Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dotkną

10.01.09, 23:38
to zamienia się w rzadkie g...no?

Wybrane przykłady:

Rok 1982 - różnica jakościowa pomiędzy sprzętem Izraela i Syrii nie była tak
znacząca jak obecnie, wynik walk w powietrzu - 86:2 dla IL, ewentualnie w
porywach podawane są dane nt 6 straconych maszyn izraelskich.

Wojna Irak-Iran: Irackie nowiutkie, liczne Mirage F-1EQ i kilkanaście MiGów
25PD, wspierane przez sprawne i w miarę nowoczesne naziemne systemy
naprowadzania przez 8 lat nie były w stanie osiągnąć przewagi w powietrzu nad
rozsypującymi się siłami IRIAF, pozbawionymi części zamiennych (przynajmniej
do czasu IRAN CONTRAS) oraz starszych stażem, najlepszych pilotów.

Rok 1986, Wielka Syrta: jeden skromniutki amerykański lotniskowiec kontra cała
bufonada Qaddafi'ego, wynik - strata 2 MiGów 23, 2 Su 22, zestawu
przeciwlotniczego S-200 oraz korwety klasy 1234. Dodatkowo upokorzenie dyktatora.

I Wojna w Zatoce: praktycznie zerowa aktywność RSAF, zbierających mało
pochlebne opinie od doradców z RAFu i USAF (potem znajdę linka).
Zestrzelenie 2 irackich Mirage podprowadzonych Saudyjczykom pod nos przez
AWACSa, na zasadzie żeby nie było, że nic nie pomogli.

Co z nimi jest nie tak? Mają sprzęt, dostęp do doradców, powiedzmy, że i kasę
na szkolenia, a gdy nadchodzi godzina "W" to d...pa.
A teraz drogie robaczki powiem wam coś, co usłyszałem od nikogo innego jak od
studiującego w Polsce PALESTYŃCZYKA. Otóż w krajach arabskich armia nie ma
służyć, tak jakby się ktoś spodziewał, do ochrony granic, zachowania
integralności terytorialnej, do pomocy w czasie klęsk żywiołowych, do misji
zagranicznych, do sponsorowania nowatorskich rozwiązań technicznych i badań
etc, czyli do tych wszystkich celów, do których służą armie krajów cywilizowanych.

Wg słów mojego rozmówcy armie te służą wyłącznie do zachowania ciągłości
władzy. Są po to, by spokojnie, bez przeszkód odbyła się sukcesja.

Władcom tym i dowódcom jest wszystko jedno, że stracą 30 MiGów podczas, gdy w
podobnej sytuacji nowoczesna armia zachodnia straciłaby np max. 2 maszyny.
Kryterium w tamtych stronach to wyłącznie ślepa lojalność, i to nie państwu,
tylko rządzącej kamaryli.
NIGDY nie słyszałem np o dymisji dowódcy-durnia w Syrii, czy Iraku, owszem, o
czystkach tak, ale one wynikają z czego innego.

Piszę oczywiście totalne truizmy, ale dające do myślenia.
    • bmc3i Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 10.01.09, 23:43
      Tekst ciekawy, lecz wywoluje jatrzace pytanie - gdzie jest haczyk? :)
    • marek_boa Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 11.01.09, 12:39
      No to tak na szybko!:):
      - 1) Różnica jakościowa między sprzętem Izraela i Syrią - ogromna:
      - Izrael F-16/F-15 + BSL + E-2 Hawkeye + samoloty WRE
      - Syria MiG-21/MiG-23 wczesnych wersji
      - 2) Wojna Irak-Iran - różnica już trochę mniejsza ale:
      - Irak - około 100 MiG-21/około 80 MiG-23/32 Mirage F-1EQ/EQ-2/około 60
      Su-20/około 20 MiG-25P!!
      - Iran - 188 F-4D/E Phantom,166 F-5E/F,77 F-14A Tomcat!
      - 3) Wielka Syrta - "jeden skromniutki lotniskowiec" czyli:
      a) "Wielka Syrta" rok 1981: - 2 lotniskowce USS "Nimitz"/USS" Forrestal"!
      b) Operacja "Viniciti of Libya" - 1986 r. - 3 lotniskowce (USS "America"/USS
      "Saratoga"/USS "Coral Sea" - czyli 3 grupy uderzeniowe w pełnym składzie!
      c) Operacja "Eldorado Canyon":
      - 24 FB-111/5 EF-111/14 A-6E/12 A-7E,F-18/7 F-14/4 E-2C/28 KC-10,KC-135/ dwa
      lotniskowce USS "America"/USS "Coral Sea"!
      d) I Wojna Iracka - ogólne straty koalicji antyirackiej 56 samolotów!
      - Styknie?!
      -Pozdrawiam!
      • browiec1 Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 11.01.09, 15:26
        A ile to w czasie I wojny w zatoce samolotow spadlo od
        ognia,szczegolnie nieprzyjaciela?
        • marek_boa Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 11.01.09, 16:36
          Browiec nie chce mnie się grzebać więc podałem OGÓLNE straty koalicji
          antyirackiej w czasie I Wojny Irackiej! Tak szczegółowo to pamiętam o kilku (6
          czy 8?!)Tornado,kilka A-10 i na pewno jeden F-18 (przez MiGa-25)!
          -Pozdrawiam!
          • browiec1 Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 12.01.09, 01:53
            No widzisz Marus,wiec wychodzi na to ze Irak stracil gora 1/3 tych
            samolotow,bo i inaczej byc nie moglo. Bo reszta to pewnie tzw.
            straty niebojowe,a tego ze Allah w tych momentach sprzyjal
            Irakijczykom nijak jako dzialanie militarne nie da sie uznac:))
        • m87orkan To po pierwsze, a po drugie... 11.01.09, 16:50
          to ile rakiet przy tym zużyto. Czy to prawda, że na jeden stracony samolot
          koalicji przypadało około 50 wystrzelonych Dźwin/Wołchowów/New?
          • marek_boa Re: To po pierwsze, a po drugie... 11.01.09, 17:46
            Orkan Zlituj się!:) Tak na chłopski rozum policz ile by to było pocisków (50 x
            56 = 2800)!:)
            - Wedle ostrożnych szacunków analityków Irak przed I Wojną Iracką posiadał w
            swoim arsenale przeciwlotniczym około:
            - 120 wyrzutni S-75 (około 500 pocisków zapasu)
            - 150 wyrzutni S-125/9M9 Kub/9M31 "Strieła-1"/9M37 "Strieła-10"/9M38
            "Strieła-3"(nie wiedzieć czemu w tym zestawieniu?!) - Wedle mnie trzeba to
            podzielić następująco:
            a) około 60 wyrzutni S-125 (około 720 pocisków zapasu)
            b) około 30 zestawów 9M9 "Kub"( a tak na prawdę to 9M9 "Kwadrat") (około 270
            pocisków zapasu)
            c) około 30 zestawów 9M31 "Strieła-1" - (około 480 pocisków zapasu)
            d) około 30 zestawów 9M37 "Strieła-10" - (około 480 pocisków zapasu)
            - 60 wyrzutni "Roland" (nie mam bladego pojęcia ile pocisków w zapasie!
            - Czyli było by to łącznie 2450 sztuk! Liczę to w ten sposób ze względu na
            znaną zasadę dostarczania uzbrojenia przez ZSRR/Rosję z trzema jednostkami
            ognia! Dodajmy do tego późniejsze dostawy dodatkowych pocisków no i niech się to
            zamknie sumą 3000 sztuk ogółem(większa liczba jest mało prawdopodobna)! Jeśli
            przyjmiemy taką liczbę to wyszło by na to ,że w czasie I Wojny Irackiej zestawy
            przeciwlotnicze odpaliły 99 procent swojego stanu posiadania! Znaczy się w II
            Wojnie Irackiej i poprzedzającego ją okresu embarga i blokady nie zostało by im
            już nic! To ,że jednak zostało to wiadomo wszem i wobec jak nawet to ,że Irak
            przed II "WI" testował i wprowadził do uzbrojenia przerobione pociski z-p
            zestawów S-75 i S-125 na pociski z-z!
            - Myślę ,że te wyliczenia jakoby potrzeba było odpalić 50 pocisków
            przeciwlotniczych aby zestrzelić jeden samolot można śmiało wsadzić miedzy bajki
            - tak jak opis swego czasu w jednym z wydawnictw militarnych jak to załoga
            jednego z Amerykańskich Abramsów jednym pociskiem zniszczyła stojący przed wydmą
            Iracki T-55 później ten pocisk przeleciał przez wydmę,przebił się na wylot przez
            drugi Iracki T-55 i na koniec uszkodził...innego Abramsa!:) Co by było
            śmieszniej dalej było napisane ,że uszkodzenie tego drugiego Abramsa było tak
            duże,że trzeba było go zniszczyć - więc ten pierwszy Abrams wystrzelił 5
            pocisków w tego drugiego ale pancerz był tym razem tak mocny,ze czołgu nie udało
            się zniszczyć! Więc wzięto go na hol i po wyremontowaniu wrócił z powrotem do
            służby!:)
            -Pozdrawiam!
      • m87orkan Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 11.01.09, 16:48
        A ile z samolotów IRIAF produkcji USA było w czasie wojny zdatnych do lotu? Bo
        np Tomcat'ów to chyba tylko około 20-tu.

        Fakt, z Libią się zapędziłem. Ale i tak, czemu Qaddafi drażnił się z USA, nie
        wiedział jak to się skończy?
        • marek_boa Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 11.01.09, 17:04
          Nie pamiętam dokładnie ale sprawnych to była większość! Z "Tomcatami" był inny
          problem - brak systemów naprowadzania do pocisków "Phoenix"! Ogólnie do służby z
          77 sztuk przywrócono chyba kole 50 maszyn!Innym problemem był stan pilotów - na
          początku wojny było ich...150! Później pomimo embarga na dostawy części Irańskie
          siły powietrzne własnym sumptem doprowadziły Amerykańskie samoloty do gotowości
          bojowej! Ogółem w Siłach Powietrznych Iranu służyło 65 000 ludzi! Dla porównania
          w Iraku też za różowo nie było bo w dniu rozpoczęcia wojny na przykład z ogólnej
          liczby 115 samolotów MiG-21 sprawnych było około 60 samolotów,z 80-ciu MiG-23 -
          około 38 sztuk!Podobna sytuacja wyglądała z samolotami Su-20 - na 60 sztuk
          sprawnych było tylko połowę! Największa sprawność zachowały Francuskie
          Mirage,Brytyjskie Hawker Hunter(15 sztuk) i Radzieckie Su-7B w liczbie 40 sztuk!
          Irackie Siły Powietrzne liczyły 38 000 ludzi!
          - Orkan to już pytanie nie do mnie tylko do pułkownika Muammara Kadafiego!:)
          -Pozdrawiam!
          • browiec1 Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 12.01.09, 02:07
            A czemu az 1/3 Tomcatow mialaby w tak krotkim czasie byc niezdolna
            do lotow?
            • marek_boa Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 17.01.09, 12:08
              Brak serwisowania i części zamiennych po obaleniu Rezy Pahlawi!
              -Pozdrawiam!
              • browiec1 Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 19.01.09, 14:08
                Tyle to ja sie sam domyslilem,tylko zastanawia mnie czemu w tak
                krotkim czasie tak zaczaco spadla sprwnosc samolotow.W koncu nie
                minelo duzo czasu od obalenia szaha,Iranczycy powinni miec zapasy i
                personel ktory tez cos przy F-14 zrobic umial.W kazdym razie tak
                zeby samoloty utzymac dluzej sprawne do lotu.
                • marek_boa Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 23.01.09, 08:00
                  W tym sęk Browiec ,że zapasów nie mieli! Przez trzy lata jednak dużo może się
                  zmienić! Po za tym za szacha większość stanowisk związanych z obsługą
                  nowoczesnej broni obsadzone było przez...zagranicznych doradców,którzy w
                  momencie obalenia szacha dali nogę zabierając ze sobą na przykład bazy danych
                  sieci komputerowych!
                  -Pozdrawiam!
      • adam_al Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 11.01.09, 22:05
        > d) I Wojna Iracka - ogólne straty koalicji antyirackiej 56
        > samolotów!

        Marku, zestawiając te straty (z przyczyn różnych) z
        liczbą "roboczogodzin" i liczbą maszyn biorących udział w operacji,
        czyli generalnie ze skalą działań zaczynających się od przełamania
        obrony p.lot. współczynnik strat był na bardzo akceptowalnym
        poziomie.
        • marek_boa Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 11.01.09, 23:38
          Adasiu ale Czyżbyś gdzieś Zauważył pisane "moimi palcami" coś innego?!:) To
          jest li tylko "sucha" liczba obrazująca,że jednak "Arabowie" czasami coś tam
          zestrzeliwali i tak do końca nie było tego wcale mało!
          -Pozdrawiam!
    • grogreg Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 11.01.09, 13:14
      Najpierw się zastanówmy czyje wzorce militarne kultura arabskojęzyczna
      (Arabowie to tylko część tejże) powiela.
      • azyata Wzorce różne 11.01.09, 15:51
        Syria najbardziej naśladowała sowietów, pdobnie jak Egipt przed Camp
        David i do pewnego stopnia Irak i Libia.

        Ae już Jordania i Arabia Saudyjska zawsze były mocno prozachodnie.

        pzdr
        • m87orkan Nt sił lotniczych Królestwa Arabii Saudyjskiej... 11.01.09, 16:51
          traktuje poniższy link, przeczytałem z zainteresowaniem:

          www.strategypage.com/militaryforums/40-173.aspx
          • axx611 Re: Nt sił lotniczych Królestwa Arabii Saudyjskie 11.01.09, 18:48
            Zdecydowanie bym postawil na szkole soviecka. Jest dobra i mniej
            wybredna. Efekty sa dobre. Amerykanie wraz z gruzinami nie popisali
            sie ostatnio a tymi arabskimi szkolami w ogole nie nalezy sie
            przejmowac bo reprezentuja zero na polu walki.
            Z pwnoscia dobra organizacje maja izraelici ale to takze szkola
            rosyjska jako ze sporo sovieciarzy tam mieszka no a udoskonalona na
            miejscu i wsparta niesamowita iloscia sprzetu glownie z USA.
            Natomiast szkola polska chyba nie istnieje bo chlopcy lataja malo i
            drazek moga sobie potrzymac (ale swoj) miedzy nogami. No a tzw
            racjonalizatorzy produkcji popsuli naprawde sporo dobrych projektow
            wprowadzajac ulepszenia zwane "projektami racjonalizatorskimi"
            • robin241 Re: Nt sił lotniczych Królestwa Arabii Saudyjskie 11.01.09, 23:54
              Wynika to z arabskiego nierobstwa, jeszcze nie widzialem pracowitego
              muzulmanina, za to nieslownych nierobow masa, wszystko odlozone na przyszlosc,
              to co mozna zrobic w 2 minuty to zajmie 2 tygodnie. Ponad miesiac temu moj
              kolega pojechal do Kataru na dobry kontrakt, przez miesiac czasu nie moga mu
              otworzyc konta w banku, ciagle czegos brakuje, nikt nic nie wie, ciagle donosi
              jakies kolejne papierki, zamiast zalatwic cos raz a dobrze to schodzi, nikt sie
              do niczego nie spieszy;
              z mojego zycia, pojechalem ponad 2 lata temu do egiptu i jordani, potrzebna mi
              byla egipska wiza dwukrotna, udalem sie do takiego potznego gmachu El Mogamma w
              kairze, gmach w socjalistycznym szarym stylu z 15000 nic nie robiacych
              urzednikow, udaja ze pracuja, dzial wydawnia i przedluzania wiz, odsylanie od
              okienka do okienka, w koncy trafilem do wlasciwego, a tam 3 kobiety sobie
              gawedza i mnie nie widza i nie slysza, jedna zaczyna przegladac stos podan
              wczesniej zlozonych, patrzy na naglowki jedynie, nic te przegladanie nie daje,
              odzywam sie kilka razy nic to nei daje, jedn az tych kobiet wydzwanai z koorki
              rozmwania i sie smieje, ratuje mnie jakies algierczyk z francuskim paszportem,
              zna sporo angielskich slow i po arabsku z nimi gada a te z niechecia obluguja
              nas, nawet i po angielsku jako tako umialy; po 6 h wracam po paszport a tu od
              niechcenia mi pokazuja stos na stole "znajdz swoj" nikt tych paszportow nie
              pilnuje, mozna ukrasc czyjsc;
              pojechalem sam az do Abu Simbel pod Sudan, mocno mnie tam wyrolowano z autobusem
              bo utnelem na pare h po zwiedzaniu grobowca, mial byc autobus a nie bylo, nitk
              nic nie wie, autobus bedzie za pare minut a byl moze za 5 h, a czego ze 3 h
              sobie w nim poczekalem wszystko jak Allah zechce, w miedzyczasie obserwowalem
              jakichs policjanotw czy zolnierzy, jeden spi na stolku bo upal, drugi oparl
              kalacha o sciane i tez drzemal, mozna by bylo mu karabin wziac i by nie zauwazyl
              - taki tam jest porzadek
              z kairu pojechalem do jordani, autobusem do promu Nuwejba - Akaba, pojechalem
              noca bo mi w kairz epowiedziaono ze promy do jordani odpywaja o 9 rano wolny
              prom, o 12 w poludnie szybki prom, o 15stej wolny prom, moj nocny autobus mial
              byc na rano w nuwejbie i byl przed 8 rano, migiem kupilem bilet na prom
              najblizszy czyli na 9ta, czekalem, czekalem, czekalem, az sie doczekalem ze
              szybki prom co mial byc o 12stej pojawil sie o 14stej, biletu nie udalo sie
              zmienic, jedynie kupic nowy na ten szybki prom, moj wolny mial byc "zaraz",
              pojawil sie okolo 16stej, a odplynal o 23ej; co ja sie tam w tym porcie
              napatrzylem, np. lotniskowa przeswietlarka bagazu, naladowana stosem oteb az sie
              zaklinowalo w srodku, musili cogfnac i zdjac trcoeh z wierzchu, nikt sie na
              ekran nie patrzyl co sie a bagazach znajduje; jakos odplynelismy, doplynelismy,
              arabski bajzel jest we wszystkim, wszystko opiera sie na woli Allaha jak sie
              temu zechce, i nie ma wyjscia, nieslownosc, nierobstwo, lenistwo w kazdej jednej
              sferze zycia wiec sie nie dziwcie ze armie arabskie przegrywaja, jak juz
              zobaczylem w Abu simbel gdzie jest strefa mocno zmilitaryzowana, i tam zolnierz
              drzemie na sluzbie i karabin opiera o sciane to co z takim podejsciem wygraja?
              • grogreg Re: Nt sił lotniczych Królestwa Arabii Saudyjskie 12.01.09, 16:08
                A ja czekałem w Gatwick 9 godzi (od planowego terminu odlotu) na samolot do
                Aten, wiec mi jordańskimi promami nie zaimponujesz :)
            • bmc3i Re: Nt sił lotniczych Królestwa Arabii Saudyjskie 17.01.09, 07:04
              axx611 napisał:

              > Zdecydowanie bym postawil na szkole soviecka. Jest dobra i mniej
              > wybredna. Efekty sa dobre. Amerykanie wraz z gruzinami nie popisali
              > sie ostatnio a tymi arabskimi szkolami w ogole nie nalezy sie
              > przejmowac bo reprezentuja zero na polu walki.
              > Z pwnoscia dobra organizacje maja izraelici ale to takze szkola
              > rosyjska jako ze sporo sovieciarzy tam mieszka no a udoskonalona na
              > miejscu i wsparta niesamowita iloscia sprzetu glownie z USA.
              > Natomiast szkola polska chyba nie istnieje bo chlopcy lataja malo i
              > drazek moga sobie potrzymac (ale swoj) miedzy nogami. No a tzw
              > racjonalizatorzy produkcji popsuli naprawde sporo dobrych projektow
              > wprowadzajac ulepszenia zwane "projektami racjonalizatorskimi"
              Szkola polska nie istnieje, bo Polacy lataja malo - Rosjanie jednak jeszcze
              mniej, wiec rosyjskiej szkoly takze nie ma.
      • czaja1 Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 19.01.09, 08:34
        > Najpierw się zastanówmy czyje wzorce militarne kultura arabskojęzyczna
        > (Arabowie to tylko część tejże) powiela.

        Wiadomo czyje - wycofują sie i czekaja na zimę:)
    • are.1 Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 11.01.09, 23:56
      Przyjmujac te kryteria, to Arabowie wygrywaja wszystkie wojny
      obecnie ;)
      • axx611 Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 12.01.09, 00:34
        Sa to Twoje subiektywne spostrzezenia ale chyba trzeba zachowac
        obiektywizm w ocenie. Nie tylko arabowie sa leniwi ale ta cecha
        spotykana jest chyba u wszystkich. Powiedzmy w USA tylko ponad 30
        mln ludzi na welfare a robota jest moze nisko platna ale tez
        kwalifikacje mizerne u wiekszosci. Drugi wazny czynnik to
        klimat,goraco, prosze pracowac w tempie europejskim caly czas a
        Afryce.
        W innej strefie znowu zimno. Urzednicy na calym swiecie sa leniwi a
        w USA w szczegolnosci chociaz maja sporo komputerow ale one nie chca
        pracowac bez operatorow bo ktos musi cos wpisac. W Polsce podobno
        juz co czwarty to mlody emeryt to tez lenistwo sankcjonowane prawem.
        Piszac o krajach arabskich trzeba pamietac ze jakos daja sobie rade
        i nie stracily niepodleglosci jak Polska. Egipt trwa juz chyba z 8
        tys lat i ludzie leniuchuja,to samo mozna powiedziec o Turcji czy
        Indiach. Wlosi podobno bardzo lubia leniuchowac i zwyczajowo o
        dwunastej najlepiej zrobic dobry szybki numer a pozniej sie
        zdrzemnac. Bylem bardzo zadowolony z pracy u mojego zyda bo praca
        trwala tylko cztery dni a w piatek tylko do 12.
        Zatem swiat lenistwem stoi i nie potrzeba zawracac sobie tym glowy.
        • browiec1 Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 12.01.09, 02:05
          To tak o tym rejonie zimna:)
          www.rp.pl/artykul/175207,234230_Rosja_idzie_na_bezrobocie_.html
          A z tym niepodleglym Egiptem i Indiami to mam nadzieje ze raczysz
          zartowac?
          • azyata Egipt i Indie 12.01.09, 11:09
            Zapewne chodzi o trwanie cywilizacji.
            Egipcjanie nie musieli inwestować w ogrzewanie budynków, to mogli
            pozwolić sobie na dużą kubaturę...

            pzdr
            • robin241 Re: Egipt i Indie 12.01.09, 12:22
              Egipt trwa z 8000 lat, tylko ile przez ten czas byl tak naprawde niepodlegly, z
              glowa panstwa Egipcjaninem, rzadem i stolica w Egipcie? za czasow faraonow byl
              ale podbili go jacys hyksosi, przyszedl juliusz cezar i stolica Egiptu byl Rzym,
              skonczyly sie hieroglify i trzeba bylo pisac tak zeby rzymianie rozumieli pismo,
              nie wiem kto po rzymianach przyszedl ale pewnie hordy mahometa, trzeba bylo
              przyjac islam, bo ten mieczem sie szerzyl, i po arabsku gadac i pisac, czyli sie
              przegralo, stolica Egiptu pewnie Mekka byla, potem pojawilo sie imperium
              ottomanskie, czyli turcy wzieli sie za rzadzenie, wiec Egipt stolice i glowe
              panstwa mial w Stambule, potem jeszcze sie pojawili Anglicy wiec stolica byl
              Londyn, az wreszcie z 60 lat temu Egipt dorobil sie stolicy na swoim terenie,
              tyle ze w miedzyczasie armia zydowska podeszla pod te stolice w krotkim czasie i
              trzeba bylo kapitulacje podpisac i synaj oddac;

              dlaczego w muzulmanskich panstwach jest bieda? niektor sie wybily ale dzieki
              ropie tylko, zeby nie ropa to by tam dalej na wielblaach pomykali; kolega
              pracuje w Qatar Petrolium a tam taka organizacja ze miesiac czasu konta w banku
              nie moze otworzyc bo ciagle jakichs papierkow brakuje, nikomu sie nie spieszy;
              ile czssu sie konto otwiera w Polsce, USA, europie?

              w egipcie wzielem nocny pociag z luksoru do kairu, mial byc na 6 rano w stolicy,
              wyjechal o czasie, okolo 11stej ciagle jechalem tym pociagiem, i coraz bardziej
              zaczynalem byc pewien, ze przespalem Kair i wg mapy i dystansu przebytego od
              luksoru wynikalo ze gdzies do Libii juz dojezdzam, ale nie, pare minut przed
              12sta pociag zajechal na ramzes station z tylko 6 h opoznienia, taka organizcja
              wszystiego to co sie dziwic ze wojny przegrali;
              Hamas z Hesbollahem mogliby zalatwic Izrael migiem, ale trzeba rozumu uzyc a nie
              po radziecku na "ura", odsunac trzeba by bylo pomylencow religijnych, i
              wyciagac wnioski z wlasnych bledow, inaczej przegraja wszystko.
            • browiec1 Re: Egipt i Indie 12.01.09, 15:42
              Domyslam sie ze o to chidzilo,ale my przez utrate niepodleglosci tez
              swojej "cywilizacji" nie stracilismy,wiec jak to czesto bywa w
              przypadku Axx argument gow... wart,byleby ladnie wygladal:)
              • axx611 Re: Egipt i Indie 13.01.09, 00:55
                W ogole nie mozna porownywac starych panstw z europejskimi
                formacjami moze z wyjatkiem starozytnego Rzymu. Istota sprawy jest
                ze przetrwaly chociaz i tam anglicy czy francuzi usilowali sie
                zasiedlic.Ale jak wiadomo sami zrezygnowali bo kto chcialby
                utrzymywac Chiny czy Indie. Wszyscy ich podbijali ale pozniej oni i
                tak to toczy sie juz kilka tysiecy lat.Polska nie potrafila utrzymac
                swojej potegi a nawet utracila panstwo na skutek wlasnej i
                niewymuszonej woli przez podniesienie rak poslow.
                Dzisiaj jest podobnie bo to Polska wlasnie jest typowym okupantem o
                ktorym w przyszlosci beda uczyc sie dzieci powiedzmy w Awganistanie
                jak dozyja.
                • acs-13 to z arabami jak i polakami co nie rusza to 13.01.09, 23:53
                  spierdziela
                  pamietacie hermaszewskiego jak wrocil z lotu w kosmos i mial rece
                  obandazowane ?
                  co ruszal sterami statku dostawal po lapach , i cale szczescie
                  inaczej do dzisiaj by w przestworzach latali
    • kstmrv Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 17.01.09, 03:48
      m87orkan napisał:

      > to zamienia się w rzadkie g...no?
      >
      > Wybrane przykłady:
      >
      > Rok 1982 - różnica jakościowa pomiędzy sprzętem Izraela i Syrii
      nie była tak
      > znacząca jak obecnie,

      Była bardzo znacząca.

      > wynik walk w powietrzu - 86:2 dla IL, ewentualnie w
      > porywach podawane są dane nt 6 straconych maszyn izraelskich.
      >

      "Niepotwierdzone" doniesienia mówią że niektóre samoloty izrealskie
      wróciły podziurawione seriami z działek.

      > Wojna Irak-Iran: Irackie nowiutkie, liczne Mirage F-1EQ i
      kilkanaście MiGów
      > 25PD, wspierane przez sprawne i w miarę nowoczesne naziemne systemy
      > naprowadzania przez 8 lat nie były w stanie osiągnąć przewagi w
      powietrzu nad
      > rozsypującymi się siłami IRIAF, pozbawionymi części zamiennych
      (przynajmniej
      > do czasu IRAN CONTRAS) oraz starszych stażem, najlepszych pilotów.
      >

      Naziemne systemy naprowadzania to były przydatne raczej tylko nad
      własnym terytorium i ewentualnie w przygranicznej strefie Iranu.
      Natomiast F14 miał tak silny radar, że czesto nie potrzebował
      wspomagania naziemnych radarów, więc nawet bez rakiet średniego
      zasiegu sam mógł robić jako mobilny mini-AWACS. Irańskie F4/F5 tez
      były raczej lepsze niż irackie Migi 23 i 21 (szczególnie że
      Irakijczycy nie mieli ich najnowszych wersji czyli 23ML i 21bis, a
      starsze 23MF/MS i 21MF)

      > Rok 1986, Wielka Syrta: jeden skromniutki amerykański lotniskowiec
      kontra cała
      > bufonada Qaddafi'ego, wynik - strata 2 MiGów 23, 2 Su 22, zestawu
      > przeciwlotniczego S-200 oraz korwety klasy 1234. Dodatkowo
      upokorzenie dyktator
      > a.
      >

      Ten 1 lotniskowiec to potężna armada - F14, F18, E2, EA6B.

      > I Wojna w Zatoce: praktycznie zerowa aktywność RSAF, zbierających
      mało
      > pochlebne opinie od doradców z RAFu i USAF (potem znajdę linka).
      > Zestrzelenie 2 irackich Mirage podprowadzonych Saudyjczykom pod
      nos przez
      > AWACSa, na zasadzie żeby nie było, że nic nie pomogli.
      >
      > Co z nimi jest nie tak? Mają sprzęt, dostęp do doradców,
      powiedzmy, że i kasę
      > na szkolenia, a gdy nadchodzi godzina "W" to d...pa.
      > A teraz drogie robaczki powiem wam coś, co usłyszałem od nikogo
      innego jak od
      > studiującego w Polsce PALESTYŃCZYKA. Otóż w krajach arabskich
      armia nie ma
      > służyć, tak jakby się ktoś spodziewał, do ochrony granic,
      zachowania
      > integralności terytorialnej, do pomocy w czasie klęsk żywiołowych,
      do misji
      > zagranicznych, do sponsorowania nowatorskich rozwiązań
      technicznych i badań
      > etc, czyli do tych wszystkich celów, do których służą armie krajów
      cywilizowany
      > ch.
      >
      > Wg słów mojego rozmówcy armie te służą wyłącznie do zachowania
      ciągłości
      > władzy. Są po to, by spokojnie, bez przeszkód odbyła się sukcesja.
      >
      > Władcom tym i dowódcom jest wszystko jedno, że stracą 30 MiGów
      podczas, gdy w
      > podobnej sytuacji nowoczesna armia zachodnia straciłaby np max. 2
      maszyny.
      > Kryterium w tamtych stronach to wyłącznie ślepa lojalność, i to
      nie państwu,
      > tylko rządzącej kamaryli.
      > NIGDY nie słyszałem np o dymisji dowódcy-durnia w Syrii, czy
      Iraku, owszem, o
      > czystkach tak, ale one wynikają z czego innego.
      >
      > Piszę oczywiście totalne truizmy, ale dające do myślenia.

      Tak, po to w arabskich państwach jest armia
      • axx611 Re: Czemu jest tak, że czego się Arabowie nie dot 26.01.09, 01:58
        A jezeli chodzi o fuszerki to polacy potrafia to robic niezle a
        moze i lepiej od arabow.
        wyborcza.pl/1,75248,6197390,Grozny_bubel_na_Autostradzie_Poznanskiej.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja