friedmar
30.01.10, 17:10
RÓWNOUPRAWNIENIE. Dziasiaj zatrudniając kobietę muszę uwzględnić ryzyko tego że zajdzie w ciąże, pójdzie na chorobowe, macierzyński i wychowawczy. Gdy te same przywileje (oprócz ciaży oczywiście) miałby mężczyzna - ryzyko takiego samego "numeru" (długa absencja, dekompozycja zespołu, potrzeba uruchomienia rezerwowego personelu, wpowadzenie jakiegoś p.o. albo umowy na zastępstwo, parasol socjalny, etc) byłoby porównywalne i dla kobiet i dla mężczyzn przez co substytucja kobiet i mężcyzn byłaby wyższa.