Piłka ręczna w kłopocie

IP: 81.219.250.* 16.03.10, 12:50
Wiadomo dlaczego tak się stało. Łapę na klubie trzyma szwagier prezesa
Zawiszy, niejakiego nażelowanego nieudacznika glińskiego. Ta rodzina niszczy
bydgoski sport, dość tego- na taczki skurwysynów !
    • Gość: Do Fenixa Piłka ręczna w kłopocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 13:01
      Brawo! Wysoka kultura! Sądzisz, że wszystkie mamy uprawiają ten sam
      zawód? Szczerze współczuję! Człowieka, o którym piszesz, dawno w
      klubie nie ma.
      • Gość: fenix Re: Piłka ręczna w kłopocie IP: 81.219.250.* 16.03.10, 15:35
        Mówisz o glińskim? Tego kmiota nie ma, teraz niszczy Zawiszę. Pawłowski cały
        czas niszczy AZS.
    • Gość: Snake Piłka ręczna w kłopocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.03.10, 17:07
      W AZS-ie nie ma ani Glińskiego ani Pawłowskiego. I to od kilku
      miesięcy. Masz nieaktualne dane.
    • Gość: Oszuści z AZSu Piłka ręczna w kłopocie IP: 82.146.247.* 18.03.10, 01:24
      Z tego co wiem, również założyciel i były trener zespołu szykuje
      sprawę sądową przeciwko klubowi AZS za bezpodstawne wyrzucenie z
      pełnionych funkcji. Prezesik Kościański jak zawsze, choć nic nie
      robi pierwszy do mediów kiedy są sukcesy i pierwszy z pokładu kiedy
      statek tonie. Sylwester Wróbel jak zawsze szczery i prawdomówny
      inaczej, co dobitnie pokazuje artykuł. Wraz ze swoją córcią
      Magdaleną, brzydką i niekompetentną rzecznik prasową, doprowadzili
      sekcję do obecnego stanu poprzez swoje liczne zakulisowe gierki oraz
      kopaniem dołków pod innymi działaczami klubu. Swoje mądre pięć
      groszy dorzucił jak zawsze mistrz parodii Andrzej Kaczorowski ze
      swoim kuzynem Arturkiem Markowskim, przydupasem Jarkiem Knopikiem i
      kolegami ze „słynnego” w całej Polsce BKPRu, Adamem Kaczmarkiem i
      Grzegorzem Kapką. Ten drugi zresztą zdążył już otworzyć
      przedstawicielstwo Hummela w Bydgoszczy, żeby zarabiać na tutejszych
      dzieciakach. Dopóki Ci ludzie będą tkwić w bydgoskim sporcie dopóty
      będą jaja w tej dyscyplinie sportu w Bydgoszczy. Szkoda, że po
      drodze niszczeni są jedyni wartościowi ludzie, tylko dlatego, że są
      spoza tego chorego środowiska…
    • Gość: Snake Piłka ręczna w kłopocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.10, 07:18
      Skoro oni wszyscy są tacy paskudni, to chyba dobrze, że ta Jedyna
      Wartościowa osoba już z nimi nie współpracuje? :)
    • Gość: bez obłudy Piłka ręczna w kłopocie IP: 82.146.247.* 18.03.10, 13:41
      Sylwester i Magdalena Wróbel, Wam już dziękujemy za obłudną
      propagandę :)
    • Gość: :) Piłka ręczna w kłopocie IP: 82.146.247.* 18.03.10, 16:12
      buhahaha nie ma w klubie Pawłowskiego a za czyje pieniądze
      dotychczas opłacane były pensje najlepszych zawodników?
    • Gość: po co sciemy? Piłka ręczna w kłopocie IP: 82.146.247.* 18.03.10, 16:15
      "kilka tygodni temu wycofał się najważniejszy sponsor"
    • Gość: krętacze z AZSu Piłka ręczna w kłopocie IP: 82.146.247.* 18.03.10, 16:17
      Wróbel to jak w końcu - od dawna, od kilku miesięcy czy "od kilku
      tygodni temu"?
    • Gość: AZS Piłka ręczna w kłopocie IP: 82.146.247.* 18.03.10, 18:28
      Krzysztof Kościański to człowiek bez klasy, zresztą co można napisać
      o człowieku, który o konkrencyjnej uczelni wypowiada się z drwiną
      Wyższa Szkoła Gotowania? Chyba tylko tyle, że niezłe zawsze wałeczki
      kombinuje przy egzaminach na wychowanie fizyczne... Sylwester Wróbel
      za to to taki nowy i drugi Głowacki w bydgoskiej piłce ręcznej, wsza
      kopiąca pod innymi dołki. przychodząca pijana na mecze i wyzywająca
      pod halą sportową trenerów swojego klubu. Oby jak najszybciej sport
      w Bydgoszczy oczyścił się z obu!
      • Gość: ???? Re: Piłka ręczna w kłopocie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.03.10, 18:56
        A co to jest "wsza"? :)) Pewnie o wesz chodziło? Oj, chyba do szkoły
        pod górkę było! :)
    • Gość: :) Piłka ręczna w kłopocie IP: 82.146.247.* 18.03.10, 23:07
      Gościu nie masz nic do powiedzenia merytorycznie do dyskusji to się
      ortografią zajmujesz, tymczasem wszyscy zrozumieli wypowiedź. A oto
      link do strony ze sponsorami klubu
      www.azs.bydgoszcz.pl/index.php?p=16 widze tam co najmniej
      trzy firmy Pawłowskiego Telkar i Agroserwis na czele oraz wymienioną
      przez Sylwestra Krętacza Pro Sport Media, czyli cudowny pomysł
      samego Michałka Glińskiego
    • Gość: miłośnik pr Piłka ręczna w kłopocie IP: 89.191.147.* 20.03.10, 22:52
      Widzę, że opinie tu wyrażane na temat kilku osób, są bardzo oryginalne, pewnie wypisują je sami wielbiciele bydgoskiej piłki ręcznej, jeżeli ktoś widzi związek między BKPR-em a Panem Kapką to chyba mało wie o środowisku. Oczywiście można mieć wiele do zarzucenia ludziom typu: Kaczmarek, Głowacki itp. ale patrząc na dzisiejszy stan piłki ręcznej w Bydgoszczy, to moim zdaniem jest dużo gorzej niż za czasów ww Panów, wtedy wyniki były gorze ale zespół opierał się w całości na ludziach z Bydgoszczy, którym po prostu brakowało motywacji do grania (tzn. środków finansowych) i porządnego trenera - chłopaki bardziej bawili się niż traktowali mecze poważnie. To co dzisiaj dzieje się w klubie jest konsekwencją polityki zapoczątkowanej już 3 lata temu - ściąganie mało wartościowych zawodników (bez obrazy) i finansowanie ich zabawy w piłkę ręczną.
      Ludzie, którzy dają kasę na taki klubik powinni sobie w końcu zdać sprawę, że to studnia bez dna, przecież już dzisiaj widać, że ten zespól gra na maksa swoich możliwości i lepiej już nie będzie, oczywiście można dołożyć kaski, ściągnąć kolejnych piłkarzy i może wystarczy na utrzymanie się w I lidze ale chyba nie o to chodzi. Może warto oczyścić środowisko, poszukać w okolicy dawnych zawodników (może jeszcze nie zapomnieli jak się gra), za dużo mniejszą kasę ich przygotować i dopiero na "bydgoskim fundamencie" budować za pomocą finansów, zespól na mirę I ligi (nie mówię, że taki plan się uda ale będzie taniej i pewnie mniej kontrowersyjnie).
      Kończąc mój "przydługawy" wywód na temat bydgoskiej piłki ręcznej, chciałbym pozdrowić wszystkich bydgoskich sympatyków tego pięknego sportu, cieszę się, że ten temat rozbudza skrajne emocje ale może przydałoby się więcej kultury w polemice.
    • Gość: bez obłudy Piłka ręczna w kłopocie IP: 82.146.247.* 23.03.10, 19:13
      O którą kulturę apelujesz człowieku, o taką z trybun, kiedy
      wymieniani panowie razem z panem Kapką i chamem Ługowskim
      prezentowali na meczach w Bydgoszczy? Internetowi śmieciarze
      skupieni dzisiaj wokół AZSu dziwią się i oburzają, że ktoś
      postanowił odpłacać im ich własnymi pedalskimi metodami.

      Co takiego Kapka zrobił przez lata dla bydgoskiej piłki ręcznej, bo
      przecież możliwości miałby duże? Przeciwnie szybko sobie wymyślił
      jak na niej zarobić. O Grzesiu to sam Kościański mówił, że niewiele
      by osiągnął w życiu, gdyby się dobrze nie wżenił.

      Nie wiele wiesz o swoim środowisku jak i swoim mieście. Praktycznie
      w każdej dziedzinie życia, czy muzyce, czy architekturze, to miasto
      tworzyli ludzie z zewnątrz. Polecam Ci poczytaj trochę o historii
      własnej Bydgoszczy.

      Jakie więc są te szczególne wartości tego „fundamentu bydgoskiego”?
      Czy to filozofia zniszczyć człowieka i zabierać jego pracę, po to
      żeby podpisywać się pod jego pomysłami a w jego miejsce wstawić
      jednego z swoich kolegów? Jakie środowisko oczyszczać i kto to
      wartościowe środowisko tworzy? Maryś Lewandowski, Kościański,
      Kaczmarek, Ługowski, Kapka czy może rodzina Wróbli? Może
      Kaczorowski, z którego ludzie w Polsce śmieją się na każdej
      kursokonferencji. Wiedzielibyście to, gdybyście choć raz wyszli na
      świeże powietrze z Waszego lokalnego zaścianka. I których zawodników
      zatrudniać z Bydgoszczy, skoro większość z nich przegrała w
      sportowej rywalizacji z tymi słabymi, co zostali tu sprowadzeni.

      Chyba nikt rozsądny nie spodziewał się, że przyjdą tu jacyś wybitni
      zawodnicy, po latach, w których ludzie kojarzyli „wielkie bydgoskie
      tradycje” w tym sporcie jedynie z kabaretowymi tworami Cigny i
      BKPRu. Dobrze, że ktokolwiek chciał tu przyjść, a sprowadzenie
      Ligarzewskiego przez wiadomo kogo, było transferowym hitem w Polsce
      i szansą na zdobycie zaufania oraz sprowadzanie kolejnych znanych
      nazwisk.

      Oczywiście, że w ogóle taka polityka nie była potrzeba i należało
      budować najpierw silny ośrodek młodzieżowy w oparciu o UKS Iskra.
      Ale UKS Iskra to nie było środowisko związane z AZSem, BKPRem czy
      swojakiem Kaczorowskim. Tacy Panowie jak Kościański, Wróbel,
      Kaczmarek czy Kapka mieli trzy lata temu w głębokiej dupie szkolenie
      młodzieży i pomoc dla juniorskiej piłki ręcznej w mieście. Wiesz kto
      wtedy przez dwa lata dawał swoje pieniądze i społeczną pracę?
      Zapewniam Cię, że nie pochodził z Bydgoszczy..

      Naprawdę jesteś albo bardzo mało zorientowany człowieku albo sam
      jesteś jednym z tych kilku byłych bydgoskich zawodników, których
      należy odszukać i którym przydałoby się kilka stówek tylko za to, że
      są z Bydgoszczy. A może sam jesteś tym wspaniałym Grzesiem Kapką :)


      • Gość: miłośnik pr Re: Piłka ręczna w kłopocie IP: 89.191.147.* 26.03.10, 23:49
        kolego "bez obłudy" za dużo poruszyłeś tematów w jednym poście, aby rzeczowo
        odnieść się do każdego akapitu musiałbym napisać jakiś mały "esej".
        Zacznę od tego, że nie jestem Panem Kapką i prosiłbym aby mnie z nim nie
        porównywać, zawodnikiem byłem jakieś 25 lat temu i rzeczywiście wtedy płacili
        kilka stówek za grę ale w nieco wyższej klasie rozgrywkowej.
        Z Bydgoszczą jestem związany od około 15 lat więc mogę nie znać wszystkich
        dokonań w każdej dziedzinie, jednak wiem, że jak już ktoś tworzył historie tego
        miasta w dowolnej dziedzinie to nie był to przeciętniak ale ktoś wyjątkowy i to
        nie ma znaczenia skąd pochodził.
        Przechodząc do tematu piłki ręcznej. Na podstawie ludzi wymienionych przez
        ciebie w poście, mogę stwierdzić, że kontakt z tym środowiskiem masz stosunkowo
        krótki, zakładam że od 4-5 lat. Nie chcę się odnosić do tego co piszesz na temat
        kilku osób, bo to nie w moim stylu. Postanowiłeś poddać pod wątpliwość mój
        pomysł z tzw. "fundamentem bydgoskim". Jeżeli możesz to wyjaśnij mi jacy
        zawodnicy z Bydgoszczy przegrali rywalizację sportową z tymi przeciętniakami,
        których mam okazję oglądać od ok 4 lat na parkiecie. Oczywiście nie mówię o
        zawodnikach, którzy tu zostali ściągnięci w zeszłym roku za stosunkowo niemałą
        kasę, bo z tego co się orientuję to chłopaki grający w Cignie lub początkach
        BKPR robili to praktycznie za darmo.
        Zgadzam się, że takie wymysły jak Komandor (którego pewnie nawet nie znasz)
        Cigna, BKPR to były twory raczej komiczne ale uważam, że zawodnicy tam grający
        przy odpowiednim ich poprowadzeniu mogli stanowić o sile drużyny (tzw.
        fundament) a wzmocnieni o kilku klasowych graczy mogliby stworzyć całkiem
        ciekawy zespół i wydaje mi się, że właśnie w ten sposób można "tworzyć historię".
        Sposób wybrany przez twórców obecnego AZS-u jest moim zdaniem zły i tak jak już
        wspomniałem w poprzednim poście dzisiejsze problemy w klubie są konsekwencją
        błędnych założeń od samego początku.
        Jeżeli pozwalasz sobie na ocenianie negatywnego zachowania kibiców na meczach,
        to pokaż w tym miejscu, że nie będziesz wpisywał się w taka wulgarną retorykę.
        Jak widzę masz wiele do powiedzenia i szkoda by było aby głównym przesłaniem
        twoich postów było obrażanie ludzi, którzy dzisiaj są w mniejszym lub większym
        stopniu związani z bydgoska pr.

    • Gość: azs oszuści Piłka ręczna w kłopocie IP: 82.146.247.* 30.03.10, 19:09
      ...i znowu Wróbel z Knopikiem beszczelnie próbują oszukiwać :)

      "W 16 kolejce rozgrywek o mistrzostwo III ligi piłki ręcznej zespół
      Korony Koronowo udał się do lidera rozgrywek AZS UKW Bydgoszcz.
      Koronowscy szczypiorniści toczyli wyrównany bój z liderem rozgrywek
      jednak spotkanie zakończyło się ich porażką.

      Spotkania z bydgoskim AZS-em zawsze należały do zaciętych i tak było
      tym razem.
      Koronowscy zawodnicy od początku spotkania mieli utrudnione zadanie
      albowiem po raz kolejny zespół AZS niezgodnie z regulaminem
      rozgrywek wystawił w składzie 6 -ciu zawodników na co dzień
      występujących w wyższej klasie rozgrywek (II liga ) w tym trzech
      zawodników było nieuprawnionych do wystąpienia w tym spotkaniu .
      Zespół AZS-u za złamanie regulaminu poniesie karę....300zł.

      Spotkanie toczyło się na wyrównanym poziomie, na przerwę Korona
      zeszła z jednobramkową stratą (18:17). W drugiej połowie spotkania
      zespół rezerw II ligowego AZS UKW Bydgoszcz odskoczył na kilka
      bramek i ostatecznie mecz skończył sie wynikiem 36:32.Mecz w
      Bydgoszczy zweryfikowany został na korzyść Korony jako walkower 0-
      10."

      źródło:

      www.koronowo.net.pl/aktualnosci/sport-rekreacja/415-azs-lepszy-od-
      korony.html

    • Gość: do Miłośnika Piłka ręczna w kłopocie IP: 82.146.247.* 31.03.10, 00:38
      Panie Kolego nikt Ci esejów pisać przecież nie zabrania, jeśli masz
      coś rzeczywiście do powiedzenia na temat.

      Co do przeciętniactwa większości sprowadzonych zawodników, ale także
      wychowywanych w Bydgoszczy poza UKS Iskra i SP66 trudno się z Tobą
      nie zgodzić. Oczywiście, że dwie czy trzy jaskółki wiosny nie czynią…

      Kościański, Wróbel, Kapka, Kaczmarek i później Pawłowski to osoby,
      które nie chciały budować potęgi na bazie szkolonej młodzieży. Masz
      też przykład w poście powyżej jakiego kalibru są to ludzie… Pięć,
      cztery czy trzy lata to wystarczający okres żeby dobrze poznać wielu
      ludzi w Bydgoszczy i mechanizmy rządzące sportem w tym mieście.

      Co do „zawodników” z Bydgoszczy i okolic, którzy byli próbowani z
      innymi, nie udało się sprawdzić jedynie Rafała Zielińskiego,
      ponieważ przebywał za granicą. W pierwszym roku reaktywacji sekcji
      przy AZS, ściągani byli tylko tacy. Oczywiście piszemy o zawodnikach
      poniżej 35 roku życia a nie Twoich kolegach sprzed 15 czy 25 lat.
      Tak więc możesz zapytać o każde nazwisko i szybko Ci je zreferuję,
      co pokazuje, że chyba jednak nie masz pełnej wiedzy o tym co się
      działo. Z całym szacunkiem dla Pana osoby, ale snujesz Kolego
      swoim „bydgoskim fundamentem” tylko fantazje i fantasmagorie.

      Jak widzisz, z kulturalnym człowiekiem można rozmawiać w kulturalny
      sposób. Natomiast wymieniani powyżej panowie plus jeszcze kilka
      nazwisk pokroju nadwornego chama Ługowskiego, mylą Ci się z kibicami
      piłki ręcznej, którzy przez pewien czas rzeczywiście przychodzili na
      mecze zespołu, tworząc wspaniałą atmosferę. Co zresztą było pewnym
      novum w tym mieście w tej akurat dyscyplinie sportu, ale już się
      skończyło.

      Historię Tworzy się latami a nie w pół czy jeden rok i nie są do
      tego potrzebne ani hasła śmiesznych Mistrzów Marketingu Szeptanego
      ani hurra marketing, który zaserwował Pawłowski ze
      swoim „przesympatycznym inaczej” szwagrem, bo potem trzeba urządzać
      polowania na wymyślone czarownice. W Polskich warunkach historię
      tworzy się przede wszystkim poprzez szkolenie młodzieży, ale o
      stosunku starych-nowych działaczy do problemu już napisałem.
      Dzisiejsze problemy w klubie wynikają przede wszystkim z
      dzisiejszych w nim działaczy.

      Moim celem nigdy nie było obrażanie ludzi uczciwych. Ze sportowym
      pozdrowieniem.
    • Gość: uhuy7g Piłka ręczna w kłopocie IP: *.tktelekom.pl 02.04.10, 19:19
      Niestety Pan Kościański nie ma pojęcia o sporcie wyczynowym.
    • Gość: as Piłka ręczna w kłopocie IP: *.centertel.pl 02.04.10, 19:21
      Niestety pan Kościański nie ma pojęcia o niczym...
      • Gość: dast Re: Piłka ręczna w kłopocie IP: *.tktelekom.pl 28.03.11, 15:00
        Ma pojęcie o wchodzeniu w d....i psuciu wszystkiego.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja