sprawa wraca jak bumerang..czyli budżet..

06.11.03, 11:05
BUDŻET NA WIDELCU

Ryszard Choroszy


Na przyszłorocznym budżecie MON skorzystają wszystkie rodzaje sił zbrojnych,
ale najbardziej Wojska Lądowe. Ich dowódca, gen. broni Edward Pietrzyk, ma
dysponować kwotą prawie 10 miliardów zł, czyli o 10 procent większą niż w tym
roku. Te pieniądze mają zrekompensować utratę najlepszego sprzętu i
wyposażenia, które zmobilizowano i wysłano do Iraku. Ponadto konieczne stały
się dodatkowe zakupy związane ze spodziewaną w przyszłym roku dwukrotną
rotacją polskich żołnierzy.

Czas żniw

Jednak jest i druga strona medalu. Duży przyrost nakładów Wojska Lądowe
zawdzięczają... samym sobie. Już niebawem pojawią się bowiem pierwsze
odczuwalne efekty restrukturyzacji. Jak wynika z załączonej do projektu
budżetu państwa na 2004 r. informacji rządu o realizacji programu przebudowy
i modernizacji, w latach 2001–2003 zostanie zlikwidowanych w sumie 51
garnizonów. Jednocześnie ze stanowisk odejdzie ponad 14 tysięcy żołnierzy
zawodowych. W wyniku zmniejszenia liczebności armii, wycofania uzbrojenia
oraz przekazania zbędnego majątku Agencji Mienia Wojskowego, zaoszczędzono
około 2,5 miliarda zł. W rezultacie, o ile w tym roku na pensje i pochodne
przeznaczono 42 proc. budżetu WL, w przyszłym wyniesie tylko 36 proc.
Jednocześnie następuje stopniowa stabilizacja. Gen. Pietrzyk w roku następnym
planuje "jedynie" 72 przedsięwzięcia organizacyjne (w tym 8 związanych z
rozformowaniem jednostek wojskowych). Podczas gdy w tym roku było ich prawie
200. Redukcje obejmą dowództwo WL, które zostanie odchudzone o jedną czwartą
etatów, przejmując jednocześnie odpowiedzialność za szkolenie bojowe i
bieżące dowodzenie dywizjami 1. i 2. Korpusów Zmechanizowanych. Innymi słowy,
dojdą nowe zadania przy nieco mniejszej obsadzie.
Natomiast w budżecie WL wzrośnie udział wydatków modernizacyjnych (z 27 do 29
proc. w przyszłym roku). Prawie połowa pieniędzy z 1,6 mld zł ma być
przeznaczona na systemy dowodzenia i łączności oraz zakup sprzętu
logistycznego, a 8 proc. przewidziano na wyposażenie indywidualne żołnierzy.
Jest to też efekt doświadczeń wynikających z operacji w Afganistanie i Iraku.
Do Iraku zaś Wojska Lądowe muszą w przyszłym roku wystawić dwie rotacje
żołnierzy. Przygotowania obejmą więc co dziesiątego wojskowego z "lądówki".
Obowiązywać ma zasada, że w misjach pokojowych będzie wykorzystany najnowszy
sprzęt. WL planuje zatem kupić w 2004 r. m.in. 157 samochodów, 60 sanitarek
czy 335 kompletów radiostacji plecakowych. Płk Janusz Wawrzynów, szef Służb
Technicznych WL, przyznaje, że zużycie sprzętu w Iraku jest większe niż w
kraju, a niektóre jego elementy, np. ogumienie, wymienia się już po jednej
trzeciej przeciętnego przebiegu. Jeśli ten sprzęt wróci do Polski, mogą być
problemy z jego remontem. Przewidziane pieniądze pozwolą jedynie na
zaspokojenie około 20 proc. potrzeb remontowych oraz zakup ok. 30 proc.
niezbędnych środków materiałowych.

Priorytet lotniskowy

Problem z odnowieniem zapasów występuje również w pozostałych rodzajach sił
zbrojnych. Według gen. broni Ryszarda Olszewskiego, dowódcy Wojsk Lotniczych
i Obrony Powietrznej, na pilne wydatki (w tym również na remont samolotów MiG-
29, które dostaliśmy od Niemców) zabraknie ok. 50 milionów zł. Niemniej
jednak WZL nr 2 w Bydgoszczy będą miały co robić. Na modernizację 5 MiG-29, w
tym trzech pozyskanych z Niemiec, budżet WLOP wyda ponad 40 mln zł.

Pełną wersję artykułu można znaleźć w "PZ nr 45".


Co panowie o tym sądzą????
    • Gość: BRvUngern-Sternber A co o tym mozna sadzic... IP: *.bg.am.lodz.pl 07.11.03, 14:02
      Balagan w PRLowskim stylu.Nie mamy Wojska Polskiego tylko ciagle Ludowe.Czyli
      armie czerwona.Afery zlodziejstwo.Sprzet znika.Normalka jak w komunie...
Pełna wersja