yerzy1 05.01.04, 20:22 Szukam strony internetowej opisujacej dzialania wojsk brytyjskich i uzywania przez nich karabinku pod nazwa Martini. Ogladalem program na Discovery na ten temat wiec mozemy podyskutowac...dziekuje :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: 123 Re: Przegrana wojsk brytyjskich w Afryce IP: *.nyc.rr.com 06.01.04, 04:48 Enfield Martini-Henry MKIV Rifle tego poszukaj...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: HereIAm Re: Przegrana wojsk brytyjskich w Afryce IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 15:59 Jak sądzicie, jaka jest przyczyna przegranej? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: yerzy1 Re: Przegrana wojsk brytyjskich w Afryce IP: *.sieradz.sdi.tpnet.pl 06.01.04, 16:02 Zbyt szerokie rozmieszczenie ludzi, oprzegrzanie karbinkow (blokowały się wtedy) i zniekształcone pociski (gwaltowne otwieranie skrzynek z amunicją i ich upuszczanie). Odpowiedz Link Zgłoś
yerzy1 Re: Przegrana wojsk brytyjskich w Afryce 06.01.04, 20:46 ano, jakoś ten temat nie pociąga...no cóż, nie trafiłem Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Przegrana wojsk brytyjskich w Afryce IP: 5.5R1D* / *.saix.net 07.01.04, 15:03 Temat jest ciekawy ale nie wiem o ktorym konflikcie mowimy. Nie widzialem programu na Discovery a Wielka Brytania byla uwiklana w konflikty na tym kontynencie przez mniej wiecej dwa stulecia. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yerzy1 Re: Przegrana wojsk brytyjskich w Afryce 07.01.04, 21:05 Konkretnie mi chodzi o pewną bitwę pod pewną górą. Było o niej dosyć głośno bo brytyjczycy wysłali wtedy tam swoje nowe odkrycie - Martini. Do teraz trwaja badania dlaczego przegrali...to były pewne oddziały które rano miały stoczyć bitwę z , jeśli dobrze pamiętam - Zulusami. Niestety rdzenni mieszkańcy zaatakowali pierwsi i rozgromili brytyjczyków. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pzl Re: Przegrana wojsk brytyjskich w Afryce IP: 213.77.80.* 07.01.04, 23:34 Pewnie masz na mysli Burów, mieli lepszy sprzet od angoli bo kupowali go od Niemcow. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Re: Przegrana wojsk brytyjskich w Afryce IP: 5.5R1D* / *.saix.net 08.01.04, 10:44 Chodzi zapwene o bitwe pod Isandhlwana ( 100 km od Durbanu) 22 stycznia 1879 roku. Byla czescia tzw Wojen Zuluskich. Nie interesowalem sie zbytnio ta kampania ale z tego co wiem, wojsko angielskie dalo sie zaskoczyc w obozie, odzialy lokalne uciekly ( i tak ich to nie uratowalo) a dysproporcja ilosciowa byla zbyt duza. Jesli chodzi o "jakosc" wojska brytyjskiego w tamtym czasie swego rodzaju wskaznikiem moga byc wlasnie obie Wojny Burskie jako ze rozgrywaly sie w zblizonym okresie ( pierwsza to prawie "rowiesnik" Wojen Zuluskich a druga pod koniec XIX w bo w 1899 az do 1902. Szczegolnie druga z wojen ujawnila wiele slabych stron armii brytyjskiej. Mimo, ze teoretycznie uwzgledniono lekcje z poprzednich wydarzen historycznych. Kilka aspektow mozna odniesc do wszystkich tych konfliktow: 1. Zolnierz brytyjski byl kiepskim strzelcem. W tym wzgledzie byl raczej szkolony w ilosci a nie jakosci. 2. Szkolenie oddzialow bylo prowadzone wedlug koncepcji wojny europejskiej. Nie mialo to na ogol znaczenia w starciach z odzialami plemiennymi lecz z przeciwnikiem bardziej "wyrafinowanym" stawalo sie wielokrotnie tragicznym obciazeniem - vide miedzy innymi Wojny Burskie. 3. Wedlug nawet oficerow brytyjskich tamtych czasow przecietny zolnierz brytyjski byl absolutnie i totalnie uzalezniony od oficera ie byl zupelnie nie samodzielny. W momencie gdy oficerowie zostali wyeliminowani z walki ewidentny byl brak samodzielnosci myslenia i dzialania. W najbardziej skrajnych przypadkach zolnierz pozbawiony oficera - "opiekuna" porzucal pole walki i salwowal sie paniczna ucieczka. Jedznoczesnie zgrany oddzial z oficerem na czele najczesciej walczyl do ostaniego naboju i zolnierza. 4. Dzialalnosc dowodcow pozostawiala wiele do zyczenia. Obecny byl konserwatyzm koncepcji, ktory nie uwzglednial zmian technicznych i teoretycznych. Wiele posuniec wynikalo z glebokiego przekonania o wyzszosci oreza brytjskiego nad kazdym przeciwnikiem. Stad braly sie kardynalne bledy w dowodzeniu itd. Tyle chyba na poczatek. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: NEMO Dodatkowa ciekawostka IP: 5.5R1D* / *.saix.net 08.01.04, 11:22 Pierwsza Wojna Burska byla takim samym konfliktem lokalnym jak Wojny Zuluskie. Skladalo sie na nia kilka mniejszych lub wiekszych potyczek miedzy wojskiem a zbuntowanymi ugrupowaniami wlasciwie pospolitego ruszenia. Zakonczyla sie totalna kleska brytyjczykow na wzgorzu Majuba. Wstrzas byl w Wielkiej Brytanii tak duzy, ze bez dalszej zwloki uznano niepodleglosc republik. Jak gleboko tkwila ta kleska w swiadomosci wojska brytyjskiego niech swiadczy fakt, ze w czasie drugiego konfliktu szli do bitwy pod haslem "pomscimy Majube". Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
yerzy1 To jest to 09.01.04, 17:50 Tak , tak chodziło mi o to właśnie. Definitywnym błędem były rozkazy dowódców którzy tworzyli luki w obornie i Zulusi mogli się przedostać łatwo. Jakby tego było mało Zuluzi wysłali swoich "komandosów" na tyły i tamci wyrzynali brytyjczyków w ucieczce albo od tyłu zachodzili. Podobno także przed bitwą Zulusi palili coś a la zioło, i różne specyfiki wykombinowane przez szamana. Byli wtedy bardziej agresywni, pobudzeni, to dlatego tak szybko biegli i walczyli skutecznie. Także nie czuli bólu po postrzale bądź był zminimalizowany. Niby także reagowali wlasnie agresywnie na kolor czerwony, kolor mundurów brytyjskich - po tych narkotykach. Odpowiedz Link Zgłoś