Nie oddała pieniędzy, więc zabrał jej wszystko

06.07.10, 10:46
Pani Aleksandro Lewińska co to za pierdoły.Takich spraw są tysiące i
w kodeksie cywilnym nic nie napisano o tym co powiedziała Pani
adwokat z Krakowa.Normalny właściciel bierze miesięczną kaucję i po
miesiącu nieopłacenia czynszu mówi do widzenia wynajmującemu.Jakiś
wyjątkowo tolerancyjny był właściciel dla lokatorki.
    • real_marek Żal 06.07.10, 11:38
      Myślałem, że to jakaś fajna laska, a to taki maszkaron!
    • marci-nkuch Nie oddała pieniędzy, więc zabrał jej wszystko 06.07.10, 11:43
      Nie rozumiem jak można doprowadzić do takiego zadłużenia, tacy ludzie są
      całkowicie nieodpowiedzialni.
    • brods Nie oddała pieniędzy, więc zabrał jej wszystko 06.07.10, 12:30
      pracuje i nie płaći za czynsz ....... , no chyba że czynsz był z
      kosmosu ... , bo i takie zdarzają się przypadki , ale wtedy szuka
      się innego lokum .....
    • lukaroma Nie oddała pieniędzy, więc zabrał jej wszystko 06.07.10, 12:51
      To chyba jakiś żart!
      Bezczelna kobieta trzyma w skarpecie 3 tysie, no ale przecież nie będzie
      płaciła czynszu, bo po co
    • senolog Re: Nie oddała pieniędzy, więc zabrał jej wszystk 06.07.10, 14:23
      Wszak postępowanie tej Pani jest karygodne, ale nie jest przestępstwem. Ze
      strony wierzyciela musiało popełnione być przestępstwo a policjant, który
      umorzył postępowanie prawdopodobnie nie dopełnił obowiązków służbowych i
      powinien odpowiadać przed sądem.
      Po pierwsze: Jeszcze niedawno Gazeta Wyborcza pisała, że zatrzymanie komuś
      paszportu (np. przez Hotel) jest przestępstwem ściganym z urzędu. A tu nie jest
      przestępstwem? Po drugie, Według postępowania właściciela, który się włamał do
      mieszkania - każdy z nas może się znaleźć bez swoich "ruchomości". Widzę, że
      wypowiadają się tu same ptasie móżdżki - więc zapytam: a co jeżeli ktoś
      regularnie płacił czynsz gotówką/w kasie siedziby właściciela/ lub na poczcie?
      i ma pokwitowania, że zapłacił? Co wtedy? Lokator podtrzymuje, że zapłacił,
      policja pyta o dowód zapłaty a dowód był w domu i ...... zabrał go właściciel.
      Policja zwraca się do właściciela - a ten mówi, że w jej rzeczach nie ma żadnego
      dowodu zapłaty (bo je sobie zniszczył!!!). TO właśnie jest przykład/scenariusz,
      który uzasadnia karalność czynu, który dopuścił się właściciel i dlatego jest to
      przestępstwo. Gdyby kobieta miała przed przesłuchaniem dobrego (choć
      nieuczciwego) doradcę i oświadczyła na Policji, że wszystko było opłacone i
      dowody zapłaty są w jej dokumentach, które właśnie UKRADŁ właściciel to ten
      przestępca byłby załatwiony (piszę ukradł, bo dowody zapłaty/dokumenty osobiste
      w żadnym, a zwłaszcza takim przypadku nie podlegają postępowaniu egzekucyjnemu i
      nastąpiła ich kradzież). Policjanci, którzy decydowali o umorzeniu powinni
      podlegać postępowaniu dyscyplinarnemu za ten bezmyślny czyn.
      • zdrajca1 Re: Nie oddała pieniędzy, więc zabrał jej wszystk 07.07.10, 10:06
        A co dopiero jakby przelewy robiła elektonicznie.Policja zgłupiałaby
        całkowicie w sprawie dowodów bez pieczątki.Kto robi przelewy
        przekazem pocztowym właścicielowi? To chyba nie w tym kraju już.Poza
        tym przelewy są na jakieś konto i wyciag z tego konta Policja może
        sprawdzić zawsze.Tyle że sprawami cywilno-prawnymi nie zajmuje się
        Policja.Są jeszcze Sądy Cywilne.
      • gosia.tyma Re: Nie oddała pieniędzy, więc zabrał jej wszystk 07.07.10, 20:51
        W każdej instytucji: banku, czy na poczcie są odnotowane wszystkie wpłaty,ich
        nadawca i adresat. Przechowuje się to przez 5 lat:)). Nie ma problemu z
        uzyskaniem pisemnego potwierdzenia.
        • obrazoburca Re: Nie oddała pieniędzy, więc zabrał jej wszystk 11.07.10, 00:23
          Czynsz w prywatnych kamienicach reguluje się bardzo często do rąk właściciela, który wystawia KP.
          Tego nie da się odzyskać w takiej sytuacji.
    • emeryt21 Nie oddała pieniędzy, więc zabrał jej wszystko 06.07.10, 14:46
      Ciekawie napisal "senelog".Jak moj drogi wyobrazasz sobie
      prowadzenie biznesu polegajacego na wynajmie mieszkan ????
      To nie jest instytucja charytatywna i dziwiw sie,ze ten wlasciciel
      tak dlugo wytrzymal.....i teraz jeszcze znosi obecnosc tej
      nieuczciwej kobiety w swoim mieszkaniu....
      • 1zorro-bis Polska, to jednak dziki kraj..... 06.07.10, 15:00
        w kazdym innym, wlasciciel mieszkania by "beknal". Sa Sady a nie samosady.
    • obrazoburca Re: Nie oddała pieniędzy, więc zabrał jej wszystk 06.07.10, 16:00
      No ale żeby zająć zastaw, trzeba go najpierw ustanowić, a ten musi być ustanowiony w formie pisemnej jak nakazuje art. 307 KC.
      Tutaj nie było mowy o zastawie, więc właściciel nie zajął zastawu, tylko okradł lokatorkę.
      • 1ndjamena oczywiscie uwzględniasz, że 670-671 przewiduje 08.07.10, 12:14
        ustawowe prawo zastawu? (powstaje ex lege, nie trzeba niczego ustanawiac czynnoscią prawną)
    • obrazoburca Re: Nie oddała pieniędzy, więc zabrał jej wszystk 06.07.10, 16:03
      acha, od kiedy to policja i prokuratura jest od decydowania w zakresie prawa cywilnego?
      Ciekawy tekst, naprawdę ciekawy.
    • pherus Nie oddała pieniędzy, więc zabrał jej wszystko 06.07.10, 19:07
      Ma prace, ma 3tys. odłożone, do domu pojechała taksówką a nie płaci czynszu,
      NA BRUK!
      • nie_badz_sedzia Re: Nie oddała pieniędzy, więc zabrał jej wszystk 06.07.10, 19:32
        Pytanie, czy właściciel odprowadzał podatek od wynajmu. Jeśli tak - powinien
        zgłosić sprawę właściwym organom, które zajęłyby się niepłaceniem czynszu. Jeśli
        robił to na czarno, bał się pewnie konsekwencji. A pani wynajmująca nie ma prawa
        oczekiwać jakichkolwiek prezentów od właściciela. Córka w Anglii, pracuje i ma
        odłożone pieniądze! Szczyt chamstwa ze strony tej kobiety. Wstydziłaby sie w
        ogóle iść z tym do prasy.
      • obrazoburca Re: Nie oddała pieniędzy, więc zabrał jej wszystk 06.07.10, 19:36
        Na bruk, ale nie w ten sposób.
        Na jej miejscu tak bym faceta udupił, że musiałby te kamienice sprzedać, żeby stanąć na nogi.
    • adams1985 Wyprowadź się kobieto 07.07.10, 02:15
      W Holandii w Anglii jeśli ktoś zalega z opłatą takie rzeczy są
      normalne. Niech się cieszy ta kobieta że właściciel nie zmienił zamków.
      Ta kobieta powinna mieszkać nie wiem gdzieś gdzie jest taniej bo jeśli
      cie nie stać to nie mieszkaj. Prosta zasada -teraz to ona poszkodowana,
      A co z właścicielem nie dostaje pieniędzy co to za rynek że złodziej bo
      tak można nazwać ma większe prawa i jak słysze tych kozaków co sypią KC
      albo KK, chciałbym zapytać a co by było jeśli wam by ktoś nie płacił za
      wynajem? Pozdrawiam
    • senolog Re: Nie oddała pieniędzy, więc zabrał jej wszystk 07.07.10, 15:16
      Widzę, że wiele ćwierć-główków nie rozumie czym zajmuje lub powinna zajmować się
      Policja. Policja nie zajmuje się sprawami cywilnymi, ale właściciel włamując się
      do mieszkania i okradając lokatorkę z rzeczy, które zgodnie z prawem nie
      podlegają postępowaniu egzekucyjnemu, dokonał zwykłej kradzieży - a kradzież już
      podlega pod prawo karne i dlatego policja zajmie się tą sprawą, nawet jeżeli
      poprzez nadzwyczajną niekompetencją lub zwyczajną k....(nie wolni mi tu pisać co
      myślę) sprawę umorzono - to z chwilą gdy się stała głośna i z uwagi na to, że
      jest ewidentna, decyzja o umorzeniu będzie uchylona. Właściciele zdesperowani
      przez zbójeckie polskie prawo, popełniających przestępstwa, zdarzają się.
      Nieuczciwi lokatorzy żerujących na innych - też się zdarzają na całym świecie -
      niestety - ALE POLICJANCI, PROKURATORZY podejmujący takie decyzje ..... ? Jakoś
      nie wierzę, że to tylko czyjaś bezmyślność.
      • zdrajca1 Re: Nie oddała pieniędzy, więc zabrał jej wszystk 07.07.10, 15:27
        Widzę cały-główku(główko),że z Prokuraturą to miałaś(miałeś)do
        czynienia wyłącznie na forach.Powodzenia w przyszłości- najlepiej w
        UE.
        senolog napisała:

        > Widzę, że wiele ćwierć-główków nie rozumie czym zajmuje lub
        powinna zajmować si
        > ę
        > Policja. Policja nie zajmuje się sprawami cywilnymi, ale
        właściciel włamując si
        > ę
        > do mieszkania i okradając lokatorkę z rzeczy, które zgodnie z
        prawem nie
        > podlegają postępowaniu egzekucyjnemu, dokonał zwykłej kradzieży -
        a kradzież ju
        > ż
        > podlega pod prawo karne i dlatego policja zajmie się tą sprawą,
        nawet jeżeli
        > poprzez nadzwyczajną niekompetencją lub zwyczajną k....(nie wolni
        mi tu pisać c
        > o
        > myślę) sprawę umorzono - to z chwilą gdy się stała głośna i z
        uwagi na to, że
        > jest ewidentna, decyzja o umorzeniu będzie uchylona. Właściciele
        zdesperowani
        > przez zbójeckie polskie prawo, popełniających przestępstwa,
        zdarzają się.
        > Nieuczciwi lokatorzy żerujących na innych - też się zdarzają na
        całym świecie -
        > niestety - ALE POLICJANCI, PROKURATORZY podejmujący takie
        decyzje ..... ? Jakoś
        > nie wierzę, że to tylko czyjaś bezmyślność.
    • u-widz Zaoszczędziliśmy 07.07.10, 16:48
      W przypadku eksmisji często zasądzany jest lokal socjalny (a jeśli nie - lokal
      tymczasowy). Dostarcza go gmina, ale zanim to zrobi - płaci odszkodowanie
      właścicielowi lokalu (który musi ją tym celu pozwać, a dług gminy wzrasta o
      koszty).
      Jak lokal już zostanie wydany, to taki lokator pasożytuje na gminie.

      Efekt - z naszych podatków raz płacone jest odszkodowanie, a potem utrzymywany
      jest lokal socjalny.

      Opisany przypadek - drastyczny (rzadko właściciele posuwają się do zaboru
      mienia, raczej deponują w magazynie i wydają lokatorowi, który nie ma szansy
      wstawić gratów ponownie), ale pomijając emocje - korzystny dla budżetu Miasta.
      Ktoś powie - bezlitośnie i egoistycznie.
      A proszę bardzo. Taka wolnoamerykanka wynika z niedoskonałości prawa i
      opieszałości wymiaru sprawiedliwości. Dziki zachód, bez rewolwerów.
      • 1ndjamena Sluszna uwaga u-widza. jaka kradzież z włamaniem? 08.07.10, 11:53
        Niedoslonalosc prawa-na pewno. Ale to wynik bzdurnych przepisow uchwalonych przez polityków populistycznie rzucających hasło, że nigdy się nie zgodzą z wyrzucaniem ludzi na bruk. efekt: patologia gwarantowana. wlasciciel nie jest w stanie nic zrobic z lokatorem, który nie płaci. ps. to nie jest -nigdy nie byla-kradziue z wlamaniem. na drugim roku prawa jest prawo karne i nie powiecie mi, że zda je ktokolwiek, kto nie wie, że kradziez wymaga zamiaru bezposredniego kierunkowego zaboru mienia w celu przywlaszczenia. jak ktos juz to zaliczy to moze dotrwa do egzaminu z zobowiazan by wiedziec co to jest ius retentionis. najlepiej wszystko wrzucic do jednego wora. nie mowie, że dzialanie wlasciciela bylo w pelni legalne (w gre wchodzi naruszenie miru domowego, prawo zatrzymania tez nie bylo wykonane prawidlowo skoro objelo rzeczy, ktorych egzekucja jest niedopuszczalna) ale nic nie wskazuje w artykule, że wlasciciel chce rzeczy zachowac albo sie ich pozbyc (sprzedac/zniszczyc). zwróci je, gdy kobieta uiści rachunki. a jesli nie to wtedy jest to kradziez z wlamaniem.
        • obrazoburca Re: Sluszna uwaga u-widza. jaka kradzież z właman 08.07.10, 20:19
          No dobra, a w jaki sposób facet może udowdnić teraz że kobita jest mu cos winna i w jaki sposób może ona udowodnic, że nie jest?
          facet ukradł jej dokumenty i rzeczy osobiste, a co najważniejsze ukradł jej również ew. dowody wpłaty czynszu.

          Pytanie: na ile wiarogodny jest człowiek, który przy pomocy robotników fizycznych i pod nieobecność lokatorki, bez komornika, policjanta czy choćby jakiegoś innego bezstronnego świadka włamuje się do cudzego mieszkania i je okrada?

          Pytanie 2: czy to lokatorka w takiej sytuacji musi próbować udowodnić brak zobowiązań wobec właściciela i w jaki sposób ma to zrobić?

          pytanie 3: jeśli lokatorka stwierdzi, że nie ma zaległości czynszowych a dowód na to, w postaci kwitów KP wystawionych własnoręcznie przez włamywacza znajdował się w rzeczach ukradzionych przez tegoż właściciela budynku, to czyim obowiązkiem będzie udowodnienie faktu (nie)istnienia zobowiązania? Właściciela czy lokatorki?

          Pytanie 4: skoro właściciel był tak dobrze poinformowany o przysługujących mu z mocy art 670 KC prawach do zajęcia wniesionych do lokalu rzeczy, to był również świadom faktu istnienia rzeczy niepodlegających zajęciu (art 670 KC wyraźnie o nich mówi), zatem jeśli włamał się do mieszkania w celu zabrania rzeczy, których nie miał prawa zająć (żaden art mu na to nie pozwala), to czy takie działanie nie wyczerpuje znamion działania w celu bezpośrednim (czyt. KRADZIEŻY)?

          Pytanie 5: Czy rzekome zaległości nie mogły być tylko pretekstem do włamania i kradzieży rzeczy (w tym kwitów za czynsz) lokatorki?
          Byc może miała jakąś rzecz (nawet niewielkiej materialnej wartości) w której posiadanie właściciel chciał wejść z przyczyn osobistych?
          - może jest fetyszystą, może chciał sie na kobicie za coś zemścić

          Pytań w tej sprawie jest sporo więcej a Twoje wyjście z założenia że właściciel jest człowiekiem uczciwym i mówi prawdę jest dość śmieszne w świetle tego, co zrobił.
          • 1ndjamena Re: Sluszna uwaga u-widza. jaka kradzież z właman 09.07.10, 21:06
            absolitnie nie uważam, że jego działanie było zgodne z prawem. Naruszyło kilka przepisów i nie jest wolny ani od odpowiedzialności cywilnej ani od karnej. Ale nie wynika z artykułu, że dokonał kradzieży, którą wszyscy-łącznie z Tobą mu zarzucają. Raczej naruszył mir domowy, zniszczenie mienia (zamki). Żeby mówić o kradzieży złodziej musi dokonać zaboru i przywłaszczenia. Jeżeli on zabrał rzeczy i trzyma je aż mu odda pieniądze, to niczego nie przywłaszczył. A my (w przeciwieństwie do Rzymian) nie mamy czegoś takiego jak kradzież używania (jest to tylko wykroczenie)A to o co pytasz tak wielokrotnie to rozkład ciężar dowodów. Jak wiadomo w prawie karnym winę i sprawstwo należy udowodnić oskarżonemu, a w prawie cywilnym dowodzi ten kto zdanego faktu wywodzi skutki prawne. Finito. Reszta to gierki słowne-co by było, jakby wśród jej rzeczy był dowód spłaty, jakby dowód spłaty pożarł jej pies, jakby dowód spłaty wypadł z kieszeni podczas przechadzki na tamie włocławskiej w czasie powodzi. Po co się w to bawić i mnożyć byty? Kobieta ma rację-częściowo. Facet ma też rację-częściowo. A ja się głównie odnosiłam do tego, że obowiązujące prawo chroni najemców (szczególnie tych nielojalnych) w sposób absolutnie nieproporcjonalny. I nielojalni lokatorzy ciągną z tego profity. Ta pani bvędzie w tym samym mieszkaniu mieszkać jeszcze latami-nikt jej nic nie zrobi, bo jest świętą krową. Może nic nie płacić, eksmitują ją i efekt będzie tylko taki, że będzie na garnuszku miasta, zostając w swoim mieszkaniu lub otrzymując lokal socjalny. Czyli na garnuszku moim i Twoim. Ja płacę swój czynsz, odmawiając sobie innych rzeczy. Nie wiem, czemu mam się dokładać do pracującej/zdrowej pani, której sytuacja materialna wcale nie jest tak tragiczna (zwazywszy na sumę rzeczy, które podobno wynajmujący jej wyniósł)
            • obrazoburca Re: Sluszna uwaga u-widza. jaka kradzież z właman 10.07.10, 02:33
              Czyli chcesz powiedzieć, że jeśli ukradnę Ci (w sposób jawny i niepodważalny) dokumenty udowadniające wpłatę zobowiązania i brakiem takiego dokumentu będę dowodził Twojego rzekomego długu, to do Ciebie będzie należało udowodnienie mi, że dokonałaś tej płatności?

              Przecież to absurd.

              Indjameno, przecież o kradzieży z włamaniem świadczy fakt, że facet zrobił to co zrobił podczas nieobecności lokatorki i asysty jakiejkolwiek osoby czy instytucji 'patrzącej mu na ręce' - o zawłaszczeniu rzeczy osobistych i innych niepodlegających 'zajęciu' nie wspomnę.
              Gdyby nie chciał ukraść czegoś z jej domu, to wszedłby z policją i/lub komornikiem wtedy, kiedy ona sie w nim znajdowała i wśród jej wrzasków za to w majestacie prawa 'zajął'.

              art. 670 KC w żadnej mierze nie upoważnia do zajęcia zastawu w sposób dowolny i przy użyciu dowolnych środków.
              Poza tym, o ile się nie mylę to żeby doszło do jakiejkolwiek egzekucji są powinien zdecydować czy jest mu ona coś winna czy nie, a skoro facet nie miał tytułu wykonawczego, to jakie 'zobowiązanie' właściwie sobie zabezpieczył?

              Toż sytuacja jest anoalogiczna do takiej, kiedy skihnhead napada staruszkę na ulicy, zabiera jej torebkę, biżuterię, ubrania i bieliznę, a policjantowi który go łapie na tym po interwencji któregoś z przechodniów mówi, że nie chciał jej okraść, tylko zabrał sobie w zastaw jej rzeczy osobiste do czasu, aż ona ureguluje jakieś tam zobowiązanie wynikające z wcześniejszego ich spotkania, podczas którego on jej pożyczył 700zł po to, żeby mogła na poczcie wpłacić księdzu Rydzykowi darowiznę na RM.

              Nie dostrzegasz idiotyzmu całego tego cyrku?
              Przecież nawet Monty Python by tego nie wymyślił.

              BTW abstrahując już od sprawy Mąki powiedz mi, czy taki skinhead odpowiadałby za kradzież, ew. napad w celu rabunkowym?
              A jeśli nie to za co? (on przecież nie mógłby się powołać na art 670KC)


              Ps. prawo lokalowe i inne tego typu akcje są odrębnym tematem i zagadnienie czy gmina (czyli 'my') powinna płacić właścicielowi budynku, któremu domeldowała lokatora, który nie może płacić sam jest słuszne czy nie, wykracza daleko poza stwierdzenie 'ja płace to i inni maja obowiązek'.
              Nie zapominaj, że to gmina(czyli 'my') przez dziesiątki lat gospodarowała czyimś mieniem rozdając je komuś innemu.
              Nie zapominaj, że ta sama gmina dawała ludziom mieszkania, których nie miałą de facto prawa rozdawać.
              Ja jestem pewien, ze gdyby Mąka (i miliony innych Polaków) wiedziała, że mieszkanie które dostaje (z niskim czynszem) nie jest jej i że średnia wysokość czynszu nie zostanie utrzymana na dotychczasowym poziomie, to kilkadziesiąt lat wcześniej zaczęłaby kombinować tak, żeby znaleźć 'własny' kąt i nie bać sie tego, ze nagle okaże się że krzywdzi kogoś, kto chce, żeby płaciła mu kilkakrotnie więcej niż miała to obiecane przy 'zakupie' mieszkania.

              Taki lokator jest o wiele bardziej poszkodowany w tym całym cyrku niż właściciel - właściciel da sobie radę, a co ma zrobić lokator? Ten biedny, stary, schorowany lokator? Kto więc ma im zapłacić jak nie gmina?
              Przecież to gmina najpierw zabrała właścicielowi a dała lokatorom a teraz zabiera lokatorom i oddaje właścicielowi. Zarabiając jeszcze na tym.
              • 1ndjamena Re: Sluszna uwaga u-widza. jaka kradzież z właman 10.07.10, 12:51
                "Ps. prawo lokalowe i inne tego typu akcje są odrębnym tematem i zagadnienie czy gmina (czyli 'my') powinna płacić właścicielowi budynku, któremu domeldowała lokatora, który nie może płacić sam jest słuszne czy nie, wykracza daleko poza stwierdzenie 'ja płace to i inni maja obowiązek'.
                Nie zapominaj, że to gmina(czyli 'my') przez dziesiątki lat gospodarowała czyimś mieniem rozdając je komuś innemu.
                Nie zapominaj, że ta sama gmina dawała ludziom mieszkania, których nie miałą de facto prawa rozdawać.
                Ja jestem pewien, ze gdyby Mąka (i miliony innych Polaków) wiedziała, że mieszkanie które dostaje (z niskim czynszem) nie jest jej i że średnia wysokość czynszu nie zostanie utrzymana na dotychczasowym poziomie, to kilkadziesiąt lat wcześniej zaczęłaby kombinować tak, żeby znaleźć 'własny' kąt i nie bać sie tego, ze nagle okaże się że krzywdzi kogoś, kto chce, żeby płaciła mu kilkakrotnie więcej niż miała to obiecane przy 'zakupie' mieszkania."

                Sorry, ale to jest jakiś bełkot trącący spiskową teorią dziejów. Chyba zaczynam wierzyć, że mam do czynienia z internetowym trollem, w związku z czym pozwolę sobie, by to był mój ostatni post. Pierwsza zasada:nie karmić trollów. Ale żebyś już czuł się usatysfakcjonowany to ci powiem tytułem bezpłatnego poradnictwa prawnego, że w postępowaniu cywilnym jest wiele rodzajów środków dowodowych, dowód z dokumentu jest tylko jednym z możliwych. Nawet jeżeli prawo wymaga zachowania formy pisemnej(a płatność czynszu nawet nie jest ad probationem, czyli nie wymaga formy zastrzeżonej dla celów dowodowych), to dowód ze świadków lub z przesłuchania stron w sprawie między uczestnikami tej czynności jest dopuszczalny w wypadku, gdy dokument obejmujący czynność został zgubiony, zniszczony lub zabrany przez osobę trzecią (są też inne wyjątki). Pani Mąka może dowodzić jak chce, że zapłaciła, ale tak-to ona musi udowodnić, że zapłaciła (jeżeli powodem w procesie byłby właściciel mieszkania) I to wcale nie jest absurd tylko logiczna konsekwencja faktu, że nikt nie może dostarczać dowodów negatywnych ( w tym przypadku właściciel nie może udowodnić, że czegoś "nie otrzymał") Tytułem przykładu: spróbuj udowodnić, że NIE jesteś ufo, spróbuj udowodnić, że Księżyc NIE jest wydmuszką. Do przykładu ze skinheadem nawet się nie będę odwoływać, bo to jest właśnie to co napisałam-mnożenie bytów na zasadzie 'wyobraźmy sobie', czyli szkoda czasu i atłasu ( w szczególności, że ten przykład nie ma nic wspólnego z prawem najmu). Wydaje mi się, że Twoje wątpliwości opierają się na tym, co zrobić, gdy w procesie (karnym/cywilnym) dojdzie do sytuacji, gdy jest słowo przeciwko słwou. Słowo zapłaciłem przeciwko nie zapłaciłem. To się zdarza w sądzie nagmninnie (żeby nie powiedzieć w prawie wszystkich procesach) i właśnie od tego są reguły dowodzenia, rozkładu ciężaru dowodów, przypisywania lub odmawiania waloru wiarygodności konkretnym dowodom, żeby usiłowac dojść do stanu rzeczywistego i tego, jak było naprawdę. Możesz wszystko kwestionować lub potępiać w czambół, ale wierz mi-w większości to się sprawdza i od lat sprawdzało. (oczywiście przy założeniu, że możemy dążyć do omnipotencji, ale absolutną sprawiedliwość zostawimy Absolutowi.
                • obrazoburca Re: Sluszna uwaga u-widza. jaka kradzież z właman 10.07.10, 15:45
                  Nie spiskowa teoria dziejów, tylko socjalistyczny system prawny.
                  Wiem co mówię, bo znam problem z obydwu stron: od strony wywłaszczonego właściciela, któremu gmina po latach 'oddała' budynek (z lokatorami) i od strony wywłaszczanych lokatorów (w większości starych, biednych, schorowanych ludzi, którym teraz chce się zabrać dach nad głową), wiec nie pieprz mi tu o spiskowej teorii dziejów, bo pomyślę żeś głupia.

                  Od faceta nie żądam dowodu, że ona mu nie zapłaciła, tylko dowodu ze nie ukradł czegoś, co według Mąki było w jej mieszkaniu a z braku możliwości przedstawienia czego, wywodzi on swoje roszczenia.

                  Jeśli to dla Ciebie za trudne, to podam Ci taki przykład:
                  Włamuję się do Twojego mieszkania i kradnę z niego wszystko, włącznie z nowym zestawem kina domowego, który kupiłaś w moim sklepie na nieoprocentowane raty, wynoszę z mieszkania również paragon, gwarancje i wszystkie inne dokumenty poświadczające fakt uregulowania płatności (te wszystkie druki KP, które Ci wystawiłem nie rejestrując ich nigdzie).

                  Kiedy przychodzi do mnie policja mówię, że nie ukradłem Ci tego sprzętu, tylko wziąłem w zastaw do czasu aż mi za niego zapłacisz, bo wg. mnie nie wywiązałaś się z umowy.

                  Ty twierdzisz, ze spłaciłaś, a dowód na to w postaci kwitów KP znajdował się w Twoim mieszkaniu, ja natomiast twierdze, że nie zapłaciłaś i jako dowód przedstawiam nieposiadanie takich kwitów przez Ciebie czy nieobecność ich w rzeczach, które Ci zabrałem.

                  Jak widzisz rozwiązanie tej sprawy?
                  Masz mi spłacić ten sprzęt po raz drugi czy nie?
                  • senolog Re: Sluszna uwaga u-widza. jaka kradzież z właman 10.07.10, 22:11
                    1ndjamena ma najwyraźniej kłopoty z logiką. Poza tym, pozwolę sobie zauważyć, że
                    powołuje się na ustawowy zapis "dowód ze świadków lub z przesłuchania
                    stron w sprawie między uczestnikami tej czynności jest dopuszczalny w wypadku,
                    gdy dokument obejmujący czynność został zgubiony, zniszczony lub zabrany przez
                    osobę trzecią. Właściciel tutaj nie jest osobą trzecią tylko
                    stroną !!!
    • jagrudz Nie oddała pieniędzy, więc zabrał jej wszystko 08.07.10, 00:27
      Dług długiem ale metoda bandycka a policja twierdzi że nie popełniono
      przestępstwa czyli popiera samowolę a może właściciel ma szerokie plecy?
      • obrazoburca Re: Nie oddała pieniędzy, więc zabrał jej wszystk 08.07.10, 01:58
        jaką samowolę? Toż to zwyczajna kradzież z włamaniem.
Pełna wersja