Kilka słów o miłosci

16.03.04, 23:12
Miłość to takie dziwne cos. Nie umiem tego nazwac. O miłosci napisano juz
chyba wszystko. Ale chce Wam napisac,jak czuje sie osoba kochana i kochajaca
zarazem,z mojego punktu widzenia.


Wstaje sie o piatej w nocy po Nią,na PKP czeka sie na mrozie z kubkiem
goracej herbaty w małym plastikowym kubku.Dzwoni sie z pracy,z zagranicy,z
Polski.Dotyk Jej działa jak morfina. Nie potrzeba koksu, tabletek na
pobudzenie. Zmnienia sie styl chodzenia,mowy,gestów i ruchów.Pełna
adrenalina,skowyt z daleka,narkotyk z bliska. Ksiezyc jest zielony, a trawa
błekitna.Działanie,pobudzenie,reonkarnacja.Jak Feniks z popiołów.

System odpornosci sie zwieksza,Jest tylko Ona i dziwny swiat. Lubi sie faceta
w tramwaju,sprzedawczynie, pijaczkowi daje sie 2 złote.

W poczuciu zagrozenia własnego swiata i tego uczucia najcenniejszego,
człowiek staje sie silny jak gladiator,trwały jak teliga,twardy jak głaz.
Człowiek w miłosci jest w stanie wiele wytrzymac,ale dla miłosci jest w
stanie wiele zrobic,by tego nie stracic.Bo jest to uczucie najwazniejsze na
swiecie.W imie miłosci.

W miłosci kocha sie innych ludzi,ale broni sie swojego prawa kochania, broni
sie swoich zasad i wiernosci sobie.Czasami decyduje sie na działania
ostateczne. W imie miłosci.W miłosci nie istnieje półsrodek. To Kosmos i
kation zarazem.

Jak ja kocham,to kocham zawsze ,jakbym miał za chwile umrzec. Zawsze
kocham ,jakbym kochał po raz pierwszy.

Zycze wszystkim takiej miłosci.








    • wsn Re: Kilka słów o miłosci 16.03.04, 23:40
      ano :)
      --
      Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
      proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.
      Za pół roku będęmagistrem
      • elodia Re: Kilka słów o miłosci 17.03.04, 00:44
        piękny temat ale trudno go złapać w słowa... wszystkie jakieś za małe:)
    • Gość: [B]B Re: Kilka słów o miłosci IP: *.polkomtel.com.pl 17.03.04, 10:36
      No stary!
      Czytalem kilka razy!Jestem pod wrazeniem!

      BzT
    • vv_s Re: Kilka słów o miłosci 17.03.04, 11:03
      zasieję ziernko niepewności (w imię miłości;)
      a jeśli zblednie?
      jeśli na jej drodze nowa miłość się pojawi? (i proszę mi nie mowić że wobec
      tego ta pierwsza to nie była miłość)
      • zinekk Re: Kilka słów o miłosci 17.03.04, 11:36
        Trzeba wielkiej sztuki,by miłosc cały czas była żywa, bo z czasem miłosc
        przeradza sie w jakies tam trwanie. Natomiast jak sie pojawia nowa miłosc,to
        wszystko sie z hukiem konczy, nic sie w tym nie konczy cichutko. Sa dantejskie
        sceny.Troche jak w filmach Żuławskiego.Bo mizna udawac,odejsc cicho,a w sercu i
        tak pioruny.
    • vv_s Re: Kilka słów o miłosci 17.03.04, 15:48
      chybaś siwzo zaswiergolony (tak wiosennie) a moze to reaktywacja?
      ja jeszcze pozwole sobie wspomniec o tesknocie
      takiej "nieutulonej" tęsknocie bo przecie 5 minut temu bylo pozegnanie a juz
      sie teskni...
      i mysli o tym kiedy znow bedzie spotkanie (ktorych ciągle mało)
      Prawdziwa milosc to tez taka w ktorej nie boisz sie powiedziec o swoich
      zmartwieniach i utrapieniach-nikt Cię nie wyśmieje. Kiedy wiem, ze jestem
      kochana, nie boje sie szczerosci, poczucie bezpieczenstwa daje mi komfort
      mowienia prawdy...
      czego i Tobie zycze;)
      • Gość: zonc Re: Kilka słów o miłosci IP: *.awacom.pl 17.03.04, 16:33
        napisałeś to tak, że mozna uwierzyć iż ujołeś istote miłości...

        a teraz mów z kąd to przepisałeś ;-)
        • marlon123 Re: Kilka słów o miłosci 17.03.04, 16:36
          Dobre pytanie
          • wsn Re: Kilka słów o miłosci 17.03.04, 18:42
            z pikawy
            i wspolczucia, ze nie wierzycie (bo pewnie nie doswiadczyliscie), ze ktos moze
            to przezywac
            hyhy
            --
            Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
            proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.
            Za pół roku będę magistrem
            • zinekk Re: Kilka słów o miłosci 17.03.04, 20:37
              No lepiej jest pisac o miłosci,niz o tragediach,nieuleczalnych
              chorobach,smierci. O jednym i drugim zle sie pisze,chyba ze sie
              doswiadczyło.Wtedy wyrzuca sie z siebie jak karabin maszynowy naboje.Miło, ze
              sie podoba.Ja tylko chciałem zaznaczyc-ze miłosc jest wbrew wszystkiemu, czesto
              jest takim dowcipem Boga. Nie w pore,nie na czas. I ze miłosc jednoczy ludzi, w
              złych i dobrych momentach i ze potrafi byc orezem walki etc. itd.

              • wsn Re: Kilka słów o miłosci 17.03.04, 20:45
                ano ;D
                --
                Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
                proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.
                Za pół roku będę magistrem
                • Gość: €uropejka Re: Kilka słów o miłosci IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.04, 20:50
                  Zinek, dopiero teraz zauwazylam ten watek,
                  nie bylo mnie w tym czasie w domu, kiedy
                  pisales.
                  Czasami jednak warto troche powertowac :-)

                  Nie ma piekniejszego uczucia od milosci,
                  kiedy wszystko wokolo przestaje sie liczyc
              • bogini_s Re: Kilka słów o miłosci 21.04.04, 21:37
                zinekk napisał:

                > No lepiej jest pisac o miłosci,niz o tragediach,nieuleczalnych
                > chorobach,smierci. O jednym i drugim zle sie pisze,chyba ze sie
                > doswiadczyło.Wtedy wyrzuca sie z siebie jak karabin maszynowy naboje.Miło, ze
                > sie podoba.Ja tylko chciałem zaznaczyc-ze miłosc jest wbrew wszystkiemu,
                czesto
                >
                > jest takim dowcipem Boga. Nie w pore,nie na czas. I ze miłosc jednoczy ludzi,
                w
                >
                > złych i dobrych momentach i ze potrafi byc orezem walki etc. itd.
                >


                Szczególnie dobrze się pisze o śmierci jak się jej doświadczyło OSOBIŚCIE!
                Wiem, że czepiam się słówek, ale jakoś tak mi to dziwnie zabrzmiało. Sorki. A
                poza tym jest totalnie!!!
                • vvi0sna Re: Kilka słów o miłosci 21.04.04, 21:46
                  zinekk jest moim bozkiem.to i nie dziwota ze zmartwychwstal...
                  gdy o nim mysle... wilgotnieje...
                  ...pod pachami ;)
                  hhhhhhh
                  zinekkkkkkkkkkkk, pomejlujemy do siebie?
                  ale teraz zabawa bedzie bardziej hardcorowa ;)
                  zabawimy sie w raz,dwa,trzy trojana masz ty ;)

                  hhhhhhhhhhhhh
                • Gość: Ted® Re: Kilka słów o miłosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 22:15
                  bogini_s napisała:

                  > zinekk napisał:
                  >
                  > > No lepiej jest pisac o miłosci,niz o tragediach,nieuleczalnych
                  > > chorobach,smierci. O jednym i drugim zle sie pisze,chyba ze sie
                  > > doswiadczyło.Wtedy wyrzuca sie z siebie jak karabin maszynowy naboje.Miło,
                  > ze
                  > > sie podoba.Ja tylko chciałem zaznaczyc-ze miłosc jest wbrew wszystkiemu,
                  > czesto
                  > >
                  > > jest takim dowcipem Boga. Nie w pore,nie na czas. I ze miłosc jednoczy lud
                  > zi,
                  > w
                  > >
                  > > złych i dobrych momentach i ze potrafi byc orezem walki etc. itd.
                  > >
                  >
                  >
                  > Szczególnie dobrze się pisze o śmierci jak się jej doświadczyło OSOBIŚCIE!
                  > Wiem, że czepiam się słówek, ale jakoś tak mi to dziwnie zabrzmiało. Sorki. A
                  > poza tym jest totalnie!!!

                  nie mam akurat nic do roboty, to tez sie przyczepie ;)

                  > Szczególnie dobrze się pisze o śmierci jak się jej doświadczyło OSOBIŚCIE!
                  zinek nie napisal 'osobiscie'
                  a nawet gdyby napisal, to procz smierci najblizszych mozna rowniez doswiadczyc
                  smierci osobiscie

                  > czesto jest takim dowcipem Boga. Nie w pore,nie na czas.
                  kazdemu zycze takiego boskiego poczucia humoru. milosc, ta prawdziwa, jest
                  zawsze w pore. zycie bez milosci to tylko trwanie.
                  • bogini_s Re: Kilka słów o miłosci 21.04.04, 22:34
                    Gość portalu: Ted® napisał(a):

                    > bogini_s napisała:
                    >
                    > > zinekk napisał:
                    > >
                    > > > No lepiej jest pisac o miłosci,niz o tragediach,nieuleczalnych
                    > > > chorobach,smierci. O jednym i drugim zle sie pisze,chyba ze sie
                    > > > doswiadczyło.Wtedy wyrzuca sie z siebie jak karabin maszynowy naboje.
                    > Miło,
                    > > ze
                    > > > sie podoba.Ja tylko chciałem zaznaczyc-ze miłosc jest wbrew wszystkie
                    > mu,
                    > > czesto
                    > > >
                    > > > jest takim dowcipem Boga. Nie w pore,nie na czas. I ze miłosc jednocz
                    > y lud
                    > > zi,
                    > > w
                    > > >
                    > > > złych i dobrych momentach i ze potrafi byc orezem walki etc. itd.
                    > > >
                    > >
                    > >
                    > > Szczególnie dobrze się pisze o śmierci jak się jej doświadczyło OSOBIŚCIE!
                    > > Wiem, że czepiam się słówek, ale jakoś tak mi to dziwnie zabrzmiało. Sorki
                    > . A
                    > > poza tym jest totalnie!!!
                    >
                    > nie mam akurat nic do roboty, to tez sie przyczepie ;)
                    >
                    > > Szczególnie dobrze się pisze o śmierci jak się jej doświadczyło OSOBIŚCIE!
                    > zinek nie napisal 'osobiscie'
                    > a nawet gdyby napisal, to procz smierci najblizszych mozna rowniez doswiadczyc
                    > smierci osobiscie
                    >
                    > > czesto jest takim dowcipem Boga. Nie w pore,nie na czas.
                    > kazdemu zycze takiego boskiego poczucia humoru. milosc, ta prawdziwa, jest
                    > zawsze w pore. zycie bez milosci to tylko trwanie.


                    Jasne, a po śmierci pisze się najlepiej!...
                    • Gość: Ted® Re: Kilka słów o miłosci IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.04.04, 22:38
                      bogini_s napisała:
                      > Jasne, a po śmierci pisze się najlepiej!...

                      podobno wszystko jest mozliwe dla wierzacego ;)
                      ale faktycznie nie slyszalem o zbyt czestych, tego typu, przypadkach

                      doswiadczyc smierci nie oznacza umrzec
                      • bogini_s Re: Kilka słów o miłosci 21.04.04, 22:57
                        Gość portalu: Ted® napisał(a):

                        > bogini_s napisała:
                        > > Jasne, a po śmierci pisze się najlepiej!...
                        >
                        > podobno wszystko jest mozliwe dla wierzacego ;)
                        > ale faktycznie nie slyszalem o zbyt czestych, tego typu, przypadkach
                        >
                        > doswiadczyc smierci nie oznacza umrzec

                        Zgoda. Nic dodać, nic ująć.
Pełna wersja