Eckard w obronie Rydzyka w imieniu nas wszystkich

03.11.09, 22:22
Toruń, 18 lipca 2007 r.

Wicemarszałek Województwa
Kujawsko-Pomorskiego
Maciej Eckardt

O. Joseph William Tobin CSsR
Przełożony Generalny Zakonu Redemptorystów,
Rzym

Czcigodny Ojcze Generale,
Proszę darować mi śmiałość, że pozwalam sobie zaprzątać uwagę Ojca Generała
sprawą, o której zapewne Ojciec Generał wie, a która wywołuje wiele niepokoju
wśród mieszkańców województwa kujawsko-pomorskiego, którego mam zaszczyt być
wicemarszałkiem.
Burzy się moje sumienie, kiedy w imię partykularnych interesów, dalekich od
troski o dobro Kościoła, urządza się prawdziwe polowanie na ojca Tadeusza
Rydzyka, którego zasługi dla naszego województwa są niekwestionowane.
Poświęcił mu poprzez służbę Kościołowi wiele lat swojego życia, oddał mu wiele
serca i swoich sił. Są tego duchowe i materialne dowody, o których Ojciec
Generał zapewne wie i o których wiedzą mieszkańcy. To dla nich zawsze są
otwarte gościnne drzwi Radia Maryja, Telewizji Trwam oraz kompleksu Wyższej
Szkoły Kultury Społecznej i Medialnej. Są to osiągnięcia, z których także ja
jestem dumny, nie tylko jako wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego,
ale jako jego zwykły obywatel i to na długo, zanim przypadł mi zaszczyt
zasiąść we władzach województwa.
Mam ten przywilej znać ojca Tadeusza Rydzyka od wielu lat i nie znam sytuacji,
by kiedykolwiek mówił o kimś z nieżyczliwością czy pogardą, wręcz przeciwnie -
byłem wielokrotnie świadkiem wypowiadanych przez niego słów zatroskania i
chrześcijańskiej wyrozumiałości w stosunku do osób, z którymi nie mógł się
zgodzić ze względu na wyznawane wartości, ale za które często się modlił,
prosząc także innych o taką modlitwę. Taki właśnie jest ojciec Tadeusz Rydzyk
i nie zmienią tego żadne wyrwane z kontekstu słowa i nagrania opublikowane
przez tygodnik, którego korzenie tkwią w ustroju, który z walki z Kościołem
czynił sens swego istnienia. Pragnę zwrócić uwagę Ojca Generała, że to właśnie
ten tygodnik kilka lat temu głęboko zranił uczucia religijne Polaków niegodną
okładką profanującą wizerunek Matki Boskiej Częstochowskiej. Dzisiaj tygodnik
ten próbuje zdeprecjonować i poniżyć kapłana, któremu ufają miliony moich
rodaków, także tych rozsianych po najdalszych zakątkach świata.
Czcigodny Ojcze Generale, nie posiadam tytułów doktorskich ani profesorskich,
nigdy też nie aspirowałem do grona, które miałoby prawo oceniać kapłanów, ale
nie mogę milczeć, kiedy właśnie osoby z tytułami naukowymi, często związane z
Kościołem, w imię rzekomej troski o dobro Kościoła próbują - proszę wybaczyć
mi to porównanie - ubrać się w ornat i na Mszę ogonem dzwonić. Nie czas i
miejsce, by wnikać w pobudki, jakimi się te osoby kierują. Faktem pozostaje
jednak to, że chcą zagłuszyć "katolicki głos w naszych domach", który dzięki
uporowi i determinacji pewnego ojca redemptorysty z Torunia ponad piętnaście
lat temu pojawił się w eterze i przebojem, za sprawą swojej formuły, zdobył
dla Kościoła miliony słuchaczy na całym świecie. Czyż może być bardziej
przekonujące świadectwo czynienia naszego Kościoła bardziej powszechnym, tak
jak pragnął tego Pan Jezus Chrystus? Czyż może być bardziej namacalny przykład
rozpoznawania dzieła po owocach, w tym przypadku w postaci katolickiego Radia?

Przewielebny Ojcze Generale, na koniec pragnę podzielić się małą refleksją.
Tak się składa, że codziennie pokonuję samochodem trasę z Bydgoszczy do
Torunia. To czas, kiedy można spokojnie przemyśleć sprawy związane z
rozpoczętym dniem. Jest to też czas na krótką modlitwę i rozmowę z Panem
Bogiem, co daje siłę na cały dzień. Kilka kilometrów przed Toruniem znajduje
się przejmujący pomnik, przechylony krzyż symbolizujący męczeński etap drogi
księdza Jerzego Popiełuszki do Pana Boga. W tym miejscu w czasach komunizmu
oprawcy ze służby bezpieczeństwa brutalnie uprowadzili księdza Jerzego
Popiełuszkę. Krzyż ten stoi jak memento, zmuszając do zastanowienia się nad
sensem życia, poświęcenia i odwagi. W dniu swojego uprowadzenia ksiądz Jerzy
Popiełuszko wypowiedział w Bydgoszczy szczególne słowa: "Módlmy się, byśmy
byli wolni od lęku, zastraszenia, ale przede wszystkim od żądzy odwetu i
przemocy". Takimi właśnie chcemy być, Czcigodny Ojcze Generale, wolnymi od
lęku, zastraszenia, żądzy odwetu i przemocy. Tego między innymi uczy nas Radio
Maryja. I to komuś bardzo przeszkadza. Tak bardzo, że uruchamia niespotykaną
kampanię nienawiści i pogardy, urządza festiwal półprawd i manipulacji. Czyni
chaos, zwodzi i sieje zwątpienie. Pokazuje tym samym swoją naturę. Naturę zła.
I temu chcemy się przeciwstawić. Stąd mój, być może przydługi, list do Ojca
Generała, a jeśli w niektórych momentach nazbyt śmiały, to najmocniej przepraszam.

Z wyrazami czci i oddania
Maciej Eckardt
    • pingwin34 Re: Eckard w obronie Rydzyka w imieniu nas wszyst 03.11.09, 22:41
      No to pięknych mamy samorządowców... Porażka...
      • radca porazka na calego 03.11.09, 22:52
        pingwin34 napisał:

        > No to pięknych mamy samorządowców... Porażka...

        - calkowita porazka - ubolewania godna
    • semeon Re: Eckard w obronie Rydzyka w imieniu nas wszyst 04.11.09, 00:41
      Od tego listu powinien zaczynać się artykuł w GW, wówczas czytelnicy i
      dyskutanci mieliby inne pole do wyciągania wniosków i argumentacji w dyskusji.
      Dla mnie to jest żałosne, że mamy takich "marszałków". Widocznie tylko na
      takich zasłużyliśmy.
    • brods Maciej Eckardt - temu to bozia rozumu nie dała 04.11.09, 01:31
      Sama wazelina... .Dla mnie tadzio co ma radio ma-ryja to złodziej i
      szaman.A tego nawiedzonego cymbała Macieja Eckardta wypie...c z
      Bydgoszczy do Torunia , niech kręci interesy i robi lody tadziowi,
      przez takich ąwiętojebliwych , którzy nie potrafią odmówic tadziowi
      bydgoszcz jest cały czas dymana ......
      • swiniopas6 Re: Maciej Eckardt - temu to bozia rozumu nie da 04.11.09, 06:56
        To piekny przyklad na tzw "character assasination" -nie znam
        odpowiednika w jezyku polskim. Metoda nader czesto praktykowana
        przez PiS w przeszlosci. Dalem sie na to nabrac glosujac w Londynie
        na p.Lecha Kaczysnkiego. Zaciagnalem nawet pasierbice na te wybory.
        Tlumy ludzi w tym jakis dziadek o lasce. Wynik? Pewnie tylko ja z
        dziadkiem zaglosowalismy na PiS. Reszta, mlodzi, wiedzieli lepiej
        co w trawie piszczy.
        A co do meritum: list ladnie napisany a prawa Rydzyka do mowienia co
        chce ja sam bede bronic nie gorzej niz p.Eckhardt. Mimo ze on sam i
        jego sekta sa mi obmierzle. Takie prawa demokracji, panie.
    • ababyd Re: Eckard w obronie Rydzyka w imieniu nas wszyst 04.11.09, 08:53
      Zapewne narażę się, nawet Szacownym, ale...
      O każdym z nas świadczą nasze dzieła,czyny,słowa, myśli,...
      O KAŻDYM Z NAS!,bo kiedyś z naszego życia zdamy sprawę.JA W TO WIERZĘ.
      Żal mi Macieja Eckarta, choć znam Go z wielu pożytecznych,dobrych działań.
      Dzisiaj /kolejny raz / zastanawiam się, czy Jego postawa była czysta w
      intencjach? Tak zachowują się, NIE TYLKO BOHATEROWIE!
      Jeśli chodzi o o Tadeusza Rydzyka, to z moich wieloletnich obserwacji,lektur /za
      i przeciw /,wiedzy /w tym religijnej /,znajomości i kontaktów, nie tylko z oo
      Redemptorystami,grzebania w Ewangeliach,wczytywania i wsłuchiwania się w poglądy
      wrogów Świętego Kościoła Powszechnego,o Tadeusza Rydzyka,...., stanowczo pragnę
      oświadczyć, że wg mnie to wielki duchowny, genialny organizator,człowiek, który
      konsekwentnie otwiera nam oczy, zmienia Polskę i świat,przyjaciel milionów
      starych, chorych, samotnych, ale i młodych, wykształconych, także uczonych,
      inteligentnych,...,dość.

      Wiem, że środowisko czytelników GW jest specyficzne, ale KAPITALNE, dające ogrom
      wiedzy.
      "Trudno rozmawiać o sprawach przed ich zrozumieniem", mawiał uwielbiany przez
      GW, ks Józef Tischner, do czego zawsze zachęcam siebie i przy tej okazji
      Szanownych Forumowiczów-szczególnie Anonimów.

      Andrzej Adamski
    • katapulta5 eckardt powinien odejść z polityki 04.11.09, 12:41
      www.nowosci.com.pl/look/nowosci/article.tpl?IdLanguage=17&IdPublication=6&NrIssue=1256&NrSection=10&NrArticle=153
      650&IdTag=38
Pełna wersja