Jasiu Zielone Ucho

IP: *.lond.broadband.ntl.com 07.02.04, 20:14
Uwaga starzy brombergers!
Czy pamieta ktos z was niejakiego Jasiu Zielone Ucho?
Grasowal taki po ulicach miasta Bydgoszczy, jezdzil obdarty
za darmo tramwajami a dzieci go tak wlasnie wyzywaly. Nie wiem
wlasciwie dlaczego ale raz mnie dopadl w tramwaju i za ucho wytargal,
gdzies w okolicach roku 1955-56, wiec pewnie co poniektory urwis miewal ucho
zazielenione przez Jasia.
O dziwo, moj wlasny ojciec byl o nim dobrego zdania, kazal podobno wypuscic
z mamra UB-ekom, ktorzy go przymkneli(byl naowczas vice-prokuratorem). Sam
widzialem jak Jasiu mu sie klanial a Ojciec podal mu reke. Podobno jakis
nauczyciel, ktory zwariowal? (o co w tamtych czasach calkiem bylo latwo)
Prosze o wiadomosc co sie z moim faworytem dalej stalo.
    • radca Re: Jasiu Zielone Ucho 07.02.04, 20:31
      mnie wtedy to jeszcze nawet nie bylo w Bydgoszczy, wiec napewno nie moglbym
      na "JASIA ZIELONE UCHO " trafic lub o nim slyszec.

      Lecz wracajac do Twego pytania.... to pamietam z czasow PRL,ze " zielone ucho"
      - to bylo okreslenie na takiego - co donosil " wladzy ludowej" .To mogly byc
      rozne donosy i w rozne miejsca.

      " ZIELONE UCHO" - to bylo okreslenie bardzo haniebne.Dotyczylo perfidnych
      donosicieli, ktorzy donosili do roznych instytucji i urzedow.Wielu z takich -
      to zwykle ochlapusy i menele - ktrzy za butle wina lub pol litra wodki -
      potrafili SPRZEDAWAC LUDZI.Wielu z takich potrafilo " SPRZEDAC" nie tylko
      sasiada, ale i jak to nieraz bywalo - nawet WLASNA MATKE - czy tez OJCA.

      Bylo to typowe wychowanie STALINOWSKICH CZASOW, gdzie dzieci mialy donosic
      nawet na WLASNYCH RODZICOW.

      mysle,ze tutaj ten caly " JASIO ZIELONE UCHO" - byl pospolitym DONOSICIELEM.

      radca
      • Gość: fatso Re: Jasiu Zielone Ucho IP: *.lond.broadband.ntl.com 07.02.04, 20:59
        Dziekuje szan.Panu za ten niezwykly punkt widzenia.
        Moze i tak bylo z moim Jasiu, moze i nie.
        A co do agentury itp to ja w owych czasach mieszkalem
        na ul.Plockiej, Bielawki. Za rogiem byla siedziba groznego
        UBP gdzie nie wolno bylo chodzic nawet ich strona chodnika.
        Ubek mieszkal nad nami,w tej samej willi, inni znowu zmieniali
        sie jak rekawiczki koczujac w gabinecie Ojca jako sublokatorzy.
        Inny znowu ubek, maly siepacz w randze sierzanta, grywal na puzonie
        naprzeciwko a w przerwach czyscil sluzbowy pistolet. Wiem bo przyjaznilem
        sie z jego synkiem. Naokolo byli niemal sami ubecy chyba, no i prokurator
        Dobrzanski takze, ojciec kolesia. Taka dzielnica rezymowa.
        To mysli LASKAWCA ze moj Tatus uzywal owego Jasiu Zielone Ucho do swych
        prokuratorskich celow? Hmmm... no ale on na zmiane byl Akowcem a nie Ubekiem.
        Wiem bo tak stoi w ksiazkach o Powst.W-skim.
        • radca Re: Jasiu Zielone Ucho 07.02.04, 21:13
          Nie moge sie wypowiadac na temat tego akurat " JASIA ZIELONE UCHO" - bo jak
          juz wczesniej pisalem,nie moglem wtedy o takim slyszec.Przypuszczam,ze nawet..
          gdybym zyl w tamtych czasach w Bydgoszczy i byl na tyle duzy- bym mogl rozumiec
          te sprawy z UB i donosicielami - to rowniez ze wzgledow bezpieczenstwa wlasnego-
          nie mowiono by na takie tematy glosno.

          Byc moze powiedzenie" ZIELONE UCHO" - pochodzi wlasnie od tamtego przydomka ?
          Jedno jest pewne... " zielone ucho" - dotyczylo donosicieli i sprzedajacych
          ludzi.

          W ksiazkach roznie stoi i roznie bylo pisane - w roznych okresach czasu.
          " BARWY WALKI " - MIECZYSLAWA MOCZARA .... tez bylo roznie (((:

          Jesli mozna spytac ?
          Czy mocno sie myle,jesli powiem - ze BYDGOSKA DELEGATURA UBP -byla najsilniejsza
          po tej w LODZI ?

          radca
          • Gość: fatso Re: Jasiu Zielone Ucho IP: *.lond.broadband.ntl.com 08.02.04, 08:21
            * Jesli juz mowic jak bydgoska szneka z glancem to juz koniecznie trzeba
            powiedziec JasiU albo nawet JaCHU(tak sie zwracala stara matka do bydgoskiego
            Bohatera Narodowego a ze tylko jeden taki sie narodzil w ciagu 650 lat istnienia
            tego grodu to chyba wiemy juz o kogo chodzi). A wiec nigdy JasiO jak Jasio
            Wedrowniczek czy tez, bron Boze, Janko, niczym Janko Muzykant

            * Co do sily bydgoskiej UBP to bardzo w to watpie. Bromberg to zawsze bylo
            miasto spolegliwe, nawet dzisiaj glosuje zdaje sie en masse na Czerwonego Luda.
            Nie bylo wiec potrzeby utrzymywac silnego kontyngentu ubecji. UBP w Krakowie i
            Kielcach byl na pewno mocniej obsadzony. Natomiast ja sam, osobiscie, mialem
            frajde jako dzieciak. Tak np sasiad, niejaki Major UBP Tomicki sie zastrzelil bo
            pil i cierpial z ran wzietych z bitew z lesnymi bandami. Przyszla cala kompania
            honorowa ubekow na nasza ulice, odprowadzic faceta do parku sztywnych. Co za
            sensacja!

            * Ale moj Jasiu Zielone Ucho mogl za TW robic, czemu nie? czy ma ktos jeszcze
            osobiste wspomnienia o owym dziwnym osobniku?

            Pozdrawiam i widze ze masz Pan jakies specjalne zainteresowanie Ubecja. bardzo
            to dobrze, byle tylko nie przerodzilo sie to w Trad Slowian( paranoia
            polonorum), chorobe dobrze znana psychiatrom brytyjskim tutaj.
Pełna wersja