dreaded88 Divide et impera... 03.11.03, 18:34 Amerykanie potrzebują pilnie lokalnej siły, która wzięłaby na siebie zadanie walki z ruchem oporu. IMHO równie jak armia, zoptymalizowana do działań przeciwpartyzanckich i pacyfikacyjnych - czyli lekkozbrojna, potrzebni im są iraccy czekiści, którzy wykonaliby najbardziej brudną robotę bez groźby skandalu międzynarodowego. (Dla wrażliwych - służby bezpieczeństwa w Turcji czy Egipcie Mubaraka też nie pachną olejkiem różanym.) Odpowiedz Link Zgłoś