arnesaknussen
05.04.09, 13:52
tyle gadania, odgrazania sie, wielkie halo i co? mialo byc zestrzelenie
rakiety zaraz po odpaleniu, albo jak zacznie leciec nad Japonia, i co?
przelecialo, utopilo sie i 5 minut minelo..na gadaniu sie skonczylo..i wiem o
co to chodzilo...zaden tam satelita telekomunikacyjny co to mial transmitowac
na swiat przemowienia "najdrozszych przywodcow"..kto by tam tego sluchal?
nawet jakby to mialo transmitowac jakies sygnaly telefoniczne czy inne to
musialy byc na geostacjinarnej orbicie 36000 km od Ziemi, a z takiego na
niskiej orbicie co to przelatuje i jest w polu widzenia przez np godzine to za
duzo pozytku nie ma do transmisji telekomunikacyjnych...tu chodzilo o test
rakiety dalekiego zasiegu jedynie..no i sie udalo..niewiadomo gdzie spadla ta
rakieta ale Japonia jest w zasiegu..co dalej?
ano Kim wie ze swiat mu nic nie zrobi, i bedzie dalej budowal swoje zabawki o
coraz dalszym zasiegu, jakies doswiadczenie inzynierowie zbrojeniowcy zdobeda,
a swait dla sweitego spokoju bedzi ewysylal coraz wiecej zywnosci do kraju
powszechnego dobrobytu ktora to trafi jak zwykle do magazynow armii i
towarzyszy sekreterzy a nie do ludnosci..i Kim bedzie spokojnie sobie
rzadzil..a co zechce od swaita to dostanie
bledem bylo nie zbombardowanie dawno temu krld...izrael by sie nie szczypal
tylko majac takiego sasiada dawno temu by pokazal czym sie zapedy zbrojeniowe
i szantarze moga skonczyc
poczekajmy na nastepne rakiety i ktores wyposazone w jakies bomby