Najlepsze karabiny maszynowe II wojny

10.11.03, 18:15
Kontynuacja wątku b28.
1. MG-42, bezwzględnie pierwszy. Wprawdzie rewolucyjny był już MG-34, ale tu
realizacja w dużo lepszej formie - tańszej i bardziej niezawodnej.
Uniwersalność, niezawodność, technologiczność, doskonałe osiagi. W użytku do
dziś w postaci zmodyfikowanej.
2. Browning M1917 i pochodne - w tym polski wz.30 i lkm M1919 - niezawodność,
uniwersalność konstrukcji, niezła technologiczność.
3. DP/DPM - prosty, chyba w miarę tani i niezawodny grzmot, plusy za
szybkowymienną lufę i 47/49 nabojów w magazynku.

BAR/wz.28 się nie zmieści, chociaż niezawodny, cudnie wykonany i w ogóle -
skomplikowana i droga w wykonaniu komora zamkowa owocująca wysoką ceną (wz.28
2/3 ceny wz.30 z podstawą), mały magazynek rzutujący na niską
szybkostrzelność praktyczną, brak szybkowymiennej lufy (FN Type D pojawił się
za późno). Dopiero kiedy Vervier dołożył do tego mechanizmu zasilanie
taśmowe, szybkowymienną lufę, trójnóg i tak powstwał FN MAG...
    • god_save_the_queen Re: Najlepsze karabiny maszynowe II wojny 10.11.03, 19:02
      bez względnie MG-42, reszta dużo niżej...
    • Gość: sjs Re: Najlepsze karabiny maszynowe II wojny IP: 62.233.141.* 10.11.03, 19:38
      - MG-42, bezwzględnie pierwszy.
      - Browning M1917 i pochodne - w tym polski wz.30 do tego dodaj polska amunicję
      do niego z prochem progresywnym i zasięg 5,5 km,
      - Diegtiarew odpada ponieważ:
      zapas amunicji okoóło 600 sztuk w magazynkach ważył o 10 kg więcej niż dla
      naszego wz.28,
      zacinający się magazynek przy byle zapiaszczeniu,
      fatalne chłodzenie - magazynek przykrywał lufę w miejscu które wymagało
      największego chłodzenia!
      rozhartowujące sie spręzyny nie tylko ta od zamka ale i te w magazynkach,
      fatalne zamocowanie magazynka - w nocy loteria wejdzie nie wejdzie,
      czyli złom
      - wz. 28 - nasz - piszesz mały magazynek rzutujący na niską
      > szybkostrzelność praktyczną, brak szybkowymiennej lufy
      i to błędne rozumowanie ponieważ:
      szybkostrzelność praktyczna miał taka samą jak diegtiarew,
      wymiana magazynków bez porównania szybsza nawet w całkowitych ciemnościach -
      sprawdzałem! jeden w D to około 10 sekund gdy jeden magazynek w B to około 2
      sekundy czyli pięć wymian to łącznie 10 sekund a amunicja to w przypadku D 94
      naboje a w przypadku B 120 naboi,
      wymian w B magazynków bez odrywania oczu strzleca od pola walki wymian aw D
      dwie ręce i pełne oderwanie się od pola walki,
      chłodzenie lufy bez porównania lepsze niż w D - solidny a nie szczątkowy
      radiator i pełne odsłonięcie lufy a nie jak w D,
      wieszy zasięg skuteczny o dobre 400 m- cały czas porównuje do D,
      pyło i piasko szczelny
      • dreaded88 Re: Najlepsze karabiny maszynowe II wojny 12.11.03, 16:50
        Gość portalu: sjs napisał(a):

        > - MG-42, bezwzględnie pierwszy.
        > - Browning M1917 i pochodne - w tym polski wz.30 do tego dodaj polska
        amunicję
        > do niego z prochem progresywnym i zasięg 5,5 km,
        > - Diegtiarew odpada ponieważ:
        > zapas amunicji okoóło 600 sztuk w magazynkach ważył o 10 kg więcej niż dla
        > naszego wz.28,
        > zacinający się magazynek przy byle zapiaszczeniu,
        > fatalne chłodzenie - magazynek przykrywał lufę w miejscu które wymagało
        > największego chłodzenia!
        > rozhartowujące sie spręzyny nie tylko ta od zamka ale i te w magazynkach,
        > fatalne zamocowanie magazynka - w nocy loteria wejdzie nie wejdzie,
        > czyli złom
        > - wz. 28 - nasz - piszesz mały magazynek rzutujący na niską
        > > szybkostrzelność praktyczną, brak szybkowymiennej lufy
        > i to błędne rozumowanie ponieważ:
        > szybkostrzelność praktyczna miał taka samą jak diegtiarew,
        > wymiana magazynków bez porównania szybsza nawet w całkowitych ciemnościach -
        > sprawdzałem! jeden w D to około 10 sekund gdy jeden magazynek w B to około 2
        > sekundy czyli pięć wymian to łącznie 10 sekund a amunicja to w przypadku D
        94
        >
        > naboje a w przypadku B 120 naboi,
        > wymian w B magazynków bez odrywania oczu strzleca od pola walki wymian aw D
        > dwie ręce i pełne oderwanie się od pola walki,
        > chłodzenie lufy bez porównania lepsze niż w D - solidny a nie szczątkowy
        > radiator i pełne odsłonięcie lufy a nie jak w D,
        > wieszy zasięg skuteczny o dobre 400 m- cały czas porównuje do D,
        > pyło i piasko szczelny

        Aha. Z powyższego wynikałoby, że większości wad zwykłego DP powinien być
        pozbawiony RP-46.
        Przy okazji - czy Niemcy wykorzystywali szerzej zdobyczne DP?
    • Gość: zwiadowca Re: Najlepsze karabiny maszynowe II wojny IP: *.marwit.gliwice.pl 10.11.03, 20:26
      Moje typy:

      MG-42 pierwszy prawdziwy, dobrze wykonany UKM. Zasilanie tasmowe, bardzo
      elegancki system podajacy tasme (zarowno w czasie ruchu zamka do przodu jak i
      do tylu), na minus: zbyt duza szybkostrzelnosc, 1200 strz./min.

      BREN, bardzo poreczna bron, niezawodna, odpowiednia szybkostrzelnosc, w lini
      utrzymal sie ponad 50 lat wytrzymujac konkurencje L7A2 (czyli nie byle czego,
      bo samego FN MAGa!). Na minus: naboj z lluska z kryza wystajaca.

      Browning M1917, niezawodny, technologiczny, dobry naboj.

      Vickers, prawdopodobnie najbardziej niezawodna bron wszechczasow, tyle, ze to
      CKM na miare 1 ws.

      M2HB, niezawodny, stosunkowo technologiczny, w linii do dzisiaj w bardzo wielu
      armiach.
    • Gość: gregreg Re: Najlepsze karabiny maszynowe II wojny IP: *.szczecin.mm.pl 10.11.03, 20:47
      A co ze starym dobrym Bren`em?
    • Gość: Speedy Re: Najlepsze karabiny maszynowe II wojny IP: *.3w.pl 10.11.03, 22:16
      Nie jestem pewien czy cieżkie i reczne mozna porównywac w jednej kategorii. A
      nawet i przy tych reczych ludziom rózne cele przyswiecały przy ich wymyslaniu.

      Ale, no cóz trudno tu być oryginalnym, z ciezkich MG-42, o jego klasie
      swiadczy chocby to ze produkowany jest do dzisiaj. Pożadny, niezawodny, szybki
      i z wymienną lufą. A jako rkm no hmmm, kuszące byloby stwierdzenie że... też
      MG-42 :) na dwójnogu. Nie taki okropnie ciezki, jakby sie wydawalo i duża
      szybkostrzelnosc praktyczna (tasma). BAR strasznie mi sie podoba ale na dobrą
      sprawe to jest bardziej taki cieżki karabin - tak gościu kombinowal jak go
      robił, zeby byl nie za ciezki i zeby sie dalo strzelac w ruchu. Nie wiem czy
      do "prawdziwych" rkm sie lapie. Juz raczej Bren z tej kategorii,
      szybkowymienna lufa i magazynek ciut wiekszy. Co prawda zakladany z gory,
      rozwiazanie kontrowersyjne nieco ale przy strzelaniu z pozycji leżacej wydaje
      sie wygodne raczej. A i jeszcze jeden mniej znany sprzecik mi sie podoba z
      tej "BAR-owej" kategorii, meksykańska Mendoza RM-02 (co prawda przyznam sie
      bez bicia ze nie jestem pewien czy na 100% jest z II wojny czy nie powstala
      jednak w poźnieszych l.40-tych). Bron bardzo fajna, krotka zwarta i lekka (6,4
      kg!) z magazynkiem od góry jak Bren i kal. 30-06 jak BAR.
      • god_save_the_queen bren 11.11.03, 13:30
        to troszkę z nim inaczej. ja bym go porównywał z "szturm" 44, ze względu na
        fnkcjonalność. strzelał 4-5 lub 1 pocisk, sztumi jednym albo serią. niemniej
        bren wart jest odnotowania, ale to inna kategoria...
        • Gość: zwiadowca Re: bren IP: *.marwit.gliwice.pl 11.11.03, 13:44
          god_save_the_queen napisał:

          > to troszkę z nim inaczej. ja bym go porównywał z "szturm" 44, ze względu na
          > fnkcjonalność. strzelał 4-5 lub 1 pocisk, sztumi jednym albo serią. niemniej
          > bren wart jest odnotowania, ale to inna kategoria...

          masz moze na mysli Sturmgewehra 44? Jesli tak to niestety straszne bzdury wasc
          wypisujesz. Trudno porownywac bron o masie 8.9 kg strzelajaca nabojem
          karabinowym z bronia o masie zdaje sie 4.6 kg strzelajaca nabojem posrednim. na
          tej zasadzie moznaby porownywac RAKa z Maximem ;-)
          • god_save_the_queen Re: bren 12.11.03, 17:36
            była to bzdura ogólna.. chodziło mi o zastosowanie ze względu na sposób
            strzelania z tech broni. jeśli waść uważa mnie za idiotę, ma dotego prawo, ba
            być może rację :)
            • Gość: zwiadowca Re: bren IP: *.marwit.gliwice.pl 12.11.03, 19:24
              god_save_the_queen napisał:

              > była to bzdura ogólna.. chodziło mi o zastosowanie ze względu na sposób
              > strzelania z tech broni. jeśli waść uważa mnie za idiotę, ma dotego prawo, ba
              > być może rację :)

              Wiesz, jeden blad nie oznacza, ze ktos jest idiota ;-) A u mnie trzeba ciezko
              zapracowac na miano idioty, naprawde ciezko :-)
      • dreaded88 Mendoza 12.11.03, 17:04
        www.nrahq.org/publications/tar/novbonus.asp
        Z tego wynikałoby, że rok najwcześniej 1947.
        BTW - Meksykanie mieli spore osiągnięcia - vide Mondragon.

        www.cruffler.com/historic-february01.html
    • Gość: Misza DShK byl najlepszy IP: *.ats51.donpac.ru 11.11.03, 13:59
      • Gość: Speedy Re: DShK byl najlepszy IP: *.3w.pl 11.11.03, 17:53
        Widze ze wchodzimy w kolejną kategorię - nkm-ów (czy wkmów jak wolicie)

        DSzK jest w o tyle komfortowej sytuacji ze nie ma konkurencji. W zasadzie
        tylko ZSRR i USA produkowaly nkm-y w wersji "polowej", przenośnej. DSzK jest
        nieco lzejszy od M2HB i ma nieco mocniejszy nabój. Z drugiej strony
        skomplikowana podstawa z kółkami i tarczą ochronną sprawia ze kompletna broń
        wazyla chyba 150 czy 180 kg podczas gdy M2 ze swoim zwyklym trojnogiem tylko
        ok. 60 kg.
        • Gość: SJS Re: DShK byl najlepszy IP: 62.233.141.* 11.11.03, 20:48
          katalogowy zasięg raczej mało rekordowy żeby nie powiedzić kiepski
      • Gość: sjs Re: DShK byl najlepszy IP: 62.233.141.* 12.11.03, 17:22
        DSzK miał pułap 1000m nasz nkm kal. 20 mm 2000m,
        strzał poziomy odpowiednio 3500/7000
        szybkostrzelność praktyczna DSzK to 80strz/min a nasz nkm 320-350
        więc z czym do ludzi?
        • Gość: Speedy Re: DShK byl najlepszy IP: *.3w.pl 12.11.03, 19:14
          Gość portalu: sjs napisał(a):

          > DSzK miał pułap 1000m nasz nkm kal. 20 mm 2000m,
          > strzał poziomy odpowiednio 3500/7000
          > szybkostrzelność praktyczna DSzK to 80strz/min a nasz nkm 320-350
          > więc z czym do ludzi?

          Hmm czy jestes pewien ze porownywanie km-u kal 12,7 mm z dzialkiem 20 mm w
          ogóle ma sens? Moze od razu porownajmy go z dzialkiem 40 mm albo 75, co sobie
          bedziemy żalować?
          FK wz.38 czyli tzw. Model A (zakladam ze o nim mowisz) z cala pewnościa ma
          wiekszą donosnośc od DSzK z uwagi na wiekszy kaliber a i nabój dosyc mocny. No
          i jest też znacznie cieższy (sam automat 57,6 kg a DSzK 35,7). Podstawa
          trojnożna do mod.A PC20A, porownywalna z tą od DSzk (mozliwosc ognia plot.
          itp.) ważyla ok. 400 kg. Byla tez lekka podstawa trojnozna PL20A o bardzo
          niskim profilu, przewidziana do uzycia dzialka jako samopowtarzalnej broni
          ppanc. I owszem, ważyla tylko 15 kg, gdyby do DSzK ktos wpadl na pomysl zeby
          uzywac go jako broni samopowtarzalnej, podstawe z pewnoscią daloby sie zrobic
          jeszcze lzejszą. Powtarzam, moim zdaniem te dwie spluwy należa do oddzielnych
          kategorii i porownywanie ich ze sobą nie ma wielkiego sensu.
          A co do szybkostrzelności to sorry ale chyba pomyliłes teoretyczną i
          praktyczną. Z tego co wiem mod.A mial s.teoretyczną 320 strz/min, DSzK zaś 550
          strz/min. Praktycznej dla mod.A nie znalazlem. Jednak z uwagi na zasilanie
          (mod.A magazynki na 5, 10, 15 i 100 naboi, DSzK taśma 50 naboi)i niższą prawie
          2x s.teoretyczną nie wydaje mi sie mozliwe zeby s.praktyczna byla wyższa niz w
          DSzK.
          • Gość: sjs Re: DShK byl najlepszy IP: 62.233.141.* 12.11.03, 20:48
            > A co do szybkostrzelności to sorry ale chyba pomyliłes teoretyczną i
            > praktyczną.>
            nie pomyliłem ponieważ on miał magazynki 5, 10, 15 i 100
            • Gość: Speedy Re: DShK byl najlepszy IP: *.3w.pl 12.11.03, 21:26
              No sorry ale zeby miec praktyczną 350/min to teoretyczną musialby miec rzedu
              1000/min.
              A wg Z.Gwozdz, P.Zarzycki "Polskie konstrukcje brpni strzeleckiej" Mod.A mial
              teoretyczną 320/min.
              • Gość: Misza Re: DShK byl najlepszy IP: *.ats51.donpac.ru 13.11.03, 11:53
                Gość portalu: Speedy napisał(a):

                > No sorry ale zeby miec praktyczną 350/min to teoretyczną musialby miec rzedu
                > 1000/min.
                > A wg Z.Gwozdz, P.Zarzycki "Polskie konstrukcje brpni strzeleckiej" Mod.A mial
                > teoretyczną 320/min.

                Ja tez szczerze watpie zeby takie dzialko wystrzeliwalo 5 pociskow 20mm na
                sekunde - to by strzeliec uliecial do tylu :))))
                • Gość: Speedy Re: DShK byl najlepszy IP: *.3w.pl 13.11.03, 12:35
                  Hej
                  Gość portalu: Misza napisał(a):

                  > Ja tez szczerze watpie zeby takie dzialko wystrzeliwalo 5 pociskow 20mm na
                  > sekunde - to by strzeliec uliecial do tylu :))))

                  O jejku, nie w tym rzecz! Nigdzie by nikt nie ulecial, przeciez sie tego nie
                  trzyma w rekach, takie coś strzela z solidnej, trójnożnej podstawy (stanok po
                  waszemu chyba ? :) ) Przy tym kalibrze szybkostrzelnosc teoretyczna 350/min
                  (czy jak wolisz 5 czy 6 strz/sek) to calkiem normalne. Tyle ze SJS twierdzi ze
                  taka byla s. praktyczna a to jest absurd. Pozniejsza o 25 czy 30 lat
                  konstrukcja, rosyjska Szyłka, z 4 dzialkami chlodzonymi cieczą, zasilanymi z
                  tasmy i niejako wrodzoną zdolnoscią strzelania dlugimi seriami ma
                  szybkostrzelnosc teoretyczną ok.4x800-1000 strz/min a praktyczną ok.4x250
                  strz/min.
                  • Gość: Misza Re: DShK byl najlepszy IP: *.ats51.donpac.ru 13.11.03, 13:15
                    Gość portalu: Speedy napisał(a):

                    Czesc

                    > O jejku, nie w tym rzecz! Nigdzie by nikt nie ulecial,

                    Wiem. Zartowalem :)

                    > przeciez sie tego nie
                    > trzyma w rekach, takie coś strzela z solidnej, trójnożnej podstawy (stanok po
                    > waszemu chyba ? :)

                    Dokladnie. Ale celnosc chyba byla by do dupy

                    ) Przy tym kalibrze szybkostrzelnosc teoretyczna 350/min
                    > (czy jak wolisz 5 czy 6 strz/sek) to calkiem normalne.

                    JA mowilem o praktycznej szybkostrzelnosci.

                    > Tyle ze SJS twierdzi ze
                    > taka byla s. praktyczna a to jest absurd. Pozniejsza o 25 czy 30 lat
                    > konstrukcja, rosyjska Szyłka, z 4 dzialkami chlodzonymi cieczą, zasilanymi z
                    > tasmy i niejako wrodzoną zdolnoscią strzelania dlugimi seriami ma
                    > szybkostrzelnosc teoretyczną ok.4x800-1000 strz/min a praktyczną ok.4x250
                    > strz/min.

                    Mnie wlasnie o to chodzilo.
                    • Gość: Speedy Re: DShK byl najlepszy IP: *.3w.pl 13.11.03, 13:58
                      Hej

                      Czy my sie na pewno rozumiemy co to jest szybkostrzelność teoretyczna i
                      praktyczna?

                      Gość portalu: Misza napisał(a):

                      > Gość portalu: Speedy napisał(a):
                      >
                      > ) Przy tym kalibrze szybkostrzelnosc teoretyczna 350/min
                      > > (czy jak wolisz 5 czy 6 strz/sek) to calkiem normalne.
                      >
                      > JA mowilem o praktycznej szybkostrzelnosci.

                      Na wszelki wypadek napisze.
                      Szybkostrzelnosc teoretyczna to ta, co wynika z samego funkcjonowania
                      mechanizmu broni, jej cech konstrukcyjnych, amunicji itp. To jest wlasnie np.
                      te 5 strz/s, od niej wlasnie zależą siły dzialające na bron, odrzut, drgania
                      itp. Inaczej mowiąc, jesli stwierdzmy np. ze kb AK ma szybkostrzelnosc
                      teoretyczną 600 strz/min to znaczy ze w kazdej sekundzie ognia ciąglego pada
                      10 strzałow, a standardowy magazynek wystarczy na 3 s ciąglego ognia.
                      Ale w realnych warunkach użycia broni automatycznej nie można przecież
                      strzelać przez minute bez przerwy ani nawet nie ma to sensu. Trzeba przeciez
                      co jakis czas zmienic magazynek czy tasme czy co tam jest, przeladowac bron,
                      jesli bron ma szybkowymienną lufe to ją wymienic co jakis czas no i przeciez
                      nie strzela sie na oslep tylko trzeba wycelowac, ostrzelac jakis cel,
                      wycelowac w następny cel, ostrzelac... I ta realna liczba strzalow oddawanych
                      na minute to wlasnie jest szybkostrzelność praktyczna. W duzym stopniu zalezy
                      ona od sprawnosci obslugi broni i warunków pomiaru. Orientacyjnie mozna ją
                      okreslic z wzoru:
                      Sprakt = 60/(Tw/s + Tc + Tp/e)
                      w ktorym: Tw - czas wycelowania, s- przecietna liczba strzalow w serii, Tc -
                      czas pomiedzy poszczególnymi strzalami w serii (Tc = 60/Steoret), Tp -
                      przecietny czas wymiany magazynka lub tasmy wraz z przeladowaniem przed
                      pierwszym strzalem, e - liczba naboi w zasobniku (magazynku czy
                      tasmie...).Wszystkie czasy w sekundach. Przeciętnie dla broni strzeleckiej
                      Tp=7,5 s, Tw=1,15 s
                      • Gość: Misza Re: DShK byl najlepszy IP: *.ats51.donpac.ru 13.11.03, 14:23
                        Gość portalu: Speedy napisał(a):

                        > Hej
                        >
                        > Czy my sie na pewno rozumiemy co to jest szybkostrzelność teoretyczna i
                        > praktyczna?

                        Dzieki za wyklad. Troche inaczej to sobie wyobrazalem :))
    • Gość: Misza Zapomnialem o Goriunowie SG43 IP: *.ats51.donpac.ru 12.11.03, 11:22
      hand-gun.narod.ru/pul/gor43.htm
      Zalety:
      - tasmowe zasilania
      - "gazowa" automatyka
      - szybkozamienna lufa
      - niezawodnosc

      Waga 13.8 kg. Mogl uzywac albo trojnoga albo stanka od DShK. Waga z stankiem od
      DshK bez tasmy - 41 kg.



      • Gość: zwiadowca Re: Zapomnialem o Goriunowie SG43 IP: *.marwit.gliwice.pl 12.11.03, 19:28
        Rzeczywiscie zapomnialem o radzieckich konstrukcjach. DSzK nie jest w niczym
        gorszy od M2HB, a Goriunow to jeden z najlepszych CKMow wszechczasow. Bol
        jednak w tym, ze ta bron byla sporo spozniona, nikt w tym czasie nie robil juz
        nowych CKMow, nadchodzila era UKM...
        • Gość: Misza Re: Zapomnialem o Goriunowie SG43 IP: *.ats51.donpac.ru 13.11.03, 11:32
          Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

          > gorszy od M2HB, a Goriunow to jeden z najlepszych CKMow wszechczasow. Bol
          > jednak w tym, ze ta bron byla sporo spozniona, nikt w tym czasie nie robil
          juz nowych CKMow, nadchodzila era UKM...

          A to ciekawie. SG-43 pod roznymi nazwami produkuja kilkanascie panstw
          Swiata :)))

          • Gość: and hm... IP: 192.9.200.* 13.11.03, 11:41
            Może produkują wersję pokładową (SGT czy SGMT)?

            Pozdrawiam

            • Gość: Misza Re: hm... IP: *.ats51.donpac.ru 13.11.03, 11:55
              Gość portalu: and napisał(a):

              > Może produkują wersję pokładową (SGT czy SGMT)?

              No to przeciez ten samo KM nie ?

              POzdr
              • Gość: and Re: hm... IP: 192.9.200.* 13.11.03, 12:45
                Technicznie podobne, ale tutaj dyskutujemy w dużej części o kwestiach
                taktycznych, o broni zespołowej drużyny piechoty. SG-43 raczej już w takiej
                roli nie występuje.

                Pozdrawiam
                • Gość: Misza Re: hm... IP: *.ats51.donpac.ru 13.11.03, 12:59
                  Gość portalu: and napisał(a):

                  > Technicznie podobne, ale tutaj dyskutujemy w dużej części o kwestiach
                  > taktycznych, o broni zespołowej drużyny piechoty. SG-43 raczej już w takiej
                  > roli nie występuje.

                  Jakos nie pamietam zeby temat byl ograniczony do KM pechoty :)) Ale w kazdym
                  razie SG43 jest KMem dla pechoty

                  Pozdr
                  • Gość: and Re: hm... IP: 192.9.200.* 13.11.03, 13:16
                    Masz rację, ten wątek dotyczy kaemów IIWŚ.
                    Tylko dyskusja o SG-43 zeszła na temat jego wsółczesnej produkcji i
                    zastosowania.

                    Pozdrawiam
                    • Gość: Misza Re: hm... IP: *.ats51.donpac.ru 13.11.03, 13:53
                      Gość portalu: and napisał(a):

                      > Masz rację, ten wątek dotyczy kaemów IIWŚ.
                      > Tylko dyskusja o SG-43 zeszła na temat jego wsółczesnej produkcji i
                      > zastosowania.

                      Tego tez nie pamietam - chodzilo o to ze zwiadowca powiedzial ze pod koniec
                      wojny armiej przeszli na UKMy zamiast CKM. Ale oceniano chyba konstrukcje a nie
                      jej zastosoanie. M2HB byl stworzony specjalnie dla mysliwcow (Heavy Barrel) a
                      potem zostal uzyty jako bron dla pechoty :))

                      Pozdr

                      • Gość: and z tego co pamiętam IP: 192.9.200.* 13.11.03, 14:12
                        1. Misza - wspomniałeś, że SG-43 produkuje kilkanaście państw na świecie.
                        2. Istotnie - pomieszałem trochę wątki: ten o kaemach IIWŚ i o kalibrze 7,62 mm.
                        3. Jeśli dyskutujemy o "najlepszej" broni w jakiejś kategorii, to trudno uciec
                        od oceny jej zastosowania, czyli oprócz parametrów technicznych i rozwiązań
                        konstrukcji liczą się taktyczne zalety (i mankamenty) poszczególnych wzorów.

                        Pozdrawiam
                        • Gość: Misza Re: z tego co pamiętam IP: *.ats51.donpac.ru 13.11.03, 14:26
                          Gość portalu: and napisał(a):


                          Tutaj masz post zwiadowcy z ktorego wszystko sie zaczel :))

                          "Rzeczywiscie zapomnialem o radzieckich konstrukcjach. DSzK nie jest w niczym
                          gorszy od M2HB, a Goriunow to jeden z najlepszych CKMow wszechczasow. Bol
                          jednak w tym, ze ta bron byla sporo spozniona, nikt w tym czasie nie robil juz
                          nowych CKMow, nadchodzila era UKM..."

                          O pechocie jak widzisz ani slowa :))

                          > 1. Misza - wspomniałeś, że SG-43 produkuje kilkanaście państw na świecie.

                          Racja! Ale przeciez tak wlasnie jest. M2HB byl instalowany wszedzie - od Jeepow
                          do samolotow. Z sg43 bylo podobnie

                          Pozr
                          Misza
                          • Gość: and dyskusja pozorna IP: 192.9.200.* 13.11.03, 15:13
                            Chodziło mi o to, czy obecnie produkowany jest SG/SGM w swej podstawowej
                            wersji, na kłowej podstawie.

                            A tak na marginesie: najwięcej strzałów w życiu to oddałem chyba z PKT,
                            zamontowanego na BWP-1... Bo w ogóle strzelałem bardzo rzadko, więc kilka serii
                            po 15-20 pocisków to "wyczyn".

                            Pozdrawiam
                            • Gość: Misza Ok IP: *.ats51.donpac.ru 14.11.03, 13:06
                              > Chodziło mi o to, czy obecnie produkowany jest SG/SGM w swej podstawowej
                              > wersji, na kłowej podstawie.

                              Ale przeciez stanek i karabin to dwie rozne rzeczy, ktore konstruje dwa rozne
                              biura konstrukcyjne. Np PK to KM Kalashnikova, a PKS, to PK na stanku
                              Smorodinowa. KM w obu wersjach jest ten sam. Tyle ze w czolgowej wersji ma
                              zmodygikowany spust.


                              > A tak na marginesie: najwięcej strzałów w życiu to oddałem chyba z PKT,
                              > zamontowanego na BWP-1... Bo w ogóle strzelałem bardzo rzadko, więc kilka
                              serii
                              > po 15-20 pocisków to "wyczyn".

                              Strzelalem z stankowego Korda na poligonie pod Wolgogradem - jazz :))

                              Pozdro
                              Misza
          • dreaded88 Kilkanaście? 13.11.03, 17:36
            Wymień z łaski swojej. Pewnie Chiny, Korea Pn, Egipt (tamtejszą produkcję
            uruchamiali nasi specjaliści z HCP), kiedyś Polska - ale chyba ciężko będzie
            uzbierać 10, szczególnie na chwilę obecną.
            • Gość: Misza Re: Kilkanaście? IP: *.ats51.donpac.ru 14.11.03, 12:43
              W jednym ze zrodel bylo tak napisane. Swoja droga w Afryce znajdzie sie pare
              panstw tez :))
              • dreaded88 Re: Kilkanaście? 14.11.03, 17:20
                A ile państw w Afryce w ogóle produkuje broń? Poza Egiptem chyba tylko RPA, nie
                wiem jak z Algierią i Libią.
                Jeżeli zmienisz kategorię z "produkcja" na "użytkowanie" uzbierasz tych
                kilkanaście krajów, może nawet 20 :-)
    • Gość: zwiadowca Re: Najlepsze karabiny maszynowe II wojny IP: *.marwit.gliwice.pl 13.11.03, 11:52
      Wiesz Misza, w Indiach produkuja motocykl polskiej konstrukcji, Junak. I wcale
      to nie jest dowod na to, ze jest to pojazd na miare naszych czasow. Dla
      biednych Hindusow jest to znosny srodek transportu, dla bogatych np. Francuzow
      moze to byc co najwyzej ciekawostka retro.
      • Gość: Misza Re: Najlepsze karabiny maszynowe II wojny IP: *.ats51.donpac.ru 13.11.03, 11:57
        Gość portalu: zwiadowca napisał(a):

        > Wiesz Misza, w Indiach produkuja motocykl polskiej konstrukcji, Junak. I
        wcale
        > to nie jest dowod na to, ze jest to pojazd na miare naszych czasow. Dla
        > biednych Hindusow jest to znosny srodek transportu, dla bogatych np.
        Francuzow
        > moze to byc co najwyzej ciekawostka retro.

        Ale czy sadzisz ze dzisiejsze Chiny po wzgledem naukowo-technicznym znajduja
        sie na poziomie ZSRR wz.1943 :)))) ?

        A dopotopny M2HB znajduje sie na wyposazeniu USA do dzis. Wywod: jesli bron
        dobra to ja produkuja dlugo. Chinczycy mogli skopiowac M2 (roznica
        technologiczna jest minimalna) ale nei zrobili tego...

      • Gość: and obrazek w TV - kilka lat temu IP: 192.9.200.* 13.11.03, 11:58
        Targi broni w Emiratach.
        Jeden z szejków z nieukrywanym wzruszeniem bierze do ręki egzemplarz broni ze
        stoiska rosyjskiej firmy. Mosin wz. 44...

        Pozdrawiam
    • dreaded88 A ZB vz.35 i 37? 13.11.03, 17:44
      Ma może ktoś informacje, jak sprawowała się ta broń w boju - we wcieleniach po
      dwu stronach barykady: czołgowa BESA w pojazdach brytyjskich oraz jako MG-37(t)
      u Niemców i pod oryginalną nazwą w armii rumuńskiej?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja