Wszystko złe to kobiety - Ewa, Pandora, Helena...

19.03.04, 11:24
Mężczyźni STRASZNIE się z nami męczą... by nie ulec pokusie gadziej... oni
biedni tacy niewinni, wrażliwi, subtelni......:(((
    • lokator Re: Wszystko złe to kobiety - Ewa, Pandora, Helen 19.03.04, 11:51
      elodia napisała:

      > Mężczyźni STRASZNIE się z nami męczą... by nie ulec pokusie gadziej... oni
      > biedni tacy niewinni, wrażliwi, subtelni......:(((

      To pikuś. Ja najbardziej męczę się z Qczi. Potem długo, dłuuuuugo nic i....
      ....moja żona.
      ;-)
      • wsn Re: Wszystko złe to kobiety - Ewa, Pandora, Helen 19.03.04, 12:33
        dopadla cie pokusa gadzia? hyhyhy
        albo nie potrafisz skladac zdan :))))))
        --
        Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
        proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.
        Za pół roku będęmagistrem
        • lokator Re: Wszystko złe to kobiety - Ewa, Pandora, Helen 19.03.04, 15:31
          wsn napisała:

          > dopadla cie pokusa gadzia? hyhyhy
          > albo nie potrafisz skladac zdan :))))))

          Pokusy są różne. Tobie wydaje się, że tylko jedna.
          • wsn Re: Wszystko złe to kobiety - Ewa, Pandora, Helen 19.03.04, 19:18
            ja caly czas mowie o gadziej
            --
            Wiadomość nie została wysłana. Powód: blokada antyspamowa. W celu wyjaśnienia
            proszę się skontaktować z administratorem: forum@agora.pl.
            Za pół roku będę magistrem
      • elodia Re: Wszystko złe to kobiety - Ewa, Pandora, Helen 19.03.04, 12:34
        no czemu z qczi to nie wiem... a z żoną... troszku rozumiem - usunąć Ci każe
        potrzebne (wg mnie)rzeczy, może jeszcze... z niedogadania?

        Mężczyzna i kobieta mówią innym językiem. Ja ludzi uczę a sama... kiedyś
        znajome małżeństwo , ona -k , on -m pogodziłam.Ona chciała żeby ją zaprosił
        na dans albo obiad w resturacji i mówi do m - dawno nie byliśmy restsuracji ,
        on pomyślał chwilę stwierdził , że się zgadza i mów do k - no, fakt , dawno a
        ona zrozpaczona , myśli- o Boże nie zaprosił mnie , co teraz , mam się
        narzucać , przecież ja go nie zaproszę , a może mnie już nie kocha , a może
        kogoś ma... i taka wściekła załamana zaczęła pranie a on zapomniał o sprawie ,
        godzinę potem spadł mu popiół z papierosa na dywan i ona wtedy zrobiła o to
        potworną awanturę , on się wkurzył , że baba drze się potwornie z głupiego
        powodu , trzasnął drzwiami i poszedł z kumplem na piwo... a mogła powiedzieć -
        może byśmy poszli , a mógł zapytać czemu ona właściwie o tym mówi lub potem
        czemu robi hałas z marnego powodu... to i inni się tak dogadują Mężczyzna
        stwierdza fakt konkretny a kobieta z jednego zdania ma tysiące domysłów...
Pełna wersja