Zima nie zwolni nas z opłat za parkowanie

04.02.10, 13:40
Przy powierzchni Bydgoszczy wynoszącej 174,57 km2 z wyliczeń Pana S. wynika,
że nasze całe, zaznaczam całe! miasto pokryła warstwa śniegu o grubości 105
cm. Co jest troszkę wątpliwe? Skoro wywrotkami wywieziono 100tys.m3 śniegu
oznacz to, że wywieziono warstwę puchu śnieżnego (o podstawie powierzchni
naszej Bydgoszczy) o grubości 52cm. PYTAM SIĘ GDZIE?? PYTAM SIĘ JAKIM CUDEM??
Pytam się ZA KOGO PIENIĄDZE?? Coś się chyba obliczenia komuś pomieszały, co?
Zatroskany Bydgoszczanin
    • eladan Zima nie zwolni nas z opłat za parkowanie 04.02.10, 13:53
      Podziękowania dla kierowców miejskich autobusów. Jasne, rozkład
      jazdy czasami się "sypał" ale generalnie było/jest o.k.. Drzewiej
      bywało znacznie gorzej. I podziw za opanowanie za kółkiem. To co
      wyprawiają niektórzy kierowcy prywatnych aut na naszych ulica to
      zgroza. Ja już bym dawno wysiadł pogadać z takim za pomocą lewarka.
    • marwal01 Zima nie zwolni nas z opłat za parkowanie 04.02.10, 14:01
      I znow pan SIUDA blysnal hehe 57 tys kilometrow brzmi dumnie ale jak
      na wszystkie plugi rozlozyc ta liczbe wypada 132 km dziennie uuufff
      to sie chlopaki natyraly zwlaszcza ze w sztabie kryzysowym mowia ze
      plugi jezdza 24 na dobe cale 5,5 km na godzine WIELKI SUKCES UM
      GRATULUJE !!!!
      • kojocinski Re: Zima nie zwolni nas z opłat za parkowanie 04.02.10, 14:41
        Pługi mogły przejechać nawet 570 tysięcy, ale to nic by nie dało, bo często się
        zdarzało, że nie odśnieżały, a nabijały tylko kilometry. Pług u góry i heja!
    • waran_z_komody Zima nie zwolni nas z opłat za parkowanie 04.02.10, 14:38
      "Jan Siuda, dyrektor Zarządu Dróg Miejskich i Komunikacji Publicznej
      bronił się: - Zaledwie w ciągu kilku dni spadło na Bydgoszcz 1,8 mln
      metrów sześciennych śniegu. Pługi przejechały w styczniu 57 tys. km,
      wywieźliśmy z ulic 100 tys. m sześc. białego puchu. "

      zapomniał dodać że zrobili to dopiero 2 tyg. po opadach a na ulice
      osiedlowe do dnia dzisiejszego lepiej sie znie zapuszczać
      samochodami o niskim zawieszeniu, bo szoruje sie podwoziem o zwały
      śniegu. Na wiekszosci ulic które nie są głównymi arteriami miasta
      jest problem z wymijaniem się samochodów poruszajacych w przeciwnym
      kierunkyu ruchu zewzględu na drastyczn zwężenie jezdni przez zwłay
      sniegu na jej skraju. Nie ma też gdzie parkować w zwiażku z pryzmami
      śniegu na skaju jezdni i chodnika.
      Do tego straż miejska nie egzekwuje zakazu zgarniania śniegu z
      chodników na jezdnie przez właścicieli domków jednorodzinnych -
      przykłady - ul. Pucka, Kijowska czy Kapuściska lub Stolarska

      • waran_z_komody Re: Zima nie zwolni nas z opłat za parkowanie 04.02.10, 14:41
        Kapuściska lub Stolarska
        - w tych 2 przypadkach chodzi o administratorów bloków
    • doro_bydg Zima nie zwolni nas z opłat za parkowanie 04.02.10, 22:29
      Czy w ogóle romawiamy o Bydgoszczy? Bo z tego co widzę, to wszystkie
      drogi miejskie są przejezdne, a osiedlówki to spółdzielnie muszą robić
      a nie miasto! U mnie przed blokiem spychacz co drugi dzień jeździł i
      zabierał to co świeżo napadało. A moim koledzy z pracy, którzy
      mieszkają za bydzią, to w ogóle nie dojechali do niej, bo zasypało ich
      na tych zadupiach...
      • fanfaroni Re: Zima nie zwolni nas z opłat za parkowanie 05.02.10, 08:30
        > drogi miejskie są przejezdne, a osiedlówki to spółdzielnie muszą
        robić

        osiedlówki w większosci są miejskie i spłdzielni enic nie muszą
        robić. Niby czemu mieszkańcy za pośrednictwem spółdzielni mają sie
        zrzucać z kasy na odsnieżanie dróg miejskich
        • madzix_red Re: Zima nie zwolni nas z opłat za parkowanie 06.02.10, 14:45
          Ciekawa jestem, czy dyskusja o zimie będzie trwać do lata, bo na to się
          zanosi... A wystarczy zrozumieć, że taka zima zdarza się raz na
          kilkadziesiąt lat i ciężko z nią walczyć. Chodniki też nie wyglądały
          zbyt ciekawie, ale jakoś nikt się tego nie czepia. Dla mnie jest
          oczywiste, że ciężko walczyć z taką skalą śniegu. Tak się składa, że
          musiałam być w styczniu służbowo w Poznaniu i Warszawie. Jeździłam
          pociągiem, a to co tam widziałem, nie wyglądało ani trochę inaczej niż
          u nas. Czy winien jest zatem prezydent każdego dużego miasta?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja