windows3.1
08.12.03, 13:25
Uwaga anda nt zadań poszczególnych armii niemieckich we Wrześniu nasunęła mi
pewną tezę.
Po dwu tygodniach trwania kampanii, 14 września, zniszczeniu uległy tylko 2
polskie armie: „Łódź” i „Prusy”. Choć większość pozostałych armii poniosła
ciężkie straty, zachowały one sprawność operacyjną. Armia „Kraków” przestała
istnieć dopiero po jej rozczłonkowaniu na wschodnim brzegu Sanu,
armia „Karpaty” na przedmościu, armie „Pomorze” i „Poznań” nad Bzurą, a
armia „Modlin” po przekroczeniu Bugu.
Celem „Fall Weiss” było zniszczenie WP już w pierwszych tygodniach kampanii.
Linia frontu przestała istnieć już pod koniec pierwszego tygodnia walk, kiedy
powstały 3 ogromne luki:
A.Między armiami „Modlin” i „Pomorze”;
B.między armiami „Poznań” i „Łódź”;
C.Między armiami „Łódź” i „Kraków”.
W lukach tych operowały niemieckie kliny. W drugim tygdniu walk
armie „Pomorze”, „Modlin” i „Kraków” balansowały wręcz na krawędzi
dezintegracji, ale jednak jej uniknęły. Jeśli moje wyliczenia
(forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=539&w=9112499) trzymają się kupy,
to 14 września jeszcze ok. 62% sił wystawionych przeciw Niemcom nadal
walczyło.
Moja teza brzmi: dwutygodniowe manewry odwrotowe, wykonane przez polskie
armie od początku kampanii, były względnym sukcesem, być może największym
sukcesem militarnym WP we Wrześniu. ???