skandal z offsetem???beda f-16 tki czy nie???

06.12.03, 14:23
biznes.interia.pl/news?inf=451666
Po podpisaniu kontraktu o zakupie samolotów F-16 amerykański koncern
Lockheed Martin zobowiązał się do zainwestowania w Polsce w ciągu 10 lat
prawie 8 miliardów dolarów. Program ten jest zagrożony - pisze "Rz".

Polski rząd nie podjął dotychczas decyzji w sprawie najdroższej z tych
inwestycji - uruchomienia sieci profesjonalnej łączności Tetra - podkreśla
publicysta "Rz" Zbigniew Lentowicz.

Sieć Tetra miała rozwiązać problem bezpiecznego komunikowania się policji i
służb ratowniczych w Polsce. Rząd, który ma zdecydować m.in. o sposobie
finansowania i wyborze modelu Tetry, twierdzi że o wyborze oferty
amerykańskiej przesądziło zapewnienie, iż większość urządzeń, w tym 140 tys.
stacji radiowych, produkowana będzie w kraju. Okazało się jednak, iż koszty
stworzenia takiej sieci łączności, a zwłaszcza jej eksploatacji, są tak
ogromne, iz pod znakiem zapytania stanęła celowość uruchomienia całego
przedsięwzięcia.

Wycofanie Tetry z programu offsetowego rodzi zagrożenie dla pełnego
wykonania umowy offsetowej. Po ponad pół roku od jej podpisania minister
gospodarki, pracy i polityki społecznej Jerzy Hausner mówi, że na razie
wykonano tylko jeden projekt. Było nim przekazanie technologii i
uruchomienie produkcji samochodów Astra T 3000 w zakładach Opla w Gliwicach.

Publicysta "Rz" informuje, że w ostatnim okresie nieoczekiwanie pojawiły się
problemy z offsetem również w firmach, które działają w Polsce i mają
amerykańskich właścicieli. Ministerstwo Gospodarki ostrzegło, iż w ramach
zobowiązań offsetowych uwzględniane będą tylko te przedsięwzięcia
produkcyjne, które nie wiążą się z wcześniejszymi zamówieniami
    • Gość: Cattaraugus Re: skandal z offsetem???beda f-16 tki czy nie??? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.12.03, 14:36
      Po pierwsze - ostrożnie (zawsze) z tym, co pisze Zbigniew Lentowicz o
      lotnictwie i przemyśle lotniczym.

      Po drugie - żadna rewelacja, bo rzecz była nie dogadana od samego początku, a
      kontrakt na F-16 podpisywany na kolanie, bo kończył się "regulaminowy czas".
      • Gość: NEMO Re: skandal z offsetem???beda f-16 tki czy nie??? IP: 5.5R1D* / *.saix.net 09.12.03, 15:12
        Rzeczywista wartosc tzw "offset-u" wychodzi dopiero w praniu. Najczesciej
        pojawiaja sie proby przedziwnej buchalterii ze strony producenta. Nie znam
        sprawy w Polsce ale tutaj, w RPA, tez byl i jest ten wlasnie problem ( historia
        sama w sobie, niezaleznie od podejrzen na temat sposobu podpisania kontraktow).
        Moze Polska bedzie miala wieksza mozliwosc " wykrecania rak" i stawianiu na
        swoim.


        Pozdrawiam
        • Gość: Cattaraugus Czy chodzi o BAE Systems? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.03, 15:26
          Czy masz na myśli jakieś perturbacje z offsetem i zakupami poczynionymi
          ostatnio przez RPA w BAE Systems? Jeśli tak to rzuć słówko, bo u nas o tym
          cisza.

          Dzięki i pozdrowienia
          • Gość: NEMO Re: Czy chodzi o BAE Systems? IP: 5.5R1D* / *.saix.net 09.12.03, 16:24
            Tak, jak rowniez o kontrakty na okrety podwodne i korwety. Jest to najwiekszy
            kontrakt zbrojeniowy historii RPA. Zasadniczo nikt nie ma problemu z aspektem
            technicznym ale do spraw wlaczylo sie "samo zycie":

            1. "Offset" nie jest taki wspanialy jak mial byc. Probuje sie wlaczyc do
            rozliczen np. produkcje, ktora i tak mialaby miejsce. W niektorych przypadkach
            zamierzona inwestycja nie dojdzie do skutku, gdyz kontrahent w to "zaplatany"
            najzwyczajniej sie wycofal. Zgadza sie , ze czesc produkcji bedzie na terenie
            RPA ale jest to zwiazane z przemyslem zbrojeniowym i tworzenie miejsc pracy na
            szersza skale nie bedzie mialo miejsca ( a tu bylo sporo oczekiwan ).

            2. Po dzis dzien nad caloscia unosi sie chmura oskarzen i podejrzen o
            korupcje. Siegnelo to az do stanowiska vice prezydenta. Wyglada na to, ze nie
            maja czystego sumienia firmy startujace do przetargu.

            3. Kontrakty wlasciwie podpisano wbrew opinii tutejszego ministerstwa finansow.

            4. Wymagania tzw "lokalnego komponentu" sprawily, ze dyrektorami firm lokalnych
            ( czasami powstawaly takie nieomal z dnia na dzien ) byli ludzie negocjujacy
            kontrakty lub tez podejmujacy ostateczne decyzje.

            I tak dalej. Przyznam szczerze, ze strona techniczna interesowala mnie mniej a
            sprawy opisane powyzej sa lub byly codzienna dawka " sensacji" w srodkach
            masowego przekazu.

            Pozdrawiam
Pełna wersja