Smooth Festival 2010 za nami

24.05.10, 00:32
Mi tam się podobało mimo tych przerw. Nawet żona Polańskiego wypadła
moim zdaniem nieźle - w stosunku do moich oczekiwań. Trzyma się
naprawdę bombowo i brzmi jak nastolatka - coś a'la Soko. Taki
przyjemny Rock...Najmocniejszy punkt to oczywiście Ive - do Vaya con
Dios nie doczekałem gdyż kolana zaczęły mi odmawiać posłuszeństwa...
    • kasjer55 Smooth Festival 2010 za nami 24.05.10, 08:06
      Koncepcja 8-godzinnego koncertu na stojąco musi się zmienić. Średni wiek widowni dosyć wysoki a nawet młody trudno to wystać. Albo skromne ławki albo podzielić festival na 2 dni ale krótsze, wieczorne koncerty. Z powodu tylu godzin odpuściłem sobie pierwsze 3 godziny i przyszedłem na Ive Mendes (świetna, dla mnie główny cel bytności na koncercie). Rewelacyjny był koncert zespołu Adama Sztaby. Żona Polańskiego nie w koncepcji koncertu a Vaya Con Dios obejrzałem tylko w połowie bo już nogi nie wytrzymywały a koncert mnie nie porwał.
      Mimo tych mankamentów za rok też przyjdę.
    • gliceryna Smooth Festival 2010 za nami 24.05.10, 08:16
      Przepraszam, co to jest gala finałowa?
    • axyza Smooth Festival 2010 za nami 24.05.10, 09:25
      Pogoda nie zawiodła, gwiazdy również nie - pomijając żonę
      Polańskiego (wielka pomyłka! rozumiem, że to z "łapanki"), ale
      organizacja zostawia wiele do życzenia! Dźwiękowcy nie radzili sobie
      z ilością sprzętu, koszmarnie długie przerwy, spóźnienia, brak osoby
      prowadzącej (bo chyba nie można tak nazwać "głosu z zaświatów").
      Przy takiej formule festiwalu przydałoby się więcej miejsc
      siedzących, choćby przy punktach gastronomicznych.
    • mr_avg Smooth Festival 2010 za nami 24.05.10, 10:24
      No az tak rozowo nie bylo.
      pogoda dopisala owszem niemniej mozna bylo postawic ciut wiecej laweczek - nawet nieopodal punktow z piwem bo przy tak dlugim festiwalu warto na chwile przysiasc.

      Natalia Kukulska wypadla calkiem dobrze i przyjemnie jej sie sluchalo.
      Ive Mendes - to prawdziwa gwiazda wieczoru najlepszy koncert tego dnia
      Emmanuelle Seigner - slyszalem tylko 3 ostanie piosenki bowiem musialem na chwile usiasc wiec oposcilem wyspe w celu zjedzenia poznej kolacji - bez zachwytu choc zespol (mimo iz nie w stylistyce festiwalu) gral calkiem milo.
      Adam Sztaba i goscie - Piotr Cugowski nie dostal aplauzu tylko zostal wygwizdany to jak skatowal RHCP to az prykro bylo sluchac, pozostali artysci spisali sie bardzo dobrze i naprawde milo sie ich sluchalo.
      Vaya Con Dios - calkiem dobrze i milo sie sluchalo ale niestety o godzinie 0:55 bol nog i plecow kazal mi isc do domu. Ponadto obciachem wielkim jest to ze o godzinie 00:20 zgasly telebimy a 10 minut pozniej panowie demontowali kamery.

      Konferansjerka byla na marnym poziomie.

      Tak wiec ocena ogolna 'dobry minus' jest cala masa rzeczy ktora mozna poprawic niemniej dobrze ze miasto stara sie cos robic calosc od strony muzycznej przypadla mi do gustu i milo spedzilem czas.


    • one-max Smooth Festival 2010 za nami 24.05.10, 11:11
      Chyba byłem na innym festiwalu niż autorki! Ten koncert był żenująco
      słaby. Beznadziejne nagłośnienie, scena stojąca nie w najbardziej
      optymalnym miejscu, gdzie drzewa zasłaniały stojącym dalej,
      kompletne pustki na placu w momencie grania gwaizdy wieczoru- widać,
      że większość ludzi była tam z łapanki z darmowymi biletami- już sam
      Bank Pocztowy dostał ponoć niezłą pulę dla siebie.
      A, i jeszcze najważniejsze: do autorek: nie Mendes zadedykowała
      piosenkę Fedorowiczowi, a Seigner.
    • malajedza81 Smooth Festival 2010 za nami 25.05.10, 14:05
      Również mam wrażenie, że autor artykułu był na innym festiwalu.
      Poziom artystyczny nie zawiódł ale organizacja pozostawia wiele do
      życzenia.
      Czarno-biała emisja koncertów na telebimach, brak miejsc gdzie można
      by przynajmniej położyć karimatę bez ryzyka zakopania się w piachu,
      niedoinformowani ochroniarze wprowadzali w błąd widzów mówiąc, że
      depozyt jest WYŁĄCZNIE płatny - 50 PLN, podczas gdy płatny nie był
      (przy nas awanturowali się o to ludzie z bagażami, którzy przyjechali
      pociągiem ze Śląska). Największym zaś absurdem było zamknięcie mostku
      prowadzącego na starówkę a usytuowanego PRZED (!!!) główną bramą
      kontroli biletów, przez co zamiast iść w przerwach do Centrum 5
      minut, trzeba było pielgrzymować trzy razy dłużej i trzy razy dalej.
      Nogi bolały od stania to raz a od dłuuugich spacerów w przerwach na
      Rynek - dwa.
      Taka organizacja może nie byłaby wstydem, gdyby były to występy z
      okazji Dożynek w Pcimiu Dolnym.
    • bigcharles Smooth Festival 2010 za nami 27.05.10, 00:10
      Mnie na tym nie było, byłem w Egipcie.Szkoda
Pełna wersja