valdek.usa
09.12.03, 07:22
juz sobie skopiowalem www.eksplorator.os.pl/81b1.htm
i teraz ktoregos dnia wygladze. Nie ma co, masz fantazje Jamesa bonda. Tu
masz link na dalsze materialy.
A moze taki pomysl: nagle sciana przed wami sie ruszyla najpierw powli a
potem wyraznie ruszyla w waszym kierunku. W dogasajacych latarkach bylo dosyc
swiatla ze to byly... SZCZURY tysiace szczurow nagle uwolninych jak muly
yebnal kamulcem w lustro zaczely sie przesuwac w naszym kierunku. Jak doszly
DO Kubel Wagena to slychc bylo jak ich miekkie futerka ocieraly sie nadwozie
(samonosne) pojazdu. Malymi zebami szczekaly z zimna o wp..ly gume jak malpa
kit. Z opon po 50 sekundach zostalo 4 wentyle i raz za razem bylo slychac PUF
jak pojazd osiadal na zszaezalym betonie. Po czwartym pufnieciu (pojazd na 4
kola) ruszyly w naszym kierunky glosno zlorzeczac w swoim malo dla nas
zrozumialym narzeczu. Mily byl co prawda na tyle pogiety ze potrafil se z
nimi dogadac ale tym razem one go po prostu olaly. Widac bylo wyraznie ze
czyms powaznie wqurwione. Prawdopodobnie tym jak Mily walnal w nie cegla, co
oczywiscie jest zupelnie zrozumiale: ja tez jestem bardzo nerwowy jak ktos
yebnie we mnie nieregularnym obiektem materii tak na oko cementu AD 1942
(wiem bo w geodezji robilismy specjalne analizy schronow Ketrzynie i mielismy
technika ktory potrafil rozroznic 350-ke od 500ki na wech. Tak, sprawdzalismy
go w ciemnycm pokoju i sie nigdy nie pomyliwszy. Szczury zap..;y rowna lawa
podchodzac rowna lawa a wlasciwie szescianem. Mily probowal odpalic miotacz
ognia ale mu sie szlo. W koncu zdesperowany zlapalem za wylacznik i
trzepnalem wajche do gory. Jak tu nie p..nie 200000 voltow. Stary dobryTesla.
Szczury stanely jak wryte powo;i smazac sobie male lapki w woltazu ktir
normalnie zabija. To musiala byc jakas specjalna odmiana teutoska o torej
czytalem w 58 roku na Babiej gorze, gdy spedzalem tam wakacje i szperalem
gazdzie po sasieku na ktorym znajdowaly sie jakies niemiekie rysunki. Wtedy
jak przegladalem oryginalne jak sie pozniej okazalo szkice Schauburgera o 4-
wirnikowym pojezdzie lotnym postanowilem byc pilotem. W koncu mily sprobowal
odpalic od papierosa ale nadal nie szlo. Nastepna proba to sciagnal pas z
gruba klamra i p,,l nia w stijacy posag Adolfa Hitlera. Trafil go w nos i
poleciala dluga iskra wprost na palnik miotacza ognia. Buchnelo ogniem do
przodu. Plomien ogarnal peirwsze szeregi odwaznych szczurow i przenosil sie
na dalsze fiterka. Mily spokojnie imetodcznie naciskal spust zeby paliwa
starczylo na dluzej. Mielismy kilka pojemnikow ale watachy szczurow byly nie
przebrane. W koncu rzeka gryzoni zaczela odplywac od nas ale gdzie? Nah
Brelsau? KIlka dni pozniej pojawily sie pod Opolem a tydzien pozniej pod
Warszawa. Z naszkocawanej przez nas drogi na podstawie map ktore znalezlismy
pod odbitym nosem Adoolfa Hitlera wynikalo ze parly na Ketrzyn! To prawie
500km. Rzeczywiscie. Po dwoch tygodniach brazowe zwierzatka (brazowe od tego
napalmu gdzyNiemcy barwili swoj napalm zeby roznil sie od rosyjskiego.
Rosyjski byl lepszy ale wymagal podwojnej filtracji gdyz inaczej zapycha
dysze w niemieckich miotaczach. Wiedzialem o tym bo w ramach pracy dyplomowej
mialem do zaprojektowania aparature mierzaca konduktywnosc i ppm napalmu....
PS Cala moja wiedza wywodzi sie z niezapmnianej ksiazki Jerzego Wittlina
Poradnik Grafomana.