Zarząd Polonii kręcił z klanem Gollobów

IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.01.04, 22:35
Juz uwieze wladkowi ze to na polecenie ludzi z klubu on dostawal pieniadze,
nie tomek. Przeciez im to bylo bez róznicy gdzie wyślą kase. od zaplaconych
sie zadnych podatkow nie placi tylko od zarobionych. Wladek przestan
...ic bzdury.
    • Gość: zdziwiony Re: Zarząd Polonii kręcił z klanem Gollobów IP: 200.61.183.* 15.01.04, 22:56
      Golloby tez w tym brału udział?
      • Gość: zinek Re: Zarząd Polonii kręcił z klanem Gollobów IP: *.iweb.pl 15.01.04, 23:09
        Ale by były jadra jak by gollobom przyładowali ... 2 miliony kary hhheh:))))
      • Gość: kubus 400.000 przękrętu za czasów nowej władzy IP: 158.75.48.* 28.01.04, 09:27
        Kto łyknął 400 tysięcy?

        Środa, 28 stycznia 2004r.

        Przedstawiliśmy wczoraj, jaki był mechanizm dotowania bydgoskiego klubu Polonia
        przez Urząd Miasta. Dziś czas na kolejne szczegóły "afery bydgoskiej", o której
        dzięki medialnej wrzawie wie już (choć niekoniecznie rozumie ją) cała Polska.
        Na co konkretnie były wydawane pieniądze z dotacji, czy - jak spekulują
        niektórzy kupowano za nie mecze, urządzano bankiety - sprawdza prokuratura. My,
        bawiąc się w księgowych, próbowaliśmy ustalić, na co została wydana dotacja
        wypłacona klubowi przez obecne władze. Chodzi o 400 tysięcy złotych, które -
        jak ustalili kontrolerzy - też jest do zwrotu.

        26 stycznia 2003 r. wiceprezydent Bydgoszczy Maciej Obremski oraz miejski
        skarbnik Ambroży Pawlewski zawierają umowę z prezesem Polonii Lechem Różyckim i
        wiceprezesem Grzegorzem Kloską. Urząd zobowiązuje się przekazać klubowi 500
        tys. zł. dotacji "na pokrycie części wydatków z przeznaczeniem na utrzymanie
        obiektów i urządzeń sportowych od stycznia do końca grudnia 2003 r.". Chodzi o
        energię i wodę.

        Pierwsza rata ma wynosić 400 tys. zł. Druga, po rozliczeniu pierwszej, ma być
        wypłacona w IV kwartale.

        13 marca 2003 r. prezes Polonii zwraca się do prezydenta Konstantego
        Dombrowicza z pisemną prośbą o przekazanie w formie zaliczki kwoty 400 tys. zł
        z przeznaczeniem na uregulowanie najpilniejszych należności związanych z
        działalnością klubu. "Brak wpływu w/w kwoty spowoduje załamanie płynności
        finansowej i zaprzestanie regulowania jakichkolwiek należności, co w
        konsekwencji doprowadzi do upadłości klubu" - motywuje.

        Wniosek o dotację wpływa tego samego dnia do wydziału edukacji i sportu UM.
        Jest akceptacja, choć i tu podkładki nie stanowią faktury za media, które
        należałoby jedynie refundować. 18 marca na subkonto klubu wpływa 400 tys. zł
        celowych dotacji. Tego samego dnia BKS Polonia wydaje 362.798 zł - niezgodnie z
        celem dotacji. Spłaca nimi kredyt bankowy, opłaca zawody Grand Prix, usługi
        ślusarskie, wypłaca wynagrodzenia pracownikom, szkoleniowcom i zawodnikom.
        Jeżeli wierzyć liście wypłat, która przypadkiem wpadła w nasze ręce, 100
        tysięcy złotych otrzymują Tomasz i Jacek Gollobowie, 20 tysięcy - Jacek
        Krzyżaniak, 10 tysięcy - Michał Robacki, 2 tysiące - Robert Umiński. 73,5 tys.
        zł idzie na spłatę kredytu, 30 tys. płaci firmie "GABO" na części do motocykli.
        3.400 zł otrzymuje mechanik R. Kowalski. 7 tys. zł. kosztują licencje w PZM,
        zaś 60 tys. zł kasuje BSI - za organizację Grand Prix. 45.400 zł z dotacji
        celowych idzie na wynagrodzenie pracowników, pozostała suma na drobne opłaty. .

        20 marca 2003 r. pozostałą na subkoncie kwotę klub przeznacza na opłatę za
        prąd. Dopiero 15 października 2003 r. Urząd Miasta pismem wzywa klub do
        rozliczenia raty dotacji. Potem żąda zwrotu.

        Klubowi działacze twierdzą, że i tym razem było na takie wydatkowanie
        pieniędzy... ciche przyzwolenie.

        Donosi o tym w oficjalnym piśmie do zastępcy dyrektora wydziału edukacji i
        sportu UM wiceprezes BKS Polonia

        Maciej Świątkowski: "Urząd Miasta wiedział o tym, że te 400 tys. zł dotacji
        klub przeznaczy na rozpoczęcie sezonu żużlowego. (...) Niestety, następne
        kierownictwo Polonii w osobie Andrzeja Walkowiaka nie dokonało żadnej zapłaty
        za utrzymanie mediów za 2003 r., mimo wygenerowania dochodów z organizacji
        Grand Prix w Chorzowie".

        Walkowiak był w klubie krótko, potem klubowe konta zajął komornik, a plan
        uratowania BKS Polonia autorstwa Antoniego Tokarczuka nie zainteresował
        ratuszowych władz. Konstanty Dombrowicz zgasił światło.

        Gollobowie opuścili Bydgoszcz. Gazety rozpisywały się o próbach zatrzymania
        mistrzów. Nadal noszono ich na rękach. W końcu jednak trzeba było pogodzić się
        z odejściem Gollobów. W centrum uwagi pojawił się za to "Miki", skrzywdzony
        policjant. Oznajmił, że chciał aresztować byłych lewicowych notabli, bo
        wytropił, na co naprawdę szły z ratusza dotacje. Zaczęła się nagonka na klan
        Gollobów. Jeszcze trochę i ich oskarżą, że... kradli.

        Miasto zawsze hołubi swoich mistrzów. Pamiętam burzę, jaką wywołali niegdyś
        wokół Golloba policjanci - związkowcy. Zaprotestowali, że przyznano mu z
        policyjnej służbowej puli mieszkanie. Dali się przekonać, że mistrzowi należą
        się specjalne względy. Potem przez lata języczkiem u wagi bydgoskiego żużla
        były kontrakty z mistrzem. Zawsze brakowało na nie pieniędzy. Sponsorzy też
        chcieli coś za coś. Tak tworzyły się układy między politykami, biznesmenami i
        sportowcami. Nie zawsze przejrzyste i nie zawsze świetlane (pisaliśmy o tym w
        listopadzie ub. r. w serii publikacji "Dogorywka").

        Tak działa sport w wielu miejscach na świecie. W palącej potrzebie mecze się
        kupowało i nadal kupuje. Trzeba z tym walczyć. Trzeba karać za bezprawie.
        Prokuratura ustala, czy w BKS Polonia doszło do przestępstw i czy są podstawy
        do przedstawienia zarzutów nadzorującym miejskie dotacje urzędnikom.

        Wkrótce okaże się, czy gra warta była świeczki. Tej na grobie bydgoskiego żużla.

        Grażyna Ostropolska - Express Bydgoski



    • Gość: toruńczyk Re: Zarząd Polonii kręcił z klanem Gollobów IP: *.v.INTELINK.pl / *.x.INTELINK.pl 15.01.04, 23:39
      Byc może ta sytuacja miała wpływ na nagłe oddalenie się do Tarnowa?
      • Gość: zinek Re: Zarząd Polonii kręcił z klanem Gollobów IP: *.iweb.pl 15.01.04, 23:40
        no pewnie chłopie :)))
        • Gość: KOWAL Re: Zarząd Polonii kręcił z klanem Gollobów IP: *.hipernet.ras.pl 15.01.04, 23:56
          Afera goni afere- czego sie jeszcze dowiemy? mnie juz nic nie zaskoczy- krecili
          wszyscy dzialacze i zawodnoicy-wszysyc okradali klub- okradali sponsorow a
          takze kibicow- bo to milicyjny klub!!!!! i tam od zawsze byly walki robione!!!!
          • Gość: iks Re: Zarząd Polonii kręcił z klanem Gollobów IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 08:14
            Proponuje rozpoczac publiczna kweste na budowe pominka Wladka G. Pomnik moglby
            na przyklad stanac na.... srodku spacerniaka jadnego z zakladow karnych w
            naszym kraju. Wtedy obaj bracia, podczas "treningu" czuliby sie jak w domu
            rodzinnym. A co, trzeba dbac o dobre samopoczucie gwiazdorow.
            • Gość: abc Re: Zarząd Polonii kręcił z klanem Gollobów IP: *.plusgsm.pl 16.01.04, 08:55
              Niech im teraz dowalą jak Klusce z Optimusa! Zaległości im się zachciało(czuli
              że jak Polonia się rozsypała to z tym fiskusem wyjdą jaja więc przypomnieli
              sobie o zaległych wypłatach żeby mieć na kary) no i kasa z Tarnowa się przyda!
              Więc jak to w życiu bywa jak nie wiadomo o co chodzi to chodzi o kase!
              • Gość: jozek Re: Zarząd Polonii kręcił z klanem Gollobów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 09:13
                Zeby cala wine zwalać na Gollobow trzeba wykluczyć ze z innymi zawodnikami
                Polonia rozliczala sie inaczej.Ciekawe czy Protas płacil 40% podatku czy
                rowniez "KTOŚ" rasował jego silniki?
                • Gość: iks Re: Zarząd Polonii kręcił z klanem Gollobów IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 09:49
                  Jozek postawil zaiste interesujace pytanie. Moja teoria, nie majaca zadnego
                  poparcia w konkretnych wiadomosciach a tylko na logice jest taka: z tego co
                  donosila prasa klub mial zawsze wiecej "schodow" w negocjowaniu kontraktow z
                  PEPE niz z Gollobami. Zatem: jesli PEPE i Golloby kupowali silniki za podobne
                  pieniadze, przy bardzo zblizonej liczbie startow i poziomie jazdy -
                  potrzebowali ich tyle samo. A wiec jesli Protas musial "wydzierac z gardla"
                  klubu wiecej, to znaczy ze wiecej mu brakowalo. A dlaczego wiecej mu brakowalo?
                  Bo wiecej oddawal na podatki, a co za tym idzie nie walich tak w ch.. jak
                  Golloby. Materialy pomocnicze uzyte do powyzszej tezy: z tego co wiem Protas
                  nie kupil jeszcze zonie merola, na razie jezdza 1, nie buduje ktoregos tam
                  domu, nie przegrywa w kasynie, nie robi jeszcze kilku mniej lub bardziej
                  smiesznych rzeczy - a co za tym idzie wiecej inwestuje w sprzet.
    • Gość: kev przecież te przekręty były od początku..... IP: *.ap.edu.pl 16.01.04, 10:15
      Jak nie Wachowski to inni dawali w łapkę
      • Gość: iks Re: przecież te przekręty były od początku..... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 10:22
        Okresl sie "kev". Tutaj obrabiasz d.. Wachowskiemu, na innym forum szczekasz na
        SLD. Masz rozchwianie osobowosci, jakies kompleksy czy cos jeszcze innego? A
        moze Rydzyk dal ci taka pokute?
        • ivica Re: przecież te przekręty były od początku..... 16.01.04, 10:25
          on jest z Cze-wy, szuka zwady... lub guza
          • Gość: iks Re: przecież te przekręty były od początku..... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 10:27
            No Ivica, teraz otworzyles mi oczy. Taki smrod moze wychodzic tylko spod
            sutanny.
            • ivica Re: przecież te przekręty były od początku..... 16.01.04, 11:00
              hmmm akurat tu sie z toba nie zgadzam. Sam jestem katolikiem ale nie dziele ludzi na "czarnych" i innych. To ze koles z Czewy to pewnie jakis gówniarz zachłystniety sykcesem Włókniarza, który mysli iz złapał za reke Boga. A tak nie jest. Jest sobie Włókniarz a za kilka lat go nie bedzie, a Polonia bedzie zawsze :))

              pzdr.
              • Gość: iks Re: przecież te przekręty były od początku..... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 12:18
                Sory, jesli urazilem twoje uczucia. Przyznaje, ze nie ma tez i dla mnie
                znaczenia w co kto wierzy, tylko czy jest madry czy tez.. "kev". Pomyslalem
                tylko, ze jesli sie nie dostosuje do poziomu goscia - to on tego nie zrozumie.
                Mam nadzieje, ze ty i nikt poza "kev" nie bedzie mial do mnie pretensji.
                Pozdrawiam
                • ivica Re: przecież te przekręty były od początku..... 16.01.04, 13:01
                  spox :)
                • ivica Re: przecież te przekręty były od początku..... 16.01.04, 13:04
                  co kraj to obyczaj :))


                  PS: a u was murzynów biją :)))))))))))))
                  • ivica ups pomylaka nie ten watek :)) 16.01.04, 13:08
    • Gość: robiony w balona Nie kumam... IP: *.gda.pl 16.01.04, 10:38
      Jak zwykle wybiorczo... Slusarz Papa dostawal te 100 tys zl - ale i tak musial
      z tego zaplacic podatki. Tomek byl na kontrakcie zawodowym - i nie mogl
      dostawac pensji za punkty itp tak jak zwykly pracownik. A wiec nie mogl placic
      podatku jak panowie redaktorzy, tylko po odliczeniu kosztow wlasnej firmy. A te
      koszty powstawaly z faktur od Blomfelda, Kowalskiego i zapewne Papy. Wiec nie
      robcie ze mnie idioty, ze Tomek musialby placic 40%, a placil 20%. W Polsce
      prawie kazdy zawodnik to prywatna firma. Rozlicza sie z klubem fakturami, sam
      placi podatki i ZUS. Kiedy klub mu zalega, on i tak musi placic podatki, bo
      wystawil fakture. Czy Tomek i Jacek byli tak wyjatkowymi glupcami, ze punktowke
      odbierali w formie pensji? Juz slysze ten rechot w parkingachw calym kraju!
      Wiec nie piszcie, ze
      • Gość: iks Re: Nie kumam... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 16.01.04, 10:48
        Widze, ze z wrazenia ze byles "robiony w balona" az ci klawiature wyrawlo!
        Uwazaj na siebie. Te 100 tys to juz nieaktualne - podobno znalezli juz 500 i
        dalej szukaja - choc wczoraj na Sportowej jakies papiery sie palily wiec moga
        nie znalesc. I nie wprowadzaj mi tu zametu: przeciez kazdy wie ze Tomek i Jacek
        byli rajderami wyjatkowymi na tyle, ze Blumfeld, Kowalski, Wajs i cala reszta
        nie byli w stanie zrobic im tego, co potrafil slusarz Wladzio. A moze to
        Wladzio byl taki genialny i wystawial faktury za to samo synom i klubowi? Nie
        podoba mi sie to sianie defetyzmow i kalumni wokol rodziny G. Jak sie chlopaki
        wk..wia to moga na tor nie wyjechac. Proponuje, abysmy my i dziennikarze sie
        wyciszyli, a odpowiednie sluzby przygotowaly kilka przestronnych apartamentow z
        motywem szkockim w oknie, aby klan mogl sie w spokoju przygotowac do sezonu.
        • Gość: jozek Re: Nie kumam... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.04, 12:31
          Podalem przyklad Protka bo sądze ze Gollobowie nie są wyjątkiem. Niech
          dziennikarze sprawdzą jak rozliczają sie inni zawodnicy. gollobowie sa najlepsi
          to sporo brali. Jezeli oni by tego nie wyrwali to kase wziął kto inny albo
          bankiecików kilka by Różycki sfinansował.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja