Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa

16.03.10, 18:11
Pomysł ze wszech miar godny polecenia w WARSZAWIE !!!

Niepokoi mnie jenak to, czy bydgoskie rozwiązanie jest na pewno zgodne z
przepisami o ochronie danych osobowych ?

Nie całkiem także rozumiem na jakiej zasadzie urzędnik może docedować o formie
prowadzenia dokumentacji szkolnej.

    • bederyk Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa 16.03.10, 21:42
      Zabezpieczenia na tego typu serwerach sa różne. Pytanie jak będą
      archiwizowane dane i kto będzie miał dostęp do nich. I ostatnie
      pytanie, za ile ta usługa, bo zapewne szkoły nie stać na własny
      serwer, oprogramowanie, zabezpieczenia i wysoko wykwalifikowanego
      administratora. Panie nauczycielki cieszą się jakby dostały nową
      zabaweczkę. Ale co tam, my przecież z I LO. Śmieszne.
      • dopio1 Re: Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa 18.03.10, 10:27
        Co Cie to obchodzi? Zazdrościsz? A może chcesz się wkleić na administratora?
        (Dzięki nie trzeba) Niech cię o to głowa nie boli, działa bardzo dobrze, a jeśli
        komuś nie działa to tylko i wyłącznie jego głupota. Bo wystarczy czytać.
        bederyk napisał:

        > Zabezpieczenia na tego typu serwerach sa różne. Pytanie jak będą
        > archiwizowane dane i kto będzie miał dostęp do nich. I ostatnie
        > pytanie, za ile ta usługa, bo zapewne szkoły nie stać na własny
        > serwer, oprogramowanie, zabezpieczenia i wysoko wykwalifikowanego
        > administratora. Panie nauczycielki cieszą się jakby dostały nową
        > zabaweczkę. Ale co tam, my przecież z I LO. Śmieszne.
      • winiary2 Re: Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa 18.03.10, 22:41
        bederyk napisał:

        > Zabezpieczenia na tego typu serwerach sa różne. Pytanie jak będą
        > archiwizowane dane i kto będzie miał dostęp do nich. I ostatnie
        > pytanie, za ile ta usługa, bo zapewne szkoły nie stać na własny
        > serwer, oprogramowanie, zabezpieczenia i wysoko wykwalifikowanego
        > administratora. Panie nauczycielki cieszą się jakby dostały nową
        > zabaweczkę. Ale co tam, my przecież z I LO. Śmieszne.
        Jakie są zabezpieczenia na tego typu serwerach? Najlepiej sprawdź sam osobiście
        próbując się włamać. Otrzymasz odpowiedź.
        A jeśli frustruje Ciebie nowa "zabaweczka", to odejdź z tego liceum. Tam uczą
        się ludzie którzy chcą coś osiągnąć,a nie narzekać i mówić, że wszystko co nowe
        jest fe...
        • swiniopas6 Re: Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa 19.03.10, 01:19
          tez sie usmialem czytajac powyzsze.
          ale ten frustrat nie musi wcale odchodzic z Jedynki
          bo to zawistna konkurencja z Szostki.
    • bajeczny_pelikan Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa 16.03.10, 21:59
      Cieszą się także sami uczniowie, choć mogliby przecież narzekać
      na zwiększoną kontrolę ze strony rodziców czy nauczycieli. - To, że
      jesteśmy kontrolowani na bieżąco, tylko pomaga nam w systematycznym
      odrabianiu lekcji - przekonuje Aleksandra Garczyńska z II b. -
      Czasem może to jest trochę uciążliwe, ale przecież i tak mówimy o
      swoich ocenach w domu, więc to żadna tajemnica.


      To właśnie jest najgorsza rzecz w polskiej szkole. Uczniowie są z
      jednej strony uciskani przez rodziców, a z drugiej - przez
      nauczycieli. Chora presja na naukę, ogromna ilość prac domowych
      ograniczają ich wolność - wielu młodych ludzi chciałoby realizować
      swoje własne zainteresowania, niekiedy nawet bardziej rozwijające
      niż przedmioty szkolne, ale tu się trzeba uczyć i uczyć... Wielkim
      problemem jest to, że większość uczniów nie ma poczucia, że uczy się
      dla siebie, zdobywa wiedzę na przyszłe życie - tylko uczy się, bo
      rodzice chcą, żeby dziecko miało jak najlepsze ocenki. Możliwość
      kontrolowania na bieżąco ocen dziecka poprzez wprowadzenie
      elektronicznego dziennika niestety zwiększy tę presję.
      • skadjatoznam Re: Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa 16.03.10, 22:22
        ocenki ocenkami, ale ukonczenie takiej czy innej szkoly daje przeciez
        odpowiednie uprawnienia, ktore niewiadomo kiedy moga sie w zyciu przydac. jesli
        chodzi o elektroniczne dzienniki, to zastanawia mnie jedno, czemu tak drogo, ma
        to wszystko kosztowac, i co dzieje sie w przypadku awarii sieci? jaka jest
        techniczna obsluga tego typu dzialan? czy serwer bedzie w szkole, czy tez bedzie
        wynajmowany za spore, jak sie mozna domyslec pieniadze, w firmach zewnetrznych.
        czy nauczyciele beda w stanie "wrocic" do formy papierowej? no i jeszcze jedno,
        oby tylko nie okazalo sie, ze tak jak z zusem do obslugi konieczne beda putery z
        jedynym i najlepszym systemem.
        • winiary2 Re: Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa 18.03.10, 22:55
          skadjatoznam napisała:

          > ocenki ocenkami, ale ukonczenie takiej czy innej szkoly daje przeciez
          > odpowiednie uprawnienia, ktore niewiadomo kiedy moga sie w zyciu przydac. jesli
          > chodzi o elektroniczne dzienniki, to zastanawia mnie jedno, czemu tak drogo, ma
          > to wszystko kosztowac,
          Pytanie, czy wiesz ile, że twierdzisz iż to jest drogo
          i co dzieje sie w przypadku awarii sieci?
          Tak jak w przypadku uszkodzenia zamka do drzwi gdzie są dzienniki papierowe,
          naprawia się sieć (zamek)

          jaka jest
          > techniczna obsluga tego typu dzialan? czy serwer bedzie w szkole, czy tez bedzi
          > e
          > wynajmowany za spore, jak sie mozna domyslec pieniadze, w firmach
          zewnetrznych.To zależy od tego jaką serwerownię ma szkoła, czy spełnia
          wymagania GIODO, jeśli nie to na serwerach zewnętrznych. A co kosztów takiego
          wynajmu: w szkole trzeba zapłacić administratorowi (informatykowi), na zewnątrz
          płaci szkoła to samo

          >
          > czy nauczyciele beda w stanie "wrocic" do formy papierowej? nie poznałem
          jeszcze nauczyciela który CHCIAŁBY wrócić do papieru
          no i jeszcze jedno,
          > oby tylko nie okazalo sie, ze tak jak z zusem do obslugi konieczne beda putery
          > z
          > jedynym i najlepszym systemem. Dziennik jest budowany w oparciu o
          oprogramowania darmowe, właśnie aby nie zmuszać szkół do używania "jedynego i
          najlepszego" (i cholernie drogiego) systemu

          >
          COŚ DODAĆ??
          • pnti Nie denerwuj sie, bo nie ma o co 23.03.10, 18:15
            Np. ja jestem nauczycielem - nie z Bydgoszczy, tylko z Warszawy. I zasadniczo
            sam chciałbym mieć taki Dziennik, dostarczony mi przez organ prowadzący. Znam
            jednak realia - zarówno jako administrator szkolnej sieci, lecz także jako
            człowiek rozumiejący funkcjonowanie publicznej szkoły.

            1) Cena nie jest moją sprawą. Co więcej wiem, że w życiu nie ma nic za darmo i i
            w ogóle nie o to chodzi.

            2) Co się dzieje jak się zepsuje zamek wiadomo. Jak przestaje działać sieć to w
            każdym razie w Warszawie nie wzywa się żadnego administratora (poniewaz takich
            nie ma), lecz nauczyciela informatyki, który w tym czasie ma swoje lekcje.

            3) GIODO - podstawowa sprawa + pewność, że do danych osobowych nie maja dostepu
            urzędnicy (skoro do części nie mają nawet nauczyciele). Komputery są
            fantastycznym narzędziem sprawowania kontroli nad ludźmi i należy o tym
            pamietać. Szkoła ma prawo do swojej autonomii zgodnej z przepisami.

            4) Czy znam nauczyciela, który nie chce korzystać z żadnych komputerów ?
            Oczywiście. Zdecydowana większość woli metody tradycyjne. Sam z resztą jestem
            przekonany, że w dydaktyce także informatyki komputery są sprawą drugorzędną.
            Oczywiście nie dotyczy to spraw administracyjnych.

            5) A co do jedynego słusznego rozwiązania, to przyznam że jestem fanatycznym
            zwolennikiem INNEGO sysytemu i zdecydowanie popieram działania dzieki którym
            administracja publiczna wymienia dokumenty dostepne za pomocą każdej platformy.

            Tak więc popieram, zazdroszczę, choć mam obawy znając życie.
    • panbramkarz Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa 16.03.10, 22:24
      No prosze za moich czasow zeby poprawic dwuje w dzienniku trzeba
      bylo zdolnosci manualnych .... delikatnie wyciac zyletka czesc 2 tak
      zeby potem mozna bylo przerobic na 3 dobrac kolor dlugopisu
      (mielismy jednego nawiedzonego nauczyciela ktory "preparowal" wlasny
      tusz do dlugopisow) a teraz wystarczy zhakowac serwer i mozna
      podniesc srednia calej szkoly:)
      • dopio1 Re: Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa 18.03.10, 10:31
        panbramkarz napisał:

        > No prosze za moich czasow zeby poprawic dwuje w dzienniku trzeba
        > bylo zdolnosci manualnych .... delikatnie wyciac zyletka czesc 2 tak
        > zeby potem mozna bylo przerobic na 3 dobrac kolor dlugopisu
        > (mielismy jednego nawiedzonego nauczyciela ktory "preparowal" wlasny
        > tusz do dlugopisow) a teraz wystarczy zhakowac serwer i mozna
        > podniesc srednia calej szkoly:)

        Nie jest tak łatwo. Próbowałem przez miesiąc i nic. Na szczęście miałem
        pozwolenie od firmy na przetestowanie zabezpieczeń, bo inaczej przywitał bym się
        z policją.
        Pozdrawiam
      • pnti Włamiesz się i co ? 23.03.10, 18:18
        Jeżeli wpisy są szyfrowane, do nawet zalogowanie się na koncie roota maszyny nie
        da ci możliwości zmiany ocen.

        Poza tym w każdym systemie producyjnym regularnie wykonywane sa kopie zapasowe.
        Więc nawet jeżeli cos byś zmienił to zaraz zostałoby wykryte.
    • piettrek Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa 16.03.10, 23:09
      E-dziennik to póki co dość niedopracowany system. Podczas ładowania
      stron e-dziennika przeglądarka sypie ostrzeżeniami
      o nieważnych certyfikatach bezpieczeństwa.
      Sam interfejs użytkownika jest mało intuicyjny, np. podsystem
      przesyłania wiadomości. W tym samym menu pod niektóre ikonki są podpięte dymki-objaśnienia, pod inne ikonki - nie.
      Ponadto w e-dzienniku podpinane są jakieś beta-funkcjonalności które wydają się być wcale nieprzetestowane.
      Generalnie - do pracy Państwo autorzy e-dziennika!
      • swiniopas6 Re: Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa 16.03.10, 23:26
        Jako absolwent wyz.wym. Liceum(rocznik 1965) chcialbym tylko
        przyklasnac. Idee cybernetyki znam od jej zarania, tzn wyczytalem
        bedac w waszym wieku w Wielkiej Encyklopedii Sovietskowo Sojuza ze jest to "burzuazyjna pseudonauka". Okazalo sie byc inaczej i ja sam juz obserwowalem jak sie rodzil w bolach Microsoft jako Qdos i jego kolejne wersje. Tyle tylko ze nauczyciele w moim Liceum No 1 nie byli mi w stanie przekazac, ze trzeba bylo zainwestowac w Billa Gates'a
        paromiesieczna pensje gdy ten nieznany osobnik startowal w Londynie ze swoja kompanijka na ryneczku pomocniczym. Bylbym dzis bogaty.
        Na Zachodzie Europy juz dzieci przedszkolne pracuja z komputerem i mnie sie wydaje, ze absolwent tego elitarnego liceum w Bydzi nie musi znac trygonometrii i glupich formulek ale w informatyce powinien byc oblatany na wysokiem poziomie. Belfer rowniez.
      • dopio1 Re: Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa 18.03.10, 10:36
        piettrek napisał:

        > E-dziennik to póki co dość niedopracowany system. Podczas ładowania
        > stron e-dziennika przeglądarka sypie ostrzeżeniami
        > o nieważnych certyfikatach bezpieczeństwa.
        > Sam interfejs użytkownika jest mało intuicyjny, np. podsystem
        > przesyłania wiadomości. W tym samym menu pod niektóre ikonki są podpięte dymki-
        > objaśnienia, pod inne ikonki - nie.
        > Ponadto w e-dzienniku podpinane są jakieś beta-funkcjonalności które wydają się
        > być wcale nieprzetestowane.
        > Generalnie - do pracy Państwo autorzy e-dziennika!

        Nie wiem, czy o tym samym e-dzienniku mówimy. Ale ja bez żadnego szkolenia
        opanowałem nawet opcje administracyjne. Zawsze powtarzam, że czytanie i
        myślenie, z naciskiem na to drugie, to podstawa.
    • robbbo Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa 16.03.10, 23:22
      ja to bym skopiował strone wrzucił na serwer i wpisał sobie same
      piatki starzy i tak sie nie pokapują
    • wacek321 Na ogół jak w przypadkach gdy słysżę 17.03.10, 00:17
      że któraś instytucja wyda na coś np.300 tys.zł,mówię że ja bym to
      zrobił z pocałowaniem ręki za połowę.A tu mówię-za 300 tys.to można
      porządnie zinformatyzować co najwyżej jedną szkołę.Ten kto pisał ten
      news nie ma pojęcia ile kosztuje sprzęt,wykonanie sieci,zakup
      aplikacji,serwisowanie i administracja sieci,archiwizowanie i
      jeszcze parę innych "drobiazgów".A mały drobiazg :w Polsce już
      wszyscy,nawet najbiedniejsi i najmniej wykształceni ,mają dostęp do
      internetu?A nauczyciele będą siedzieć i pilnować komputery (w domu)
      24 godz/dobę?To co piszę nie oznacza,że uważam tą ideę za
      głupotę.Wręcz przeciwnie.Tylko jak każdy będzie takie coś wdrażał po
      swojemu to mimo dobrych chęci wyjdzie jak zwykle.
    • jagrudz Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa 17.03.10, 14:13
      Niedługo rodzice w ogóle nie będą wiedzieć do jakiej szkoły dziecko chodzi,a o
      znajomości nauczyciela.....coraz bardziej bezstresowe wychowanie...ale za to w
      podzięce będzie kosz ze śmieciami na głowie nauczyciela.
      • bartos96 Re: Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa 17.03.10, 21:41
        A jaki dziennik macie ? Jakiś badziew pewnie i tak narzekacie ... My mamy prymusa.
        • muvon200 Re: Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa 17.03.10, 21:52
          JAGRUDZ. Ty zupełnie nie wiesz o co chodzi. Lepiej się nie wypowiadaj
          bo paplesz jak baba pod sklepem bajduląc że mleko w pudełku a nie w
          butelce.
        • muvon200 Re: Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa 17.03.10, 21:54
          prymus to jest dopiero badziew. Oni mają Nowosoftnet. Ten jest
          najlepszy na rynku. A te barany co narzekają to poprostu mają dwie lewe
          do komputera i tyle
          • kell99 Re: Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa 17.03.10, 22:15
            Szkoda, ze zamiast wprowadzic zcentralizowany system dla wszystkich szkol w
            kuratorium bawimy sie w partyzanckie rozwiazania.
            Ciekawe jak wyglada bezpieczenstwo, audyt, rozwiazanie dostepu do danych i inne
            wszystkie rzeczy.
            Gdyby to byl system centralny, to kuratorium mialoby dostep do gromadzenia calej
            masy danych statystycznych i raportow. Bylby to tez krok by calosc byla
            elektroniczna - przy np zmianie szkoly.
            Troche obawiam sie kto to obsluguje w szkole - firma, czy po godzinach 'pan od
            informatyki' ktory tak na prawde to uczy chemii...
            • bederyk Po co piszesz takie bzdury 17.03.10, 22:40
              Po pierwsze szkoła korzysta z usług firmy zewnętrznej, po drugie
              gdybyś troszke wiedział to kuratorium nie ma nic do tego, bo
              finansuje to gmina. Dysponentem tego typu danych jest dyrektor
              placówki. Po trzecie pan od chemii wykladający na uczelni nie
              podołałby treściom realizowanym w klasach informatycznych.
              • kell99 Re: Po co piszesz takie bzdury 18.03.10, 05:44
                To widac moje zboczenie zawodowe, ale nie potrafie zrozumiec co takie
                rozwiazanie ma w takiej formie uproscic. Nie eliminuje to papieru, a nawet
                powieksza jego zuzycie. Rozumiem gdy nauczyciel bedzie przychodzil z laptopem na
                lekcje i mial dostep do tych wszystkich danych - a moze raczej bedzie drukowal
                to co mu potrzebne albo przepisywal na kartke. Do tego zastanawiam sie kto ma
                dostep do tych danych, czy np Kowalska uczaca matematyki ma dostep tylko do
                swojej klasy czy dostep do wszytkich innych klas (bo w koncu to system
                elektroniczny wiec bezpieczenstwo i przypisane 'role' powinny byc
                najwazniejsze). A na koniec do czego takie zbierane dane sie szkole przydadza -
                bo wlasnie to powinno byc najbardziej przydatne - do tego ciagle bede twierdzil,
                ze takie dane sa bardzo pomocne gdy masz na mysli wiecej niz jedna szkole - stad
                od kilku lat znowu mowi sie o scentalizowanych systemach i o ich integracji (i
                nie mam tutaj na mysli eksportu do csv).

                A co do swietnego nauczania informatyki, to gimnazja i podstawowki maja na pewno
                mase swietnych fachowcow.
                • muvon200 Re: Po co piszesz takie bzdury 18.03.10, 07:23
                  >Rozumiem gdy nauczyciel bedzie przychodzil z laptopem

                  Nic nie rozumiesz

                  W 1lo aplikacja jest sieciowa. Obsługuje się ją przez przeglądarkę.
                  Nauczyciel ma bardzo prosty interfejs i gdy nie chce korzystać z
                  własnych ustawień wpisuje tylko oceny i frekwencję

                  Nauczyciel ma dostęp do wszystkich dzienników ale zmieniać cokolwiek
                  może tylko w przedmiocie którego uczy.
                  każdy rodzic ma dostęp tylko do danych swojego dziecka
                  Każde dziecko ma dostęp do swoich ocen i frekwencji
                  Wszyscy mogą do siebie przesyłać informacje.
                  W każdej sali są komputery w sieci więc niczego nosić ani drukować
                  nie trzeba
                  W szkole nikt nie musi tym administrować poza wrześniem gdy wpisuje
                  się dane ale można to importować z Excel. System zainstalowany jest
                  poza szkołą na serwerach firmy sprzedającej, oni mają zabezpieczenia
                  i odpowiadają przed prawem.

                  A w gimanzjum nie potrzeba programistów ale nauczycieli informatyki a
                  to kolego olbrzymia róznica
                  masz bardzo nikłe pojęcie na ten temat więc może lepiej najpierw
                  poczytaj albo popytaj zanim napiszesz
                  • swiniopas6 Re: Po co piszesz takie bzdury 18.03.10, 09:21
                    Bardzo to wszystko ladne co piszesz ale co z indywidualnym kompem
                    ucznia? Maja miec dostep do komputera w klasie ale to przeciez za
                    malo.
                    Uczen powinien miec wlasnego laptopa i z nim do szkoly chodzic i
                    zamiast slinic sie w czasie klasowki nad kartka i robic kleksy na
                    papierze to pracowac na laptopie i wrzucac nauczycielowi swoja robote
                    za pomoca wi-fi.
                    Ze co, ze to niby niemozliwe? Mnie ukradli rok temu w Valencji
                    pieknego laptopa ktorego kupilem przed laty za ok 7 tys zl. Splunalem
                    i odkupilem sobie na eBayu nowiuski notebook slynnej firmy Asustec za
                    jedne £94(PLN400). Male to, poreczne, uczniowi liceum w zupelnosci
                    wystarczy.
                    • muvon200 Re: Po co piszesz takie bzdury 18.03.10, 10:16
                      No ale tak na 100% nie jest nawet na zachodzie. W 1 i w Elektroniku dziciaki tak
                      robią a klasówki piszą na platdormie e-learningowej. Nic to już nowego w
                      bydgoskich szkołach. Przynajmniej niektórych. Niestety nie w tym problem.
                      Problemem są obawy nauczycieli przed możliwościami takich komputerów - kamery i
                      mikrofony. Co z niewinnym matreiałem można zrobic po obróbce wszyscy wiedzą. Do
                      tego dochodzą wielkie opory nauczycieli przed stosowaniem TI w szkole. To duży
                      problem. Opór materii niesamowity. W 1 krótka piłka nie chcesz? Nie musisz tu
                      pracować ale w innych szkołach nawet dyr się boi kompa
                      • muvon200 Re: Po co piszesz takie bzdury 18.03.10, 10:18
                        ć ale w innych szkołach nawet dyr się boi kompa
                        niektórych na szczęście Żeby nie było że tylko w 1lo jest cacy
                      • swiniopas6 Re: Po co piszesz takie bzdury 18.03.10, 10:34
                        Rozumiem ale my tutaj rozprawiamy o elitarnym liceum, ktore wlasnie chyba szykuje jubel na czesc swojego pierwszego prezydenta panstwa.
                        Kiedys taki diament szlifowal sie pod mostem malujac tam jakies kotwice.
                        Nastepny bedzie juz musial byc swiatowcem majac w reku mature. Jeden tu problem widze: elitarne liceum to elitarni uczniowie ale niekoniecznie paniczyki z dobrego domu, ktorym tatus zakupi laptopa. Geniusz sie rozklada w populacji zgodnie z krzywa Gaussa. Czyli i trafia on pod strzechy gdzie sie nie przelewa. Tutaj juz bedzie robota dla dyrektora: uczulic nauczycieli, wyniuchac kogo na notebook'a nie stac i dac mu taki sprzet darmo. Tutaj niechaj dyrektor sie zakreci, poszuka sponsorow w byznesie, przyzna stypendia albo po prostu pojdzie do bydgoskiego Tesco i wezmie do galopu tamtejszych handlowcow. Dlaczego nie robia tego co robia dzis nad Tamiza- niechaj ich zapyta.

                        A co jest nad Tamiza? Bylem tam wlasnie w Tesco wczoraj, w duzym sklepie w Hurst Park, West Molesey. Zrobilem duze zakupy, sprzedawczyni proponuje mi komputerowe kupony dla szkol. Moglem odpowiedziec: dziekuje, bekartow malych juz nie mam i ich nie znosze.
                        Ale wtedy kupony by przepadly i byloby to aspolecznie. Powiedzialem : yes, please & thank you very much. Zgarnalem niezla przygarsc tych kuponow i oddalem Chince z malym dzieckiem co stala tuz za mna w kolejce. Chinka grzecznie podziekowala ,zaniesie kupony do szkoly i odda nauczycielowi. Ten do dyrekcji odda a owa juz sobie uzbiera ich cala kupke. Pozniej sie to odda w Tesco a oni szkole przysla nowy komputer.
                        Mysl, ze jest w tym lekcja i dla polskiej szkoly.
                  • kell99 Re: Po co piszesz takie bzdury 18.03.10, 13:19
                    muvon200 napisał:

                    > masz bardzo nikłe pojęcie na ten temat więc może lepiej najpierw
                    > poczytaj albo popytaj zanim napiszesz

                    Aha. I to, ze dane sa poza szkola czynia je bezpieczniejszymi? A jak wyglada
                    sytuacja gdy nauczyciel musi wyjsc z klasy i zapomina zablokowac komputer? Mozna
                    zmienic/dopisac co sie tylko podoba? Jak wyglada audyt? Jak ma to cokolwiek
                    zmienic/ulatwic, bo tych ulatwien tam nie ma - a to co czytam w artykule to
                    doslownie informacje z folderu reklamowego producenta.
                    Pytam, bo mialem doczynienia (projektowalem jego czesc) z podobnie dzialajacym
                    systemem (ale to byl system centralny, ktory byl oparty na HCM/CRM/BW +
                    dedykowany system z informacjami o uczniach, byl tam dokladnie zdefiniowany
                    model 'organizacji' i oparty o niego model bezpieczenstwa. I serio, nie
                    rozsmieszaj mnie z tym excelem, bo nie o tym sie mowi gdy mysli sie o wymianie
                    danych. Zapytaj jakiegos informatyka jak mi nie wierzysz.
                    • muvon200 Re: Po co piszesz takie bzdury 18.03.10, 13:54
                      > Aha. I to, ze dane sa poza szkola czynia je bezpieczniejszymi?
                      zdecydowanie tak. Odpowiednio zabezpieczony drogi serwer dla wielu szkół
                      jednocześnie. YTaki sam jak dla firmy, banku itp.


                      A jak wyglada
                      > sytuacja gdy nauczyciel musi wyjsc z klasy i zapomina zablokowac komputer? Mozn
                      > a
                      > zmienic/dopisac co sie tylko podoba?

                      Nic się nie dzieje. Ten dziennik z 1lo ma moduł w którym nauczyciel może ustawić
                      czas po którym blokuje się dziennik i żąda hasła. Może to być nawet 1 minuta.
                      Ponadto kolego w szkole jest kategoryczny zakaz opuszczania klasy przez
                      nauczyciela w czasie zajęć


                      >bo tych ulatwien tam nie ma

                      musisz mi uwierzyć na słowo SĄ. pracuje się doskonale a rodzice cały czas mogą
                      kontrolować postępy dzieciaka a nawet w danej chwili wiedzieć czy jest w szkole.
                      > rozsmieszaj mnie z tym excelem
                      hahah no tak. Nie zajarzyłeś, że większość baz danych a także baza Vulcana może
                      eksportować tabele bazy danych do excel w postaci pliku .csv
                      dzięki temu można przenosić dane. Do tego dane takie są potrzebne wyłącznie przy
                      zakładaniu dziennika i wpisywaniu danych uczniów i nauczycieli. Dziennik z 1lo
                      jest nie tylko dziennikiem. To niezły system zarządzania szkołą i pracą RP.
                      Radzę potestować. Jest demko na stronie.

                      Nie wspominasz też o modułach drukowania świadectw, kart na wywiadówki, list
                      wycieczkowych itp itd co zdecydowanie ułatwia pracę nauczycielowi. Dzięki Excel
                      z którego się śmiałeś, można przygotować w prosty sposób analizy ocen i
                      ferkwencji w bardzo wielu płaszczyznach. Analizy takie robi się w czasie RP w
                      szkole a trwa to czasami parę godzin dlatego skrócenie czasu przygotowania
                      danych jest super sprawą.

                      • kell99 Re: Po co piszesz takie bzdury 18.03.10, 14:33
                        Wow. Bazy danych eksportujace do csv. Systemy blokujace sie co 1 minute. Niby
                        nie wolno wychodzic z klasy, ale sie to robi (bo czesto trzeba). To chyba jakis
                        koszmar z lat 90tych :) Poza tym, excel chyba nie sluzy do analizy danych, do
                        tego sluzy np system BI/BW, ktory mozna zintegowac z caloscia - dlatego sie
                        dziwie, ze zamiast wydac troche wiecej kasy na system ktory obejmie kilka szkol
                        (czy np wszystkie szkoly w miescie). Osobiscie sadze, ze to nawet ok, bo jest
                        wiele miejsc, ktore inwestuja w takie garazowe rozwiazania, a po kilku latach
                        wydaja mase pieniedzy na migracje danych/inwestycje w sprzet i szkolenia do
                        czegos porzadnego i przyszlosciowego. A 'drukowane dokumenty' to sa w roku 2010
                        dokumenty pdf ('adobe forms' ktore mozna bardzo prosto tworzyc samemu) - np
                        interaktywna ankiete (pdf) ktora mozna wyslac do rodzicow 'na maila' i ktorzy
                        oni moga automatycznie odeslac (xml/soap).
                        Bo skoro zamiast wydac raz na lata, to woli sie wydawac na jakies dziwactwa.
                        Skad ja to znam :) A potem dziwic sie, ze szkoly/administracja inwestuja w takie
                        garazowe rozwiazania i niby cos sie da zalatwic przez internet, ale w praktyce
                        wychodzi to byle jak.
                        Ostatnio w tv byl reportaz o oczekiwaniu w kolejce na zabieg w szpitalu bo brak
                        centralnego systemu rejestracji (pacjent moze rejestrowac sie do kilku
                        szpitali). Pewnie to jest kolejny przyklad gdy kazdy szpital kupil inne
                        oprogramowanie od jakies firmy robiacej baze danych z interfejsem web i teraz
                        bedzie wielki problem by polaczyc to w calosc. A gdyby od razu zrobiono
                        centralny system, takiego problemu by nie bylo. To teraz zaplaca x2. Tutaj moze
                        byc tak samo (np przy zmianie szkoly, skladaniu podan do gimnazjum/liceum itd).
                        • muvon200 Informatyk zagubiony w realu 19.03.10, 10:47
                          wiesz co? Może o informatyce pojęcie masz,ale o pracy szkoły mierne. Jesli
                          jesteś nauczycielem to współczuję szkole w której pracujesz. Systemy analizy
                          hahaha no tak ale do czego one służą? Co chcesz w tych systemach tworzyc
                          specjalne narzedzia do analiz pedagogicznych? Nie no większej bzdury nie
                          słyszałem. To dziedzina która nie da się zaalgorytmizować bo dotyczy żywej
                          tkanki. Ludzi.
                          Informatycy mają nmierne pojęcie o szkole, analizie wyników i prognozowaniu araz
                          diagnozowaniu. Stąd głupoty które piszesz.

                          Co do wyboru Vulcana to będzie masakra. Ten system jeszcze nie jest sprawny a do
                          tego jest prymitywny i zmamiast ułatwiać pracę to ja bardzo komplikuje. Między
                          innymi trzeba używac klientów, rejestracji itp. Głupota.

                          V ma odpowiednie narzędzia nacisku więc w Bydzi zapewne bedzie wprowadzony. Ze
                          szkodą wielką dla szkół w mieście. Może po paru latach pracy nad nim będzie
                          lepiej. Teraz nie nadaje się do pracy.
                          Myslisz, ze jest zintegrowany z systemem zarządzania szkołą V. hahaha naiwny.
                          • kell99 Re: Informatyk zagubiony w realu 19.03.10, 15:02
                            muvon200 napisał:

                            > wiesz co? Może o informatyce pojęcie masz,ale o pracy szkoły mierne.

                            Nie jestem nauczycielem, ale pracowalem z nauczycielami przy implementacji
                            rozszerzenia systemu. Moja zona jest nauczycielem :)

                            Najczesciej pracuje z duzymi systemami wiec mniej wiecej wiem jak to powinno byc
                            zrobione i jak ciezko jest komunikowac/wymieniac dane z malymi, czesto bardzo
                            ograniczonymi systemami.

                            Do tego dalej sadze, ze administracja powinna pomyslec o rozwiazaniach open
                            source, a nie kupnie produktu 1 malej firmy, ktory pewnie nie jest zgodny z
                            niczym innym (wiec zamiana produktu moze byc w przyszlosci bardzo problemowa).
                            Nawet jezeli produkty darmowe nie daja tych mozliwosci ktore szkoly oczekuja, to
                            300k zl daje ogromne mozliwosci rozwoju (+ zamiast placic firmie za utrzymanie
                            systemu, nie lepiej zostawic ta prace w regionie?). Do tego mozna pomyslec o
                            rozwoju produktu loklanie, dostanie sie doklanie to co sie chce + mozliwosci
                            rozwoju i integracji w przyszlosci, dac ciekawa prace w regionie ktorej niestety
                            bardzo brakuje (dla kogos kto nie chce sie babrac w outsourcingu). Kasa jest.
                            Wizji brakuje.
                            Takie moje 2 grosze. Nie musisz sie oczywiscie z tym zgadzac.
                            • muvon200 Re: Informatyk zagubiony w realu 19.03.10, 16:28
                              Tak z tym się zgodzę. Wszystko to jednak za późno. Powinno się to
                              zrobić dawno a nie babrać się z Vulcanem. Teraz niestety będziemy
                              skazani na ten bubel.
                              Taki system jak w 1 pracuje już w kilku szkołach w Bydgoszczy i
                              bardzo wielu w Polsce. Nawet renomowane liceum z Gdyni im. Marynarki
                              Wojennej z niego korzysta choć system ocen jest tam niesamowicie
                              skomplikowany. Mają jakieś punkty przeliczane na procenty a na koniec
                              na oceny. A te pieniądze to nie kasa w sumie za system a za
                              utrzymanie na serwerze i zabezpieczenia. Te duże pieniądze w
                              większości poszły na infrastrukturę elektroniczną - czytniki itp. A
                              to zostało w Bydgoszczy, bo stąd jest wykonawca.
                              Byłoby pięknie tak jak piszesz. W praktyce niestety nie ma
                              wizjonerów, którzy by ogarnęli wszystko. Układ jest układ więc nawet
                              gdyby się ktos taki znalazł to i tak go zgaszą. Wicie rozumicie?
                              Pozdrowienia dla żony
                        • muvon200 Re: Po co piszesz takie bzdury 19.03.10, 10:49
                          Co do wprowadzonego zintegrowanego systemu to kolego masz najlepszy przykład w
                          ZUSie. Studnia bez dna i miliardy złotych w ... Monopol jest wrogiem wszelkiego
                          postępu. Kto kiedyś pracował z Vulcanem wie coś na ten temat
                          • swiniopas6 Re: Po co piszesz takie bzdury 19.03.10, 13:15
                            Czytam z zainteresowaniem bo ciekawi mnie jak to kaganek oswiaty
                            probuje trafic do domu oswiaty i to w dodatku do mojej starej budy.
                            Widze blad w powyzszym rozumowaniu kolegi: systemem komputerowym w
                            liceum beda sterowac nie tylko stare wygi, oblatane z praca na tym
                            Vulcanie. Beda tez czesto pojawiac sie nauczyciele robiacy
                            zastepstwo, nieoblatani w systemie. Tutaj wlasnie standardyzacja ma
                            duze znaczenie. Raz wytrenowany w pracy na systemie nauczyciel bedzie
                            mogl pracowac w zasiegu calego kuratorium, nie wyjdzie na idiote
                            wobec uczniow, nie straci autorytetu o co jest b. latwo w tym
                            hiperkrytycznym srodowisku.

                            Wiem o czym pisze bo znalazlem sie sam w systemie brytyjskiej sluzby
                            zdrowia gdzie pracujac w roznych miejscach musialem uzywac bodajze 4
                            roznych systemow. Czlowiek przychodzil bez zadnego w ogole
                            przeszkolenia, musial pracowac, wypisywac recepty, pisac listy do GP-
                            ow i szpitali a tu system oporny niczym krowa. A tu stado pacjentow
                            za drzwiami sie niecierpliwi, czas ucieka, robota nagli. Miewalem na
                            poczatku momenty gdy chcialo sie wziac komputer czule w objecia i
                            wyrzucic go przez okno.

                            Na szczescie w jezyku bylem biegly a i z komputeryzacja tez niezle
                            obeznany wiec jakos poszlo.

                            Biorac powyzsze pod uwage jakos nie widze mozliwosci by nauczycielka
                            mogla wybiec z klasy, zapukac do sasiedniej i poprosic tamtego belfra
                            by do niej przyszedl i na miejscu doradzil. Popieram standardyzacje,
                            nawet w minimalnym wymiarze.
                            • muvon200 Re: Po co piszesz takie bzdury 19.03.10, 13:24
                              Tu akurat nie ma problemu bo ten dziennik ma system zastępstw a nauczyciele z
                              innych szkół na zastępstwie nie będa musieli się tego uczyć. Karty dzieniika
                              wyglądają identycznie jak papierowe a nauczyciel ma włąściciwe tylko dwie opcje
                              - oceny i frekwencja

                              Popierana standaryzacja jest. Podstawowe czynności które nauczyciel musi wykonać
                              na lekcji wyglądają identycznie jak w papierowym dzienniku. Takie same rubryczki
                              i takie same nazwy. to wystarczy na lekcję. Reszta to działania poza lekcjami. W
                              przypadkach skrajnych każdy nauczyciel może przeciez zanotować sobie na kartce
                              ocenę lub uwage i wprawić się w pisaniu na komputerze w pokoju z pomocą.

                              Uwierz mi że e-dziennik z punktu widzenia nauczyciela to najprostrze narzędzie.
                              Opcje analityczne, dyrektorskie i administracyjene są dostępne dla niektórych.



                              • swiniopas6 Re: Po co piszesz takie bzdury 19.03.10, 18:22
                                Dziekuje. Zrozumialem. Akceptuje.
                      • pnti Re: Po co piszesz takie bzdury 23.03.10, 18:41
                        Statystyki ocen w programach Vulcana to jednak wielka katastrofa. MS Excel ? A
                        co to jest ? Kto miał tę wątpliwa przyjemność tworzenia statystyk za pomocą
                        Sekretariatu wie, o czym mowię.

                        A ponadto programy Vulcana działają tylko pod MS Windows, więc o czym tu gadać.
                  • bederyk Re: Po co piszesz takie bzdury 19.03.10, 19:20
                    czyli nauczyciel informatyki to taki szczególny przypadek,który nie
                    potrafi pisać programów. Genialne!
                    Logicznym jest, że uprawnienia dostępu do danych sa ograniczone.
                    Tylko, że w tym najgorsze jest to, że koszty rosną. Przy finansowej
                    zapaści oświaty jestem ciekaw dla ilu szkół wystarczy kasy na takie
                    prowadzenie dziennika. Dla jednej szkoły w zalezności od wielkości
                    bazy rocznie to kilkanaście tysięcy.
                • pnti Po co taki dziennik ? 23.03.10, 18:26
                  Przede wszystkim z powodu jego dostępności. Nie musisz po każdej lekcji odnosić
                  go do Pokoju Nauczycielskiego, nie musisz czekać, ąz ktos przyniesie dziennik
                  następnej klasy, z która masz lekcje.

                  Lecz przede wszystkim rozwiązuje problem braku dziennika w przypadku podziału na
                  grupy. Jest to makabra dla każdego kto ma zajęcia w grupach.
    • dopio1 Re: Papierowe dzienniki przechodzą do lamusa 18.03.10, 10:22
      > Niepokoi mnie jenak to, czy bydgoskie rozwiązanie jest na pewno zgodne z
      > przepisami o ochronie danych osobowych ?
      >
      > Nie całkiem także rozumiem na jakiej zasadzie urzędnik może docedować o formie
      > prowadzenia dokumentacji szkolnej.

      Poszukaj trochę w ustawach, czytanie ze zrozumieniem to podstawa.
Pełna wersja