bart1728 06.10.09, 16:36 i git, jestem jak najbardziej za:) ekolodzy już sami nie w3iedza czego chcą, blokują co się tylko da... spalarnia jak najbardziej O.K. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
mrall Re: Ekolodzy nie zagrożą już spalarni śmieci 06.10.09, 18:43 Nie jest O.K. Jest najdrozsza i najbardziej skomplikowana metoda nie dajaca gwarancji bezpieczenstwa. Lokalizacja tez bez sensu, bo nie ma tam odbiorcow ciepla i nie zanosi sie aby byli w najblizszym czasie. Szkoda, ze miasto nie mysli perspektywicznie i boi sie siegac po nowoczesniejsze metody utylizacji odpadow. O recyklingu nie wspomne. Tytul artykulu tez jakis dziwaczny, sugerujacy jakoby ekolodzy byli jakims zagrozeniem. Nie, ekolodzy mysla o tych mieszkancach, dla ktorych lokalizacja zakladu moze stanowic zagrozenie czy to w tej chwili czy w czasie przyszlym. Odpowiedz Link Zgłoś
fanfaroni Re: Ekolodzy nie zagrożą już spalarni śmieci 07.10.09, 08:43 jak to nie ma odbiorców ciepła??? A choćby Zachem czy okoliczne osiedla korzystające z EC II Odpowiedz Link Zgłoś
mrall Re: Ekolodzy nie zagrożą już spalarni śmieci 07.10.09, 22:35 Uwazasz, ze klienci ECII czy Zachem rzuca sie na cieplo ze spalarni? Dlaczego mieliby to robic? Zdecydowanie lepsza technologia byloby glebokie segregowanie i odzysk oraz ekologiczny przerob organiki na etanol. To byloby cos, ale do tego trzeba wizjonera i znajomosci najnowszych technologii. Odpowiedz Link Zgłoś
bigcharles Ekolodzy nie zagrożą już spalarni śmieci 07.10.09, 10:31 Ekolodzy już mnie denerwują. Spalarnia jak najbardziej nam się przyda, przynajmniej widać że doganiamy inne kraje. Odpowiedz Link Zgłoś
bosman_maly Re: Ekolodzy nie zagrożą już spalarni śmieci 07.10.09, 19:36 Które kraje nie odzyskują surowców ze śmieci tylko spalają wszystko jak leci? Odpowiedz Link Zgłoś
szczamnapis Proponuję żebyś się przeprowadził pod spalarnię, 07.10.09, 21:10 skoro uważasz że taka nowoczesna. A może miasto zacznie sprzedawać bilety na prozdrowotny spacer wokoło spalarni, tak jak ma to miejsce w przypadku ciechocińskich tężni? Odpowiedz Link Zgłoś
mannis Re: Ekolodzy nie zagrożą już spalarni śmieci 07.10.09, 21:38 bigcharles napisał: > Ekolodzy już mnie denerwują. Spalarnia jak najbardziej nam się przyda, > przynajmniej widać że doganiamy inne kraje. Weź Ty się stuknij w głowę człowieku. We wszystkich rozwiniętych krajach rezygnują ze spalarni, bo są drogie, szkodliwe dla ludzi i środowiska i nie likwidują problemu śmieci (z 1 tony spalonych śmieci powstaje około 300 kg niebezpiecznych żużli i 30 kg toksycznych odpadów osadzających się na filtrach). Także nowoczesne polskie miasta obierają właściwy kurs. Gdańsk, Wrocław, a nawet Toruń budują super nowoczesne sortownie, dzięki którym nie ma potrzeby niczego spalać i truć ludzi. Pytanie też czy mieszkańcy Bydgoszczy zdają sobie sprawę z tego, że po oddaniu do użytku spalarni ceny odbioru śmieci wzrosną do poziomu około 15 złotych od osoby co miesiąc (tak planuje Ratusz, aby pokryć wysokie koszty funkcjonowania spalarni). W Warszawie spalarnia rocznie mimo wysokich opłat zbieranych od mieszkańców ma deficyt na poziomie około 20 milionów rocznie. Do bydgoskiej każdy z nas dużo dopłaci i to mi się nie podoba. Odpowiedz Link Zgłoś
mrall Re: Ekolodzy nie zagrożą już spalarni śmieci 07.10.09, 22:29 > Pytanie też czy mieszkańcy Bydgoszczy zdają sobie sprawę z tego, że po oddaniu > do użytku spalarni ceny odbioru śmieci wzrosną do poziomu około 15 złotych od > osoby co miesiąc (tak planuje Ratusz, aby pokryć wysokie koszty funkcjonowania > spalarni) Ciekawe jak to zrobi, skoro juz dzis placimy dobrze ponad 12zl, a wedlug prognoz z opracowan nt spalarni mialo byc nieco ponad 8zl. Po uruchomieniu spalarni mialo byc ok.14, ale tyle bedzie juz w przyszlym roku, gdy po raz kolejny wzrosnie oplata marszalkowska. Rzeczywiste obciazenie za 4 lata bedzie ponad 20zl, jesli jakos uda sie przekonac EU, ze spalajac odpady nie mozemy ich odzyskiwac i segregowac co nakazuje Unia. Ciekawe tez, gdzie beda skladowane niebezpieczne odpady, skoro dzis nic na ten temat sie nie mowi, a koszty bierze z sufitu. Bedzie jeszcze niezly cyrk. Odpowiedz Link Zgłoś
mannis Re: Ekolodzy nie zagrożą już spalarni śmieci 07.10.09, 23:02 A w Toruniu za unijne pieniądze latem oddali do użytku sortownię i na dodatek kupili mieszkańcom kilkadziesiąt tysięcy pojemników do selektywnej zbiórki i dzięki temu w tym mieście nie będą gwałtownie rosły koszty opłat za wywóz śmieci. Ciekawe też skąd niby Bydgoszcz ma brać te 180 tysięcy ton do spalania w skali roku, skoro Toruń postawił na recycling, a do tego za rok otworzy jeszcze zakład do przetwarzania opakowań plastikowych o rocznej przepustowości 40 tysięcy ton. Okaże się, że już w przyszłym roku Bydgoszcz, Toruń i okoliczne gminy będą miały maksymalnie połowę wkładu do spalarni i za ciężkie pieniądze będzie trzeba sprowadzać śmieci z innych województw. Tylko czy naprawdę bydgoszczanie muszą truć się wdychając pyły ze spalania cudzych śmieci. I jeszcze ciekawostka techniczna, która zainteresuje najbardziej mieszkańców Glinek i Wyżyn, którym wiatr będzie nawiewał najwięcej szkodliwych pyłów do mieszkań. Dlaczego komin spalarni ma mieć 40 metrów wysokości? Otóż dlatego, że na tej działce położonej 60 metrów nad powierzchnią morza nie mogą znajdować się obiekty wyższe niż 100 metrów n.p.m., gdyż przebiega tam korytarz powietrzny dla samolotów. Tak niski komin to najgłupsza rzecz, jaką wymyślono, bo im niższy komin, tym większa koncentracja zanieczyszczeń i możliwość ich skoncentrowanego przenoszenia się w promieniu ok 5 kilometrów od komina. Ale co tam zdrowie bydgoszczan, liczy się sukces w postaci zbudowania spalarni, do której wszyscy mieszkańcy będą jeszcze dokładać kasę. Dla porównania podam, że podobne spalarnie działająca w Niemczech mają kominy po 120-150 metrów, bo tam w pierwszej kolejności dba się o zdrowie ludzi. I nie cieszyłbym się na miejscu ratuszowych urzędników. SKO to pierwszy z wielu trybów odwoławczych. W Sądzie Administracyjnym odbędzie się już szczegółowa analiza dokumentów i powoływanie biegłych. I będzie porażka, bo ten projekt spalarni to wielka porażka. Odpowiedz Link Zgłoś
gandharwa Kilka faktów 11.10.09, 16:45 To prawda, że artykuł ma bardzo niefortunny tytuł. Obojętnie, czy wystąpimy do WSA czy też nie, budowa spalarni ma mieć podwójną procedurę środowiskową: teraz oraz przed wydaniem pozwolenia na budowę. W międzyczasie jeszcze jest procedura aplikacyjna przed KE....z tego powodu ekolodzy mogą jeszcze wielokrotnie "zagrozić" spalarni, jeśli użyć słownictwa autora tekstu. SKO w swoim oświadczeniu (TEKST)bada jedynie, czy sama decyzja środowiskowa jest wydana zgodnie z prawem czy też nie. Sprawy technologiczne, celowość inwestycji czy jej racjonalność ich nie interesują. To będzie przedmiotem procedury aplikacyjnej przed Komisją Europejską, bo przecież wg planów miasta w 85% ma być finansowanie unijne. A Unię niezmiernie interesuje, czy jej pieniądze są wydawane celowo i racjonalnie. Oraz czy wszystkie dyrektywy unijne będą po tej inwestycji spełnione. Wg słów pana Bordewicza, wypowiedzianych w trakcie czatu z internautami na stronach czystabydgoszcz.pl, do spalarni ma trafiać 60% odpadów wyprodukowanych w mieście. 60% ze 120 tys ton daje nam 72 tys ton odpadów do spalarni. A pamiętajmy, że to instalacja na 180 tys ton ( dwie linie po 90 tys...). Toruń wg Studium wykonalności po przeprowadzonych inwestycjach może oddawać do spalarni ok 35 tys ton odpadów (str. 122 studium) czyli w sumie ok 110 tys ton. Są to założenia nie uwzględniające wzrostu recyklingu. Wg naszych obliczeń, na lata 2015-2018 realną ilością odpadów do spalarni z Bydgoszczy i Torunia to 90 tys ton rocznie....czyli ilość dokładnie na jedną linię spalarni. Na razie koszta spalarni to 620 mln PLN. Mimo wliczenia energii elektrycznej jako energii zielonej, mimo kalkulatoryjnej sprzedaży energii cieplnej (komu?) oraz zakładanej pracy na 100% mocy niedobór finansowy ma wynieść 357 mln PLN (str. 20) a wzrost cen z aktualnych 176-181 PLN/tona odpadów do 338-705 PLN/t w roku 2020. Nie wiem, jak ma się to przełożyć na zmniejszenie ilości śmieci wyrzucanych na dziko. Mieszkańców bloków łatwo upilnować, dla nich wzrost cen będzie jeszcze do przejścia...ale co z tymi, co robią remonty domów? Wtedy ilość odpadów wielkogabarytowych czy budowlanych idzie w tony jak nie w dziesiątki ton. Kto zapłaci po 500 PLN/t za samą utylizację, nie licząc kosztów wynajmu kontenera i transportu? Las czy rów będą cenowo bezkonkurencyjną alternatywą.... Ani COWI w studium wykonalności, ani miasto nie policzyło kosztów funkcjonowania systemu w przypadku braku odpadów do spalenia. Może dlatego, by nie straszyć prezydenta? Odpowiedz Link Zgłoś