Mjr Hieronim Kupczyk: bohater wielu narodów...

06.11.03, 21:51

    • Gość: kl facet nie kompromituj sie !! IP: *.mitre.org 07.11.03, 09:59
      Przeciez to byl jego job, a jak wiesz "kto mieczem ...
      • Gość: Babcia Był dobrym szkoleniowcem IP: *.icpnet.pl 15.11.03, 09:58
    • Gość: leo Ciszej nad tą trumną IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 07.11.03, 10:00
      Zabito kondotiera, który dla szmalu i kariery dobrowolnie uczestniczył w wojnie
      o amerykańskie interesy.
      • Gość: Paul leo, jestes smieciem. n/t IP: *.lodz.mm.pl 11.11.03, 03:07
    • Gość: olo Major byl zwyklym najemnikiem(psem wojny) IP: *.tpgi.com.au 11.11.03, 11:10
      nie ma zadnego bohaterstwa w jego smierci , zastrzelili go jako okupanta .
      Najemnikow nigdy sie nie gloryfikuje im sie placi!!!
    • wielki_czarownik Bohater - czy to nie za dużo powiedziane? 11.11.03, 13:14
      Spójrzmy obiektywnie. Facet jechał w samochodzie, dostał przypadkową kulkę i koniec. Czy to jest bohaterstwo? Czy on zginął ratując kolegę albo coś w tym stylu? Nie. Po prostu miał pecha i tyle. Moim zdaniem trochę nie fair, że teraz dostał medal, awans itp. Nie fair w stosunku do tych którzy podczas wojny (na przykład drugiej) naprawdę zasłużyli na swe odznaczenia - np. wynosili rannych pod ogniem albo zasłużyli się w boju. Bo medal powinien być nadawany za coś nadzwyczajnego a nie za przypadkową śmierć, bo inaczej traci swą wartość.
      • Gość: and polityka IP: 192.9.200.* 12.11.03, 08:39
        Order dostał za to, że był pierwszym polskim poległym. OOP to nie jest
        odznaczenie bojowe, więc "teoretycznie" nie trzeba do jego uzyskania wykazać
        się bohaterstwem.
        Czy nam się to podoba, czy nie, pierwszy polski żołnierz poległy w misji
        irackiej stał się jakimś symbolem, choćby gotowości do poniesienia takiej
        ofiary. Można cynicznie powiedzieć, że nasze siły zbrojne mogą na tej
        śmierci "zyskać" w międzynarodowym odbiorze. Niestety, politycy też będą
        próbowali ją wykorzystać.

        Pozdrawiam
        • wielki_czarownik Otóż to 12.11.03, 16:59
          Biedny podpułkownik stanie się teraz politycznym symbolem i idealnym argumentem w parlamentarnych przepychankach.
          Pozdr.
          • runo5 ty, czarus, przeszedles reedukacje 12.11.03, 21:59
            ze najpierw zniknal odbezpieczany pistolet a teraz gladzisz jak nowo narodzony.
            Op..li starego za ciebie czy jak?
            • wielki_czarownik Re: ty, czarus, przeszedles reedukacje 12.11.03, 23:33
              runo5 napisał:

              > ze najpierw zniknal odbezpieczany pistolet

              patrz niżej

              > a teraz gladzisz jak nowo narodzony.

              A czemu?

              >
              > Op..li starego za ciebie czy jak?

              Nie - nikt nie wie, że ja to ja :))
      • Gość: jarek4 Re: Bohater - czy to nie za dużo powiedziane? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.11.03, 13:20
        a strzelal Ci ktoś kiedyś nad głową? wiesz co to znaczy? jak ci ktos postrzela
        i nabierzesz doswiadczenia w tym temacie to wroc i sie wypowiedz!
        • wielki_czarownik Akurat strzelał 12.11.03, 16:54
          Kiedyś podczas wakacji pracowałem obok strzelnicy wojskowej. Podczas pewnych strzelań (nie wiem czemu) nad głową zagwizdały mi pociski. Przypadkowa seria? Rykoszety?
          A wracając do tematu przypadkowa śmierć na pewno nie jest bohaterstwem. Taka jest prawda - inaczej byśmy mieli co roku kilkanaście tysięcy bohaterów zabitych w wypadkach drogowych, budowlanych, na polowaniach, poligonach, basenach itp. I każdemu powinno się przyznawać pośmiertnie medale.
          • wielki_czarownik Link 12.11.03, 17:02
            www1.gazeta.pl/kraj/1,34308,1771929.html
            Ten zabity też bohater?
          • Gość: caton Re: Akurat strzelał IP: 217.153.114.* 12.11.03, 17:40
            wielki_czarownik napisał:

            > Kiedyś podczas wakacji pracowałem obok strzelnicy wojskowej. Podczas pewnych
            st
            > rzelań (nie wiem czemu) nad głową zagwizdały mi pociski. Przypadkowa seria?
            Ryk
            > oszety?

            Sądząc po twoich poglądach, o ile masz odwagę obnosić się z nimi w realu, to ja
            nie wiem, czy komuś specjalnie palec się nie omsknął...
Pełna wersja