C-130 na lotniskowcu?

25.11.03, 14:08
www.strangecosmos.com/view.adp?picture_id=8777
Prawda czy fotomontaż? Wie ktoś coś więcej?
    • being28 Re: C-130 na lotniskowcu? 25.11.03, 14:27
      Na Planete lub Discovery pokazano start Boeing pasazerskiego, moze to byl
      nawet Jumbo Jet.
    • michalgajzler Re: C-130 na lotniskowcu? 25.11.03, 14:35
      www.theaviationzone.com/factsheets/c130_forrestal.asp#videos
    • Gość: Paul Re: C-130 na lotniskowcu? IP: *.lodz.mm.pl 25.11.03, 14:44
      tody1305 napisał:

      > www.strangecosmos.com/view.adp?picture_id=8777
      > Prawda czy fotomontaż? Wie ktoś coś więcej?
      To prawda. C130 przy dobrych warunkach pogodowych, pustym pokladzie startowym
      i nie w nocy startuje i laduje na lotniskowcu. Ma to przydatnosc jedynie w
      dzalaniach emergency-SOF. Uszanowanie,
      Paul
      • Gość: Flieger Re: C-130 na lotniskowcu? IP: *.mcbone.net / *.mcbone.net 25.11.03, 22:35
        > To prawda. C130 przy dobrych warunkach pogodowych, pustym pokladzie startowym
        > i nie w nocy startuje i laduje na lotniskowcu. Ma to przydatnosc jedynie w
        > dzalaniach emergency-SOF. Uszanowanie,
        > Paul

        A od kiedy Herkules ma hak hamujacy i wzmocnione podwozie i konstrukcje (aby
        wytrzymac ten kontrolowany wypadek zwany ladowaniem na lotniskowcu) tudziez
        zaczep do katapulty i wzmocnienie przedniego podwozia i kadluba?

        IMHO to zdjecie to montaz.

        Pozdr.

        F.
        • Gość: Paul Re: C-130 na lotniskowcu? IP: *.lodz.mm.pl 25.11.03, 23:04
          Gość portalu: Flieger napisał(a):

          > > To prawda. C130 przy dobrych warunkach pogodowych, pustym pokladzie starto
          > wym
          > > i nie w nocy startuje i laduje na lotniskowcu. Ma to przydatnosc jedynie w
          >
          > > dzalaniach emergency-SOF. Uszanowanie,
          > > Paul
          >
          > A od kiedy Herkules ma hak hamujacy i wzmocnione podwozie i konstrukcje (aby
          > wytrzymac ten kontrolowany wypadek zwany ladowaniem na lotniskowcu) tudziez
          > zaczep do katapulty i wzmocnienie przedniego podwozia i kadluba?
          >
          > IMHO to zdjecie to montaz.
          >
          > Pozdr.
          >
          > F.
          Nie ma ani haka, ani wzmocnien, ani niczego takiego. Nie chce sie klucic, ani
          wymadrzac, zwyczajnie slyszalem o tym. Slyszalem ze to mozliwe. Nawet nie
          wiedzialem kto i po co oryginalnie robil jakies proby. Moim zdaniem to nie
          fotomontaz. Uszanowanie,
          Paul
        • Gość: and Podwozie IP: *.nsa.gov.pl / *.nsa.gov.pl 26.11.03, 11:02
          chyba jest wystarczająco mocne (operowanie z lotnisk gruntowych).
          Zapewne nie z pełnym ładunkiem i - jak wcześniej wskazano - w określonych
          warunkach, to może być prawdopodobne.

          Pozdrawiam
          • Gość: Paul Re: Podwozie IP: *.lodz.mm.pl 26.11.03, 12:21
            Gość portalu: and napisał(a):

            > chyba jest wystarczająco mocne (operowanie z lotnisk gruntowych).
            > Zapewne nie z pełnym ładunkiem i - jak wcześniej wskazano - w określonych
            > warunkach, to może być prawdopodobne.
            >
            > Pozdrawiam
            Podwozie to jeden z atutow c130 w takiej misji, tak samo jak durza sila nosna,
            etc. Ale to powinno byc oczywiste, wiec nie pisalem o tym. Uszanowanie,
            Paul
            • Gość: and Re: Podwozie IP: *.nsa.gov.pl / *.nsa.gov.pl 26.11.03, 13:19
              Tak, ale ktoś potem pytał się, czy C-130 miał specwzmocnione podwozie, więc
              tylko wyraziłem swój amatorski sąd w tej kwestii.

              Właściwie jedynym dla mnie problemem jest to, jak na pokładzie zmieści się
              samolot z taką rozpiętością skrzydeł. No ale skoro Tokio zbombardowały B-25 z
              lotniskowca, to widocznie nie jest tak wielki problem. Jeszcze przy
              wykorzystaniu ukośnego względem "wyspy" pasa pokładu... Trzeba tylko chcieć i
              spróbować!

              Pozdrawiam
              • michalgajzler Re: Podwozie 26.11.03, 17:41
                kilka postów wyżej dałem link do strony z filmami z prób. Jak widać zmieścił się.
                Pozdr.
              • Gość: sacred Re: Podwozie IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.12.03, 23:14
                porównaj wielkość B-25 i C-130
    • Gość: axx Re: C-130 na lotniskowcu? IP: 209.136.102.* 26.11.03, 01:37
      Calosc zostala dokladnie opisana na stronie www.aerospaceweb.org
      Experyment sie udal. Przerobek zadnych nie bylo. Wykorzystano zajebista szybkosc lotniskowca plynacego pod wiatr (40 knots)
      W momencie ladowania manipulacja kata ustawienia smigiel.
      Przy okazji padlo pytanie na temat tajemniczego zdjecia (rewelacja) samolotu U-2 na jednym z lotniskowcow.
      • tody1305 Re: C-130 na lotniskowcu? 26.11.03, 10:30
        Dzieki za info. Zwłaszcza filmik z lądowania jest niesamowity. Zwalnia tak
        jakby miał hak i złapał linę.
    • Gość: Lupac Re: C-130 na lotniskowcu? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 26.11.03, 15:52
      Próby lądowania C-130 odbyły się na lotniskowcu typu "Forrestal" , została
      przeszkolona 1 załoga. Kiedyś był o tym artykuł w MSiO (chyba w 2000 roku) , do
      lądowania C-130 podchodził z włączonym rewersem silników , a przy startach
      korzystał z pomocniczych silników rakietowych.
      • Gość: Cattaraugus Litości! Rewers silnika turbośmigłowego w powietrz IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 16:35
        Bardzo przepraszam, tu wszyscy grzecznie piszą, że się nie chcą wymądrzać, ja
        też nie chcę, ale odkąd przeczytałem tu, że C-130 mający napęd turbośmigłowy
        włączył jakiś rewers - i to na dodatek w powietrzu, tak jakby w fazie tzw.
        wytrzymania przy podchodzeniu do lądowania - to już mam w życiu tylko jedno
        marzenie: Ujrzeć rewers silnika turbośmigłowego w powietrzu i to jeszcze na
        dodatek podczas ostatniej fazy przed przyziemieniem.

        Gdzie ten rewers się włączył? Zważywszy, że gazy wylotowe silnika
        turbośmigłowego dają ok. 5 proc. ciągu - czy to tam otworzyły się
        takie "odrzwia" rewersu, jak w silnikach turboodrzutowych? A może jest
        opatentowany jakiś taki reduktor obrotów śmigła, który jednocześnie zmienia
        kierunek obrotów turbiny albo śmigła? Tylko co wtedy z profilem łopat śmigła,
        który wszak nie jest symetryczny...? Litości...

        Czujecie ten swąd? Właśnie palę swoje szkolne dyplomy i świadectwa, bo jacyś
        debile przez 6 lat uczyli mnie o lotniczych silnikach rakietowych,
        pulsacyjnych, turbowałowych, turbośmigłowych, turboodrzutowych,
        turboodrzutowych dwuprzepływowych i tylko kretyni zapomnieli mi pokazać rewers
        silnika turbośmigłowego w powietrzu.

        Dajcie już spokój temu Herkulesowi, albo błagam, poczytajcie coś o mechanice
        lotu i o silnikach lotniczych.

        Pozdrawiam
        • Gość: Mariusz Re: Litości! Rewers silnika turbośmigłowego w pow IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 17:24
          A slyszales moze o zmianie kata nataracia lopat smigiel na przeciwny???...Sporo
          Cie o tych silnikach uczyli ale widac ze na niektorych lekcjach spales.
        • Gość: Mariusz Re: Litości! Rewers silnika turbośmigłowego w pow IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 17:45
          Czepiasz sie.Chodzi o zmiane kierunku ciagu zespol napedowego.
          • Gość: Cattaraugus Re: Litości! Rewers silnika turbośmigłowego w pow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 18:06
            Spokojnie, nie czepiam się, tylko kombinuję. Kompletnie nie wyobrażam sobie,
            żeby przy tak nieprzewidywalnym podejściu do lądowania, jak lądowanie C-130 na
            lotniskowcu, odbierać szanse - i to już w powietrzu - na natychmiastowe
            zwiększenie ciągu, gdyby coś z tym lądowaniem poszło nie tak i trzeba by
            wyrywać w górę. Wtedy na jakim ciągu? Ze śmigłami w chorągiewkę, albo jeszcze
            gorzej? Po prostu nie czytałem i nie słyszałem o czymś takim, a siedzę w tym
            bite ćwierć wieku. Usiłuję sobie też wyobrazić siły działające na łopaty
            śmigieł - słabo to widzę. Przecież nawet na niejednym F-14A zemściło się mało
            elastyczne sterowanie ciągiem. Przez wiele lat to poprawiano, właśnie żeby w
            sytuacjach nieudanego podejścia dać lepszy "odpał", a przecież silnik
            turbośmigłowy nie jest tak dynamiczny pod tym względem jak turboodrzutowy.

            Są wprawdzie różne zdjęcia reklamowe samolotów komunikacyjnych, które na
            potrzebę chwili, dla zdjęcia, otwierają odwracacze ciągu w wybranych silnikach
            turboodrzutowych, ale to nie to samo. Coś mi to wszystko podejrzane... Już tyle
            zdjęć lotniczych przerobiono w Macintoshach na fotomotaże...
            • Gość: Mariusz Re: Litości! Rewers silnika turbośmigłowego w pow IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 03.12.03, 18:16
              W tym watku podany jest link do filmiku pokazujacego cala operacje.Wyglada to
              niesamowicie i zupelnie realnie.Zdaje sobie sprawe z ryzyka jekie podjela
              zaloga tego Herkulesa.Dlatego tez nie jest to nadal praktykowane ale wcale nie
              wyklucza mozliwosci udanego ladowania na takim ,,znaczku pocztowym".Napewno
              wczesniej dlugo to cwiczyli na ladzie i jak widac udalo im sie.Wiem ze musialo
              im to ,,przyziemienie" udac sie za pierwszym razem-podjeli swiadomie to
              ryzyko.To Armia i poziom dopuszczalenego ryzyka jest wiekszy niz w lotnoctwie
              cywilnym.
              Pzdr.Mariusz
              • Gość: Cattaraugus No dobra IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.12.03, 18:50
                OK, poddaję się. Rzeczywiście widać tam jakiś konkret - chyba w miarę
                wiarygodny. Niemniej wstrząs pozostaje. Jak ci towarzysze zza oceanu mają
                skonstruowane samo tylko prawodawstwo i system ubezpieczeń załóg lotniczych na
                czas takich numerów testowych.

                Pozdrawiam
                • Gość: Paul Re: No dobra IP: *.lodz.mm.pl 13.12.03, 01:55
                  Jak ci towarzysze zza oceanu mają
                  > skonstruowane samo tylko prawodawstwo i system ubezpieczeń załóg lotniczych
                  na
                  > czas takich numerów testowych.
                  Nie zawsze. Sa "procedury". Uszanowanie,
                  Paul
    • sagger Re: C-130 na lotniskowcu? 04.12.03, 21:32
      skoro w IIw.ś.B-25 mitchel startujące z lotniskowców zbombardowały tokio to
      możliwe.
      C-130 mógłby startować z lotn. tylko po co?trzebaby go dopiero przystosować itd.
      • Gość: cibarius Re: C-130 na lotniskowcu? IP: *.bialogard.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 22:34
        Właśnie po co? Poza tym morze, jak widać jest spokojne. Przy lekkiej fali, gdy
        lotniskowcem bujało by w górę i dół podwozie C-130 znalazło by się w ładowni,
        gdyż jest ono całkowicie nie przystosowane. Nie na darmo piloci lotniskowców
        mówią, że lądowanie na nim jest niczym innym jak "katastrofą kontrolowaną"
        Pozdrawiam.
        • Gość: Paul Re: C-130 na lotniskowcu? IP: *.lodz.mm.pl 04.12.03, 22:38
          Gość portalu: cibarius napisał(a):

          > Właśnie po co? Poza tym morze, jak widać jest spokojne. Przy lekkiej fali,
          gdy
          > lotniskowcem bujało by w górę i dół podwozie C-130 znalazło by się w ładowni,
          > gdyż jest ono całkowicie nie przystosowane. Nie na darmo piloci lotniskowców
          > mówią, że lądowanie na nim jest niczym innym jak "katastrofą kontrolowaną"
          > Pozdrawiam.
          Z calym szacunkiem, jesli nie jestes/byles pilotem na lotniskowcu, na
          lotniskowcu nie byles, to przestan powtarzac dialogi z TV. O co ta cala
          klutnia? To dziala i tyle. Tak jak mowilem. Uszanowanie,
          Paul
Pełna wersja