Gość: Pontus IP: 81.210.119.* 15.03.04, 23:06 Byłem w Berlinie na ITB - słynnych targach turystycznych. To co zaprezentowało stoisko bydgoskie było smutne. Dwa foldery na krzyż. Co tam promowano? Jak promować bez dobrych materiałów? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: tyciarek Re: Bydgoszcz w Berlinie IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 16.03.04, 00:41 czy jednym z folderów był pomnik Kazimierza Wielkiego ? a tak nieco powazniej: w puli takich atrakcji jak piramidy egipskie, wyspy koralowe,kilimandżaro,wieża eiffla,big ben,warany z Komodo,wielbłady,słonie,żyrafy- czym błysnac miała Bydgoszcz? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: emski Szybka kolej Bydgoszcz-Berlin 480 km/h IP: *.ipt.aol.com 16.03.04, 10:07 Prusacy zostawili Polakom w 1918 roku piekne miasto Bromberg, ze wspanialymi okazami stylu secesji. Nie zdolalo zniszczyc go zamrozenie w zydokomunie. Gdyby istniala szybka kolej, berlinczycy przyjezdzaliby na wakacje letnie. Dopoki nie ma komunikacji, nie mozna przygotowac turystyki. Niemcy zamierzali sfinansowac linie Transrapidu (kolei na poduszce magnetycznej) Berlin-Bydgoszcz-Gdansk. Zydzi z Bostonu namowili Zielonych w radzie miejskiej Berlina, zeby storpedowali ten projekt mowiac, ze kolej zabrudzi(!) srodowisko. Faktycznie zas, Zydzi chca nadal bez przeszkod doic Niemcow. Gdyby ci zainwestowali w kolej, mieliby wymowke, ze dla Izraela daniny dac nie moga dopoki nie zwroci sie inwestycja. Zapomnij o przedstawicielstwie turystycznym Bydgoszczy w Berlinie. Idz glosowac na swoj zydowski rzad, na twojego naczelnego Zyda Kwasniewskiego, syna kata Polakow i chwal duktature demokracji syjonistycznej, ktora zastapila demokracje ludowa w ujarzmieniu ciebie polityczna poprawnoscia. Nie dbasz, jaka chimere Zydy z twojego zycia zrobia, to zgin. Co trzeci Polak zyje za granica kraju, bo tam zyc sie nie da z takimi glupimi jak ty. Co ktos potrafil, mial inicjatywe, wyjechal, byle dalej od takich jak ty. . . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyciarek cz. 1 IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 16.03.04, 12:12 > Prusacy zostawili Polakom w 1918 roku piekne miasto Bromberg, ze wspanialymi >okazami stylu > secesji. Nie zdolalo zniszczyc go zamrozenie w zydokomunie. a) raczej jednak eklektyzmu. secesyjne w tym miescie są w przeważającej czesci li tylko detale kamienic.moze i kilka budynków da sie uznac za 100% secesje. najczesciej jednak mamy do czynienia z secesyjnymi detalami w neobarokizujacych ,czy eklektycznych budynkach. b) wrecz przeciwnie okres nazywany przez ciebie "zydokomuną" w znaczący sposób nadszarpnął zbiór starodmiejskich kamienic,a wiec iklimat miasta.remonty kamienic przez 40 lat polegały na ogołacaniu elewacji ze zdobien. zostawała "łysa" sciana i okna. stan w wielu przypadkach nieodwracalny, bo nie zachowałay sie żadne zdjęcia,czy chocby dokumentacja. Innym fatalnym zwyczajem były masowe rozbiórki i przeznaczanie cegieł na NOWE. Patrz Teatr Miejski- o ile sie nie myle z jego cegieł zbudowano nowy teatr przy Al. Mickiewicza. na szczescie to bezkrytyczne "budowanie od nowa" nie osiagnęlo tak przerażajacych rozmiarów jak Warszawie,ale to miasto jednak mocno ucierpiało i trudno powiedziec by sie juz podniosło. klimatu ciągle brak. a klimat był. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyciarek Re: cz. 2 IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.g.INTELINK.pl 16.03.04, 12:15 "Gdyby istniala szybka kolej, berlinczycy przyjezdzaliby na wakacje letnie. Dopoki nie ma komunikacji, nie mozna przygotowac turystyki." - do Bydgoszczy na wakacje ? mieszkancy Berlina ? Niemcy ? u. hmmm. po co ? p.s. najsympatyczniejszy twój nick to karp :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Tuziemski Transrapidem do dobrego zycia we wlasnym kraju IP: *.ipt.aol.com 17.03.04, 12:58 . Gdyby istniala linia Transrapidu (480 km/h) Bydgoszcz-Berlin, to berlinczycy przyjezdzaliby w godzinke na regaty zaglowe i wioslarskie w Legnowie, wyscigi na zuzlu, pilke nozna, koncerty i festiwale w Filharmonii, do osrodka narciarskiego w Myslecinku, na kapiele w Brdyujsciu, na lato w Chmielnikach, Borownie czy w Smukale itd. Ale, co wazniejsze, do fabryk dojezdzaliby inzynierowie i personel techniczny. Dopoki nie bedzie szybkiego dojazdu do Niemiec - nie samolotem, ale pociagiem - nie mozna przeniesc technologii niemieckiej do okregu bydgoskiego. Istnieje instytut tranferu technologii w Toruniu, ale to jest i bedzie instytucja na papierze. Co jednak najwazniejsze - to dojezdzanie Bydgoszczan do uniwersytetow niemieckich, wyjazdy na seminaria. Bydgoskie freblowki sa zacofane, ich poziom obnizony do wiedzy zahamowanej zydokomunizmem. Mlodziez dojezdzalaby uczyc sie niemieckiego i przyswajac sobie puscizne najwyzszej kultury. Zaistnialaby szansa wyrownania polwiekowego opoznienia. Z pustego i Salomon nie naleje. Niektore uczelnie importowaly profesorow z zachodnich uprzemyslowionych krajow, ale sa to ludzie starzy i miernoty naukowe, ktorych zaden uniwersytet nie chcial. Naukowcy radzieccy z demobilu przemyslu atomowego, fizycy, chemicy to powtarzacze nauk z zachodnich podrecznikow tlumaczonych na rosyjski a publikowanych pod rosyjskimi nazwiskami. Tak na przyklad "wynaleziono" wiazke laserowa w Uniwersytecie Poznanskim w latch 60-tych. Kogo chcemy oszukiwac samych siebie? Przepedzic rzad warszawski i zydowskich warcholow! Wziac sie za robote i nie dac dmuchac sobie w kasze. Pieniadze mozna wywalczyc poprzez Polonie amerykanska i niemiecka. Niemcy chcieli sfinansowac linie Transrapidu Berlin-Bydgoszcz-Gdansk, ale nawet w Polsce Zydzi podpuscili kolaboracjonistow do krzyczenia, ze szybka komunikacja niczego nie przyniesie rejonowi. Nawet jeden taki wykrzykiwal, ze do Gdanska tylko dojezdaliby starzy Prusacy z sentymentu, ale za dwa lata i ci wymra, wiec kolej bedzie stala pusta. Faktem jednak jest, ze Transrapid zmienilby w Bydgoszczy wszystko. Bydgoszczanie podniesliby glowy, bo zaczeliby myslec samodzielnie. A gryzipiorki brukselskie w szklanych palacach w Wilanowie musieliby przyznac pieniadze, bo miasto i rejon moglby oglosic secesje, a wlaczyc sie jako autonomiczny rejon do administracji w Berlinie formarlnie czy de facto. Kongres Polonii w USA zawarowalby nietykalnosc Bydgoszczan poruszeniem Polonusow w wyborach prezydenckich. Ale na to wszystko trzeba wpierw samemu wyrabac sobie chodnik do wlasnego szczescia zbiorowo. Slyszy sie glosy studentow w Akademii Bydgoskiej: - Ach, jakich my mamy profesorow! Oni wiedza wiecej od nas! A czego to oni nie opowiadaja nam o swojej wiedzy! A ci z Sowietow to wszystkie rozumy pozjadali. Co trzeci Polak zyje za granica ojczystego kraju. Kto mial inisjatywe, cos potrafil, ten wyemigrowal. Spojrzcie co sie dzieje w Niemczech, i USA. Polacy wciaz przyjezdzaja. Wiekszosc na wizach turystycznych pozostaje dluzej nielegalnie, uniemozliwiajac tym samym pozostanie i otrzymanie legalnej pracy, tj. pracy w swoim zawodzie. Panienki z dyplomami magisterskimi ida w Chicago po przyjezdzie do cleanowania, czyli, jak to nazywaja, "ida na domki", sprzatac cudze domy i mieszkania. Wielu podciara tylki umierajacym polskojezycznym Zydom, a mezczyzni ida do "kontraktorki", tj. na wyrobnictwo wolnych najmitow do przerobek budowlanych, malowania etc. I nie pomoze tu lajanie, nawolywanie do organizowania sie. Kazdy przyjezdza okropnie nieprzygotowany i bez pieniedzy. A w USA i Niemczech jest bezrobocie, juz od kilku lata katastrofalne. W USA nazywa sie je: "job outsourcing". Zrozum to jeden z drugim i wbij to sobie w glowe, ze twoje zmagania da sie przedstawic kwantytatywnie, ilosciowo, na przyklad w dolarach. Nie jest wielka tajemnica, co dzieje sie na polskich "uczelniach". Dzieciaki dostaja dyplomy, ktore agencja w Nowym Jorku ocenia iloscia punktow dla pracodawcow. Liczy sie tylko Jagiellonian University, bo jest najstarszy. Reszta to terra incognita, dostanie robote, ale za stawki entry level. Wieksza szanse ma Hindus od Polaka. Rowniez dlatego, ze Zydzi od lat powojennych rozpetali kampanie "the stupid Polack", "Polish Jokes", "shmaltzovnic", "antisemite", "Hitler's colaborator" itd. Mlodzi musza wreszcie zrozumiec, ze najwieksza szanse do godziwego zycia maja we wlasnej ojczyznie. Ale za darmo nie ma nic. . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tyciarek Re: Transrapidem do dobrego zycia we wlasnym kraj IP: *.fordon.INTELINK.pl / *.n.INTELINK.pl 17.03.04, 13:56 wszystko to szczera prawda. dodałbym,że nasz kraj upodlony został też przez ufoków. tak,tak.nawet siły pozaziemskie sprzysiegły się by pognębić naród wybrany. czyli nasz. zielone obsrańce wylądowawszy w Rosswell rozpoczely kolaborację z amerykanskimi- ale polskojęzycznymi- zydokomuchami. to przez nich nie ma transrapidu,Bydgoszcz nie jest stolicą eurpy,przez nich liczy sie tylko UJ, przez nich Leszek Miller ciągle u władzy,a rynek motoryzacyjny kaputt!! Odpowiedz Link Zgłoś
ivica Re: Transrapidem do dobrego zycia we wlasnym kraj 17.03.04, 22:38 ja bym wina za zainstniala sytuacje obarczyl cyklistow, Montemezume i Robinsona Crusoe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ben Re: Bydgoszcz w Berlinie IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 18.03.04, 12:36 Zgadzam się z Tobą całkowicie/ Byłem w Berlinie jak zresztą każdego roku, to co zobaczyłem ostatnio wprawiło mnie w osłupienie. Dlaczego ? 1. Stare małatrakcyjne foldery o Bydgoszczy - łącznie dwa rodzaje w tym jeden nieaktualny prezentujący naszą Farę z okazji 500-lecia istnienia a było to przecież 2 lata temu (nieaktualne daty - folder był wydany specjalnie na tą okazję, dlatego nie powinien teraz być prezentowany. 2. W Bydgoszczy mamy tylko jeden hotel - w/g wystawcy. 3. Nie istnieje myślęciński park 4. Nie pochwalono się naszą halą soportową "Łuczniczką", stadionem "Zawiszy" 5. Nic nie wspomniano o pięknym zespołem parkowym w Ostomecku czy w Lubostroniu 6. Brak mapki prezentującej atrakcje turystyczne Bydgoszczy i okolic, a są takie na bydgoskim rynku -wystarczy przejść się do hurtowni i kupić. To tylko mała część tego czego nie było. Jedyną rzeczą godną pochwalenia były wspaniałe, duże i kolorowe fotosy łącznie 3 sztuki prezentujące nasze miasto. Ale czy to, to szczyt możliwości naszego grodu ? Natomiast to co pokazał Włocławek i Toruń to było coś, promocja przez duże "P" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bolo Re: Bydgoszcz w Berlinie IP: 213.77.40.* 19.03.04, 14:06 Problem polega na tym, że promocję w Berlinie organizaował kandydat PO na posła Krzysztof Sikora i jego prywatne centrum. Jak to jest, że Dombrowicz (PO) i Obremski (PO) dają Sikorze (PO) publiczne pieniądze na kreowanie własnych osobowości oraz jako dowody wdzięczności. Ja też byłem w Berlinie i z niesmakiem stwierdziłem dramatyczą obsuwę jakości. Posłuchajcie co mówi spad z Gromady Matuszak o prezentacji Bydgoszczy. Problem w tym, że przypisuje sobie zasługi innych województw. Atrakcyje zdjęcia? Niech mają odwagę na opublikowanie ich w wyborczej czy expressie. Żenada Odpowiedz Link Zgłoś
myszka884 Re: Bydgoszcz w Berlinie 19.03.04, 18:01 Byłam tam również i nie było tak źle. Jedynie brakowało miejsc do odpoczynku - miejsc siedzących. Jednak warto jechać do takich miejsc żeby zobaczyć trochę inny świat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 6pack Bydgoszcz w Berlinie czy Berlin w Bydgoszczy? IP: *.ipt.aol.com 19.03.04, 20:35 1. Przemysl turystyczny nie dotarl do Bydgoszczy. 2. Fotki w stoisku niczego nie zbuduja. 3. Wielcy ludzie w Bydgoszczy to karzelki w swiecie. Oni robia co moga, ale musisz poprzec ich wlasnym interesem, a nie krytykowac za to, ze tez dbaja wlasny interes. Dlatego - w obecnej sytuacji - zacznijcie od podstaw w gore, a nie odwrotnie i zorganizujcie sie w dyscyplinie, na milosc boska, rozlazle Lachy! Jezeli Kwach dal Buszowi push w Iraku na poszerzenie Izraela, to niechaj Zydoamerykanie okaza wdziecznosc: Bydgoszcz, Poznan i Gdansk potrzebuja kilka miliardow na zbudowanie linii szybkiej koleji Transrapidu (480 km/h) z Berlina. Kongres USA przyznal 87 mld na kontynuacje agresji w Iraku na rzecz Wielkiego Izraela Swiata. Ile dostana Bydgoszczanie? Bydgoszcz, jak i inne polskie miasta, jest Kopciuszkiem. Czy dlatego ma sie wykrwawic za role osla trojanskiego Zydoamerykanow w Europie? Bierzmy przyklad z Hiszpanii. Won z Kwachami! Mlodzi do przodu! Nie ma Transrapidu - to nie damy polskich zolnierzy do Iraku! Nie ma przemyslu - to oglosimy secesje. Nie ma autostrady Berlin-Moskwa - nie bedziemy placic podatku rzadowi warszawskiemu, a wojewode odeslemy do Warszawy. Itd. W 1918 roku Prusacy zostawili Polakom okazale miasto Bromberg. Zydokomuna je zrujnowala polwiekowa niewola. Czy pozwolicie Zydowi Kwachowi zniszczyc pozostala reszte? A twoje zycie znowu ma byc wyrzucone do kibla? Zyjesz tylko raz i krotko. Czy Zyd jest lepszy od Polaka? Bij Kwacha, jezeli nie wiesz za co, on juz bedzie wiedzial. Mlodzi do przodu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Morel Re: Bydgoszcz w Berlinie czy Berlin w Bydgoszczy? IP: *.ipt.aol.com 19.03.04, 20:59 "Podarek Hitlera" - Leokonserwatysci )* =============================== Tajny krag "doradców" Busha to klika masonskich syjonistów, której idolem jest pseudofilozof zydowski Leo Strauss. "Straussowcy" spotykaja sie co roku w jednym z parków Waszyngtonu w lipcu pod pozorem pikniku, gry w base ball-a i gawedzenia o przeszlosci. Tego roku (2003) zeszlo sie wiecej niz 60 pociagaczy sznurków z wewnetrznych i zewnetrznych kregów rzadu USA. - Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Morel Re: Bydgoszcz w Berlinie czy Berlin w Bydgoszczy? IP: *.ipt.aol.com 19.03.04, 21:05 Zaledwie opuscil Niemcy, juz w 1932 roku, przed przechwyceniem wladzy przez Hitlera, Carl Schmitt, którego nauki o rozróznianiu wroga i przyjaciela jako poczatku polityki Strauss z wlasnej inicjatywy recenzowal, postaral sie jemu o stypendium Fundacji Rockefellera. Tak finansowany najwpierw wyjechal do Francji, a pózniej do Anglii, gdzie ukonczyl swoja ksiazke pt. "Hobbes", która zwraca uwage jeszcze obecnie. W koncu 1938 roku, zanim wybuchla II Wojna Swiatowa, Strauss przybyl do Ameryki. Na poczatek pobytu przezimowal w nowojorskim "Uniwersytecie na Wygnaniu", jak nazywano New School for Social Research, poniewaz znajdowali sie tam zydowscy uchodzcy z wielu krajów: Hannah Arendt, Hans Jonas, Karl Loewith, Arnold Brecht, Adolph Loewe, Kurt Riezler - razem 180 wielkich inteligentów. Oni nazywali siebie sarkastycznie "podarkiem Hitlera dla Stanów Zjednoczonych". Strauss nie mial trudnosci z przystosowaniem sie w Ameryce, która byla jemu calkowicie obca. Mówil wieloma jezykami, jego angielski zachowal do konca lekki akcent. I - jakby ona byla rezultatem przebieglosci heglowskiego rozumu - zagadkowa opatrznosc nim sie opiekowala: w 1948 powolano go do Chicago uczyc politycznej filozofii. Chicago mialo poziom porównywalny z poziomem dzisiejszego wyrózniajacego sie uniwersytetu. Zagadkowe jest jak autokratyczny rektor Robert M. Hutchins skupil talenty tak, ze krótko po wojnie nauczali u niego trzej profesorowie, którzy mieli wywrzec najwiekszy wplyw na wspólczesnosc. Czyzby tylko mial nosa? Fundacja Rockefellera, której pieniadze konsumowaly elitarne uniwersytety na wschodzie USA, zadbala wtedy o wyposazenie Chicaga. Znalazl sie tam tez Zyd Hans J. Morgenthau [zajadly wrog Polski, autor rooseveltowskich postanowien Konferencji Jaltanskiej], równiez emigrant z Niemiec, ale ukierunkowany inaczej niz Strauss, na myslowa przenikalnosc rzeczywistosci. On wywarl najwiekszy wplyw swoimi tezami o nowej realistycznej polityce zagranicznej wobec Sowietów w zimnej wojnie, postawie bez zludzen, która stala sie niebawem polityka rzadu. Najbardziej wyuczonym uczniem Morgenthaua byl emigrant z Fuerth, który dopial urzedu Radcy Bepieczenswa i Ministra Spraw Zagranicznych za Nixona, Avraham Bel Elazar (ps. Henry Kissinger). Jego wariant polityki realnej ? wspólistnienie takze z autokratami albo dyktatorami, kiedy tego wymaga interes wlasny - pozbawil neokonserwatystów dostepu do wladzy, jego wariant byl uwazany za malo moralny i zbyt uwiazany do status quo. Drugim pofesorem chicagowskim o trwajacym znaczeniu byl Milton Friedman, który za swoja teorie monetaryzmu otrzymal w 1976 roku nagrode Nobla w zakresie ekonomii. Byl on uczniem Friedricha Augusta von Hayek-a, który od roku 1950 równiez uczyl w Chicago(!), ale ku swojemu rozczarowaniu zszedl w cien Johna Maynarda Keynesa i jego nauki o interwencji panstwowej w czasach kryzysu rynku. Friedman jest podwójnie uzdolnionym, lubianym nauczycielem uniwersyteckim i poszukiwanym doradca powolywanym przez prezydentów od Johnsona poprzez Nixona po Reagana. On zalecal wycofanie sie panstwa z rynku, z czego powstala nauka o polityce gospodarczej zorientowanej na popyt: kapitalizm rozwija sie najlepiej wtedy, kiedy profit i spozycie rosna przez ukrócenie podatków. Ta ryzykowna polityke gospodarcza, która za Reagana spowodowala galopujacy deficyt panstwowy, podjal urzedujacy wówczas prezydent z katastrofalnym skutkiem. Trzecim w tej paczce jest Leo Strauss, który nie mial wyczucia terazniejszosci Morgenthau-a, ani Friedmana zdolnosci do obchodzenia sie z wladcami. Wydaje sie paradoksem, ze on oddzialuje na polityke i polityków posmiertnie. Byl przecie konserwatysta, który nie wierzyl w odwrócenie sie rzeczy na lepsze. Pozostal weimarczykiem i w liberalnej demokracji nie widzial dla siebie zadnego blogoslawienstwa. Wszystki swój sceptyzym kierowal on przeciwko pluralizmowi i relatywizmowi tego porzadku, malo ufal projektowi moderny. Leo Strauss chcial wlasciwie zostac tylko ideologiem-nauczycielem, zwracajacym uwage, ze u Platona, Sokratesa i Ksenofona mozna odpatrzyc wieczne pola sil, które uzalezniaja wszystkich ludzi takze w terazniejszosci - co to jest sprawiedliwosc, dobre zycie, co stanowi o panstwie, gdzie leza granice naszej wiedzy? W terazniejszosci, uczyl Strauss, kwestie te pojawiaja sie w wirze wydarzen, gdzie sa malo przejrzyste, natomiast wielkie teksty przeszlosci rozpatruja je w kulturze rektyfikowanej [Reinkultur]. Nauczanie Straussa zdawalo sie polowicznym, gdyz on poprzestawal na rozpatrywaniu problemów. Nie nalezy jednak pochopnie przypuszczac, ze on absolutnie nie wierzyl w ich rozwiazalnosc. Neider, jakby niepomny tego, przysporzyl wiele popularnosci starciem sie ze Straussem zarzutami, ze profesor filozofii politycznej najchetniej wykladal o starozytnosci bez wyciagania wniosków co do terazniejszosci, np. co do dwubiegunowego swiata, zimnej wojny, nowej broni atomowej. Dziwil sie po co komu wieczne prawdy dowolnie wyciagniete z Platona, Ksenofona i Sokratesa, czy zbijanie moderny zbijaniem Hobbesa. Przylgnely wówczas zarzuty o nihilizm, elityzm, ezoteryke, które takze w dzisiejszych debatach zahaczaja o Straussa. On zdawal sobie dobrze sprawe z tego co robi, ze niektórych jego [zydowskich] uczni uskrzydla poped dzialania. Oni chcieli zrozumiec, aby dzialac, z europejskiej teorii przejsc do praktyki w Ameryce. Seminaria i wyklady Straussa nabraly charakter kultowy. Naplywali do nich katoliccy ksieza i przedstawiciele chicagowskiego establishmentu. Aby rosnaca publicznosc mogla go lepiej slyszec, profesor kazal zawieszac sobie mikrofon na szyji, co w tych czasach musialo byc wieksza procedura, na poczatku kazdego wykladu. W latach szescdziesiatych uczniowie nagrywali na tasme magnetofonowa to, co Strauss wykladal w srody wciaz od 15:30, tak byli zafascynowani swiatem, który im otwarl. Do niego sciagali wnet najlepsi i najmadrzejsi z ich roczników, wielu z nich znowu Zydzi. Ci byli pod wplywem wojny, czesto nastawieni lewicowo, studenci Marksa i Freuda - powiadaja Walter Berns i Werner Dannhauser, dwaj straussowcy pierwszych dni, którzy sami zostali profesorami. Zyd z Weimaru nauczyl ich myslenia jak wykorzystac pisma wielkich filozofów do podbicia gojów. Z pozoru bakalarski zydowski filozof zasklepiony w grzebaniu w pismach lepszych od siebie okazal sie szperaczem, szykujacym bron dla neokonserwatystów, którzy w polowie lat szescdziesiatych weszli w zawody z liberalami dyktatury demokracji krzyczacymi, ze tylko oni znalezli gruntowny sposób na ujarzmienie gojów. Godfatherami neoconsów jest rodzina Kristol. Irvinga Kristola charakteryzuje zdanie: "Neokonserwatysta jest lewicowiec, którego przemogla rzeczywistosc." Zona Kristola, Gertrude Himmelfarb, odkryla uzytecznosc Straussa w roku 1950. Od niej pochodzi klasyczne pismo polemiczne: "Ein Land, zwei Kulturen" ("Jeden kraj, dwie kultury"). Ona nie tylko krytykowala utrate obyczajnosci i protestanckiej etyki pracy, niemoralnosc i rewolucji seksualnej, ale widziala w nich przede wszystkim nastepstwa zaszczucia demokratycznej Ameryki liberalizmem. Jest to Strauss czystej wody, w kazdym aspekcie postawiony z glowy na nogi. Irving Kristol dopelnil ten zwrot przyjeciem mysli Straussa: religia jest niezbywalna gwarancja panstwowego porzadku. Profesor ganil zalozycieli Stanów Zjednoczonych, ze rozlaczyli panstwo uchodzców religijnych od religii, zamiast uczynic religie obowiazujaca. Totez Kristol, olsniewajacy agitator jako publicysta, wpadl na pomysl jak to naprawic wykorzystaniem poboznosci zorganizowanej w niezliczonych sektach dla utworzenia podstawy wladzy konserwatywnie odnowionych Republikanów Oryginalne w konserwatywnej ideologii bylo odkrycie, ze rozstrzygajace bitwy w Ameryce prowadzone sa o wartosci kulturalne. Lewica propagowala, ze Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Morel Re: Bydgoszcz w Berlinie czy Berlin w Bydgoszczy? IP: *.ipt.aol.com 19.03.04, 21:11 Lewica propagowala, ze prywatnosc jest polityczna. Panstwo ma trzymac sie z dala od gospodarki, ale nie od sypialni jego obywateli. Dlatego w Ameryce prowadzi sie wielkie bitwy o aborcje i kare smierci, o homoseksualizm czy o seks przed malazenstwem - o moralne wartosci w chrzescijansko nastrojonym kraju, któremu liberalnosc jako przekonanie jest podejrzana. Stad rozstrzygajace znaczenie ma którzy sedziowie beda wybrani do Supreme Court (Sadu Najwyzwszego), gdyz oni orzekna w ostatniej instancji o stopniu liberalnosci w Ameryce. Wazniejsze przypadki sporów wczesniej czy pózniej wyladuja u nich. Sposród nowych sedziów nawskros konserwatywny Murzyn Clarence Thomas uwazany jest za straussowca. Pierwsza faza neokonserwatywnej rewolucji przeprowadzona zostala za Ronalda Reagana. Druga faza odbywa sie obecnie za Georga W. Busha, wtórnie narodzonego chrzescijanina, który zdaje sobie sprawe jak wazna jest religia dla patriotycznego spojenia kraju i jego powtórnej elekcji, dla której on potrzebuje glosy wyborcze dobrze zorganizowanych grup chrzescijanskich. W obecnej chwili polityka zagraniczna USA stoi w centrum rewolucji konserwatywnej. "Dla teoretyków konspiracji polityka zagraniczna rzadu Busha jest calkowicie tworem Straussa", napisal The New York Times, a wykonawcami w pierwszej linii sa Paul Wolfowitz i Richard Perle, którzy juz od zakonczenia sie komunizmu agitowali do pelnego rozwiniecia wladzy jednego regenta i wojny jako srodka polityki. Obaj ci neokons sa uczniami innego profesora o niemieckim nazwisku, uczacego takze w Chicago, ale który przybyl tam na krótko przed emerytowaniem Straussa: Albert Wohlstetter, urodzony w Nowym Jorku, nauczal teorii polityki bezpieczenstwa i mial trwaly wplyw na Paula Wolfowitza (który zaliczyl jedynie dwa kursy u Strausssa) i na Richarda Perle. Agresywnosc zamiast pasywnosci w polityce zagranicznej, zmiany zamiast starego status-quo-myslenia daja sie wytropic z zalozenia Wohlstettera o nowym Pax Americana. Strauss byl po emigracji tylko jeden raz w Niemczech na zaproszenie jego przyjaciela Karla Loewitha. Z koncem zycia, powiada jego córka Jenny, jej ojciec czul sie izolowany. Mial trudnosci ze wznowieniem wydan jego ksiazek - to obecnie sie zmienilo! _______________________ )* Powyzsze jest tlumaczeniem i adaptacja artykulu zatytulowanego "Die Leo-Konservativen" (tyg. "Der Spiegel" 32/4.8.2003 s. 142-145). POSLOWIE TLUMACZA: ================ Kiedy sztucznej egzystencji komunizmu w Sowietach i "KDL-u" nie dalo sie dalej utrzymac i skrycie finansowac pieniedzmi amerykanskiego podatnika, tajna elita rzadzaca swiatem odwolala wielki eksperyment ustrojowy i w 1989 cudownie automatycznie nastapila implozja splajtowanego gigant-geszeftu. Podobnie jest w USA, po pólwiekowym podboju Amerykanie wyrobili sobie mechanizmy obronne przeciwko liberalizmowi. Dlatego elita rzadzaca swiatem trabi na odwrót wielkiego eksperymentu ekspansji liberalizmem w Stanach Zjednoczonych i próbuje podejsc gojów z innego "winkla" - neokonserwatyzmu straussowskiego. Spodziewac sie mozna, ze po jakims czasie elita znowu zmieni szyki, porzucajac straussowców, oglupiajac gojów swoim przegrupowaniem jak toreador byka czerwona plachta i zmieniajac kolory. Nasilenie ekspansji kazarskiego zydostwa masonow trwa od Rewolucji Francuskiej. Chrzescijanie, muzulmanie, buddysci i inni ludzie wierzacy w Boga strzasali z siebie "pasozyda". Ostatnia próba wyzwolenia sie bylo Hitlera marzenie o germanskiej Europie. Ta szansa dla ludzkosci minela. Czy byla ona ostatnia szansa? Obecnie istnieja dwa mocarstwa swiatowe: ekspandujace zydowskie USA i chaotyczna opinia publiczna, która jest drzemiacym goliatem. (W Hiszpanii ona obalila rzad, ktory poslal Hiszpanow walczyc za Wielki Izrael w Iraku.) "Nikt nie moze powiedziec jak to wszystko sie rozegra", powiedzial francuski filozof Jean Baudrillard. Po II Wojnie Swiatowej zydostwo opanowalo wiekszosc rzadów. Jezeli masy nie zrzuca kajdanów dyktatury demokracji syjonistycznej w nastepnych kilku latach, zydostwo ujarzmi ludzkosc w niewoli inzynierii socjalnej, elektronicznej kontroli na ziemi i laserowych armat z kosmosu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 6pack Re: Bydgoszcz w Berlinie czy Berlin w Bydgoszczy? IP: *.ipt.aol.com 19.03.04, 21:45 Nowy rekord swiata! 501 km/godzine! (311 mil US/godzine!) W godzinke do Berlina! W dwie w ta i nazad! Chinczycy juz dojezdzaja linia ze srodmiescia Szanghaju na lotnisko - miliony pasazerow rocznie. Oszczedzaja czas na produktywne i relaksujace zajecia. Niemcy chcieli zaplacic za budowe linii Berlin-Bydgoszcz-Gdansk, ale zydowskie lobby poprzez Zielonych w radzie miasta Berlina storpedowali projekt, poniewaz Zydzi chca doic juz piate pokolenie Niemcow. Inwestycja w Niemczech i Polsce moglaby uszczuplic zasoby, z ktorych Niemcy podtrzymuja sztuczna egzystencje Izraela. . www.transrapid.de/en/index.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 6pack Re: Bydgoszcz w Berlinie czy Berlin w Bydgoszczy? IP: *.ipt.aol.com 19.03.04, 22:26 . Od dnia otwarcia, 31 grudnia 2002, kilkaset tysiecy odwiedzajacych Szanghaj przesunelo sie z szybkoscia 430 km/godz. z dworca Longyand Road w srodmiesciu Szanghaju do lotniska Pudong i z powrotem. NOWY REKORD SWIATA: 501 km/h Komercjalny system Maglev ustanowil nowy rekord swiata 12 listopada 2003. Jedna piata czesc skladu pociagu osiagnela szybkosc 501 km/h (311 mph) na 30-kilometrowym torze Long Yang-Pudong. Inny pojazd minal z szybkoscia 430 km/h na przyleglym torze. Transrapid w Szanghaju jest najszybsza koleja w swiecie. W Monachium 19 wrzesnia 2003 zainicjowano faze przygotowawcza publicznego procesu prawniczego planowania pierwszej niemieckiej linii Monachium-lotnisko. Przedsiebiorstwo rozwojowe BMG zakontraktowalo cztery konsorcja planowania obejmujace 12 biur inzynierskich i 13 podwykonawcow dla wykonania prawnych dokumentow w ciagu roku. W Lathen (Essen) 1 grudniu 2003 otwarto wystawe Transrapidu model 07. Naczelny dyrektor TRI Hans Georg Reischbichler poinformowal, ze 20 tysiecy zainteresowanych bylo na listach w kolejce do przejazdzki Transrapidem. W roku 2004 kolej bedzie kursowac rowniez w soboty, zeby nastarczyc zainteresowanym przejazdzka i oplata bedzie zmniejszona. . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: 6pack Inne mozliwosci dojazdu z Berlina do Bydgoszczy IP: *.ipt.aol.com 19.03.04, 23:26 . Miedzynarodowa Trasa Rowerowa R-1 Przez osiedle Janowo przebiega fragment najdluzszego szlaku rowerowego w Europie: Calais - Petersburg. (10-30 km/h) Na terenie naszego województwa przepiekny zielony szlak R-1 zaczyna sie w Liszkowie, tj. na 320 kilometrze od Kostrzynia nad Odra i wiedzie przez Izabele, Witoslaw, Orle, Mrocze, Wawelno, Wierzchucin Królewski, Salno Wtelno. Na 384 kilometrze dochodzi do Janowa (Bydgoszczy). . Odpowiedz Link Zgłoś