MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet...

IP: *.awacom.pl 22.01.04, 13:24
Wchodzi facet do księgarni (dział literatury pięknej) i pyta: Czy otrzymam
książką "Mężczyzna-pan i władca kobiet"?? Tak, ale w dziale baśnie i
fantastyka ;-)

bauhaha
    • zinekk Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 22.01.04, 13:26
      bo niby My rzadzimy swiatem,a to nie prawda.Rzadza kobiety i robia to tak
      umiejetnie,ze nam sie zdaje iz to my :))))
      • Gość: zonc Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: *.awacom.pl 22.01.04, 13:30
        jestem ciekaw ile feministek się pluje an widok tego wątku ;-)
        • wsn Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 22.01.04, 13:45
          feministki nie chca drugiej seksmisji
          tylko partnerstwa
          rownych plac
          rownych praw
          rownego traktowania
          i tyle
          :)
          • lokator Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 22.01.04, 13:50
            wsn napisała:

            > feministki nie chca drugiej seksmisji
            > tylko partnerstwa
            > rownych plac
            > rownych praw
            > rownego traktowania
            > i tyle
            > :)

            Facetów nie interesują feministki, które za wszelką cenę chcą im dorównać (i
            przewyższyć) w kopaniu, pluciu, przeklinaniu. I to nie dlatego, że się boją.

            • wsn Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 22.01.04, 14:00
              lokatorze
              przejdz na druga strone ulicy
              bez odbioru
    • Gość: Jonek Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.04, 13:55
      Gość portalu: zonc napisał(a):

      > Wchodzi facet do księgarni (dział literatury pięknej) i pyta: Czy otrzymam
      > książką "Mężczyzna-pan i władca kobiet"?? Tak, ale w dziale baśnie i
      > fantastyka ;-)

      To niby jest zabawne, ale potem ten zaszczuty facet tak jak ostatnio zabija
      swoją żonę i syna. Chyba lepiej, zeby się czuł tym panem i władcą.
      • Gość: zonc Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: *.awacom.pl 22.01.04, 14:20
        ja jestem panem samego siebie, nikogo pozatym...
        • wsn Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 22.01.04, 14:28
          pana i wladce swoich czterech scian i malzonki robia z siebie panowie o niskiej
          samoocenie, mimo, ze sami sobie jej nawet nie uswiadamiaja
          tacy, ktorzy musza znosic zwierzchnika itp, w domu robia z siebie boa
          taraja sie wzm i wobec udowodnic, ze naleza do 'tych lepszych' czyli np
          mezczyzn (bialych, kibicow wisly krakow czy milosnikow jakiegos zespolu -
          chodzi o przynaleznosc do jakiejsc spolecznosci, ktora jest 'lepsza' od inncyh)

          mezczyzna o zdrwej samoocenie kobiety traktuje na rowni z meczyznami
          wie, ze kobieta nie otworzy mocno zakreconego sloika - pomoze jej, ale nie
          bedzie robil tego z protekcjonalnym umieszkiem (popatrz, znowu udowadniam ci,
          ze mezczyzni a lepsi)
          mezczyzna bowiem wie, ze kobieta lepiej skomponuje p salatke
          jestesmy rowni
          to tak, jakby kobiety sie smialy z mezczyzn, ze nie umieja chodzic na wysokich
          obcasach i mialobyto dowodzic meskiej glupoty
          • Gość: wojt Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.04, 15:14
            Ten dowcip pasuje do dzisiejszych czasów idealnie ,niektóre kobiety myślą że są
            nieomylne i czekają bez przerwy na księcia na białym koniu -podkreślam tylko
            niektóre i ja niestety takie niektóre dotąd poznałem...
            • Gość: zonc Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: *.awacom.pl 22.01.04, 20:09
              no no ;-) wsn vs. reszta świata... jakiś wątek udało mi się zrobić na którym
              się kłóca o pogladach nie wypominając wlasnej glupoty ;-)
              • wsn Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 22.01.04, 22:51
                bo sie jeszcze tyciarek nie pojawil
                wiec nie ma komu wypominac
          • zinekk Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 22.01.04, 20:14
            zgadzam sie :)
            • zinekk Re:P.S. 22.01.04, 20:16
              zgadzam sie z wsn co do tresci jej argumentów z godz,około 14.
              • Gość: wojt Re:P.S. IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.04, 22:30
                Czyżbyś zonk miał własne doswiadczenia w tej dziedzinie -pana i władcy ?
    • Gość: Déjá vu Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 22:44

      Oj, kobialek w tym watku tu jak na lekarstwo ;)))
      A i ja tylko na slowko. To tak:
      Wzajemne relacje wyzszosci i nizszosci jednej plci nad druga sa tematem wielu
      dowcipow od lat. A te wszak odzwierciedlaja nastroje, poglady, postep i
      dojrzalosc do smiania się z samych siebie. Wiele kobiet jest zbulwersowanych
      kolejnymi wersjami kawalow o blondynce, a panowie, którzy zwykle drwia z
      kobiet, milkna jakos i traca wesolosc, gdy plec piekna rzuci kawalem takim jak
      chocby i wyzej. Mnie ani jedne, ani drugie nie zniesmaczaja, lecz bawia, bo
      tajka ich rola – a jak dobre, to do lez! No, a zbyt dosadne (czyt. wulgarne)
      tylko ironia na twarz ma splywaja.
      A co się tyczy meritum, to: czy to wazne kto panem i wladca: on, ona, pospolu?
      Dobrze i madrze, gdy wzajemne relacje akceptowane sa przez obie strony. Gorzej
      jak w gre do rzadzenia wejdzie strona trzecia – oslawiona tesciowa :o)))
      No, tyle.

      Panowie?
      zyczac milych, dowcipnych dywagacji, na ten jakze wdzieczny temat, pozdrawiam
      i znikam :o)))
      Déjá vu
      • Gość: zonc Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: *.awacom.pl 22.01.04, 22:50
        widze ze wojt nerwusik ;-) ja pan i władca?? OWSZEM samego siebie!! Nie
        nawidze "maczotypów" co prubują pokazywać jacy nie są wspaniali.. ale gorsze są
        kobiety które się dają!!

        WALCZMY o równouprawnienie ... nie cierpie wykorzystywania ludzi... grrr
        • Gość: Déjá vu Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.01.04, 23:13
          z tym daja nie daja sie wykorzystywac tez jest roznie.
          w relacjach miedzy partnerami, gdy jedno (a tym watku chodzi o mezczyzne, wiec
          on - choc co to za roznica ktore) chce gorowac na drugim, musi trafic na
          podatny grunt. Siegajac ciezszych argumentow: sadysta, by nim byc, potrzebuje
          masochisty i na odwrot. Czasem jednak kobiety staja sie spolegliwe
          (wykorzystywalne) ze strachu, z zaleznosci majatkowej, z niezaradnosci
          zyciowej, z naiwnej wiary, no i z wygody.
          gorzej jesli sie spojrzy na relacje bardziej oficjalne czyli w pracy,
          urzedach, w sektorze uslug.
          ja gebe niewyparzona posiadam czasem i nie cierpiac wykorzystywaczy, wielokroc
          okoniem staje. czesto placac wysoka kare reperkursji z tym zwiazanych. ale
          wiem, ze warto.
          ciekawostka: sprzeciw wobec poczynian plci meskiej o zabarwieniu patrialchalno
          mobbistyczno, molestacyjnym budzi w nich respekt i szacunek. zawstydzeni
          zaprzestaja...choc niemile konsekwencje staniecia okoniem z czasem i tak
          odczuc daja.
          przykre to co?

          • wsn Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 22.01.04, 23:53
            > ciekawostka: sprzeciw wobec poczynian plci meskiej o zabarwieniu patrialchalno
            > mobbistyczno, molestacyjnym budzi w nich respekt i szacunek. zawstydzeni
            > zaprzestaja...choc niemile konsekwencje staniecia okoniem z czasem i tak
            > odczuc daja.
            > przykre to co?

            daja, daja
            i nie zawsze zaprzestaja
            • archentar Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 23.01.04, 00:04
              Wydaje mi sie, ze zwiazek partnerski jest trudny w praktyce.
              Zwiazane jest to z tym, ze kazdy z nas ciagnie w swoja strone.
              Kazdy ma swoj punkt widzenia.
              To czy dominuje kobieta czy mezczyzna jest chyba uzaleznion eod natury
              partnera.
              Najgorzej gdy obie osoby sa dominujace.
              Wtedy tarcia sa nie do unikniecia.
              Natomiast argumenty feministek uwazam za nietrafione.
              Mysle ze ona sam esa nieszczesliwe.
              • wsn Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 23.01.04, 00:16
                wybacz, jestem feministka
                'troche' przecze stereotypom (krotkie wlosy, ciagle sopdnie, nienawisc do
                mezczyzn itp)
                i jestem bardzo szczesliwa
                w zwiazku nie trzeba walczyc o dominacje
                wystaczy byc przyjacielem
                • archentar Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 23.01.04, 00:19
                  Widzisz to pieknie wyglada na papierze..
                  Ale tak jak w zyciu kazdy z nas ma swoje pragnienia i odczucia...
                  I Im dluzej ze soba zyjemy tym bardziej sie to odczuwa.
                  Owsze m mozna byc przyjaciolmi, ale to chyba za malo zeby utrzymac zwiazek.
                  Trzeba byc blizej.
                  inaczej pozjdzie to jak domek z kart.
                  A moze na zmiane??
                  • wsn Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 23.01.04, 00:32
                    wlasnie, ze nie
                    przyjacielstwo i partnerstwo i 'takie tam' moga wystepowac razem
                    • archentar Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 23.01.04, 00:41
                      Zadam ci proste Pytanie??
                      Ile najdluzej bylas w zwiazku??
                      Nie jestes mezatka, wiec znasz to tylko z opowiadan i ksiazek.
                      nie oceniaj czegos czego nie przezylas moja droga;))
                      Nawet nie zylas z nikim pod jednym dachem:)
                      • wsn Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 23.01.04, 01:24
                        archentar napisał:

                        > Zadam ci proste Pytanie??
                        > Ile najdluzej bylas w zwiazku??

                        5 lat prawie

                        > Nawet nie zylas z nikim pod jednym dachem:)

                        e, a rodzinka? ;) 24 latka pod jednym dachem ;)
                        • archentar Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 23.01.04, 01:27
                          Nie mowie o rodzince ani o mlodzinczych zwiazkach:))
                          Mowie o prawdziwym zyciu we dwoje;)))
                          We wlasnym domu.
                          Zylas tak?
                          To pozyj i pisz wtedy:))
                          • wsn Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 26.01.04, 03:05
                            a ja mowie o wszystkich zwiazkach
                            protekcjonalny ton w takiej sprawie na forum publicnym jest zas nie na miejscu
              • Gość: Déjá vu Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 00:56
                swiete slowa ;o)))
                a gorzej gdy, bo i wychowanie przez obsrewacje wzajemnych relacji rodzicieli
                ma ogromny wplyw na "ciagniecie", wiec gorzej jesli spotka sie ona z
                zaszczepionym matriachatem a on, by bylo weselej, patriachatem. To jest
                dopiero wyzwanie dla obojga! A schody zaczynaja sie, gdy problem sie pojawa -
                chocby i prozaiczny jak: kto wyniesie smieci, kto wyniesc je powinien i kto je
                wynosi. A dalej? To juz wyzsza sztuka asertywnosci i wyrozozumienia dla
                niedoskonalosci polowki - trudna sztuka ale ciekawa i madra.
                A feministki? Maja swoje racje i dobrze, ze sa, choc czasami ich dzialania
                przybieraja formy nazbyt agresywne. Ale taki swiat takie i one.
                uklony, Déjá vu
                • archentar Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 23.01.04, 01:04
                  Dokladnie.
                  Deja Vu jak zwykle promieniejesz madroscia.
                  Bo jak niekiedy sie czyta wypowiedzi osob na dany temat, ktorego nie znaja z
                  doswiadczenia..:))
                  Jest taka stara zasada:))
                  Jak sie nie znasz to nie pisz;))
                  • Gość: Déjá vu Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 01:23
                    tak, tak promienieje, promienieje ALE RACZEJ od monitora, bo to juz 16'ta
                    godzina z nim.
                    co zas do doswiadczen to: po prostu zyje sie, mysli sie, czyta sie i co
                    najwazniejsze CHCE sie cos robic in plus nie tylko dla siebie ale i dla
                    partnera lub chocby szefa-mobbigna, on tez czlek choc ma inaczej ;o)))
                    ale na forum kazdy moze se pisac co mysli, takie to miejsce ma zasady. a czy
                    mysli madrze, czy do sedna trafia to juz dyskutantom oceniac he, he, he

                    dobranoc, pchly na noc
                    Déjá vu juz sni
                    • t.king Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 23.01.04, 01:28
                      aaaa ziewnąłem sobie
                      • Gość: Déjá vu Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 01:36
                        tos zapalal powietrza
                        takiemu to dobrze ;)))
                        • archentar Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 23.01.04, 10:58
                          Tak myslisz;))
                          Chi chi chi chi
                    • archentar Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 23.01.04, 01:29
                      Deja-vu chcialbym cie kiedys poznac.
                      Musisz byc fascynujaca osoba znaczy kobieta:)
                      • Gość: Déjá vu Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.01.04, 01:35
                        déjá vu przeciez nie istnieje, to ulotna chwila, gdy sie nam cos wydaje, ze
                        bylo juz lub bedzie lada moment. wiec jak?
                        choc rownoleglosc swiatow...?
                        ale to na inny watek.

                        teraz to juz spacje ziewnieciem wduszam
                        dobranoc do poniedzialku
                        trzymajcie kciuki by rowy byly dla mnie laskawe
                        Déjá vu
                        • Gość: wojt Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.04, 16:26
                          A ja myślę że w tych czasach dochodzi element finansowy ,stereotyp męzczyzny
                          pana i władcy -łowcy ,głowy rodziny ,a tu co się dzieje kobieta zarabia
                          więcej ,coraz więcej kobiet kończy wyższe uczelnie i są lepiej wykształcene niż
                          mężczyżni, facet nie może tego znieść tylko pozornie udaje że to normalne ,a
                          kobieta go obserwuje bada i osiąga przewagę , partnerstwo w tych czasach to
                          bardzo trudna sprawa powinno opierać się na wzajemnej tolerancji i akceptacji
                          ale w końcu przyroda wyznaczyła nam status łowcy i władcy i tu koło się zamyka
                          mimo to uwielbiam kobiety chociazby za swoją niezalezność o którą walczą i za
                          ich piekno oczywiście
                          • tomasz_i_arek Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 23.01.04, 18:37
                            Gość portalu: wojt napisał(a):

                            > A ja myślę że w tych czasach dochodzi element finansowy ,stereotyp męzczyzny
                            > pana i władcy -łowcy ,głowy rodziny ,a tu co się dzieje kobieta zarabia
                            > więcej ,coraz więcej kobiet kończy wyższe uczelnie i są lepiej wykształcene
                            niż
                            >
                            > mężczyżni, facet nie może tego znieść tylko pozornie udaje że to normalne ,a
                            > kobieta go obserwuje bada i osiąga przewagę , partnerstwo w tych czasach to
                            > bardzo trudna sprawa powinno opierać się na wzajemnej tolerancji i akceptacji
                            > ale w końcu przyroda wyznaczyła nam status łowcy i władcy i tu koło się
                            zamyka
                            > mimo to uwielbiam kobiety chociazby za swoją niezalezność o którą walczą i za
                            > ich piekno oczywiście

                            Powiedial co wiedział.Chłopie skoncz IV klasę,pozniej podyskutujemy.
                            • Gość: wojt Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 23.01.04, 22:15
                              jeżeli to jest twój komentarz do moich słów przedmówco tzn. że pojęcie polemiki
                              jest ci obce akurat temat który poruszył zonc traktuje wyjątkowo
                              emocjonalnie ,gratuluje ci doswiadczenia z okazji zakończenia IV klasy a
                              ponieważ ja ją zakończyłem dawno dawno temu dlatego niestety temat poruszony
                              przez zonca nie jest mi obcy były czwartoklasisto ...
                              • Gość: zonc Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: *.awacom.pl 24.01.04, 00:25
                                facet coś słyszał ale nie do końca... ;-)

                                A co do tematu:

                                Wśród 100 największych geniuszy wszechczasów są tylko 2 kobiety (w tym nasza
                                noblistka M.C.S)... czy to oznacza, że są głupsze, gorsze? (wedle niektórych
                                tak.) Zastanówmy się chwile... od jak dawna kobiety mogą się uczyć na równi z
                                mężczyznami?? Od kiedy ich wynalazki nie są gorsze?? Taka mała ilość
                                reprezentantek na liście świadczy tylko o tym jak głębokie są (były) podziały
                                ról i jak małe prawa kobiet.
                                • Gość: wojt Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 25.01.04, 01:26
                                  A jedną z pierwszych kobiet która studiowała na paryskiej Sorbonie od 1862 roku
                                  była Maria Skłodowska... Ach te Polki
                                  Pozdrawiam
                                • wsn Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 26.01.04, 03:19
                                  Gość portalu: zonc napisał(a):
                                  (...)

                                  zonku, gdy zaczelam czytac Twoja wypowiedz, o tym, jak tylko dwie kobiety sa
                                  geniuszmi - zatrzeslo sie we mnie, gdyz wydalo mi sie, ze rzucasz argument,
                                  ktory z meskich slow slyszalam juz niejednokrotnie - chodzi mi o przeklamane
                                  statystyki.

                                  jeszcze teraz sie trzese ze zlosci, az nie moge skladnie pisac :)

                                  Twoje dojrzale, inteligentne i, co tu mowic sprawiedliwe wyciagniecie wnioskow -
                                  sprawia, ze stawiam Cie wyzej w swej ocenie niz wielu moich, nieraz o dekade
                                  od Ciebie starszych, znajomych

                                  gdybys byl kobieta, za swoj poglad zostalbys pogardliwie nazwany feministka
                                  • rhemek Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 26.01.04, 09:54
                                    Ona napisal co innego..
                                    Ale zeby rozumiec pomiedzy wierszami trzeba miec troszke inteligencji...
                                    Przykro mi.
                                    Rhemek
                                    • Gość: wojt Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 26.01.04, 14:41
                                      Gorzej jak ta przyjaźn trwa i trwa ,ale prawdziwa przyjaźń jest podobno
                                      bezcenna ,hmm Jeżeli kobieta mówi do ciebie -Zostańmy przyjaciółmi to oznacza
                                      koniec miłości ...
                                      • Gość: Déjá vu Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: mieszko.pl.u* / 62.29.253.* 26.01.04, 15:29
                                        co racja, to racja :o)))
                                        • rhemek Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 26.01.04, 17:10
                                          Znam ostanio taki pzrypadek..
                                          Ona go traktowalo jako przyjaciela, on chcial wiecej..
                                          Teraz nie moga na siebie patrzec..
                                    • qczi Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... 26.01.04, 17:36
                                      rhemek napisał:

                                      > Ona napisal co innego..
                                      > Ale zeby rozumiec pomiedzy wierszami trzeba miec troszke inteligencji...
                                      > Przykro mi.
                                      > Rhemek

                                      mi tez przykro
                                      ;)
                                      • Gość: zonc a ja... IP: *.awacom.pl 27.01.04, 00:34
                                        znam przypadek że byli przyjaciółmi i długo nic im po głowie nie chodziło.. aż
                                        pewnego pięknego dnia... teraz są parą i on bez niech żyć nie może, ona chyba
                                        tak samo ;-)
                                  • Gość: zonc Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: *.awacom.pl 27.01.04, 00:29
                                    wsn napisała:

                                    > Gość portalu: zonc napisał(a):
                                    > (...)
                                    >
                                    > zonku, gdy zaczelam czytac Twoja wypowiedz, o tym, jak tylko dwie kobiety sa
                                    > geniuszmi - zatrzeslo sie we mnie, gdyz wydalo mi sie, ze rzucasz argument,
                                    > ktory z meskich slow slyszalam juz niejednokrotnie - chodzi mi o przeklamane
                                    > statystyki.
                                    >
                                    > jeszcze teraz sie trzese ze zlosci, az nie moge skladnie pisac :)
                                    >
                                    > Twoje dojrzale, inteligentne i, co tu mowic sprawiedliwe wyciagniecie
                                    wnioskow
                                    > -
                                    > sprawia, ze stawiam Cie wyzej w swej ocenie niz wielu moich, nieraz o dekade
                                    > od Ciebie starszych, znajomych
                                    >
                                    > gdybys byl kobieta, za swoj poglad zostalbys pogardliwie nazwany feministka

                                    może jestem męską feministką ;-) Ktoś mnie odmienił ;-)
                                    • Gość: wojt Re: MĘŻCZYZNA- pan i władca kobiet... IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 27.01.04, 16:10
                                      Meska feministka hmm ciekawe czy będziesz mial takie poglądy za 10 lat jak będe
                                      wtedy na forum i zobacze nick zonc to by był 2014 to pogadamy ja to chyba
                                      miałem pecha trafiałem na bardzo konfliktowe kobiety ...wyjątkowo niezalezne w
                                      swoich poglądach i nie tylko...
                                      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja