Czyzby nowa bydgoska tradycja?

28.06.10, 13:59
Ale nie taka w stylu "Misia", o nie.
Chodzi o cos innego. Dawny zabuzanski obyczaj polegal na tym, ze nowoposlubiona para mloda zapinala na jakims mostku klodke, do ktorej kluczyk wrzucala natychmiast do rzeki aby nigdy nikt nie byl w stanie go odnalezc i ich zwiazku "rozpiac". To oczywiscie taki symbol wiecznosci nowego zwiazku malzenskiego.
Dzisiaj bylam na kladce kolo Opery i zauwazylam, ze takich klodeczek mamy juz kilkanascie. Zeszlego roku w listopadzie widzialam tam tylko jedna klodke jakies Aleksandry i Arka, a dzis prosze, jest juz ich pelno. Brawo. Fajno, ze sie taka traducja u nas zakorzenia.
    • volvo7000 Re: Czyzby nowa bydgoska tradycja? 28.06.10, 14:11
      Ostatnio spacerując po mieście też to zauważyłem :)
      Nic dziwnego, bo młode pary bardzo chętnie robią sobie zdjęcia na tym mostku i
      na wyspie.
      Pomysł bardzo pozytywny :)
      • aedesinantis Re: Czyzby nowa bydgoska tradycja? 28.06.10, 17:43
        Most Tumski we Wrocławiu jest cały obwieszony (na dole barierek) kłódkami(sam
        wczoraj widziałem), podobnie zaczyna być na Moście Biskupa Jordana w Poznaniu. U
        nas jak widać też jest kładka niedaleko katedry i też kłódki.
    • terrek Re: Czyzby nowa bydgoska tradycja? 03.07.10, 00:25
      To wspaniale, że coś takiego się w bydgoskim pejzażu pojawiło. Wielki szacun dla
      pionierów!
    • aleksandraiartur Aleksandra i Artur 24 października 2009 r. ;) 03.07.10, 23:07
      Niesamowicie zaskoczyło nas dzisiaj to zainteresowanie "Mostem Zakochanych" w Bydgoszczy, czyli po prostu kładką pomiędzy Wyspą Młyńską a Operą Nova.

      24 października 2009 r. ślubowaliśmy w Katedrze Bydgoskiej ("Farze"), skąd samochodem podjechaliśmy na ul. Mennica i wzdłuż Międzywodzia doszliśmy na ww. mostek, gdzie zapieliśmy naszą kłódkę, a kluczyki wrzuciliśmy razem do Brdy. Stamtąd już prosto do Restauracji Maestra w Operze Nova, gdzie mieliśmy wesele ;)

      W tym dniu nasza kłódka była jedyną na całym mostku, zatem najprawdopodobniej jesteśmy pionierami tej nowej bydgoskiej tradycji? ;>

      Od tego czasu spacerujemy tam nie raz, podziwiamy naszą już zardzewiałą kłódeczkę i... kolejne dochodzące. ;)

      O tym zwyczaju dowiedzieliśmy się od naszej Cioci, która przywiozła nam zdjęcia takich kłódek z Mostu Tumskiego we Wrocławiu. Ten oryginalny pomysł od razu nas "złapał": kupiliśmy kłódkę i daliśmy wygrawerować (u złotnika) swoje imiona i datę ślubu.

      Pozdrawiamy wszystkich zakochanych, którzy przypieli swoje kłódki do "Mostu Zakochanych" w Bydgoszczy i zapraszamy przy okazji do naszej naprędko przygotowanej galerii zdjęć z tego wydarzenia na Facebooku:
      www.facebook.com/pages/Most-Zakochanych-w-Bydgoszczy/120805241297881#!/album.php?aid=8543&id=120805241297881

      Pozdrawiamy!
      Aleksandra i Artur
      24 X 2009 r.

      PS. Artur, nie Arek ;)
Pełna wersja