ethanak
24.05.10, 00:32
Mi tam się podobało mimo tych przerw. Nawet żona Polańskiego wypadła
moim zdaniem nieźle - w stosunku do moich oczekiwań. Trzyma się
naprawdę bombowo i brzmi jak nastolatka - coś a'la Soko. Taki
przyjemny Rock...Najmocniejszy punkt to oczywiście Ive - do Vaya con
Dios nie doczekałem gdyż kolana zaczęły mi odmawiać posłuszeństwa...