ispan
24.01.04, 04:54
miasta.gazeta.pl/torun/1,35576,1880833.html
"Dlaczego inwestorzy szerokim łukiem omijają Toruń a piękne plany pozostają
jedynie na papierze? Prezentujemy następny głos w naszej dyskusji.
Zbigniew Girzyński, wiceprezes kujawsko-pomorskiego zarządu PiS: Powodów, dla
których w Toruniu nie udaje się realizować inwestycji, jest kilka. Po
pierwsze przeszkadza nam sąsiedztwo wielkoprzemysłowej Bydgoszczy. Wiąże się
to z uwarunkowaniami historycznymi. Podczas zaborów Toruń leżał na granicy
Prus i był twierdzą. Nie dopuszczano więc do jego rozwoju. Natomiast
Bydgoszcz nie miała żadnych ograniczeń i tam przemysł rozwijał się bardzo
szybko. Po drugie Toruń zdecydował się na inną drogę rozwoju niż sąsiednie
miasta. Tutaj ciężar położono na rozwój kulturalno-naukowy. Poza tym władze
naszego miasta od samego początku samorządności nie potrafią stworzyć klimatu
przyjaznego inwestorom. Nie umieją ich przekonać, że w Toruniu warto
zainwestować."
Jezeli mowi to wiceprezes kujawsko-pomorskiego zarządu PiS, to ja temu
klubowi bardzo dziekuje!
Samoobrono ratunku!!!
:)