Bydgoska Watergate - podsłuchy u wojewody

17.06.10, 10:14
Plucińska ?? - narzeczona Konstantego Dombrowicza Juniora!

Czyżby tatuś Kostka zbierał haki na wojewodę, który, jeśli PO się opamięta, to będzie ich kandydatem na prezydenta Bydgoszczy ? Nieźle Domborowicz eliminuje rywali. Podobnie zrobił z Jasiakiewiczem 4 lata temu!!
    • najlepszy.gamon Bydgoska Watergate - podsłuchy u wojewody 17.06.10, 10:16
      Proszę proszę, Panie Kowalski !!!
      Co sie Pan tak dziwi ?
      Jak się ma za państwowe pieniążki Audio Big Brothera, to aż korci, żeby się
      nim pobawić.
      Ten sprzęt jakiś trefny chyba był, bo testować go gość musiał kilka miesięcy.
      I co teraz z Audio Big Brotherem zrobią? Niech go oddadzą do głuchoniemych tam
      nie będzie miał zastosowania.
      A swoją drogą może warto by upublicznić jak czarną skrzynkę o czym urzedasy w
      czasie pracy gaworzą i co knują w ramach obowiązków jak najbardziej służbowych.
      To byłby hiciorek, co nie Panie Kowalski?
    • najlepszy.gamon Re: Bydgoska Watergate - podsłuchy u wojewody 17.06.10, 10:24
      Patrz Pan, Panie Kowalski. Kolega mlodyjuch już wie kto jest główny szpieg w
      Urzędzie Wojewódzkim. To Konstanty II, który na zlecenie Konstantego I kazał
      kupić swojej kobiecie za ćwierć banki Audio Big Brothera rodem z CIA i
      podsłuchiwać kogo tam trzeba.
      No pełne jaja, to trzeba nakręcić film, z plucińską w roli głównej, ona ponoć
      wyjściowa kobitka jest to nie trzeba będzie zatrudniać gwiazdy.
    • gwanonimowy Nie ma żadnej afery 17.06.10, 15:10
      Na moje to pracownicy działu IT, czy jak on się w UW nazywa chcieli mieć
      możliwość późniejszego rejestrowania rozmów z petentami - to normalne
      procedury, w związku z tym zakupili taką centralę, którą nieumiejętnie się
      bawili. Ot i cała filozofia afery.

      Jak się kupuje urządzenia telekomunikacyjne, teraz standardem jest myślenie o
      tym, żeby urządzenia te mogły rejestrować np. przeprowadzane rozmowy. Błędem
      było, że rejestrator ten był włączony przez dłuższy czas.

      Na pytanie gazety, czemu rozmowy były rejestrowane od marca, nie grudnia -
      mogę odpowiedzieć tylko tyle, że jak centrala była pewnie dostarczona z
      opóźnieniem, co się często zdarza, natomiast pewnie przez miesiąc, czy dwa
      pracownicy UW poznawali jej konfigurację i szkolili się wewnętrznie w jej
      obsłudze. Ot cała prawda.
      • gwanonimowy Re: Nie ma żadnej afery 17.06.10, 15:14
        Jeszcze dodając chciałbym zaznaczyć, że nie kwestią jest sama afera nagrywania,
        tylko prawdopodobnie kompetencje osób, które pisały specyfikację do takiej
        centrali. Moduł nagrywający pewnie trochę kosztował i należy sprawę zbadać, czy
        w ogóle był potrzebny i czy nie doszło do marnotrawienia pieniążków publicznych
        i przekroczenia kompetencji osoby decyzyjnej - technicznej, w tej sprawie.

        gwanonimowy napisał:

        > Na moje to pracownicy działu IT, czy jak on się w UW nazywa chcieli mieć
        > możliwość późniejszego rejestrowania rozmów z petentami - to normalne
        > procedury, w związku z tym zakupili taką centralę, którą nieumiejętnie się
        > bawili. Ot i cała filozofia afery.
        >
        > Jak się kupuje urządzenia telekomunikacyjne, teraz standardem jest myślenie o
        > tym, żeby urządzenia te mogły rejestrować np. przeprowadzane rozmowy. Błędem
        > było, że rejestrator ten był włączony przez dłuższy czas.
        >
        > Na pytanie gazety, czemu rozmowy były rejestrowane od marca, nie grudnia -
        > mogę odpowiedzieć tylko tyle, że jak centrala była pewnie dostarczona z
        > opóźnieniem, co się często zdarza, natomiast pewnie przez miesiąc, czy dwa
        > pracownicy UW poznawali jej konfigurację i szkolili się wewnętrznie w jej
        > obsłudze. Ot cała prawda.
      • frych47 Re: Nie ma żadnej afery 17.06.10, 15:15
        Znowu chodzi o czarne skrzynki?
        • gwanonimowy Re: Nie ma żadnej afery 17.06.10, 15:41
          Jeszcze raz podkreślę, że pewnie problemem jest nadgorliwość pracowników, którzy
          po prostu chcieli mieć "bajerancką" centralę telefoniczną. Problem ogólnie leży
          w dużej mierze, w dziwacznej liście zakupów w urzędach publicznych - oczywiście
          zakupów spod znaku IT.
          Sam kiedyś pracowałem kilka lat w "budżetówce" w sektorze IT i wiem, jak
          niejednokrotnie można kupować bzdury, tylko dlatego, że wydają się one fajne i
          potrzebne (podkreślić należy w tym miejscu wyraz wydają). Wg. mnie cała afera to
          fatalna pomyłka bezpośrednio osób piszących specyfikację tej centrali. Pewnie
          kogoś poniosło i stwierdził, że taki moduł nagrywający jest "fajny". Ot został
          potem włączony bez czyjejkolwiek wiedzy z góry i tak gazety nakręciły pseudo aferę.

          Swoją drogą jednak to należałoby poddać kontroli wszystkie bezmyślne zakupy
          dokonywane przez sferę budżetową w kraju...
      • jedynymobilek Re: Nie ma żadnej afery 17.06.10, 19:48
        Po pierwsze - nie znasz prawdy, bo i niby skąd - więc na razie to
        tylko twoje domysły. A co do sprzętu to niestety centrala powinna
        być centralą, a nie przysłowiowym "wash & go". Jak się kupuje dobre
        urządzenia telekomunikacyjne i myśli o nagrywaniu to przede
        wszystkim szuka się takich rozwiązań, które są prefesjonalne i
        zapewnią bezpieczeństwo nagrywania
        , bo nadal obowiązują jeszcze
        przepisy prawa o ochronie dóbr osobistych i tajemnicy
        korespondencji. To, że niektórzy je łamią (tak jak ustawiają
        przetargi np. wpisując zapis o wbudowanym w centralę rejestratorze
        rozmów) nie świadczy o ich dobrych intencjach, zapobiegliwości i
        otwarciu na nowe technologie, ale o zwykłej głupocie. Prawdziwy
        rejestrator rozmów to nie atrapa, która nagrywa w zwykłym formacie
        wave i jeszcze na dodatek wysyła nagrania na wskazany zasób sieciowy
        lub IP, ale skomplikowane urządzenie, które spełnia pewne wymagania
        formalne właściwe dla takiego sprzętu. Nie zapominaj, że większość
        central jest serwisowana zdalnie, więc jeśli centrala oferuje taką
        furtkę jak właśnie ten model, to jaki to problem dla serwisanta
        przekierować wszystkie nagrania dokładnie tam gdzie zechce. Ot
        technologia - niestety z Mosadem niewiele ma to wspólnego. Jak ktoś
        produkuje centrale to lepiej żeby pozostał przy tym na czym się zna,
        bo inaczej afera może gonić aferę. W ilu jeszcze instytucjach
        nagrania z tej centrali mogła "obrabiać" dowolna ilość
        nieuprawnionych osób?
        • gwanonimowy Re: Nie ma żadnej afery 17.06.10, 20:40
          To już jest problem niestety wiedzy/ lub niewiedzy administratorów w UM. Nie
          twierdzę, że w/w model centrali jest najlepszy na świecie, bo z pewnością nie
          jest. Nie jest on jednak jakimś "wyszukanym modelem" do operacji szpiegowskich i
          podsłuchów, jak wskazuje jednoznacznie autor artykułu. Nie będę tutaj firmom
          telekomunikacyjnym robił czarnego PR i nie wypowiem się na temat funkcji tej
          centrali. Wspomniałem wyżej - z pewnością są lepsze rozwiązania.

          Jednak każde rozwiązanie jest na tyle bezpieczne przede wszystkim, na ile
          zostanie odpowiednio i mądrze skonfigurowane. W tym konkretnym wypadku raczej
          mamy do czynienia z bezmyślnością (starałem unikać się tego wyrazu), niż z
          celowością nagrywania rozmów i chęcią ich dalszego wykorzystania.

          Nie chcę wyrokować w tej sprawie, bo jak i większość z nas nie mamy w niej
          dogłębnej wiedzy. Prawdopodobnie jednak problem leży u podstaw kompetencji osób,
          które zajmowały się centralą - tutaj bym się nie zdziwił, bo taki problem jest
          niestety rozpowszechniony.


          jedynymobilek napisała:

          > Po pierwsze - nie znasz prawdy, bo i niby skąd - więc na razie to
          > tylko twoje domysły. A co do sprzętu to niestety centrala powinna
          > być centralą, a nie przysłowiowym "wash & go". Jak się kupuje dobre
          > urządzenia telekomunikacyjne i myśli o nagrywaniu to przede
          > wszystkim szuka się takich rozwiązań, które są prefesjonalne i
          > zapewnią bezpieczeństwo nagrywania
          , bo nadal obowiązują jeszcze
          > przepisy prawa o ochronie dóbr osobistych i tajemnicy
          > korespondencji. To, że niektórzy je łamią (tak jak ustawiają
          > przetargi np. wpisując zapis o wbudowanym w centralę rejestratorze
          > rozmów) nie świadczy o ich dobrych intencjach, zapobiegliwości i
          > otwarciu na nowe technologie, ale o zwykłej głupocie. Prawdziwy
          > rejestrator rozmów to nie atrapa, która nagrywa w zwykłym formacie
          > wave i jeszcze na dodatek wysyła nagrania na wskazany zasób sieciowy
          > lub IP, ale skomplikowane urządzenie, które spełnia pewne wymagania
          > formalne właściwe dla takiego sprzętu. Nie zapominaj, że większość
          > central jest serwisowana zdalnie, więc jeśli centrala oferuje taką
          > furtkę jak właśnie ten model, to jaki to problem dla serwisanta
          > przekierować wszystkie nagrania dokładnie tam gdzie zechce. Ot
          > technologia - niestety z Mosadem niewiele ma to wspólnego. Jak ktoś
          > produkuje centrale to lepiej żeby pozostał przy tym na czym się zna,
          > bo inaczej afera może gonić aferę. W ilu jeszcze instytucjach
          > nagrania z tej centrali mogła "obrabiać" dowolna ilość
          > nieuprawnionych osób?

    • gwanonimowy sprostowanie dla autora 17.06.10, 17:42
      Nie jestem zwolennikiem, czy fanem pracowników i całej sytuacji panującej w
      UW. Pragnę jednak wykazać, że artykuł wg. mojej oceny jest nieco naciągnięty i
      nosi znamiona nierzetelnej pracy.

      Po pierwsze, cytowany w artykule model centrali, dla tak wielkiego budynku,
      jakim jest UW, nie jest modelem rodem z MOSADU czy CIA. Ta centrala wg mojej
      oceny, jak najbardziej nadaje się do pracy z taką instytucją, jak UW. Nie jest
      to też aparatura rodem z NASA - zapewniam, że kilkanaście takich central
      działa w naszym mieście i obsługuje ruch w dużych nowoczesnych instytucjach.
      Sam moduł nagrywania rozmów nie jest też przeznaczony stricte do inwigilacji
      kogokolwiek (lecz faktycznie takim praktykom może służyć).

      Zakup centrali z wyłączeniem procedury przetargu, w sytuacjach nadzwyczajnych
      (np. jeżeli doszło do awarii starej centrali) nie jest też niczym nielegalnym
      - odsyłam do ustaw UZP. To kilka tylko (dosłownie) niejasności, jakich
      doszukałem się w artykule.

      Jestem zwolennikiem jednak zachowania obiektywizmu w tekstach, które się
      publikuje.
      • jedynymobilek Re: sprostowanie dla autora 17.06.10, 19:58
        Obiektywizm nakazuje napisać jak ta funkcja w centrali działa tj. że
        rozmowy nagrane jako nieszyfrowane pliki dźwiękowe wędrują na taki
        zasób sieciowy jaki zostanie wskazany do ich składowania. Tyle
        tylko, że ustawienia konfiguracyjne centrali można zmienić nawet
        zdalnie, bo taki model serwisowania jest dość powszechny. Raczej nie
        ma się czym chwalić, a co gorsza wskazywać za właściwy taki model
        kupowania "rejestratora", który nie przewiduje włączenia myślenia i
        przewidywania co się może stać - w sensie prawnym oraz moralnym -
        jeśli ważne dla firmy lub osób, które były uczestnikami nagranych
        rozmów, dostaną się w niepowołane ręce.
        • gwanonimowy Re: sprostowanie dla autora 17.06.10, 20:32
          Nie wiem, jak wygląda konfiguracja tego modelu w UW. Nie przeczytałeś uważnie
          wszystkich moich postów.

          Problem nie tkwi wg mnie w "aferze nagraniowej", z cyklu, że ktoś komuś zlecił
          coś, tylko w błędzie leżącym najprawdopodobniej w nieumiejętnym przestrzeganiu
          polityki bezpieczeństwa (lub jej braku) wśród administratorów centrali.

          W przypadku serwisu zdalnego (tym samym dostępu zdalnego do centrali), o ile
          dobrze pamiętam, to taki serwis w UM/UW mogą wykonywać jedynie firmy z
          odpowiednimi certyfikatami dla danych osobowych, tutaj ustawy są bezlitosne -
          nie wiem jak było w tym konkretnym przypadku raz jeszcze podkreślę.

          Jeżeli pracownicy UW włączają rejestrację rozmów, następnie dają dostęp do
          centrali / rejestratorów osobom trzecim, to już jest problem personalny wewnątrz
          UW i z całą pewnością naruszenie polityk bezpieczeństwa.

          Chcę tylko pokazać, że zakup centrali z takim modułem, jej konfiguracja i
          rejestrowanie rozmów, to raczej pomysł "oddolny" i na mój gust nie ma wiele
          wspólnego z kreowaną "aferą szpiegowską" na szczycie władzy.

          Nie ma nic złego w używaniu rejestratorów głosu/ video np. na potrzeby
          konferencji (za zgodą wszystkich jej uczestników).
    • konstanty_wielki_pierwszy upublicznione kontakty Plucińskiej na GoldenLine 17.06.10, 21:00
      mlodyjuch napisał:

      > Plucińska ?? - narzeczona Konstantego Dombrowicza Juniora!
      >
      > Czyżby tatuś Kostka zbierał haki na wojewodę,

      na GoldenLine wśród nielicznych znajomych tej pani figurują takie nazwiska:

      Konstanty Adam Dombrowicz,
      Maciej Grześkowiak
      Nikodem Łada
      Paweł Skutecki
      Michał Sztybel

      www.goldenline.pl/aleksandra-plucinska/kontakty/s/2
      czy kilka osób z tej listy nie przewinęło się w aferze o włam do poczty e-mail
      radnego Regi ?
      A Sztybel to nie ten od przepraszania referendarzy ?

      Ciekawy zbieg okoliczności ?
      • gwanonimowy Re: upublicznione kontakty Plucińskiej na GoldenL 17.06.10, 21:48
        I jak ma być dobrze, jak najważniejsze urzędy w kraju obsadzane są w sposób
        nepotyczny.
      • tdrk14 Re: upublicznione kontakty Plucińskiej na GoldenL 18.06.10, 00:25
        konstanty_wielki_pierwszy zapomniałeś jeszcze dodać do listy znajomych Oli
        Michała Majcherka, którego zatrudniła na stanowisku dyrektora Wydziału
        Organizacji i Administracji K-P UW,który był jej prawą ręką, sprawdź to na
        GoldenLine.
        • fleure_de_lis Re: upublicznione kontakty Plucińskiej na GoldenL 19.06.10, 12:33
          Tylko że Majcherek był fachowcem, a nie politykiem. Specjalistą od organizacji i
          zarządzania, finansów, nieruchomości. Przyszedł do administracji z bankowości i
          pewne standardy stamtąd chciał wprowadzić w urzędzie. Ale go zwolnili...

          Po jego przyjściu do urzędu i przejęciu zarządzania administracją w pół roku
          wyremontowano pomieszczenia 6 wydziałów z 16 istniejących w urzędzie (Wydział
          Spraw Obywatelskich, Infrastruktury, Zdrowia, Funduszy Europejskich, Gabinet
          Wojewody i Państwowa Straż Łowiecka). Reszty nie zdążył. Już dawno tylu remontów
          w urzędzie nie przeprowadzono w tak krótkim czasie. Po prostu nowy dyrektor
          zagonił niektórych leni do roboty.

          Zrobiono też termomodernizację elewacji budynku (od Konarskiego)- teraz nie
          trzeba się wstydzić, jak wygląda urząd przedstawiciela rządu w województwie.

          Nie wyremontował tylko gabinetu swojego, ani swojej przełożonej. A jego
          następczyni już swój wyremontowała, bo przecież dlaczego nie :-)


          tdrk14 napisał:

          > konstanty_wielki_pierwszy zapomniałeś jeszcze dodać do listy znajomych Oli
          > Michała Majcherka, którego zatrudniła na stanowisku dyrektora Wydziału
          > Organizacji i Administracji K-P UW,który był jej prawą ręką, sprawdź to na
          > GoldenLine.

    • gwanonimowy Bydgoska Watergate - podsłuchy u wojewody 17.06.10, 21:44
      nepotyzm kwitnie - a miało być tak pięknie.

    • abalys tak wyglada kacza IV RP 18.06.10, 06:50

      • slavik222 Re: tak wyglada POlska PO 18.06.10, 07:21
        Oczywiście, wojewoda Bruski z PO niiiic o tym wcześniej nie
        wiedział, POdobnie jak menel POlityczny Olszewski
        • abalys spytaj się menela Ziobry 18.06.10, 08:04

    • bej-80169 Bydgoska Watergate - podsłuchy u wojewody 18.06.10, 07:35
      tak rządzi pokolenie tzw.solidarności...
    • borsuk07 a jakie Nowe uprawnienia ma otrzymać ABW od PO 18.06.10, 07:54
      j/w
    • mineyko Bydgoska Watergate - podsłuchy u wojewody 18.06.10, 08:10
      Kacza zaraz zatacza coraz szersze kręgi!
    • quinc Rezultaty podsłuchu 18.06.10, 08:22
      Najklepsze jest to, że teraz "służby" odsłuchają nagrania i mogą
      rzeczywiście znależć dowody przekrętów. Tak więc w Bydgoszczy trzęsą
      teraz portkami-spódnicami zarówno podsłuchujący jak i podsłuchiwani.
    • janow5 Sonda: czy PO to mafia? 18.06.10, 08:50
      a. tak
      b. tak.
      c. nie wiem
    • gwanonimowy nic się nie stało :) 18.06.10, 18:19
      I tak afery nie będzie- dyrektor UW były zezna, że nie ma pojęcia o działaniu
      centrali (bo przecież nie musi się na tym znać) i podpisała zakup w dobrej
      wierze. :)

      Odpowie co najwyżej za to szef zespołu eksploatacyjnego, do którego należały
      fizyczne obowiązki związane z w/w centralą, no i szeregowy pracownik.

      To, że kupuje się centrale z możliwością nagrywania w chwili zakupu, nie
      oznacza, że zostanie ona wykorzystana do nagrywania swoich konkurentów
      politycznych.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja