II WS ciag dalszy

02.01.04, 14:44
Generalnie wszystkim jest znana data zakonczenia II WS niemniej jednak
niekiedy mozna przeczytac o walkach juz po jej oficjalnym zakonczeniu sam
natknolem sie na taka informacje (nie wiem na ile prawdziwa) cyt.

"Stanisławów to niewielka wioska położona jakieś 30 km. na południowy-zachód
od Legnicy, pomiędzy Złotoryją a Jaworem. Stacja radarowa, która się tam
mieściła miała ogromny zasięg i była jednym z największych tego typu
obiektów w III Rzeszy.Stacja ta oraz wzgórze na którym była umieszczona była
broniona aż do 10 czerwca 1945 r."

Przyznam ze nigdy o takiej historii nie slyszalem moze ktos z Was ma jakies
informacje na ten temat lub o innych walkach po podpisaniu kapitulacji?
    • Gość: Cattaraugus Re: II w.ś. ciąg dalszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 15:30
      Różnych dziwacznych historii po podpisaniu kapitulacji było zapewne bez liku,
      także na szczeblu międzyalianckim. Jeden z takich incydentów opisuję na tym
      forum w wątku zamku Czocha. Poniżej wkopiowałem fragment tego, co tam napisałem.


      "Była owoż taka jednostka pancerno-zmotoryzowana US Army, jak 2nd Cavalry
      Group, stanowiąca samą szpicę szpicy wojsk Pattona. Jednostka bardzo
      samodzielna, zawsze będąca gdzieś w oderwaniu od sił głównych, tak trochę
      robiąca, co jej się podobało i chyba nie zawsze meldująca, gdzie jest w terenie
      w danej chwili.

      Jednostka ta cieszy się statusem oddziału, który zajechał najdalej na wschód
      spośród wszystkich sił US Army w Europie, wdzierając się w rosyjską strefę
      okupacyjną i przysparzając kłopotów wojskowo-dyplomatycznych. Jednostka była
      dowodzona przez lekkiego narwańca płk. Charlesa H. Reeda, nie tolerującego
      Rosjan na poziomie wprost maczugowym.

      Reedowi przypisuje się początek „zimnej wojny”, gdy 11 maja 1945 r. nie wpuścił
      Rosjan do Pilzna, które było w rękach 2nd Cavalry Group, zaś Rosjanie mieli
      rozkaz zająć to miasto. Doszło do skierowania luf amerykańskich czołgów w
      radzieckie zgrupowanie pancerne. Ale to tak na marginesie. Mniej lub bardziej
      nieoficjalnie wiadomo, że zmotoryzowani kawalerzyści Reeda o mało nie
      postrzelali się też parę razy z Rosjanami o różne trofea wojenne rabowane na
      styku dwóch alianckich armii."
    • Gość: Kubeł Re: II WS ciag dalszy IP: 156.17.253.* 05.01.04, 13:22
      Na regionalnej TV Wrocławskiej był taki film dokumentalny i relacje świadków
      bezposrednich i poserdnich, którzy mówili o tym, że w rejonie wzgórza
      rzeczywiście broniły sie do lata jakies oddziały SS. Mnie to brzmiało jakos
      dziwacznie, tym bardziej że była tam także mowa o czolgach (swiadkowie mówili
      o "Tygrysach" ale w potocznej świadomości każdy duży niemiecki czołg był od
      razu "Tygrysem"). Skąd by brali benzyńkę? A, no i jak to możliwe, że na
      terenie przyfrontowym nikt się za taką osć nie zabrał porządnie? Czyżby w
      ostatnich tygodniach wojny był aż taki kumpletny bałagan i rozgardiasz żeby
      mogło przerwac takie szwabskie śródlądowe westerplatte?
Pełna wersja