A400M, czyli tragedia

17.05.09, 01:58
Lata poza harmonogramem rozwoju, oczekiwana masa wlasna przekraczona o
wszelkie dopuszczalne granice, system napędowy dużo zbyt słaby. Jesli jakies
sily powietrzne w ogole kupia ten samolot, zapłaca miliardy za maszyne
zupełnie nie dostosowaną do oczekiwań.

Pierwszy lot najwczesniej w 2010 roku, pierwsze egzemplarze trafia do kientow
najwczesniej w 2012 roku, produkcja na dużą skale rozpocznie sie najwczesniej
w roku 2014.

Kilka serwisów zajmuje sie analiza, dlaczego skutecznie konkurujacy z
Boeingiem w zakresie samolotów cywilnych Airbus, nie potrafi zrobic dobrej
maszyny wojskowej. Okazuje sie, ze stosunkowo prosto jest zrobic z maszyny
wojskowej maszyne cywilną, bo samoloty wojskowe spełniają znacznie wardziej
wyśrubowane normy i wymagania,m niz konstrukcje cywilne. Z tego samego jednak
powodu, zrobic maszyne wojskową z maszyny cywilnej, jest nieporównywalnie
trudniej.

"Nie ulega wątpliwości, że zachodnioeuropejskie kompanie beda kiedys robic
równie znakomite samoloty mysliwskie, bombowce oraz wojskowe samoloty
transportowe jak ich amerykańscy konkurenci. Ale wciąż daleka droga przed nimi
do tego."


Wsrod przyczyn tego stany wymieniane są m.in.:

"kooperacja w wielu krajach posługujacych się róznymi językami, co rodzi
szereg trudnosci na etapie konstrukcyjnym, oraz ogromne wsparcie polityczne
dla Airbusa, tak ze strony krajow europejskich, jak i ze strony brukseli, co
przez brak presji rynkowej pod jaką działa na codzień Boeing, powoduje
"rozwiązłość" kosztową Airbusa i jego rozbuchaną biurokrację.
"

    • marek_boa Re: A400M, czyli tragedia 17.05.09, 07:51
      Nie Bój żaby Matrek!:) Kupią go kupią! Na pewno zrobią to Hiszpanie i Turcy!:)
      No i co by było ciekawiej jeden z szefów EADS zapowiedział ,że w stosunku do
      tych ,którzy zrezygnują z zakupu tego samolotu wyciągnięte zostaną konsekwencje
      - chodziło oczywiście o Wielką Brytanię w pierwszej kolejności - jeśli Brytole
      zrezygnują to EADS ograniczy zakupy w Walii i silników RR!
      -Pozdrawiam!
      • gregorxix Re: A400M, czyli tragedia 17.05.09, 09:31
        Byłbym ostrożny z tym optymizmem. EADS nie jest świętą krową, a niektórzy partnerzy zwyczajnie mają dość przeciągających się, zbyt kosztownych (i koniec końców dających takie sobie efekty) europejskich programów zbrojeniowych (szczególnie tych związanych z lotnictwem wojskowym, na których polityka odcisneła największe piętno).

        Zwłaszcza Brytyjczycy, ponoszący duże koszty "wojny z terrorem" i borykający się z gigantyczną dziurą budżetową. Skoro mogą ograniczyć zamówienie na (znacznie dla nich ważniejsze) EFy to tym bardziej mogą posłać w diabły A-400M (z alternatywą nie będzie żadnych kłopotów). A jak wycofają się Brytole, efekt śnieżnej kuli może zrolować cały program.
        • marek_boa Re: A400M, czyli tragedia 17.05.09, 10:20
          W tym sęk Gregorxix ,że Hiszpanie i Francuzi zrobią wszystko aby utrzymać linię
          produkcyjną tego samolotu (względy polityczne)! Zapowiedź jednego z szefów
          EADS( Luis Gallois) nie pozostawia wątpliwości,że jeśli WB wycofa się z programu
          to w pierwszej kolejności zakłady w Walii i RR automatycznie dostaną mniejsze
          zamówienia od EADS i mnóstwo cytrynowa siła pracowników pójdzie na zielona trawkę!
          -Pozdrawiam!
          • bmc3i Re: A400M, czyli tragedia 17.05.09, 11:05
            marek_boa napisał:

            > W tym sęk Gregorxix ,że Hiszpanie i Francuzi zrobią wszystko aby utrzymać lini
            > ę
            > produkcyjną tego samolotu (względy polityczne)! Zapowiedź jednego z szefów
            > EADS( Luis Gallois) nie pozostawia wątpliwości,że jeśli WB wycofa się z program
            > u
            > to w pierwszej kolejności zakłady w Walii i RR automatycznie dostaną mniejsze
            > zamówienia od EADS i mnóstwo cytrynowa siła pracowników pójdzie na zielona traw
            > kę!
            > -Pozdrawiam!

            Nikt nie pojdzie na zielona trawke. EADS to pionek w portfelu zamowien RR
            • marek_boa Re: A400M, czyli tragedia 17.05.09, 11:24
              Tak,tak zakłady Airbusa w Walii też?! Ciekawy jestem - jak im obetną zamówienia
              o 50 procent czy też będą optować za rezygnacją?!
              -Pozdrawiam!
              • bmc3i Re: A400M, czyli tragedia 17.05.09, 12:09
                marek_boa napisał:

                > Tak,tak zakłady Airbusa w Walii też?! Ciekawy jestem - jak im obetną zamówieni
                > a
                > o 50 procent czy też będą optować za rezygnacją?!
                > -Pozdrawiam!


                To ciekawe na czym beda latac, jak brytyczycy zwiną interes. Na P&W?

                • marek_boa Re: A400M, czyli tragedia 17.05.09, 13:56
                  Matrek nie tylko RR produkuje silniki! Już na ten temat dyskutowaliśmy! Po za
                  tym zakład w Walii jest własnością EADS a nie Brytoli! Jak dojdzie do
                  radykalnego zmniejszenia zamówień to w pierwszej kolejności poleci na pysk!
                  -Pozdrawiam!
                  • bmc3i Re: A400M, czyli tragedia 17.05.09, 16:54
                    marek_boa napisał:

                    > Matrek nie tylko RR produkuje silniki! Już na ten temat dyskutowaliśmy! Po za
                    > tym zakład w Walii jest własnością EADS a nie Brytoli! Jak dojdzie do
                    > radykalnego zmniejszenia zamówień to w pierwszej kolejności poleci na pysk!
                    > -Pozdrawiam!


                    ja wlasnie o tym pisze. JAk Airnbus zamnkie zakllad w Walii, to zostan im do
                    wyboru albo GE, albo P&W, ewentualnie jeszcze R&R. Bo chyba tak na prawde nei
                    wierzysz, zeby mogli przestawic calego Airbusa na silniki rosyjkie czy chinskie,
                    nie mowiac juz o francuskich
      • bmc3i Re: A400M, czyli tragedia 17.05.09, 11:04
        marek_boa napisał:

        > Nie Bój żaby Matrek!:) Kupią go kupią! Na pewno zrobią to Hiszpanie i Turcy!:)
        > No i co by było ciekawiej jeden z szefów EADS zapowiedział ,że w stosunku do
        > tych ,którzy zrezygnują z zakupu tego samolotu wyciągnięte zostaną konsekwencje
        > - chodziło oczywiście o Wielką Brytanię w pierwszej kolejności - jeśli Brytole
        > zrezygnują to EADS ograniczy zakupy w Walii i silników RR!
        > -Pozdrawiam!


        Jasne, bo umowy zobowiazuja tylko jedną strone....
        • marek_boa Re: A400M, czyli tragedia 17.05.09, 11:30
          Matrek Zacznij myśleć?! Jeśli jedna strona zrywa umowę i rezygnuje z zakupu
          danego towaru to wedle Ciebie druga strona nie może tego zrobić - na jakim
          świecie Ty Żyjesz?!
          - Hiszpanie się boją bo jeśli zamówienia na A-400M się zmniejszą to zakład w
          Hiszpanii ma być zamknięty a produkcja przeniesiona do Tuluzy! Francuzi w
          pierwszej kolejności będą bronić swoich zakładów i to jest zrozumiałe!
          Największym "odstępcom" od programu jest Wielka Brytania i retorsje w pierwszej
          kolejności dotkną ich!
          -Pozdrawiam!
          • bmc3i Re: A400M, czyli tragedia 17.05.09, 12:08
            marek_boa napisał:

            > Matrek Zacznij myśleć?! Jeśli jedna strona zrywa umowę i rezygnuje z zakupu
            > danego towaru to wedle Ciebie druga strona nie może tego zrobić - na jakim
            > świecie Ty Żyjesz?!


            O czym Ty w ogole piuszesz? Op[oznienia wieloletnie, samolot majacy sie nijak do
            specywfikancji bedacej przemdoewtem umowy, dalek ponizej po wymagań okreslonych
            w umowie, a ty ...?

            {Pomysl troche! Airbus nie weywiazal sie z umowy, same kary umowne nadszarpna
            jego kondyucje fionansowa! Jak kupujesz telewiozor kolorowy, a dostajesz
            czernobialy, to to jest wywaizanie sie producenta z umowy?




            > - Hiszpanie się boją bo jeśli zamówienia na A-400M się zmniejszą to zakład w
            > Hiszpanii ma być zamknięty a produkcja przeniesiona do Tuluzy! Francuzi w
            > pierwszej kolejności będą bronić swoich zakładów i to jest zrozumiałe!
            > Największym "odstępcom" od programu jest Wielka Brytania i retorsje w pierwszej
            > kolejności dotkną ich!
            > -Pozdrawiam!
            • marek_boa Re: A400M, czyli tragedia 17.05.09, 14:05
              Matrek sorry ale Bredzisz! Na dostawy silników umowy zawierane są tzw.partiami
              - Francuzi nic nie będą zrywać tylko nie zamówią następnej partii i po ptokach!
              Uważasz,że RR tak na skład następną partię wyprodukuje?! Komu?! Nie ma
              zamówienia to stoimy panowie i kwiczymy! Kary umowne?! W pierwszej kolejności
              dotkną British Aerospace i w ten o to malowniczy sposób Brytole sami sobie w
              stopę strzelą!
              -Pozdrawiam!
              • odyn06 Re: A400M, czyli tragedia 17.05.09, 16:53
                A czy czasem ta negatywna kampania dla wojskowego Airbusa ( w której i Matrek
                bierze udział:-)) ) nie jest spodowowana strachem przed nabyciem tych samolotów
                prze USAF. Może w Seattle trzęsą portkami?
                • bmc3i Re: A400M, czyli tragedia 17.05.09, 16:59
                  odyn06 napisał:

                  > A czy czasem ta negatywna kampania dla wojskowego Airbusa ( w której i Matrek
                  > bierze udział:-)) ) nie jest spodowowana strachem przed nabyciem tych samolotów
                  > prze USAF. Może w Seattle trzęsą portkami?

                  Odkryles prawdziwe intencje. Całe drugie dno. Jestes obok kmstvr czolowym
                  tropicielem spisków i propagandy.

                  • odyn06 Re: A400M, czyli tragedia 18.05.09, 07:41
                    Czy oddalenie od Polski odbiera polskie poczucie humoru?
                • browiec1 Re: A400M, czyli tragedia 19.05.09, 13:20
                  Kiedys sie o tym mowilo,ale to jak ten program sie wlecze zakonczylo nawet
                  teoretyczna dyskusje.
              • bmc3i Re: A400M, czyli tragedia 17.05.09, 16:57
                marek_boa napisał:

                > Matrek sorry ale Bredzisz! Na dostawy silników umowy zawierane są tzw.partiami
                > - Francuzi nic nie będą zrywać tylko nie zamówią następnej partii i po ptokach!
                > Uważasz,że RR tak na skład następną partię wyprodukuje?! Komu?! Nie ma
                > zamówienia to stoimy panowie i kwiczymy! Kary umowne?! W pierwszej kolejności
                > dotkną British Aerospace i w ten o to malowniczy sposób Brytole sami sobie w
                > stopę strzelą!
                > -Pozdrawiam!

                A G... prawda. jesli samochod nie spelnia wymagan umowy, jesli zamowiales
                Mercedesa dealer chcer ci wcinac łade Niwe, to masz prawo odmowic odbioru
                g...na ktore ci proponuje i zerwac umowe, na dodatekj jeszcze zadac kar
                umownmych od sprzedawcy. Nie bredź. To Airbus jest zobowiazanym, a NIE Royal Air
                Force.


              • bmc3i Poza tym Pasnie marek 17.05.09, 17:01

                > dotkną British Aerospace i w ten o to malowniczy sposób Brytole sami sobie w
                > stopę strzelą!


                Francuzi rowniez, bo juz tez im sie znudzilo czekanie na A400M i chcą z niego
                zrezygnować i kupic C-17
            • browiec1 Re: A400M, czyli tragedia 19.05.09, 13:19
              Masz racje,to Airbus niedawno blagal aby wlasnie zamawiajacy nie ciagali ich po
              sadach o odszkodowanie,bo...zamkna linie A-400:) A samolot jest spaprany i to
              konkretnie.Europejczykow polozylo to,ze nigdy nie robili silnikow tego rodzaju o
              takiej mocy i wielkosci.Nawet ze smiglami byly problemy.Brytole najmadrzej
              postapili,zamawiajac C-130 i C-17.
      • marek_ogarek Re: A400M, czyli tragedia 17.05.09, 17:42
        > Nie Bój żaby Matrek!:) Kupią go kupią! Na pewno zrobią to
        Hiszpanie i Turcy!:)
        > No i co by było ciekawiej jeden z szefów EADS zapowiedział ,że w
        stosunku do
        > tych ,którzy zrezygnują z zakupu tego samolotu wyciągnięte

        Co kupia Turcy i Hiszpanie ? Samolot ktorego nie bedzie ?
        Boa, tu nie chodzi o UK. UK zamowilo zaledwie 25 sztuk. Co wiecej
        maszyna bedzie opozniona przynajmniej 3 lata a UK potrzebuje
        zastapic swoje C-130K juz. Przy tak glebokim zangazowaniu w wojnie z
        terrorem samoloty transportowe sa im niezbedne, nie bardzo moga
        sobie pozwolic na czekanie, nie zaleznie od tego co pieprzy szef
        eads. Co wiecej z logistycznego punktu widzenia rezygnacja z A-400M
        bylaby dla nich korzystna. Maja juz sporo C-130J i C-17C, dlaczego
        nie kupic wiecej skoro cena A-400M zbliza sie juz do C-17? Do tego
        przy totalnym przekroczeniu terminow i braku spelnienia wymagan
        technicznych przez eads, UK moga wyjsc z tego programu bezkarnie.
        Jaka kolwiek odpowiedz eads nie bedzie miala podstaw prawnych i
        najpewniej zjelaby sie nia odpowiedznia komisja paralmentu
        europejskiego.
        Jednak to wszystko to tylko tak na marginesie.
        Kluczem sprawy sa niemcy. Luftwafffe zamowilo 60 maszyn i powaznie
        rozwaza wycofanie sie z programu. A to oznacza smierc A-400M.
        • bmc3i Re: A400M, czyli tragedia 17.05.09, 18:21
          marek_ogarek napisał:

          > Kluczem sprawy sa niemcy. Luftwafffe zamowilo 60 maszyn i powaznie
          > rozwaza wycofanie sie z programu. A to oznacza smierc A-400M.

          Dodadaj do tego Francje, ktora rowniez mysli o rezygnacji z maszyny Airbusa, a
          zamowiela 50 samolotów.
          • marek_ogarek Re: A400M, czyli tragedia 17.05.09, 18:55
            Program A-400M nie ma juz zadnego sensu militarnego ani
            ekonomicznego a jedynie polityczny. Maszyna jest 12 ton za ciezka co
            w praktyce moze oznaczac ze zabierze niewiele wiecej ladunku niz C-
            130J. Cena dochodzi do ceny C-17 ktory ma jednak wieksze mozliwosci.
            Co wiecej jest duza szansa ze w tym segmencie "ladunkowym" pojawi
            sie powazna alternatywa w postaci C-17B.
            • bmc3i Re: A400M, czyli tragedia 17.05.09, 19:31
              marek_ogarek napisał:

              > Program A-400M nie ma juz zadnego sensu militarnego ani
              > ekonomicznego a jedynie polityczny.


              Powiedzialbym, że raczej prestiżowy, a jeśli juz polityczny, to wylacznie w
              kategoriach "dowodów" na wykonywanie przez UE zapisów słynnej Strategii
              lizbońskiej, której realizacja miała zapewnić UE wyprzedzenie gospodarcze i
              technologiczne USA. Poki co jednak, startegia to kompletna klapa, bo nie został
              wykonany żaden z jej najwazniejszych planów.



              Maszyna jest 12 ton za ciezka co
              > w praktyce moze oznaczac ze zabierze niewiele wiecej ladunku niz C-
              > 130J. Cena dochodzi do ceny C-17 ktory ma jednak wieksze mozliwosci.
              > Co wiecej jest duza szansa ze w tym segmencie "ladunkowym" pojawi
              > sie powazna alternatywa w postaci C-17B.


              Czyzbys mial jakies informacje, ze C-17 nie zostanie zamkniety?
      • cie778 EADS ograniczy zamówienia czyli lanie wody 19.05.09, 13:58
        marek_boa napisał:

        > jeśli Brytole zrezygnują to EADS ograniczy zakupy w Walii i silników RR!

        No marku (ale i do innych dyskutantów to jest) - żeby tak poważnie traktować
        propagandowe lanie wody obliczone na czytelnika Sun'a?? Przecież to bełkot jest.

        1. Zakłady w Walii to jeden z dwóch zakładów Airbusa w GB (drugi jest w Filton w
        centralnej Anglii) . Wspólnie odpowiadają za całość dostaw skrzydeł, bo BAE od
        zawsze (znaczy się aż do sprzedaży udziałów) za tą działkę w Airbusie
        odpowiadało. Do Filton już jakiś czas temu chcieli wpuścić zewnętrznych
        inwestorów, zostaje Walia. Jak myślisz - skąd będą brali skrzydła do swoich
        samolocików?
        Rzecz jasna - zawsze mogą linię montażową skrzydeł A350XWB przenieść do Tuluzy,
        ale czy na pewno - po stratach na A380 i A400M Airbusa na to stać? A w innym
        przypadku po takich deklaracjach to co najwyżej zafundują sobie odpływ
        kluczowego personelu do innych zakładów hi-tech w GB. Tymczasem ktoś te skrzydła
        projektować i składać musi, a kolejnego dużego projektu to Airbus nawet w
        marketingowych planach nie ma...

        2. Jakim cudem Airbus może w jakikolwiek sposób decydować o wielkości zamówień u
        RR? Przecież dla A400M to on kupuje silniki (dokładniej mówiąc - musi kupować,
        nie ma żadnego ruchu) w Europrop International, w którym z kolei RR ma 28%
        udziałów. I jak znam takie umowy - zagwarantowaną produkcję określonych modułów.
        Jedynym sposobem w jaki Airbus może obniżyć zamówienia w RR to zmniejszyć
        produkcję A400M, ale na tym to mu pewnikiem specjalnie nie zależy.
        Natomiast o tym, kto dostarcza silniki do cywilnych Airbusów to klienci decydują
        a nie szefowie EADS. Poczytaj sobie jak to wyglądało przy zamawianiu A350XBW -
        na początku miał być RR i GE ale jak na razie to RR sobie zmonopolizował zamówienia.

        pozdrawiam
        • marek_boa Re: EADS ograniczy zamówienia czyli lanie wody 23.05.09, 08:36
          No to mnie to trochę Wyjaśniłeś! Dzięki Jasiol!:)
          -Pozdrawiam!
          • marek_ogarek Re: EADS ograniczy zamówienia czyli lanie wody 24.05.09, 00:30
            ... plotles glupoty bo bylo po linii politycznej. az dziwne ze sie
            tym razem przyznales.
            • marek_boa Re: EADS ograniczy zamówienia czyli lanie wody 24.05.09, 08:21
              Może i plotłem głupoty tylko ,że nie po żadnej linii politycznej tylko do takich
              informacji miałem dostęp i tyli!Jasiol Napisał w czym rzecz , więc w czym
              problem?! Wodzisz Mareczku posiadam na stanie tyle cywilnej odwagi ,żeby się do
              błędu przyznać! A Ty???!
              -Pozdrawiam!
          • cie778 Re: EADS ograniczy zamówienia czyli lanie wody 24.05.09, 21:57
            Dzięki Marku z ludzkie słowo :-)

            To jeszcze małe uzupełnienie: to co poprzednio napisałem, to rzecz jasna szczera
            prawda i tylko prawda ale w tzw. krótkim okresie, co dla tego przemysłu oznacza
            jakieś 10-15 lat. Potem jeśli EADS się naprawdę uprze, to może próbować
            wyeliminować zakłady i firmy z GB, ale:

            1. zakłady Airbusa z GB można teoretycznie wyeliminować, ale mam dziwne
            podejrzenia, że tam nadal niższe koszty pracy niż w Niemczech czy Francji, wiec
            to będzie strzał w stopę. Przy okazji Brytole dostaną piany i w UE mogą
            spróbować zablokować jakąkolwiek kasę dla Airbusa, a tego EADS by nie przeżyło.
            Znaczy się - bardzo trudne jest to możliwe.

            2. Przy silnikach natomiast (znaczy się RR) to jest wyłącznie bajdurzenie i
            nawet nie s-f ale fantasy. Poniżej małe zestawienie, jakie silniki są i będą
            używane w produktach Airbusa:

            A380 - Rolls-Royce
            A350 - Rolls-Royce (ew. General Electric)
            A340 - Rolls-Royce / CFM
            A330 - Rolls-Royce / General Electric / Pratt & Whitney
            A320 - General Electric / IAE / Pratt & Whitney

            gdzie IAE to konsorcjum o składzie:
            Pratt & Whitney 32,5 %
            Rolls-Royce 32,5 %
            MTU Aero Engines 23 %
            Japanese Aero Engines Corporation of Japan 12%

            a CFM to konsorcjum o składzie:
            General Electric 50 %
            Snecma 50 %

            Z powyższego wynika, że jedyną alternatywą dla RR są Amerykanie. Żadne MTU czy
            Snecma jeszcze dłuższy czas (jeśli kiedykolwiek w ogóle) nie będą w stanie
            zaoferować choćby teoretycznie odpowiedników. W szczególnie istotnym sektorze
            dużych samolotów (A330/340/350/380) - na których osiąga się znacznie większy
            zysk (ze względu na małą konkurencję) RR jest nie do pobicia i bez niego Airbus
            cofa się o 30 lat do tyłu, gdy dysponował tylko A300.

            pozdrawiam
            • marek_boa Re: EADS ograniczy zamówienia czyli lanie wody 24.05.09, 22:06
              E tam Jasiol nie Kryguj się!:) To ,że czasami różnimy się w jakichś
              duperelach,dupersznytach i innych "bardzo ważnych acz nikomu nie potrzebnych
              informacjach" nie znaczy ,że zaraz trza se do gardła skakać i przeżartymi przez
              próchnicę kłami tętnice szyjną przegryzać (no a choć próbować przemamlać)!
              Żabojady jedne mnię w kanał wpuściły z tą informacją i tyli!:)
              -Pozdrawiam!
    • ignorant11 Sowiecka przewaga nad Airbusem:)) 17.05.09, 12:38
      Sława!

      Polega na tym,ze w przypadku tej barbarii było TYLKO jedno gó...ane
      pańmstwo...

      A tu jest akurat ze siedem wspaniałych państw...
      :))
      I kazda zmiana z produkcji czy projekcie musi byc uzgadniania na
      szczeblu dyplomacji i kilku ministestw.

      A w sowietach/rosji tylko ministerstwa JEDNEGO państwa.

      Nie móaiac juz Boeingu czy LM gdzie nie trzeba zandych ministerstw.

      A jest jedynie KLient- Pentagon, który płaci jesli dostanie co
      chcoał lub nie płaci, gdy nie dostanie.

      No pamietac trzeba,że w USA jest konkurencja miedzy LM i Boeingiem.

      A sowrosji nie ma...

      A w Airbusie konkurencja jest wybita naraz w kilku państwach...
      :))

      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • marek_boa Re: Sowiecka przewaga nad Airbusem:)) 17.05.09, 14:06
        No i jak zwykle TKR nie Mając nic do powiedzenia... Pierdnął!
        - Żałosne!:(
        • jopekpl Re: Sowiecka przewaga nad Airbusem:)) 17.05.09, 20:59

          marek_boa napisał:

          > No i jak zwykle TKR nie Mając nic do powiedzenia... Pierdnął!
          > - Żałosne!:(

          Z tą różnicą że te jego pierdnięcie odzwierciedla stan faktyczny problemu
          ....niestety.
          • ignorant11 Re: Sowiecka przewaga nad Airbusem:)) 17.05.09, 23:10
            jopekpl napisał:

            >
            > marek_boa napisał:
            >
            > > No i jak zwykle TKR nie Mając nic do powiedzenia... Pierdnął!
            > > - Żałosne!:(
            >
            > Z tą różnicą że te jego pierdnięcie odzwierciedla stan faktyczny
            problemu
            > ....niestety.


            Sława!

            Jak powiedział "niesmiertelny" RR: to nie rzad jest recepta na
            kryzys, dbo to RZAD JEST KRYZYSEM...
            :))

            A tu mamy tych pewnie z tuzin...
            :))


            Czyli z definicji kryzys do 12 potegi.
            :))

            Forum Słowiańskie
            gg 1728585
    • jorl Re: A400M, czyli tragedia 24.05.09, 22:15
      bmc3i napisał:

      > Lata poza harmonogramem rozwoju, oczekiwana masa wlasna przekraczona o
      > wszelkie dopuszczalne granice, system napędowy dużo zbyt słaby. Jesli jakies
      > sily powietrzne w ogole kupia ten samolot, zapłaca miliardy za maszyne
      > zupełnie nie dostosowaną do oczekiwań.

      Niedawno rozmawialem z przedstawicielem firmy zlaczy militarnych. Byl u mnie,
      chcial mi zlacza sprzedac. Zeszlo na tego A400M byl smiech ze on na emeryture
      przejdzie jak ten A400M bedzie gotowy. A z tymi ludzmi ma sporo do czynienia bo
      im zlacza sprzedaje.
      Z tego co wiem sa dwa duze problemy. Silniki nie za slabe matrek a sterowanie
      nie opanowuje wszystkich sytuacji w jakich sie moga znajdowac. Juz byla na ten
      temat dyskusja na temat F16 ktory spadl o 2 km bo (zapewne) byl w jakims
      zakresie exploatacyjnym ktory sterowanie nie ma opanowane. Wyglada mi na to ze w
      tych nowych silnikach to sterowanie powinno zdecydowanie obnizyc zuzycie paliwa
      ale przez te wysilki wymaga tyle precyzji ze fizyka jest trudna do opanowania.
      Jak sie opanuje to taki silnik jest doskonaly ale jak nie to latac wg ksiazki i
      pewne manewry nie wykonywac bo o 2 km w dol.
      Cos mi sie wydaje ze RR je robi ale tak naprawde takie projekty tez w np.
      silnikach sa robione przez wiele firm jednoczesnie.
      Nastepne co slyszalem to ma za duza wage. Tutaj tez napewno mialy byc opracowane
      chytre kompozyty, czasu za malo/pieniedzy za malo i poszli po malej lini oporu.
      Wiec trzeba dorzucic kase i czas, chlopcow pogonic do roboty i za pare lat
      zrobia jak byc mialo. Przekracznie czasow i kosztow zwlaszcza w wojskowych
      projektach jest wszedzie. Nic nowego.
      Pozdrowienia
      • jorl Re: A400M, czyli tragedia 24.05.09, 22:32
        Cos sobie przypomnialem o jakims Super Ptaszku od Amis B787 czy jakos mu tam.
        Dawno powinien pasazerow wozic a tu nic.
        Coz jest niemieckie powiedzenie, kazdy gotuje woda. Ja je troche zmodyfikowalem
        i mawiam moim chlopcom kazdy gotuje woda i do tego dosc brudna.
        Pozdrowienia
        • bmc3i Re: A400M, czyli tragedia 24.05.09, 22:38
          jorl napisał:

          > Cos sobie przypomnialem o jakims Super Ptaszku od Amis B787 czy jakos mu tam.
          > Dawno powinien pasazerow wozic a tu nic.

          :))))
Pełna wersja