowiec_molotow Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 12:24
                jopekpl napisał:

                > hitlerowiec_molotow napisał:
                >
                >
                > > To tylko kolejny etap przygotowania do scenariusza gruzinskiego. Wkrotce
                > > uslyszymy o kolejnych mirotwórcach - tym razem na Krymie.
                >
                >
                > Coś i mi się tak wydaje .Ukraina na razie jest osamotniona ,a i sympatie
                > prorosyjskie są tam dość mocne,więc Rosja może się pokusić o jakąś awanturę z
                > tym krajem być może właśnie o oderwanie Krymu.Ciekawe czy ukraincy nie wzmocnią
                > wojskowo tego rejonu , o ile już tego nie zrobili


                na dodatek Ukraina przechodzi teraz glebszy kryzys niz Rosja, i w
                przeciwienstwie do tej ostatniej ma wewnetrze probelemy polityczne.
              • browiec1 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 12:31
                Ostatnio zwalaczali tam rosyjska dywersje paszportowa. A z Krymy sie
                sowii wyniosa,sami cos juz o tym przebakuja,wiec i problem
                zniknie,przynajmniej czesciowo. I jeszcze jedno - w artykule
                wypowiadal sie Ukrainiec(ze promoskiewski to swoja droga) a nie
                Rosjanin.
                • axx611 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 12:40
                  Prosze panow. Krym jest li tylko prezentem Nikity Sergejewicza
                  Chruszczowa i jako taki jest tylko komuszym prezentem wiec mozna go
                  z powrotem odebrac.Bo wiadomo ze co komusze to zle. A Ukraina musi
                  byc dziewicza w kazdym calu.
                  • hitlerowiec_molotow Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 12:44
                    axx611 napisał:

                    > Prosze panow. Krym jest li tylko prezentem Nikity Sergejewicza
                    > Chruszczowa i jako taki jest tylko komuszym prezentem wiec mozna go
                    > z powrotem odebrac.Bo wiadomo ze co komusze to zle. A Ukraina musi
                    > byc dziewicza w kazdym calu.


                    A jakies podstawy prawne dla takiej tezy masz? Od kiedy to zgodnie z prawem
                    miedzynarodowym ompozna oderwac od jakiegos panstwa jakas czesc terytorium?\
                    • browiec1 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 12:53
                      Od momenmtu wprowadzenia mirotworow do Abchazji i Osetii?
                  • o333 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 12:46
                    jest tak , Ukraina będzie podskakiwać to straci Donieck Donbas i Krym i tyle . A
                    do idiotów , na Krymie jest tak ze większość żołnierzy jest z danego regionu .
                    np we flocie Czarnomorskiej są praktycznie sami Rosjanie . Poszukajcie sobie nt.
                    powrotu "Mirażu" z Gruzji i co się stało w Sewastopolu
                    • browiec1 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 12:52
                      Jak na razie to tyle sie bedzie dzialo ze trzeba sie bedzie
                      zdecydowac na jeden paszport.Nie bedzie sie podobal ukrainski,to
                      droga do mateczki rasiji otwarta.
                      • o333 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 12:56
                        browiec zadziwi mnie twoja ignorancja w zakresie znajomości sytuacji politycznej
                        na Ukrainie , to pomysły Juszczenki i jego kliki właśnie odchodzi albo raczej
                        wylatuje z urzędu , wasze niedoczekanie , zrobienia anty ruskiego buforu z
                        Ukrainy szlag trafił :D
                        • browiec1 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:08
                          Ty sie lepiej martw o wasz bufor na kaukazie.A o Juszcenke juz sie
                          tak nie martw,jak martwili sie wczesniej wasi spece od dioksyn.
                    • bmc3i Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 12:57
                      o333 napisał:

                      > jest tak , Ukraina będzie podskakiwać to straci Donieck Donbas i Krym i tyle .
                      > A
                      > do idiotów , na Krymie jest tak ze większość żołnierzy jest z danego regionu .
                      > np we flocie Czarnomorskiej są praktycznie sami Rosjanie . Poszukajcie sobie nt
                      > .
                      > powrotu "Mirażu" z Gruzji i co się stało w Sewastopolu


                      Jeszcze tylko 9 lat
                      • marcin-17 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:14
                        > Jeszcze tylko 9 lat

                        Chyba 900 :) A jak tak dalej pójdzie za 5 lat nie bedzie już
                        okupacji :)
                        • browiec1 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:50
                          To Rosjanie przyspieszaja opuszczenie Krymu? To ladnie z ich strony:)
                  • browiec1 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 12:53
                    Kaliningrad tez byl prezentem dla komuchow(ktory sami sobie
                    wzieli),czyli odbieramy,co?
                    • o333 [...] 05.11.08, 12:57
                      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                      • browiec1 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:06
                        NIe moim pomyslem bylo odbieranie Ukrainie Krymu. Co do naszych
                        miast to tyle razy one przechodzily z rak do rak,ze stwierdzenie
                        jedniznacze ze sa niemieckie jest troche na wyrost.Poza tym na tej
                        zasadzie granice Rosji mozna by skorygowac roniez dosc
                        konkretnie,np. wypad z terenow zabranych Finlandii. Tyle ze nikt
                        tego nie robi bo by sie burdel zrobil nieziemski na swiecie.I
                        dlatego pieprzenie o zabraniu krymu,bo sie nagle jedna z decyzji
                        sowieckiego idola Chruszczowa nie podoba,jest wlasnie niczym wiecej
                        niz pieprzeniem. Ja bym poza tym na miejscu Rosjan pilnowal zeby
                        Placy na Kreml znowu za pieniedze z waszyngtonu nie wrocili,jak bylo
                        to w 1612 roku:)
                        • bmc3i Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:12
                          browiec1 napisał:

                          > NIe moim pomyslem bylo odbieranie Ukrainie Krymu. Co do naszych
                          > miast to tyle razy one przechodzily z rak do rak,ze stwierdzenie
                          > jedniznacze ze sa niemieckie jest troche na wyrost.


                          Niektore z nich - jak wroclaw, sa jednoznacznie nuemieckimi mastami. Niektore
                          zas jak Gdansk i Poznan, sa bez najmniejszych historiograficznych watpliwosci
                          polskie.



                          Poza tym na tej
                          > zasadzie granice Rosji mozna by skorygowac roniez dosc
                          > konkretnie,np. wypad z terenow zabranych Finlandii. Tyle ze nikt
                          > tego nie robi bo by sie burdel zrobil nieziemski na swiecie.I
                          > dlatego pieprzenie o zabraniu krymu,bo sie nagle jedna z decyzji
                          > sowieckiego idola Chruszczowa nie podoba,jest wlasnie niczym wiecej
                          > niz pieprzeniem. Ja bym poza tym na miejscu Rosjan pilnowal zeby
                          > Placy na Kreml znowu za pieniedze z waszyngtonu nie wrocili,jak bylo
                          > to w 1612 roku:)
                          • browiec1 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:50
                            Zgadza sie,tylko chodzilo mi o to,ze ziemie w tej czesci swiata
                            przechodzily tak czesto z rak do rak ze trudno tu o czyms
                            jednoznacznie mowic.
                        • o333 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:20
                          i to jest rozsądna wypowiedź , pozdrawiam
                          Mam gdzieś Krym czy Donbas , ale kara musi być dla Ukrainy
                          • habeas_corpus Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:22
                            o333 napisał:

                            > i to jest rozsądna wypowiedź , pozdrawiam

                            Oby ciebie też rozsądek nie opuszczał.
                          • browiec1 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:57
                            Ale kara za co konkretnie? Ze Ukraina handlowala bronia
                            przestrzegajac przy tym wszelkich umow miedzynarodowych? To Rosje za
                            handel bronia tez bedziey karac?
                      • habeas_corpus Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:16
                        o333 napisał:

                        > Rosja powinna zwrócić Gdańsk , Szczecin , Wrocław i Poznań Niemcom w takim razi
                        > e
                        > . Twoja polaczkowata głupota jest nieograniczona :D

                        A jak się ma twoja kacapskość?

                        To axx mówił, że komusze podarki są złe i trzeba je zwrócić. Jak coś dostał, to
                        niech zwraca we własnym imieniu.

                        Polska i Ukraina zatrzymają je z wdzięcznością dla hojnego narodu radzieckiego.
                        • o333 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:21
                          no się cieszę , ja tam rewizjonistą nie jestem
                          • bmc3i Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:24
                            o333 napisał:

                            > no się cieszę , ja tam rewizjonistą nie jestem


                            A co Ci sie tak nagle odmienilo?
                            • o333 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:42
                              nigdy nie byłem nawet, mylisz mnie z kimś jeśli chodzi o mnie Ukraina i każde
                              inne państwo może być sobie w tych granicach w których jest , no chyba że jest
                              antyrosyjskie to w tedy należy takie państwo zlikwidować. Nic prostszego młotek
                              i marchewka
                              • habeas_corpus Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:46
                                A jak któreś państwo jest antyamerykańskie, to też należy je zlikwidować?
                                • o333 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 14:02
                                  habeas_corpus napisał:

                                  > A jak któreś państwo jest antyamerykańskie, to też należy je zlikwidować?

                                  jak najbardziej , jeśli się oczywiście zestawienie zysków i strat za tym optuje
                                  • browiec1 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 14:11
                                    Ciiekawe podejscie do prowadzenia polityki miedzynarodowej,ale
                                    przynajmniej szczere i sprawiedliwe.
                                  • habeas_corpus Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 18:39
                                    To ma być owo właściwe widzenie świata, z pełnym rozróżnianiem jego barw i
                                    poszanowaniem odmiennych poglądów? Takie, które jest niedostępne dla "busiolubców"?

                                    Dziękuję, nie tańczę...
                              • bmc3i Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:46
                                o333 napisał:

                                > nigdy nie byłem nawet, mylisz mnie z kimś jeśli chodzi o mnie Ukraina i każde
                                > inne państwo może być sobie w tych granicach w których jest , no chyba że jest
                                > antyrosyjskie to w tedy należy takie państwo zlikwidować. Nic prostszego młotek
                                > i marchewka



                                Zlapal kozak tatarzyna, a tatarzyn za łeb trzyma
    • o333 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:18
      he he ale co mnie obchodzi AFB? Uważam że jeśli Polska che mieć cel nuklearny na
      swoim terytoriom to jest to jej święte prawo
      PS. dziękuję jestem wyspany a wypić za dużo się nie da chyba że ktoś nie wie ile
      powinien wypić
      • browiec1 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:52
        Do niektorych na Kremlu nie dociera nasze swiete prawo do posiadania
        na swoim terytorium celu nuklearnego.
    • marcin-17 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:19
      a nie słyszałęś że gorbaczow II obiecuje cuda na kiju(ciekawe za co)
      i zapowiedział przyjrzeć sie skutecznosć tej tarczy :)
      • bmc3i Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:22
        marcin-17 napisał:

        > a nie słyszałęś że gorbaczow II obiecuje cuda na kiju(ciekawe za co)
        > i zapowiedział przyjrzeć sie skutecznosć tej tarczy :)



        No to bedzie mile zaskoczony.
      • browiec1 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:53
        A nie slyszales o czyms takim jak obietnice przedwyborcze z ktorych
        robia sie niezrealizowane obietnice powyborcze?
    • misza36 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:52
      hipokryzja jankesow nie zna grani poniewaz stosuja oni szantaz w
      stosunku do krajow ktore dostarczaja bron do nie lubianych przez
      nich, mozna za to trafic na liste krajow,,bandyckich" i mozna wten
      spoob zakosztowac wolnosci i demokracji.
      • browiec1 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 13:52
        Czyli jankesi warci sowietow.
        • o333 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 14:03
          browiec1 napisał:

          > Czyli jankesi warci sowietow.
          i to jest najgorsza konkluzja jak nasuwa mi się od kilku lat
          • browiec1 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 14:10
            Widac taki urok bycia mocarstwem.Tyle ze jakos caly swiat widzi
            bledy jedynie amerykanskie.I czlowiek ktory amerykanskie bledy
            wytyka jest swiatly i ma otwarty umysl,jak widzi bledy Rosji jest
            rusofobem.Ciekawe.
            • o333 Re: Hipokryzja ruskich nie zna granic.... 05.11.08, 14:22
              kwestia kątu pod jakim się pluje dla mnie jest na odwrót ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja