windows3.1
16.12.03, 11:03
po raz pierwszy od bodaj 6 lat miałem dziś co czynienia z wojskiem: musiałem
iść na WKU po jakąś idiotyczną bumagę potrzebną do obliczania kapitału
początkowego.
Z jednej strony, trudno odmówić im porządku; moje papiery znaleźli w try
miga. Z drugiej strony, ostatnio widziałem tylko jedno bardziej zaniedbane
wnętrze: na komendzie dzielnicowej policji (kiedy zgłaszałem kradzież
roweru). Panowie, jeśli ktoś z was jest w woju, to Wam nie zazdroszczę.