Czemu Niemcy nie użyli broni chemicznej w II WW

IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 12:35
Czemu Niemcy nie użyli broni chemicznej w II WW? Zastanawia mnie czemu jej
nie użyto w 1945 roku, gdy naziści nie mieli już w zasadzie nic do
stracenia. Pozdr
    • Gość: and w 1945? IP: *.nsa.gov.pl / *.nsa.gov.pl 04.12.03, 12:59
      Już prędzej w 1941 czy 1942.
      Podobno Anglicy zagrozili bombardowaniem gazowym niemieckich miast, gdyby
      Wehrmacht użył broni chemicznej na froncie wschodnim.
      Póki odnosili sukcesy w działaniach wojennych, nie było takiej potrzeby.
      Później groźba odwetu była zbyt poważna. No i kwestia możliwości użycia środków
      bojowych w ilości, ktore zapewniłyby sukces(?). Środki przenoszenia itp.

      Pozdrawiam
      • Gość: kpt. Żbik Re: w 1945? IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 13:23
        and!
        czemu w 1941? Przeciez to bez sensu. Wtedy A.H. wygrywał na wszystkich
        frontach, lud go wielbił. Po co ryzykować zagłade. Co innego w 1945 - "wszyscy
        wartościowi Niemcy oddali już życie za Fuhrera, zostały tylko szumowiny" - tak
        mniej więcej mówił w swej kancelarii w IV.1945 - co miał więc do stracenia?
        Użycie broni chemicznej np. w czasie forsowania Odry zmasakrowałoby Sowietów
        doszczętnie. I przedłużyło rządu szaleńca o kilka miesięcy.
        Pozdr
        • Gość: and skala użycia IP: *.nsa.gov.pl / *.nsa.gov.pl 04.12.03, 13:41
          Przy forsowaniu Odry? Połowa kwietnia 1945. Gdzie wtedy byli Alianci?
          Ile tego potrzeba było, żeby odniosło "pożądany" skutek?
          Jak tego świństwa użyć: bomby lotnicze, granaty artyleryjskie?
          Siły sowieckie miały jednak pewne rezerwy, no i sprzęt ochrony pchem.

          Równie dobrze możemy dyskutować, dlaczego rozpadający się Związek Sowiecki nie
          użył broni jądrowej. Wyraziłem tylko swój pogląd na poruszony temat.
          Doświadczenia z czasów Wielkiej Wojny nie pozwalały raczej wiązać z bronią
          chemiczną nadziei na odwrócenie losów konfliktu.

          Pozdrawiam
          • Gość: kpt. Żbik Re: skala użycia IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 13:55
            > Przy forsowaniu Odry? Połowa kwietnia 1945. Gdzie wtedy byli Alianci? US i
            UK doś daleko. Rosjanie tuż tuż. Czy z powietzra czy ostrzał - tego nie wiem,
            nie jestem specjalistą w tej materii. Ile? Dość dużo. A właśnie - jaki sprzęt
            p-chem mieli wtedy Rosjanie? Nic nie wiem na ten temat - a to w sumie ciekawe.
            Niemcy od IX.39 zawsze i wszędzie nosili ze sobą maski p-g.

            > Równie dobrze możemy dyskutować, dlaczego rozpadający się Związek Sowiecki
            > nie użył broni jądrowej.
            Nie przesadzasz? ZSRR rozpadł się od wewnątrz a nie z powodu wojny.

            >Wyraziłem tylko swój pogląd na poruszony temat.
            No i dzięki. O wymiane poglądów tu przeca chodzi ;-)

            > Doświadczenia z czasów Wielkiej Wojny nie pozwalały raczej wiązać z bronią
            > chemiczną nadziei na odwrócenie losów konfliktu.
            Odwrócenia nie, ale taki zbrodniarz jak Hitler tego nie rozumiał.
            Pozdr
            • Gość: and uwagi IP: *.nsa.gov.pl / *.nsa.gov.pl 04.12.03, 14:25
              >US i UK dość daleko.
              Od Berlina. Patrząc z Kolonii to wyglądało inaczej. Na pewno byli w Niemczech.
              Pod ich okupacją znajdowało się parę milionów Niemców.

              > A właśnie - jaki sprzęt p-chem mieli wtedy Rosjanie? Nic nie wiem na ten
              temat - a to w sumie ciekawe. Niemcy od IX.39 zawsze i wszędzie nosili ze sobą
              maski p-g.
              Też nie mam na ten temat pojęcia, ale maski sowieci na pewno mieli.

              > ZSRR rozpadł się od wewnątrz a nie z powodu wojny.
              Ale świadomość rozpadu u decydentów była być może wyraźniejsza niż u Hitlera.

              > Odwrócenia nie, ale taki zbrodniarz jak Hitler tego nie rozumiał.
              A więc może nie pomyślał o takim wyjściu? Pogodził się z ostateczną klęską?
              za dużo spekulacji - musisz mi wybaczyć, ale nie potrafię zbyt dobrze wczuć się
              w Adolfa H.

              Pozdrawiam
        • Gość: past Re: w 1945? IP: 217.8.190.* 04.12.03, 14:14
          w styczniu 1945 Rosjanie zdobyli fabryke chemiczna w Brzegu Dolnym ale
          pochlali inie zabezpieczyli jej. W nocy grupa Sachsenheimera przeszła przez
          wysadzony most kolejowy na Odrze zniszczyła fabrykę i tu nie wiadomo co
          najprawdopodobnie SARIN dlatego też niemcy nie mieli broni hemicznej w
          kwietniu. O wadze zadania świadczy udekorowanie za tę akcje Sachsenheimera
          liśćmi dębowymi i mieczami do krzyża żelaznego (chyba tak to brzmi po polsku)
          • Gość: kpt. Żbik sarin IP: *.szczecin.sdi.tpnet.pl 04.12.03, 14:18
            Ale mieli OLBRZYMIE zapasy innych gazów. Fabrykę, o której mówisz zbudowano w
            1942 i była supernowoczesna. A sarin wymyślili Niemcy dopiero pod koniec
            wojny. Pozdr
        • Gość: and jeszcze jedno IP: *.nsa.gov.pl / *.nsa.gov.pl 04.12.03, 14:35
          W 1941 i 1942 losy wojny na froncie wschodnim były dalekie od rozstrzygnięcia.
          Niemcom sukces mógł wydawać się bardzo bliski do osiągnięcia. Może właśnie
          użycie gazów w tym momencie mogło stanowić o ostatecznym pokonaniu Stalina?
          Stąd właśnie te daty.

          Pozdrawiam
      • sagger Re: w 1945? 04.12.03, 21:59
        z tych samych powodów z których nie wybuchła III wojna światowa.
    • Gość: jot-con Z tego samego powodu, co... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 15:06
      A czemu nie wybuchła nigdy wojna nuklearna? Z tego samego powodu Niemcy nie
      użyli gazów, czyli z obawy przed odwetem.

      Trzeba jednak wiedzieć, że Eisenhower był prawie przekonany, że Niemcy użyją
      gazów w Normandii. Stąd każdy lądujący tam żołnierz miał maskę p-gaz, mundur
      nasączony preparatem CC-2 (impregnatem przeciwko gazom bojowym), dwa komplety
      gogli przeciwgazowych, choć skuteczność tych gogli jest problematyczna. Mam
      wszystkie typy takich amerykańskich gogli i szybek przeciwgazowych z lat 1943-
      44 i są tak fatalnie nieszczelne, że Pan Bóg tylko czywał nad aliantami, iż
      Niemcy nie użyli tam gazów.

      Ale przede wszystkim jednak stąd cała histeria przed D-Day doszywania do
      mundurów tzw. gas flaps. Wszystkie polowe mundury amerykańskie wzoru HBT, które
      pochodziły z wcześniejszej produkcji otrzymały właśnie owe "klapki
      przeciwgazowe" w rozporkach oraz pod szyją. Co zaradniejsi żołnierze doszywali
      też własne klapki-wynalzki, by chronić to, co najcenniejsze - oczywiście nie
      oczy tylko klejnoty.
      • Gość: BRvUngern-Sternber Re: Z tego samego powodu, co... IP: *.bg.am.lodz.pl 04.12.03, 17:35
        No brawo nie musze tlumaczyc.Broni ostatecznej ktora maja dwie strony nikt nie
        uzywa bo nie wiadomo czym to by moglo sie skonczyc...W koncu mogli by wytruc
        swoich jak to bylo w I wojnie...
    • Gość: somebody Re: Czemu Niemcy nie użyli broni chemicznej w II IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.03, 17:56
      Goering ,zapytany w Norymberdze o to samo , odpowiedził jednym słowem:"
      Pferde".Niemcy stale uzywali koni do transportu i nigdy nie udało im się
      opracowac odpowiedniej maski p- gaz dla nich.
      • Gość: Speedy Re: Czemu Niemcy nie użyli broni chemicznej w II IP: *.3w.pl 04.12.03, 22:01
        Ciekawa sprawa z tym odwetem. Gdyby Niemcy użyli broni chem. na froncie
        zachodnim, odwet Aliantów byl moim zdaniem prawie pewny. Mieli panowanie w
        powietrzu i spore zapasy amunicji, to nic ze nie tak nowoczesnej jak
        niemiecka, starczyloby z pewnoscią. Bez wahania bombardowali juz od dawna
        niemieckie miasta i należalo przypuszczac ze i przed atakiem chemicznym sie w
        takiej sytuacji nie cofna. Ale na Wschodzie? Hmmm... nie wiem jak z obroną
        p.chem u Rosjan i w LWP ale obstawiałbym że baardzo słabo...? Po mojemu no
        bylaby masakra na tej Odrze (no w zasadzie i tak była...). A ciekawe czy w
        takiej sytuacji Alianci zachodni zdecydowaliby sie na uderzenie odwetowe
        niejako "za Rosjan" czy raczej uznali ze to ich problem? A rosyjski odwet no
        to jednak nie za bardzo czym, co najwyzej bronią taktyczną, jakies naloty na
        miasta raczej nie wchodzilyby w gre bo i czym i jak jak nie robili tego prawie.
        A jeszcze krąży i taka wersja ze Hitler, ktory w czasie I wojny sam padl
        ofiarą ataku chemicznego (zdaje sie czasowo oslepł po chlorze? tego akurat nie
        pamietam mial po prostu osobistą awersje do tej broni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja