Gość: piksel
IP: 5.2.* / *.chello.pl
14.12.03, 22:12
Jakiśczas temu poruszyłem temat zagwożdzenia działa.Tym razem też na temat
dział i jak zwykle inspiracją były tu powieści Trylogii.Otóż w opisach bitew
ze Szwedami były dwie sytuacje (Prostki i Warka) w których nasza konnica była
szachowana przez artylerię.(Pod Prostkami była np.w ten sposób blokowana
przeprawa polskiej konnicy przez bród)I tutaj mam wątpliwości.W moim
wyobrażeniu (może mylnym)częstotliwośc ognia armat była przecież niższa (i to
chyba znacznie)niż ogień muszkieterów ustawionych rzędami i oddających
salwy.Atak konnicy nawet w dzisiejszych warunkach może być uważany za
szybki.Jak w takim razie armaty tamtego okresu mogły trzymać w szachu tak
mobilny rodzaj wojska? Będę bardzo wdzięczny za wszystkie rzeczowe posty.