Dobry wywiad z Szeremietiewem.

31.08.09, 01:39
Jak w tytule. Spory wywiad z Szeremietiewiem na łamach Rzepy. Ciekawy wywiad.
Rozmowa o MON, o obronności, o polskim wojski, modelu armii, uzbrojeniu. Warto
przeczytać, polecam. W gruncie rzeczy zgadzam się z jego opiniami, oczywiście
poza niechęcią do F-16. Jak wiemy, Szeremietiew ma dystans do amer. sprzętu i
polskiej polityki prowadzonej ostatnimi czasu względem USA. Faworyzował
rzekomo "niezależnego" od Stanów i europejskiego "obronnego" Gripena, co
zakrawa na kpinę przy amer. silnikach i uzbrojeniu oraz wielu problemach i
katastrofach Gripena w Szwecji, o których donoszą media. Czym innym jest
jednak sama maszyna i jej jakość, a czym innym cała otoczka implementacji w
Polsce F-16. Cała ta skandaliczna, skorumpowana rzeczywistość offsetu oraz
marność polskich polityków, negocjatorów.
Co ciekawe, Szeremietiew w tym wywiadze wyartykułował moje wątpliwości i
obiekcje względem kierunku, w którym świadomie, programowo, z powodu złej,
błędnej koncepcji, bądz chaotycznie,
bezwładnie, z powodu braku pieniędzy i silnego lobby politycznego, zmierza
nasza armia.
Z polskiej armii zaczyna się robić wąska, wyspecjalizowana brygada
specjalizująca się w ekspedycjach i kolejnych wojnach kolonialnych, natomiast
mamy coraz mniejszy potencjał obronny na terytorium europejskim, w ramach
naszych granic i sąsiadów, potencjalnych oponentów. Tracimy to co naprawdę
byłoby potrzebne podczas hipotetycznej wojny z Białorusią czy Rosją, np.
ograniczonego konfliktu wokół Obwodu Kaliningradzkiego wspieranego rosyjskim
lotnictwem. Zatem, przede wszystkim, sprzęt pancerny, kompleksowa obronia
przeciwlotnicza/przeciwrakietowa, zdolna do działan wojennych marynarka
wojenna. Dlaczego gardłujemy tutaj o butach, kamizelkach kuloodp. czy
śmigłowcach dla "Afgańczyków" czy "Irakijczyków", zamiast o POTRZEBIE
przynajmniej kilkudziesięciu Krabów i z 200 Leopardów 2A6 w najlepszym
upgradzie, jakim dysponuje Hiszpania? Dlaczego zastanawiamy się nad kolejnymi
48 F-16 czy F-35, zamiast o Asterach, Patriotach czy THAADach, dlaczego
p.......y o bzdurach, zamiast o 2 czy 3 fregatach i przynajmniej 1 op, które
byłyby w stanie zwalczyć rosyjską Flotę Bałtycką, a nie uciekać podczas 1 dnia
walk za duńskie cieśniny?

Jakieś uwagi do wywiadu?

Link:
www.rp.pl/artykul/2,355549_Czas_skonczyc__z_betonem.html
    • axx611 Re: Dobry wywiad z Szeremietiewem. 31.08.09, 09:41
      Swietny wywiad czyli marzenia schizofrenika.Zapomniano o zwiekszeniu
      ilosci kapelanow no i specialnych salonkach helikopterach dla naszych
      milusinskich a wiadomo ze chlopcy lubia latac a ostatni lot szczygla
      nad kululczym gniazdem jest na horyzoncie.
      • brigada_di_bandito Re: Dobry wywiad z Szeremietiewem. 31.08.09, 10:01
        Co się martwisz,magazyny pełne starych PM-ów,rozda się zmobilizowanym, wykopią
        okopy a axx-owi kapelanowie pomodlą się o kolejny cud nad Wisłą.
    • ignorant11 Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 31.08.09, 14:29
      Sława!

      Trzeba byłoby bardziej przyjrzec sie temu co mówi Sz.

      1. Wyglada NATO,ze on mysli kategoriami zimnej wojny czy nawet I/II
      WS.

      Utyskuje na wielkosc armii.

      Co ca 150tys mało mu?


      Ile on by chciał 0.5mln stałej dobrze wyposazonej armii?

      Ale NATO nie stac nawet Francji RFN czy UK.
      Swoja droga zgodze sie z nim ze oprócz wojska profesjonalnego
      potrzebna powszechniejsza znajomosc rzemiosła ogólnowojskowego,
      jakies takie bardziej zawansowane harcerstwo towarzystwa sportów
      parawojskowych oraz oczywiscie jaks GWARDIA NARODOWA milicja...

      2. Nie podoba mu sie komponet lotniczy transportowy?

      Alez to wynika z naszych zobowiazan sojuszniczych.

      Obrona Polski moze polegac na działąniach wojennych np w Bułgarii
      czy w przyszłosci na Ukrainie, nikt tez nie wykluczy działąń w
      Afryce.

      Zreszta strefa naszych zaintersowań militarnych jak najbardziej
      pokrywa sie z zasiegiem dzialań WP w czasie IIWS.

      A do tego konieczne skrzydło transportu lotniczego.

      Bo jakze Grecy czy Turcy mieliby nam przysc z pomoca, skoro my nie
      mielibysmy sie nimi interesowac???

      3. Misje mu sie nie podobaja?

      A przecie teraz głownym regionem rywalizacji i oczywiscie zagrozen
      bedzie Azja Centralna ze wschodnia afgańska flanka.

      4. Nie podobaja mu sie F16, wolałby Grippeny???
      :))
      hahahahah

      5.O obronie plot i pr pisze niby sensownie, ale jakos nie uwzglednia
      prostego i oczywistego faktu,ze RFN jest krajem od nas az 5 KROTNIE
      bogatszym

      zatem tym bardziej musimy kupowac sprzet bedacy STADARTEM NATO i
      KOMPATYBILNY z głownymi siłami

      6. MarWoj? ?? tez nie bardzo? Bo po cóz nam az fregaty, gdy projekt
      Gawron jest bardzo sensowny, tyle nie jedna a jak pierwotnie z 7 i
      tez sprawnie wykonanych.

      OP ??? tez nie jeden ale 4-5 i do 6/7 niezbyt duze ca 1500DWT

      Ten geniusz jakos nie zauwaza, ze Polska ma dosc spore wybrzeze i
      łatwe do desantowania/sztrandowania i sojuszników zamorskich, zatem
      okrety desantowe/logistyczne plus piechota morska.

      Ciezszych jednostek chyba nie potrzebujemy bo przez Baltyk chyba
      jestesmy w stanie artyleria bazowania nabrzeznego.

      Warto wzmocnic lotnictwo morskie.

      Mowił mi pewien pułkownik lotnictwa z okazji przetargu na F16, ze
      jego zdaniem powinnismy myslec o F18, gdyz mozliwe jest ze przyszły
      konflikt rozegra sie na morzu.

      7. Skoro mamy spore lotnictwo transportowe to warto myslec na
      wojskami spadochronowymi.

      8. Komponent ciezki i ladowy: oprócz KTO a poszło calkiem fajnie nie
      wiem czy potrzebujemy koniecznie Leo i w ogóle jakies znaczniejszej
      broni panc? Moze zamiast tego bardziej mobilne smigłowce jako
      znacznie efektywniejsze niszczyciele czołgów.

      Tu mamy bardzo udany zydowski Spike.

      Tenze geniusz ani słowem o nowoczesnych srodkach łącznosci wojny
      elektronicznej rozpoznania, broni inteligentnych...

      A za to epatuje jakimis wielkimi rosyjskimi rezerwami, które
      niewiadomo na jakiej podstawie szacuje na 20mln(sic!!!) tym czasem
      kazdy amator wojskowosci wie,ze max co moz byc zmobilizowane to góra
      10% ogółu populacji wiec dla rosji byłoby max 14mln z tendencja
      malejaca.

      Przypomne ze w 1939 Polska zmobilozwała az 1.5mln, a pewnie 0.5 mln
      ale dobrze wyekwipowanych i szkolonych stawiłoby znacznie silniejszy
      opór.





      Forum Słowiańskie
      gg 1728585
      • maxikasek Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 31.08.09, 17:43
        > OP ??? tez nie jeden ale 4-5 i do 6/7 niezbyt duze ca 1500DWT
        Podwodne statki handlowe chcesz budować? ;-)
        > Mowił mi pewien pułkownik lotnictwa z okazji przetargu na F16, ze
        > jego zdaniem powinnismy myslec o F18, gdyz mozliwe jest ze przyszły
        > konflikt rozegra sie na morzu.
        A po kiego grzyba osobne lotnictwo morskie, poza SAR i ZOP? CO takiego ma F18, czego nie ma nasza wersja F16 i jest konieczne na Bałtyku?
        > 6. MarWoj? ?? tez nie bardzo? Bo po cóz nam az fregaty, gdy projekt
        > Gawron jest bardzo sensowny, tyle nie jedna a jak pierwotnie z 7 i
        > tez sprawnie wykonanych.
        Najpierw warto wybrać strategię : do czego ma służyć MW. W zeszłym roku było bodajże w MSiO pewne studium napisane przez kmdra MW i w każdym wypadku zdecydowanie za duże przyjąłeś siły ;-).
        > 7. Skoro mamy spore lotnictwo transportowe to warto myslec na
        > wojskami spadochronowymi.
        Patrząc na skalę naszego lotnictwa transportowego (jak już dotrą wszystkie Herculesy) nasze siły pow-des są wystarczające. Akurat na zrzut niepełnego batalionu i to bez większych zapasów.
        • ignorant11 Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 31.08.09, 22:40
          maxikasek napisał:

          > > OP ??? tez nie jeden ale 4-5 i do 6/7 niezbyt duze ca 1500DWT
          > Podwodne statki handlowe chcesz budować? ;-)

          ORP Orzeł ma o ile nie pomyliłem ca 2800DWT podwodnej?

          A ile maja niemieckiego projektu 200 iles?


          500-600 t to chyba Kobeny???

          > > Mowił mi pewien pułkownik lotnictwa z okazji przetargu na F16,
          ze
          > > jego zdaniem powinnismy myslec o F18, gdyz mozliwe jest ze
          przyszły
          > > konflikt rozegra sie na morzu.
          > A po kiego grzyba osobne lotnictwo morskie, poza SAR i ZOP? CO
          takiego ma F18,
          > czego nie ma nasza wersja F16 i jest konieczne na Bałtyku?

          Napewno sa ciezsze i kupili je Finowie, a krótszy start chyba nie ma
          znaczenia przy bazowaniu brzegowym???

          Tez nie wiem ale skoro mowił to autentyczny pułkownik lotnictwa...

          Moze ze przeniesie wiecej uzbrojenia???

          > > 6. MarWoj? ?? tez nie bardzo? Bo po cóz nam az fregaty, gdy
          projekt
          > > Gawron jest bardzo sensowny, tyle nie jedna a jak pierwotnie z 7
          i
          > > tez sprawnie wykonanych.
          > Najpierw warto wybrać strategię : do czego ma służyć MW.
          Nie tylko NArWoj ale całe siły zbrojne na jakie zagrozenia maja
          odpowiadac...


          W zeszłym roku było bo
          > dajże w MSiO pewne studium napisane przez kmdra MW i w każdym
          wypadku zdecydowa
          > nie za duże przyjąłeś siły ;-).

          Jak bardzo za duze???

          POslka wydaje na zbrojenia ca 1,5% PKB a powinna mysle ze minimum ze
          2,5% nie mówie ze jak Turcja az chyba dobre 10% a Izrael chyba ze
          20%..

          > > 7. Skoro mamy spore lotnictwo transportowe to warto myslec na
          > > wojskami spadochronowymi.
          > Patrząc na skalę naszego lotnictwa transportowego (jak już dotrą
          wszystkie Herc
          > ulesy) nasze siły pow-des są wystarczające. Akurat na zrzut
          niepełnego batalion
          > u i to bez większych zapasów.

          A Casy a Bryzy???
          • maxikasek Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 01.09.09, 09:45
            > ORP Orzeł ma o ile nie pomyliłem ca 2800DWT podwodnej?
            Jeśli juz to ca 2800 ton ;-). DWT to nośność statku (czyli ile ładunku może zabrać) i stosowana generalnie do okreslania wielkości staktów handlowych. W okrętach wojennych stosuje się pojęcie wyporności pełnej (jak mnie pamięć nie myli).
            > Napewno sa ciezsze i kupili je Finowie, a krótszy start chyba nie ma
            > znaczenia przy bazowaniu brzegowym???
            >
            > Tez nie wiem ale skoro mowił to autentyczny pułkownik lotnictwa...
            >
            > Moze ze przeniesie wiecej uzbrojenia???
            Są cięższe, bardziej paliwożerne, wolniejsze i przenoszą o trzy tony więcej ładunku. Zasięg praktycznie identyczny jak F16, uzbrojenie też. Start jak zauwazyłeś ma znaczenie jeśli ma się lotniskowce, a ORP BAbie Doły wprawdzie jest nazywany lotniskowcem PMW ale ma długi pokład statrowy ;-).
            > Jak bardzo za duze???
            Jak będę wieczorem w domu to pokrótce streszczę.
            > Nie tylko NArWoj ale całe siły zbrojne na jakie zagrozenia maja
            > odpowiadac...
            I tu masz rację niestety ;-). Póki co jest nastawienie- nie dać plamy na misjach i mieć spokojną kadencję. A działanie na zasadzie straży pożarnej.
            > POslka wydaje na zbrojenia ca 1,5% PKB a powinna mysle ze minimum ze
            > 2,5% nie mówie ze jak Turcja az chyba dobre 10% a Izrael chyba ze
            > 20%
            Ale Turcja i Izrael toczą wojnę od kilkudziesięciu lat. Pamietaj że hasło armaty zamiast masła kiepsko się w Polsce sprawdza ;-). Budżet jest spory, kwestia jego wydawania. Połowę przeżerają emerytury. Utrzymywanie np. stada jednostek w MW, których jedyną zaletą bojową jest to- że nie toną. Ale trzeba jakoś zachować etaty, bo im więcej etatów tym więcej stanowisk generalskich i admiralskich.
            > A Casy a Bryzy???
            5 Herculesów przerzuci ci ok. 300 żołnierzy, a Casy i Bryzy zaopatrzenie dla nich na dwa-trzy dni walki. ;-). Choć Bryza o nośności ładunku niecałe 2 tony to raczej nadaje się do zrzutu małych grup dywersyjnych. I też jest przykładem kiepskiego wydawania kasy. Ale cóż związki zawodowe....

            • ignorant11 Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 01.09.09, 10:20
              maxikasek napisał:

              > > ORP Orzeł ma o ile nie pomyliłem ca 2800DWT podwodnej?
              > Jeśli juz to ca 2800 ton ;-). DWT to nośność statku (czyli ile
              ładunku może zab
              > rać) i stosowana generalnie do okreslania wielkości staktów
              handlowych. W okręt
              > ach wojennych stosuje się pojęcie wyporności pełnej (jak mnie
              pamięć nie myli).

              Jasne! Brawo! ZAgiałes kapitana, co prawda jachtowego, gdzie tych
              wielkosci na codzien nie stosuje sie ale własnie jak w MArWoju
              wypornosc. I raczej pojemnosc aby odróznic je od statków
              konwencyjnych.

              > > Napewno sa ciezsze i kupili je Finowie, a krótszy start chyba
              nie ma
              > > znaczenia przy bazowaniu brzegowym???
              > >
              > > Tez nie wiem ale skoro mowił to autentyczny pułkownik
              lotnictwa...
              > >
              > > Moze ze przeniesie wiecej uzbrojenia???
              > Są cięższe, bardziej paliwożerne, wolniejsze i przenoszą o trzy
              tony więcej ład
              > unku. Zasięg praktycznie identyczny jak F16, uzbrojenie też. Start
              jak zauwazył
              > eś ma znaczenie jeśli ma się lotniskowce, a ORP BAbie Doły
              wprawdzie jest nazyw
              > any lotniskowcem PMW ale ma długi pokład statrowy ;-).
              > > Jak bardzo za duze???
              > Jak będę wieczorem w domu to pokrótce streszczę.
              > > Nie tylko NArWoj ale całe siły zbrojne na jakie zagrozenia maja
              > > odpowiadac...
              > I tu masz rację niestety ;-). Póki co jest nastawienie- nie dać
              plamy na misjac
              > h i mieć spokojną kadencję. A działanie na zasadzie straży
              pożarnej.
              > > POslka wydaje na zbrojenia ca 1,5% PKB a powinna mysle ze
              minimum ze
              > > 2,5% nie mówie ze jak Turcja az chyba dobre 10% a Izrael chyba
              ze
              > > 20%
              > Ale Turcja i Izrael toczą wojnę od kilkudziesięciu lat. Pamietaj
              że hasło armat
              > y zamiast masła kiepsko się w Polsce sprawdza ;-). Budżet jest
              spory, kwestia j
              > ego wydawania. Połowę przeżerają emerytury. Utrzymywanie np. stada
              jednostek w
              > MW, których jedyną zaletą bojową jest to- że nie toną. Ale trzeba
              jakoś zachowa
              > ć etaty, bo im więcej etatów tym więcej stanowisk generalskich i
              admiralskich.

              MarWoj utzrymuje odpowiedniki T34:(((

              > > A Casy a Bryzy???
              > 5 Herculesów przerzuci ci ok. 300 żołnierzy, a Casy i Bryzy
              zaopatrzenie dla ni
              > ch na dwa-trzy dni walki. ;-). Choć Bryza o nośności ładunku
              niecałe 2 tony to
              > raczej nadaje się do zrzutu małych grup dywersyjnych. I też jest
              przykładem kie
              > pskiego wydawania kasy. Ale cóż związki zawodowe....

              Mamy i lekkie Bryzy i Srednie Casy i ciezkie Herculesy a nawet
              najciezsze Globmastery...

              A lekkie Bryzy do celów rozpoznawczych, sanitarnych desantowania jak
              powiedziałes małych grup dywersyjnych 17 skoczków no i te 2 t
              zaopatrzenia to calkiem sporo i do tego przerzut np oficerów
              łacznikowych... maly lekki transport tez jest potrzebny.


              10 Bryz da Ci połowe potencjału transportowego Herculesów a
              dodatkowo jest to bardziej elastyczne na małe odległosci n iz
              ciezkie Herculesy.

              >
              • maxikasek Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 01.09.09, 11:32
                > A lekkie Bryzy do celów rozpoznawczych, sanitarnych desantowania jak
                > powiedziałes małych grup dywersyjnych 17 skoczków no i te 2 t
                > zaopatrzenia to calkiem sporo i do tego przerzut np oficerów
                > łacznikowych... maly lekki transport tez jest potrzebny.
                Zgadza się, ale nie Bryza, której godzina lotu kosztuje więcej niż godzina Casy. Ekonomia jest ważna i w wojsku, inaczej to wyrzucanie kasy w błoto.... Jeśli ma to kosztować mniej to i Herculesem bym woził listy ;-).
                • ignorant11 Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 01.09.09, 12:05
                  maxikasek napisał:

                  > > A lekkie Bryzy do celów rozpoznawczych, sanitarnych desantowania
                  jak
                  > > powiedziałes małych grup dywersyjnych 17 skoczków no i te 2 t
                  > > zaopatrzenia to calkiem sporo i do tego przerzut np oficerów
                  > > łacznikowych... maly lekki transport tez jest potrzebny.
                  > Zgadza się, ale nie Bryza, której godzina lotu kosztuje więcej niż
                  godzina Casy
                  > . Ekonomia jest ważna i w wojsku, inaczej to wyrzucanie kasy w
                  błoto.... Jeśli
                  > ma to kosztować mniej to i Herculesem bym woził listy ;-).


                  Sława!
                  Masz jakies dane komparatywne nt kosztów exploatacji???

                  Forum Słowiańskie
                  gg 1728585
                  • maxikasek Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 01.09.09, 21:28
                    > Masz jakies dane komparatywne nt kosztów exploatacji???
                    Wybacz, albo wojsku się coś pop.... , albo mamy kreatywną księgowość. obecnie wg sp.mil godzina loty Casy to 5.649,08 zł. Godzina BRyzy to 3.243,81 zł. Zaś przed katastrofą rzecznik SP podawał koszt godziny CAsy na 3.184 zł.
                    Było nie było trzeba przyjąc oficjalną wersję, czyli Casa droższa.
                    • ignorant11 Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 01.09.09, 21:38
                      maxikasek napisał:

                      > > Masz jakies dane komparatywne nt kosztów exploatacji???
                      > Wybacz, albo wojsku się coś pop.... , albo mamy kreatywną
                      księgowość. obecnie w
                      > g sp.mil godzina loty Casy to 5.649,08 zł. Godzina BRyzy to
                      3.243,81 zł. Zaś pr
                      > zed katastrofą rzecznik SP podawał koszt godziny CAsy na 3.184 zł.
                      > Było nie było trzeba przyjąc oficjalną wersję, czyli Casa droższa.


                      Sława!

                      Pewnie była wczesniej literówka, bo wiekszy i ciezszy samolot
                      powinien byc jendak drozszy.

                      Forum Słowiańskie
                      gg 1728585
            • maxikasek Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 01.09.09, 21:16
              Zgodnie z obietnicą krótkie streszczenie artykułu "MW w polskich realiach XXI wieku' z MSiO 10/2008:
              Wariant I- flota przybrzeżna (obrona własnego wybrzeża) . Proponowany skład:
              - 3-4 op o wyporn. 1000-1500t,
              -2-3 korwety o wyp. 500-600t,
              -4-6 kutry rak. ; 300-400t,
              - 4 niszczyciele min; 400-600t,
              - 4-6 kutrów bojowych-nosicieli pokrp ; 20-30t.
              lotnictwo: eskadra ZOP (10 śmiglaków), 4-6 samolotów patrolowych, 3-4 samoloty wczesnego ostrzegania,
              Wariant II- flota ekspedycyjna- głównie działania pod dowództwem ONZ, NATO i UE.
              - 3 fregaty; 2500-3500t,
              - 2 okręty transportowe; 10 tys. t
              - 4 niszczyciele min; 600-800t,
              - 1 okręt rozp. radioelek.; 2500-2500t,
              Lotnictow- tylko śmigłowce pokładowe (8 sztuk).
              Wariant III- do wszystkiego
              - 2-3 korwety wielozad. ; 2000-3000t,
              - 2-3 op; 1000-1500t,
              - 4-6 kutrów rakiet; 300-400t,
              - 4-6 niszczycieli min; 400-600t,
              - 1 "szpiegus", 1500-3000t.
              lotnictwo zbliżone do wariantu I.
              • ignorant11 Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 01.09.09, 22:02
                maxikasek napisał:

                > Zgodnie z obietnicą krótkie streszczenie artykułu "MW w polskich
                realiach XXI w
                > ieku' z MSiO 10/2008:
                Co to jest MSiO????

                > Wariant I- flota przybrzeżna (obrona własnego wybrzeża) .
                Proponowany skład:
                > - 3-4 op o wyporn. 1000-1500t,

                Jakos pisałem podobnie...

                > -2-3 korwety o wyp. 500-600t,

                A nie 7 wielozadaniowych Garwonów???

                > -4-6 kutry rak. ; 300-400t,
                > - 4 niszczyciele min; 400-600t,
                > - 4-6 kutrów bojowych-nosicieli pokrp ; 20-30t.
                Lekkie jednostki ZOP???

                > lotnictwo: eskadra ZOP (10 śmiglaków), 4-6 samolotów patrolowych,
                3-4 samoloty
                > wczesnego ostrzegania,

                Jakie konkretnie typy???

                A samoloty morskie bojowe?

                > Wariant II- flota ekspedycyjna- głównie działania pod dowództwem
                ONZ, NATO i UE
                > .
                > - 3 fregaty; 2500-3500t,

                Znowu przypomne Gawrony nie wystarcza nawet w wersji 2000t
                > - 2 okręty transportowe; 10 tys. t

                Lubliny jeszcze moga byc czy zastapic je juz czyms nowym??

                > - 4 niszczyciele min; 600-800t,
                > - 1 okręt rozp. radioelek.; 2500-2500t,
                > Lotnictow- tylko śmigłowce pokładowe (8 sztuk).
                > Wariant III- do wszystkiego
                > - 2-3 korwety wielozad. ; 2000-3000t,
                Jakies Super Gawrpny???

                > - 2-3 op; 1000-1500t,
                > - 4-6 kutrów rakiet; 300-400t,
                > - 4-6 niszczycieli min; 400-600t,
                > - 1 "szpiegus", 1500-3000t.
                > lotnictwo zbliżone do wariantu I.
                • maxikasek Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 01.09.09, 23:11
                  > Co to jest MSiO????
                  Morza STatki i Okręty- miesięcznik marynistyczny.
                  > A nie 7 wielozadaniowych Garwonów???
                  Nie. Siedem to liczba wzięta z kosmosu. Zresztą Gawron sądząc z jego licencyjnych parametrów ma mieć ok 1600 t.
                  > Jakie konkretnie typy???
                  nie ma znaczenia. To studium, a nie SIWZ ;-).
                  > A samoloty morskie bojowe?
                  Polska to mały kraj i nie stać jej na dublowanie SP. Jej potrzeby samolotów bojowych ma zapewnić współpraca SP.
                  > Lubliny jeszcze moga byc czy zastapic je juz czyms nowym??
                  Lubliny mają po ok. 1650 t. Wstępnie w MW rozpatrywano dwa warianty: ro-pax z lądowiskiem i hangarem lub WOWOSZ.
                  > Jakies Super Gawrpny???
                  Daj sobie spokój z Gawronem ;-). 10 lat temu to miało sens i trzeba było zamówić w niemieckiej stoczni a nie bawić się w licencję. Obecnie ledwo skończono kadłub (10 .09 ma być techniczne wodowanie) i wmontowano turbinę(albo i nie). której już chyba minęła gwarancja, a póki co nie widać nawet szans na przetarg na wyposażenie. Szczerze mówiąc nie ma nawet spójnej koncepcji co to ma być.
                  Co to nazwy korwety to podchodź z "zapasem". Obecnie nie ma ścisłej nomenklatury- każda MW ma swoją. W jednej ten sam okręt jest korwetą, w innych fregatą, niszczycielem czy nawet krązownikiem ;-).
                  • ignorant11 Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 01.09.09, 23:17
                    maxikasek napisał:

                    > > Co to jest MSiO????
                    > Morza STatki i Okręty- miesięcznik marynistyczny.
                    > > A nie 7 wielozadaniowych Garwonów???
                    > Nie. Siedem to liczba wzięta z kosmosu. Zresztą Gawron sądząc z
                    jego licencyjny
                    > ch parametrów ma mieć ok 1600 t.

                    1600-2000t ale to znacznie wiecej niz Visby, które sa raczej
                    korwetkami.

                    > > Jakie konkretnie typy???
                    > nie ma znaczenia. To studium, a nie SIWZ ;-).
                    > > A samoloty morskie bojowe?
                    > Polska to mały kraj i nie stać jej na dublowanie SP. Jej potrzeby
                    samolotów boj
                    > owych ma zapewnić współpraca SP.
                    > > Lubliny jeszcze moga byc czy zastapic je juz czyms nowym??
                    > Lubliny mają po ok. 1650 t. Wstępnie w MW rozpatrywano dwa
                    warianty: ro-pax z
                    > lądowiskiem i hangarem lub WOWOSZ.
                    > > Jakies Super Gawrpny???
                    > Daj sobie spokój z Gawronem ;-). 10 lat temu to miało sens i
                    trzeba było zamówi
                    > ć w niemieckiej stoczni a nie bawić się w licencję.

                    Chyba jednak tak:((( czyatłe, ze wpakowano juz ponad miliard zł szt
                    mała byc a 250-300mlnzł czyli co najmniej 3-4 juz mogły byc:(((
                    Obecnie ledwo skończono kad
                    > łub (10 .09 ma być techniczne wodowanie) i wmontowano turbinę(albo
                    i nie). któr
                    > ej już chyba minęła gwarancja, a póki co nie widać nawet szans na
                    przetarg na w
                    > yposażenie. Szczerze mówiąc nie ma nawet spójnej koncepcji co to
                    ma być.
                    > Co to nazwy korwety to podchodź z "zapasem". Obecnie nie ma
                    ścisłej nomenklatur
                    > y- każda MW ma swoją. W jednej ten sam okręt jest korwetą, w
                    innych fregatą, ni
                    > szczycielem czy nawet krązownikiem ;-).

                    No tak teraz tylko lotniskowce i op maja jednoznaczne nazwy.
                  • ignorant11 Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 01.09.09, 23:20
                    maxikasek napisał:

                    > > Co to jest MSiO????
                    > Morza STatki i Okręty- miesięcznik marynistyczny.
                    > > A nie 7 wielozadaniowych Garwonów???
                    > Nie. Siedem to liczba wzięta z kosmosu. Zresztą Gawron sądząc z
                    jego licencyjny
                    > ch parametrów ma mieć ok 1600 t.
                    > > Jakie konkretnie typy???
                    > nie ma znaczenia. To studium, a nie SIWZ ;-).
                    > > A samoloty morskie bojowe?
                    > Polska to mały kraj i nie stać jej na dublowanie SP. Jej potrzeby
                    samolotów boj
                    > owych ma zapewnić współpraca SP.

                    Teza mojego pułkownika była aby kupowac F18 dla całego lotnitwa
                    dlatego,ze całosc konfliktu moze sie rozegrac nad morzem. Polska ma
                    ponad 100 tys km2 strefy odpowiedzialnosci w NATO zreszta w SAR jest
                    podobnie.

                    > > Lubliny jeszcze moga byc czy zastapic je juz czyms nowym??
                    > Lubliny mają po ok. 1650 t. Wstępnie w MW rozpatrywano dwa
                    warianty: ro-pax z
                    > lądowiskiem i hangarem lub WOWOSZ.
                    > > Jakies Super Gawrpny???
                    > Daj sobie spokój z Gawronem ;-). 10 lat temu to miało sens i
                    trzeba było zamówi
                    > ć w niemieckiej stoczni a nie bawić się w licencję. Obecnie ledwo
                    skończono kad
                    > łub (10 .09 ma być techniczne wodowanie) i wmontowano turbinę(albo
                    i nie). któr
                    > ej już chyba minęła gwarancja, a póki co nie widać nawet szans na
                    przetarg na w
                    > yposażenie. Szczerze mówiąc nie ma nawet spójnej koncepcji co to
                    ma być.
                    > Co to nazwy korwety to podchodź z "zapasem". Obecnie nie ma
                    ścisłej nomenklatur
                    > y- każda MW ma swoją. W jednej ten sam okręt jest korwetą, w
                    innych fregatą, ni
                    > szczycielem czy nawet krązownikiem ;-).
                    • maxikasek Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 02.09.09, 08:47
                      Polska ma
                      > ponad 100 tys km2 strefy odpowiedzialnosci w NATO zreszta w SAR jest
                      > podobnie.
                      Ale nad Bałtykiem czy ogółem? Bo to by znaczyło że tylko 1/3 Polski mamy bronić ;-). Jeśli nad Bałtykiem to też 1/3 Bałtyku
                      • ignorant11 Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 02.09.09, 10:54
                        maxikasek napisał:

                        > Polska ma
                        > > ponad 100 tys km2 strefy odpowiedzialnosci w NATO zreszta w SAR
                        jest
                        > > podobnie.
                        > Ale nad Bałtykiem czy ogółem? Bo to by znaczyło że tylko 1/3
                        Polski mamy bronić
                        > ;-). Jeśli nad Bałtykiem to też 1/3 Bałtyku



                        Sława!

                        Jakies opatrzne wnioski wyciagasz...

                        Nie teza mojego pułkownika była taka,ze poniewaz 1/4 naszego
                        terytorium to morze, jest bardzo prawdpodobne,że cały konflikt moze
                        rozegrac sie nad morzem. Co moze zaangazowac całe nasze lotnictwo,
                        wiec powinno byc zdolne do działań morskich.

                        Powinno byc uniwersalne wszak F18 moga operowac nad ladem.

                        Forum Słowiańskie
                        gg 1728585
                        • maxikasek Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 02.09.09, 11:15
                          > Powinno byc uniwersalne wszak F18 moga operowac nad ladem.
                          A F-16 nad morzem ;-) i też przenosi Harpoony. Rozumiałbym gdybyśmy leżeli nad oceanem, gdzie dwa silniki i odrobinę większy zasięg ma znaczenie dla bezpieczeństwa lotu. Ale nad naszym jeziorem (choć ta krótka bałtycka fala wkurza bardziej niż ta z M. Północnego)?
                          Jakoś koreańskie F-16 latają nad Morzem Zółtym, a izraelskie nawet walczyły nad Śródziemnym ;-).
                          Może pułkownik był zafascynowany wielkością F-18 (F-16 jest o te 3 metry krótszy i węższy). Z drugiej strony z tego co znalazłem w necie (ale szukałem pobieżnie)- nasze F-16 przenoszą o tonę uzbrojenia więcej niż F/A-18F.
                          • ignorant11 Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 02.09.09, 22:13
                            maxikasek napisał:

                            > > Powinno byc uniwersalne wszak F18 moga operowac nad ladem.
                            > A F-16 nad morzem ;-) i też przenosi Harpoony. Rozumiałbym
                            gdybyśmy leżeli nad
                            > oceanem, gdzie dwa silniki i odrobinę większy zasięg ma znaczenie
                            dla bezpiecz
                            > eństwa lotu. Ale nad naszym jeziorem (choć ta krótka bałtycka fala
                            wkurza bardz
                            > iej niż ta z M. Północnego)?

                            Na Północnym jest taka sama a Pólnocne nawet plytsze od Baltyku.

                            > Jakoś koreańskie F-16 latają nad Morzem Zółtym, a izraelskie nawet
                            walczyły nad
                            > Śródziemnym ;-).
                            > Może pułkownik był zafascynowany wielkością F-18 (F-16 jest o te 3
                            metry krótsz
                            > y i węższy). Z drugiej strony z tego co znalazłem w necie (ale
                            szukałem pobieżn
                            > ie)- nasze F-16 przenoszą o tonę uzbrojenia więcej niż F/A-18F.

                            Trudno mi odpowiedziec Twoje argumety wydaja sie sensowne, ale
                            dlaczego w takim razie Usańce maja na lotniskowcach F18 a nie F16
                            krótszy start?

                            Katapulta powinna łatwiej wyrzucic lzejszy F16.
                            • maxikasek Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 02.09.09, 22:36
                              > Trudno mi odpowiedziec Twoje argumety wydaja sie sensowne, ale
                              > dlaczego w takim razie Usańce maja na lotniskowcach F18 a nie F16
                              > krótszy start?
                              >
                              > Katapulta powinna łatwiej wyrzucic lzejszy F16.
                              Przede wszystkim pamiętaj, że amerykańska marynarka i siły powietrzne mają odmienny sprzęt, osobno zamawiają pod swoje potrzeby. I odpowiednikiem F-16 w marynarce jest F-14. Natomiast F/A-18 nie miał wówczas swojego odpowiednika, była to maszyna myśliwsko-szturmowa, natomiast ówczesne (w momencie projektowania i wczesnej produkcji) F-16, F-14 i F-15 to były maszyny typowo myśliwskie. Dopiero w latach 80/90 zaczęto je uwielozadaniować. SIły powietrzne miały A-10 i bombowce. MArynarka i Korpus ze względu na swoje zadania i ograniczenia potrzebowała maszyny uniwersalnej.
                              ALe współczesna broń to nie mój konik, więc dokładniej ci nie wytłumaczę.
                              • ignorant11 Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 02.09.09, 23:12
                                maxikasek napisał:

                                > > Trudno mi odpowiedziec Twoje argumety wydaja sie sensowne, ale
                                > > dlaczego w takim razie Usańce maja na lotniskowcach F18 a nie
                                F16
                                > > krótszy start?
                                > >
                                > > Katapulta powinna łatwiej wyrzucic lzejszy F16.
                                > Przede wszystkim pamiętaj, że amerykańska marynarka i siły
                                powietrzne mają odmi
                                > enny sprzęt, osobno zamawiają pod swoje potrzeby. I odpowiednikiem
                                F-16 w maryn
                                > arce jest F-14. Natomiast F/A-18 nie miał wówczas swojego
                                odpowiednika, była to
                                > maszyna myśliwsko-szturmowa, natomiast ówczesne (w momencie
                                projektowania i wc
                                > zesnej produkcji) F-16, F-14 i F-15 to były maszyny typowo
                                myśliwskie. Dopiero
                                > w latach 80/90 zaczęto je uwielozadaniować. SIły powietrzne miały
                                A-10 i bombo
                                > wce. MArynarka i Korpus ze względu na swoje zadania i ograniczenia
                                potrzebowała
                                > maszyny uniwersalnej.
                                > ALe współczesna broń to nie mój konik, więc dokładniej ci nie
                                wytłumaczę.



                                Sława!

                                No faktycznie parametry całkiem
                                porównywalne:pl.wikipedia.org/wiki/General_Dynamics_F-
                                16_Fighting_Falcon
                                pl.wikipedia.org/wiki/McDonnell_Douglas_F/A-18_Hornet
                                Szybko jednak okazało się, że Hornet jest na tyle uniwersalny, iż
                                wystarczy zmiana uzbrojenia i wyposażenia podwieszanego, oraz zmiana
                                trybu pracy radaru i komputera pokładowego – a może on pełnić równie
                                dobrze obie funkcje. Podobne rozwiązania zastosowano później w wielu
                                innych konstrukcjach (F-16C/D, F-15E, F-14, Mirage 2000-5, JAS-39
                                Gripen).


                                Forum Słowiańskie
                                gg 1728585
                              • cie778 Re: Nie taki:)) Dobry wywiad z Szeremietiewem. 03.09.09, 22:29
                                maxikasek napisał:

                                > ...odpowiednikiem F-16 w marynarce jest F-14. Natomiast F/A-18 nie miał wówczas swojego
                                > odpowiednika, była to maszyna myśliwsko-szturmowa, natomiast ówczesne (w momencie
                                > projektowania i wczesnej produkcji) F-16, F-14 i F-15 to były maszyny typowo myśliwskie.

                                Trochę pomieszane...

                                F/A-18 się urodził z dokładnie takich samych przyczyn jak F-16, tj. się okazało, że nawet budżetu USA nie stać na zbudowanie floty złożonej wyłącznie z F-14 czy F-15. W dodatku jego przodkiem był ten sam program w którym zwyciężył F-16, ale Navy wybrała sobie do rozwijania konkurencję tj. F-17.

                                Różnice wynikały z paru przyczyn:

                                1. specyfiki działań z lotniskowców. Lotnicy morscy czegoś strasznie nie lubią samolotów jednosilnikowych. W dodatku F-16 miał/ma wąskie podwozie które absolutnie się Navy nie spodobało, mniejszy udźwig etc. W efekcie Navy zleciła zrobienie F-18 bez konkursu bazując na F-17,

                                2. Różnic w parametrach F-14 i F-15. F-14 w zestawie z Phoenixem był przeznaczony do polowania z dużych odległości na słabo manewrujących przeciwników i zwrotnością nie zachwycał - nawet jeśli się 10 razy oglądało "Top Gun" :-). Tymczasem F-15 był równie dobry w walce na odległość jak i dogfightcie. Stąd F-16 był możliwie tanim myśliwcem dziennym do zwalczania dużych ilości sowieckich przeciwników - bez ambicji zastępowania większego brata podczas np. złej pogody, podczas gdy F-18 od początku miał być myśliwcem dysponującym poważnymi możliwościami plot (np. F-18A miał możliwość użycia Sparrowów) - ale nadal jako uzupełnienie F-14.

                                3. To nie tak, że USAF miało "A-10 i bombowce". Raz, że B-52 jako szturmowiec to dopiero odkrycie naszych czasów, wówczas pętały się one z atomówkami wokół globu i nikomu nie przyszłoby do głowy użycie ich do tak przyziemnych zadań jak psucie czołgów.
                                Dwa: A-10 w momencie startu programu F-16 to była niepewna przyszłość (pierwszy lot F-16 - '74, pierwszy lot A-10 - '72). Ale USAF posiadało wówczas porządne samoloty uderzeniowe (Phantom i właśnie wprowadzony A-7D) i nie czuło specjalnej potrzeby kupowania czegoś więcej, choć rzecz jasna broń niekierowaną (bomby, rakiety) mogły przenosić. Tymczasem Navy startując parę lat później widziała już kres obu powyższych konstrukcji - i stąd A-18.

                                4. F/A-18 wszedł do służby liniowej w 1983 roku, pierwsze F-16 C/D w 1984, - możliwości F/A-18 A/B były bliższe C/D block 25 niż F-16 A/B.

                                pozdrawiam
                                jasiol
    • bmc3i Tezy słuszne 31.08.09, 16:05
      Zacząłbym jednak od czegos innego. Ilu jest zatrudnionych w polskim MON doktorów
      w zakresie bezpieczenstwa miedzynarodowego? Prosze sobie samemu odpowiedziec na
      to pytanie, biorac pod uwage zarobki w MON-ie - owe 2200 brutto. AON prowadzi
      studia doktoranckie z tego zakresie, ale jaki doktor z zakresu bezpeiczenstwa
      miedzynarodowego podejmie prace w mon za takie pieniadze, skoro w zachodnich
      think tankach dostanie kilkaset tysiecy euro rocznie? tylko ze te instytucje
      sluza rzadowi brytyjskiemu, czy Pentagonowi, a nie polskiemu MON.

      Wiec kto ma opracowywac polska doktryne bezpeiczenstwa narodowego?
      Kto ma dbac o rozwoj polskiej strategii obrony narodowej, jesli urzednicy MON to
      pańcie po 50-tce, z wyksztalceniem srednim, a cala kadra fachowa mon opiera sie
      na personalnych wojskowych doradcach ministra.

      Jak zwykle w Polsce, wazna jest kampania wyborcza premiera na stanowidsko
      prezydenta, wiec trzeba obciac zarobki w adrministracji. I rodza sie akcje ad
      hoc, robione przez strategow z przyugotowaniem zawodowym "wyższym niepelnym",
      dla ktorych "wojna nam nie grozi" wiec mozemy skupic sie na doraznych zakupach
      na rzecz kontyngentu zagranicznego, a nawet tych nei potrafi zrobic, bo brak im
      kwalifikacji w zakrsie specyficznych zamowien wojskowych.

      Minister obrony stwierdzajacy publicznie ze Polska nie jest w stanei sei
      obronic, i tak nie moze juz wiecej sie osmieszyc, wiec i taka glupota tylko
      Tuska w oczy nie kole, bo waznyn mierny, bierny, ale wierny.
      • ignorant11 Re: Tezy słuszne 31.08.09, 22:52
        bmc3i napisał:

        > Zacząłbym jednak od czegos innego. Ilu jest zatrudnionych w
        polskim MON doktoró
        > w
        > w zakresie bezpieczenstwa miedzynarodowego? Prosze sobie samemu
        odpowiedziec na
        > to pytanie, biorac pod uwage zarobki w MON-ie - owe 2200 brutto.
        AON prowadzi
        > studia doktoranckie z tego zakresie, ale jaki doktor z zakresu
        bezpeiczenstwa
        > miedzynarodowego podejmie prace w mon za takie pieniadze, skoro w
        zachodnich
        > think tankach dostanie kilkaset tysiecy euro rocznie? tylko ze te
        instytucje
        > sluza rzadowi brytyjskiemu, czy Pentagonowi, a nie polskiemu MON.

        Chcesz naszym płacic po kilkaset tys $ a komu??? Gromosławowi
        Czempińskiemu??????
        :)) "swietny fachura" ostatnio okazało sie ze zna sie równiez na
        lotnictwie skoro TVN wynajeła go jako komentatora wypadku
        Białorusinów:)))

        Swojak ubol musi zarobic/dorobic:))
        >
        > Wiec kto ma opracowywac polska doktryne bezpeiczenstwa narodowego?
        > Kto ma dbac o rozwoj polskiej strategii obrony narodowej, jesli
        urzednicy MON t
        > o
        > pańcie po 50-tce, z wyksztalceniem srednim, a cala kadra fachowa
        mon opiera sie
        > na personalnych wojskowych doradcach ministra.

        Doktryna musi byc budowana i doskonalona latami w zaleznosci od
        rozwoju sytuacji wokól Polski oraz zobowiazan sojuszniczych.

        Np chyba od razu odpada nam kwestia lotnictwa strategicznego.
        Flotylli B2 chyba nie bedziemy sobie fundowac.

        Lotniskowców tez nie.

        Ale korwety ze smigłowcami pokładowymi ZOP i SAR juz tak
        >
        > Jak zwykle w Polsce, wazna jest kampania wyborcza premiera na
        stanowidsko
        > prezydenta, wiec trzeba obciac zarobki w adrministracji.
        A czy w USA jest inaczej??? Wlasnie przewartosciowuja np cała
        tarcze...



        I rodza sie akcje ad
        > hoc, robione przez strategow z przyugotowaniem zawodowym "wyższym
        niepelnym",
        > dla ktorych "wojna nam nie grozi" wiec mozemy skupic sie na
        doraznych zakupach
        > na rzecz kontyngentu zagranicznego, a nawet tych nei potrafi
        zrobic, bo brak im
        > kwalifikacji w zakrsie specyficznych zamowien wojskowych.

        NO niewatpliwie trzeba tych specjalistów szkolic zagranica na
        najlepszych ZACHODNICH uczelniach.

        A czy to nie ja pisałem ze trzeba powywalac wszystkich gen
        prlowskiego chowu?

        Najmłodszy ma ponad 50 lat.

        jak rzeczywiscie wybitny niech idzie na istruktora w akademii lepiej
        na wczesniejsza emeryture a jako instruktorów sprowadzic USAńców
        Angoli, Zabojadów...

        >
        > Minister obrony stwierdzajacy publicznie ze Polska nie jest w
        stanei sei
        > obronic, i tak nie moze juz wiecej sie osmieszyc, wiec i taka
        glupota tylko
        > Tuska w oczy nie kole, bo waznyn mierny, bierny, ale wierny.

        Ja tez mam wrazenie ze Klich nie ma jaj.

        A wiesz ile jaj ma prezydent USA???
    • skandy5 Przypomnę działalność Szeremietiewa - wiceministra 31.08.09, 22:04
      Przypomnę działalność Szeremietiewa - przetarg na samobieżną haubicę 155mm.
      Od początku przebiegał dziwnie.

      W okresie przed przetargiem dyskutowano o pilnych sprawach: obrona
      przeciwpancerna także w połączeniu ze śmigłowcem szturmowym, nowy samolot
      myśliwski, nowy samolot szkolno-bojowy, obrona przeciwlotnicza rakietowa i
      artyleryjska, uzbrojenie naszych kutrów rakietowych w nowoczesne rakiety
      przeciwokrętowe, transporter opancerzony itp.

      Nagle ni z gruszki ni pietruszki rozchodzi się wieść: kupujemy armatohaubicę!
      Wyraźny był pośpiech i parcie na rozstrzygnięcie przetargu na haubicę -
      inaczej niż wcześniejszych czy późniejszych przetargach, to dziwne przy
      braku pilności tej sprawy.

      Powtarzam, przetarg przeprowadzono w sytuacji istnienia znacznie
      pilniejszych potrzeb np. nowa kierowana rakieta przeciwczołgowa, granatnik
      przeciwpancerny. Podstawowym zagrożeniem dla Polski jest przecież lawina
      czołgów ze wschodu (patrz Gruzja 2008 – źle wyposażona, zaopatrzona i
      dowodzona armia rosyjska wdeptała Gruzinów w ziemię w taki właśnie sposób)

      W tamtym czasie polscy żołnierze byli niemal bezbronni w starciu z czołgami
      rosyjskimi osłoniętymi pancerzem reaktywnym. Haubica w tej sytuacji (też
      oczywiście przydatna) była drugorzędną rzeczą.

      Ostatecznie kupiono sprzęt świetny na lata 80te, przeciętny w latach 90tych i
      zupełnie nieperspektywiczny. Odrzucono droższą ofertę niemiecką, droższą
      ale o klasę nowocześniejszą, podobnie współpracę z Boforsem. Współpraca z
      Boforsem dawałaby także perspektywę na eksport do Indii (nie wchodząc w
      szczegóły). Jeśli nie było nas stać na sprzęt perspektywiczny, trzeba było
      dać sobie spokój i załatwić inne pilniejsze potrzeby.

      Sprawa trafiła do sądu i oczywiście rozeszła się po kościach. Teraz
      Szeremietiew chodzi w aureoli męczennika i głosi różne głupoty.

      Priorytetem dla Polski ma być, między innymi obrona przeciwrakietowa!
      A ile państw stać na coś takiego? Facet twierdzi że trzeba kłaść nacisk na
      rakiety plot, po co nam F16? A ile tych rakiet trzeba by bronić miast i baz
      wojskowych? Samoloty są w tej sytuacji bardziej "elastyczne". Możemy
      oczywiście marzyć o THAADach i Patriotach ale wpierw pomyślmy o np.
      Panzerfaustach 3!

      Klich twierdzi, że polska armia nie jest w stanie samodzielnie obronić
      terytorium? To ma być kuriozum (zdaniem Szeremietiewa)? To sprawa (IMHO)
      oczywista! Tylko we współpracy z sojusznikami możemy liczyć na sukces (przecież
      po to wstąpiliśmy do NATO). Itp, itd
      • ignorant11 Re: Przypomnę działalność Szeremietiewa - wicemin 31.08.09, 22:59
        Sława!

        Pana Sz raz widziałem osobiscie: dowodził ze Rosjanie nie
        interweniuja ( 1981) bo Polska nie Czechosłowacja- a ja podlizujac
        sie Czechom ze starego Wrocka jestem tez jakos jednk zawsze
        odrózniałem te dwa jakze bliskie i bratnie kraje:))

        NO i z Moskwa ma za duzo problemów wenetrznych co wyklucza ( sic!!)
        najazd rosyjki:))

        Odpowiedział mu wtedy KOrnel Morawiecki przypominajac, ze Niemcy
        mieli nawet duzo wieksze problemy niz sowieci i potrafili nie tylko
        nam ale prawie całej Europie mocne kesim zrobic...

        A to pozowanie kpniarzy na piłsudczyków bylo juz czysta kpina i
        brakiem wszelkich pomysłów.

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
    • remov Re: Dobry wywiad z Szeremietiewem. 03.09.09, 16:25
      dirloff napisał:

      > Z polskiej armii zaczyna się robić wąska, wyspecjalizowana brygada
      > specjalizująca się w ekspedycjach i kolejnych wojnach
      > kolonialnych, natomiast mamy coraz mniejszy potencjał obronny na
      > terytorium europejskim, w ramach naszych granic i sąsiadów,
      > potencjalnych oponentów.
      Zastanawiam się, czy ktoś kto takie brednie wypisuje nie zdaje sobie
      sprawy z faktu, że jeżeli armia jest w stanie ledwo wysłać 2,5-
      tysiąca żołnierzy w systemie półrocznym na misje, to nijak nie jest
      w stanie niczego bronić. Dopiero realne sprawdzenie wojska w
      warunkach zagrożenia pokazało "dziecinność" armii (w myśl sentencji,
      że wojsko, które 10 lat nie walczy dziecinnieje), powoduje zmiany w
      strukturze obronnej. Trzeba być naprawdę gamoniem, aby tego nie
      zauważać.

      Powtórzę, aby dotarło - TYLKO DZIĘKI MISJOM COŚ SIĘ W WP ZMIENIA.
      Bzdury, że coś się tam zużywa, że nie trzeba, że nie warto, mogą się
      lęgnąć tylko i wyłącznie w łbach tych, którzy o wojsku pojęcia nie
      mają. Pomijając już to, że są ignorantami i nie mają pojęcia o
      zmianie doktryny, ale to już szczegół.

      Jeżeli po pół dekady misji w Iraku i Afganisanie nadal mamy problemy
      ze sprzętem, to naprawdę nikt o zdrowych zmysłach nie uwierzy, że
      nie byłoby ich bez udziału w misjach, pakując pieniądze w sprzęt, do
      wojny o której nasi planiści uczyli się z książek i mieli wizję
      takiej lepszej II wojny światowej.
      • ignorant11 Re: Dobry wywiad z Szeremietiewem. 03.09.09, 16:50
        remov napisał:

        > dirloff napisał:
        >
        > > Z polskiej armii zaczyna się robić wąska, wyspecjalizowana
        brygada
        > > specjalizująca się w ekspedycjach i kolejnych wojnach
        > > kolonialnych, natomiast mamy coraz mniejszy potencjał obronny na
        > > terytorium europejskim, w ramach naszych granic i sąsiadów,
        > > potencjalnych oponentów.
        > Zastanawiam się, czy ktoś kto takie brednie wypisuje nie zdaje
        sobie
        > sprawy z faktu, że jeżeli armia jest w stanie ledwo wysłać 2,5-
        > tysiąca żołnierzy w systemie półrocznym na misje, to nijak nie
        jest
        > w stanie niczego bronić. Dopiero realne sprawdzenie wojska w
        > warunkach zagrożenia pokazało "dziecinność" armii (w myśl
        sentencji,
        > że wojsko, które 10 lat nie walczy dziecinnieje), powoduje zmiany
        w
        > strukturze obronnej. Trzeba być naprawdę gamoniem, aby tego nie
        > zauważać.
        >
        > Powtórzę, aby dotarło - TYLKO DZIĘKI MISJOM COŚ SIĘ W WP ZMIENIA.
        > Bzdury, że coś się tam zużywa, że nie trzeba, że nie warto, mogą
        się
        > lęgnąć tylko i wyłącznie w łbach tych, którzy o wojsku pojęcia nie
        > mają. Pomijając już to, że są ignorantami i nie mają pojęcia o
        > zmianie doktryny, ale to już szczegół.
        >
        > Jeżeli po pół dekady misji w Iraku i Afganisanie nadal mamy
        problemy
        > ze sprzętem, to naprawdę nikt o zdrowych zmysłach nie uwierzy, że
        > nie byłoby ich bez udziału w misjach, pakując pieniądze w sprzęt,
        do
        > wojny o której nasi planiści uczyli się z książek i mieli wizję
        > takiej lepszej II wojny światowej.
        >


        Sława!

        Juz hocby z tego powodu tzreba sie bylo koniecznie wybrac.
        Mam sporo sygnałow ze nasze cuibaryki po moskiewskich szkołach
        dokłądnie tak mysleli.

        Pisałem tez ze czas sie ich pozbyc i zastapic młodszymi
        wykształconymi.

        Ale kilku na mnie napdalo wówczas, ze chce wyrzucac "fachowców" od
        zarcia zupoy i pierdzenia w stołek...

        Tylko dlatego,z swoje wysokie kwalifikacje nabyliw Moskwie.

        Jeszcze raz powtarzam kopa im w dupe. a na ich miejsce 40 letni
        generalowie wykształceni inteligentni z praktyka na polu bitwy a nie
        tylko w koszarach.

        Forum Słowiańskie
        gg 1728585
Pełna wersja