Pamietacie noze "Rambo"?

31.12.08, 15:13
Z kompasem chyba byly, zylka + haczyk + zapalki. No i marna "stal".
    • grogreg Re: Pamietacie noze "Rambo"? 31.12.08, 15:52
      Sam pomysł z zestawem surwiwalowym w rękojeści noża złym pomysłem nie był. Ale
      sama wielkość :)
      Zawsze używałem finki (10cm ostrze) kupionej w składnicy harcerskiej. Z czasem
      wymieniłem plastikową rękojeść na "indywidualną" z żywicy epoksydowej. Niestety
      złamała się mi dwa lata temu i jakoś nie mogę znaleźć jej następcy. Jakoś nic mi
      tak dobrze w dłoni nie leży :)
      Mam jeszcze składany nóż żeglarski, ale ten do nieco innych rzeczy.
      • kawitator Re: Pamietacie noze "Rambo"? 31.12.08, 16:36
        Od czasów finek coś nie cos się zmieniło.
        Jest taka forum gdzie "nożownicy" się wymieniają dośwadczeniami polecam wygooglać "Iweb"
        Też militaryści ale bardziej praktyczni a mniej teoretyczni

        Pozdro
        • grogreg Re: Pamietacie noze "Rambo"? 31.12.08, 17:31
          A co się zmieniło od czasów finek?
          Czy do zaostrzenia kijka do pieczenia kiełbaski nad ogniskiem, potrzebuje noża z
          GPS?
          • are.1 Re: Pamietacie noze "Rambo"? 31.12.08, 17:45
            Wlasnie tak sie zastanawiam, dzieci, do czego Wam te noze tak
            naprawde potrzsebne?
            • grogreg Re: Pamietacie noze "Rambo"? 31.12.08, 17:55
              Do zaostrzenia patyczka na kiełbaskę.
              Do zdjęcia izolacji z kabelka.
              Do przecięcia sznureczka......do tego wszystkiego do czego się noża używa.
              • kawitator Re: Pamietacie noze "Rambo"? 31.12.08, 19:27
                Jako juz taki nadgryziony czasem dzieciak odpowiadam
                Na wielu zlotach, zawodach PFTA na prośbę czy ktoś ma nóż bo musze .... tu wstawic cokolwiek wyskakiwało z różnych kieszeni kilkanaście szalenie zawansowanych ostrzy szczękajac przy otwieraniu. Zawsze wywoływało to moie naigrywanie sie. Stwierdzałem ale wam odbiło szczeniaki po kiego zbuja wam takie noże. W zamian dostałem kiedyś taki nieduży ale tez zawansowany kiziorek kieszonkowy z odpowiedniej stali i odpowiedniej firmy jak najbradziej poważne narzędzie. Kiedys włożyłem go do kieszeni i okazało się, że używam go kilkanaście razy w ciagu dnia. Obecnie z rozpędu próbowałem włożyc w kieszeń smokingu przed wyjsciem na sylwestra co uznałem jednak za przesadę. Choć może go wezmę ;-PP
                Wszytskiego najlepszego w Nowym Roku Obowiązki rodzinne wzywają

                • grogreg Re: Pamietacie noze "Rambo"? 01.01.09, 15:42
                  Eeeeee.....co to jest zaawansowane ostrze? Znaczy się zaostrzone?
                  • kawitator Re: Pamietacie noze "Rambo"? 01.01.09, 19:08
                    Tyż ;-)
                    To jest rozróżnienie pomiedzy nożami typu rambo z piłkami, kompasami lecz wykonanymi z tak zwanej stali nierdzewnej czyli blachy miekkiej i niehartowalnej a nożami wykonywanymi ze specjalnych stopów stali, odpowiednio obrobionymi i nie chodzi tu tylko o kształt ale takze o technologię wykonia ostrza, sposób hartowania, zmianę struktury powierzchniowej przez kucie czy walcowanie, czy nawet pokrywanie specjalnymi warstwami

                    Do tego dochodzi równie trudna do osiagniecia dla zalegającej sklepy chinszczyzny technologia i materiały rękojeści.

                    Dobre noże robi tylko kilka firm na świecie a niektóre modele są sygnowane nazwiskami projektantów jak samochochody.

                    Rozumiem ze dla zwykłego użytkownika scyzoryka viktorinoxpodobnego sa to bzdety i wariactwo wydawać za nóż kilka setek zielonych ale to jak z zegarkiem. Możesz mieć jakiegoś TiMeexa lub Braitlinga z tym, że oba zegarki prawdopodobnie pokażą jednakowy czas ale noże są już użytkowo zupełnie inne.
                    Może skończymy temat bo tu sie jak widze o światowej strategii i kontraktach za miliardy USD rozmawia a nie o głupich scyzorykach Czytam to forum z zaciekwieniem
                    Pozdrawiam

                    • jorl Re: Pamietacie noze "Rambo"? 01.01.09, 21:16
                      Ja sobie kupilem jakis czas temu porzadny scyzoryk szwajcarski. Oryginalny a nie
                      jakies barachlo taki z czerwonym krzyzykiem. W sklepie Globetrotter. U mnie w
                      Berlinie. Nierdzewny latwo sie otwierajacy nie trzeba lamac paznokci. Porzadny
                      ale nie tani. Woze go w swojej kosmetyczce i sie czesto w podrozach przydaje. Do
                      cywilnych celow. Musze tylko pamietac jak lece samolotem aby byl w bagazu nie
                      tym podrecznym ktory biore do samolotu a w tym oddawanym do bagazu. Bo kontrola
                      go wezmie i placz nie pomoze.
                      A z kolei mojemu bratu z ktorym czasem wedruje po Polsce z plecakami i namiotami
                      kupilem raz duzy nieskladany noz. Tez w tym Globtrottere. Piali ze austriacki
                      wojskowy. Taki do przypiecia do pasa. Z drugiej strony z pilka co ciecia. Bez
                      innych cudow. On potrafi rdzewiec ale na takich wyprawach sie przydaje.
                      Najlepiej dla zabawy w rzucaniu w drzewo wieczorkiem jak namioty rozbite.
                      Tyle o nozach. Ale mam tez niewielka doskonala siekiere. Z trzonkiem z solidnego
                      tworzywa i ona sie na takich wyprawach bardziej przydaje jak ten noz brata.
                      Mozna drzewo narabac na ognisko i jak co sie od psa obronic.
                      Ale warto miec solidne takie przedmioty. Troche kosztuja ten sklep jest naprawde
                      dobry ale drozsze jest naprawde lepsze.
                      Pozdrowienia
                      • grogreg Re: Pamietacie noze "Rambo"? 01.01.09, 21:18
                        Jakiej jest długości to cudeńko?
                        • jorl Re: Pamietacie noze "Rambo"? 01.01.09, 21:27
                          grogreg napisał:

                          > Jakiej jest długości to cudeńko?

                          Noz brata? Przypomnam sobie ze ostrze 25cm. Rekojesc krotsza w sumie z 35-38cm(?)
                          Moja siekiera, finskiej firmy, jest ich cala rodzina ja mam ta najmniejsza
                          calkowita dlugosc z 40cm. Do tego futeral ze mozna do pasa podwiesic.
                          Pamietam w mlodosci mialo sie na takich wedrowkach/splywach siekiery z drewniana
                          rekojescia i ZAWSZE spadaly ostrza. To byla zmora trzeba bylo zawsze tak drzewo
                          rabac aby jak ostrze spadlo nikogo nie trafilo. A ta siekiera doskonala. Cos
                          takiego sie zdarzyc nie moze bo trzonek z porzadnego tworzywa zespolony z ostrzem.
                          Pozdrowienia
                          • grogreg Re: Pamietacie noze "Rambo"? 01.01.09, 22:50
                            Nikt nigdy nie pomyślał o wbiciu klina w stylisko?
                            • jorl Re: Pamietacie noze "Rambo"? 01.01.09, 23:00
                              grogreg napisał:

                              > Nikt nigdy nie pomyślał o wbiciu klina w stylisko?

                              Oczywiscie byly i kliny. I moczenie siekier w wodzie aby drzewo napecznialo. Ale
                              niebezpiecznie zawsze bylo. Moze dlatego ze sie bylo nawet mlodym juz ale
                              odpowiedzialnym czlowiekiem?
                              Pozdrowienia
                              • grogreg Re: Pamietacie noze "Rambo"? 01.01.09, 23:39
                                Odpowiedzialny człowiek spędza wolny czas przed telewizorem i hoduje brzucha, a
                                nie szlaja się lesie :)
                              • axx611 Re: Pamietacie noze "Rambo"? 02.01.09, 01:06
                                Rzeczywiscie mlotki i siekiery w Polsce byly niesamowicie niskiej
                                jakosci i zawsze byly klopoty z uzywaniem.
                                Co mozna zrobic z mlotka prostego jakby moglo sie wydawac narzedzia
                                zobaczylem i przekonalem sie osobiscie po przyjezdzie do USA.
                                Niesamowita gama mlotkow i siekier. Mlotki w roznych oprawach i
                                wadze ,z roznych metali,antywibracyjne,z wkokien sztucznych
                                (laminat),tytanu, mlotek czy siekiera dla kazdego w zaleznosci od
                                kondycji.Mlotek w reku pracownikow budowlanych jest podstawa
                                budownictwa mieszkaniowego w USA jako ze w swej wiekszosci buduje
                                sie z drewna.Dlatego mlotek zostal pierwszorzednie ergonomicznie
                                zaprojektowany i niewatpliwie przyczynia sie do zwiekszonej
                                wydajnosci a takze i bezpieczenstwa robotnikow. Producentow narzedzi
                                jest sporo. Zalaczam chyba najbardziej znana firme jaka
                                jest "Stanley"
                                www.dynamitetoolco.com/Stanley_Hammers_s/654.htm
                                www.wikio.com/product/hammers-4168-Brand%3DStanley-reviews-12094-page1-sort0.html
                      • czaja1 siekiery fiskars 01.01.09, 23:25
                        Rozumiem że chodziło o siekiery fiskars:

                        www.fiskars.com/webapp/wcs/stores/servlet/CategoryDisplay?storeId=10001&langId=10203&catalogId=12251&categoryId=10874

                        Swoje kosztują ale warto sam mam dwie sztuki i patrząc na jakośc to
                        jeszcze moje wnuki się nimi pobawią.
                        • jorl Re: siekiery fiskars 01.01.09, 23:32
                          czaja1 napisał:

                          > Rozumiem że chodziło o siekiery fiskars:
                          >
                          >
                          www.fiskars.com/webapp/wcs/stores/servlet/CategoryDisplay?storeId=10001&langId=10203&catalogId=12251&categoryId=10874
                          >
                          > Swoje kosztują ale warto sam mam dwie sztuki i patrząc na jakośc to
                          > jeszcze moje wnuki się nimi pobawią.

                          Dokladnie te. Mam wlasnie taka. Ta najmniejsza (?). Tez uwazam ze nabytek na
                          cale zycie. I to intensywnego uzywania jak co.
                          Pozdrowienia
                          • czaja1 Re: siekiery fiskars 01.01.09, 23:54
                            i trzeba docenic niby nic nie znaczączy szczegół jak jaskrawy
                            trzonek - bardzo pomocne w lesie
                    • grogreg Re: Pamietacie noze "Rambo"? 01.01.09, 21:17
                      Nie obrażaj się o ten trochę lekceważący stosunek do marki noża.
                      Do narzędzi biwakowych mam stosunek czysto praktyczny.... nóż dla mnie powinien
                      być poręczny. To wszystko czego od niego wymagam..... no i nie chcę wpadać w
                      depresję gdy się złamie albo zagubi :)
                      • kawitator Re: Pamietacie noze "Rambo"? 02.01.09, 19:24
                        Nie obrażaj się o ten trochę lekceważący stosunek do marki noża.
                        Jezeli to do mnie to niepotrzebne Nie obrażam się a szczególnie już o pierdoły Sam używam noży Spyderco bo moga byc obsługiwane zarówno prawą jak i lewą ręką co jako oburęczny mańkut cenię Noże mało efektowne, że nie powiem brzydkie ale szalenie funkcjonalne nie mówiąc o jakości stali (VG-10) Na codzień polecam navigatora.
                        Model wyśmienity do noszenia w kieszeni mimo takiego dziwnego jak to u spyderco wyglądu
                        • habeas_corpus Re: Pamietacie noze "Rambo"? 02.01.09, 19:35
                          kawitator napisał:

                          < oburęczny mańkut

                          Oburęczny mańkut to taki człowiek co ma dwie lewe ręce? :)))))
                          • kawitator Re: Pamietacie noze "Rambo"? 02.01.09, 20:34
                            Rozbawiłeś mnie
                            Nie znałem tej interpretacji
                            Jeżeli pozwolisz to sobie bedę pożyczał

                            Posługuje sie z jednakową wprawą i precyzją oboma rękami lecz nóża używam lewą no chyba ze prawa sie napatoczy ;-)))
                            • kawitator Re: Pamietacie noze "Rambo"? 02.01.09, 20:48
                              To jest mój ulubiony nożyk Naprawdę polecam choć ten model z rękojeścia aluminiowa juz nie jest produkowany Cena w Stanach gdzies około 70 USD
                              www.guns.com.pl/navigator.html
                            • habeas_corpus Re: Pamietacie noze "Rambo"? 02.01.09, 20:53
                              A Ty mnie rozbawiłeś tym lapsusem językowym :)

                              Nie można być oburęcznym mańkutem, tak samo jak nie można być oburęcznym
                              praworęcznym. Albo ktoś jest oburęczny i używa z równym powodzeniem obu rąk,
                              albo jednostronno-ręczny i tylko jedna ręka jest dominująca, a druga co najwyżej
                              pomocnicza.

                              Pozdrawiam serdecznie :)
                        • gimlak1 Re: Pamietacie noze "Rambo"? 10.10.13, 09:19
                          Spyderco są faktycznie świetne. najlepsze amerykańskie noże na świecie (w sumie najlepsze na świecie - może jeszcze Cold Steel ale moim zdaniem to niższa półka).

                          noże Spyderco można w dobrej cenie kupić tutaj :

                          ostry-sklep.pl/c/79/noze-spyderco-noze-taktyczne-i-wojskowe.html
                          • adam_al Leatherman rządzi spamerze 10.10.13, 09:59
                            Mam ich trochę, nie zrozumiesz do póki nie używasz - później nie będziesz chciał nic innego.
                            • odyn06 Re: Leatherman rządzi spamerze 10.10.13, 10:13
                              Ja też tego trochę nazbierałem.
                              :-))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja