_misza
03.11.03, 15:56
Czytam sobie luźno dzisiejszy dodatek regionalny GW...
Wzmiankę o święcie „Podhalańczyków” wieńczy zdjęcie z podpisem: „Dzieci
najbardziej interesowały „katiusze”.
Ja chyba faktycznie żyłem w mrocznych a i strasznych czasach...
Wiedza wówczas nam wtłaczana pełna była kłamstw!
Wtłaczano nam oto nie tylko podczas służby wojskowej, ale i przy pomocy
różnistych filmów dokumentalnych a także i fabularnych, że „katiusza” to była
wyrzutnia rakiet umieszczona na samochodzie ciężarowym.
O takich drobiazgach jak kaliber czy zasięg już truł nie będę by kłamstw tych
nie powielać!
To bylo podane na forum Rzeszow przez niejakiego 'mjot'
Przeszukalem archiwum i nic nie ma o katiuszach. Z filmow propagandowych
pamietam ze to byla prostokatna rama ktopra strzelala jakims rakito-pociskami
jak z szachownicy. Nie iwem jaki artykul gazety mial autor watku na mysli.
Naoczni swiadkowie ze strony niemieckiej stwierdzaja ze bylo to pieklo na
ziemi. Lecialy nad ziemia i rozrywaly sie w powitrzu wydajac przy tym jakis
niesamowity dzwiek no i nie bylo sie gdzie chowac...
Co to sa katiusze, czy sie nadal stosuje w jakiejs formie, czy USA ma podobne
rozwiazania, czy, czy, czy...