m87orkan
10.01.09, 23:38
to zamienia się w rzadkie g...no?
Wybrane przykłady:
Rok 1982 - różnica jakościowa pomiędzy sprzętem Izraela i Syrii nie była tak
znacząca jak obecnie, wynik walk w powietrzu - 86:2 dla IL, ewentualnie w
porywach podawane są dane nt 6 straconych maszyn izraelskich.
Wojna Irak-Iran: Irackie nowiutkie, liczne Mirage F-1EQ i kilkanaście MiGów
25PD, wspierane przez sprawne i w miarę nowoczesne naziemne systemy
naprowadzania przez 8 lat nie były w stanie osiągnąć przewagi w powietrzu nad
rozsypującymi się siłami IRIAF, pozbawionymi części zamiennych (przynajmniej
do czasu IRAN CONTRAS) oraz starszych stażem, najlepszych pilotów.
Rok 1986, Wielka Syrta: jeden skromniutki amerykański lotniskowiec kontra cała
bufonada Qaddafi'ego, wynik - strata 2 MiGów 23, 2 Su 22, zestawu
przeciwlotniczego S-200 oraz korwety klasy 1234. Dodatkowo upokorzenie dyktatora.
I Wojna w Zatoce: praktycznie zerowa aktywność RSAF, zbierających mało
pochlebne opinie od doradców z RAFu i USAF (potem znajdę linka).
Zestrzelenie 2 irackich Mirage podprowadzonych Saudyjczykom pod nos przez
AWACSa, na zasadzie żeby nie było, że nic nie pomogli.
Co z nimi jest nie tak? Mają sprzęt, dostęp do doradców, powiedzmy, że i kasę
na szkolenia, a gdy nadchodzi godzina "W" to d...pa.
A teraz drogie robaczki powiem wam coś, co usłyszałem od nikogo innego jak od
studiującego w Polsce PALESTYŃCZYKA. Otóż w krajach arabskich armia nie ma
służyć, tak jakby się ktoś spodziewał, do ochrony granic, zachowania
integralności terytorialnej, do pomocy w czasie klęsk żywiołowych, do misji
zagranicznych, do sponsorowania nowatorskich rozwiązań technicznych i badań
etc, czyli do tych wszystkich celów, do których służą armie krajów cywilizowanych.
Wg słów mojego rozmówcy armie te służą wyłącznie do zachowania ciągłości
władzy. Są po to, by spokojnie, bez przeszkód odbyła się sukcesja.
Władcom tym i dowódcom jest wszystko jedno, że stracą 30 MiGów podczas, gdy w
podobnej sytuacji nowoczesna armia zachodnia straciłaby np max. 2 maszyny.
Kryterium w tamtych stronach to wyłącznie ślepa lojalność, i to nie państwu,
tylko rządzącej kamaryli.
NIGDY nie słyszałem np o dymisji dowódcy-durnia w Syrii, czy Iraku, owszem, o
czystkach tak, ale one wynikają z czego innego.
Piszę oczywiście totalne truizmy, ale dające do myślenia.