Dlaczego góral jest lepszy od szosówki

IP: 192.168.20.* / *.radiopik.bydgoszcz.pl 12.08.01, 20:46
Choć w pytaniu jestzawarta teza, można z nią polemizować, jednak to co widać na
ulicach zastanawia.
    • krotoss Re: Dlaczego góral jest lepszy od szosówki 12.08.01, 20:50
      To poprostu kwestia mody bo na ulicach goralem jezdzi sie gorzej niz szosowka-
      sam mecze sie goralem na szosie-nie moge dobrac sobie przelozenia do szybkiej
      jazdy.Za to w trodnym terenie goral jest niezastapiony i mozna nim dalej
      zajechac-to rekompensuje jego wady na asfalcie.

      KroTosS
      • Gość: atomski Re: Dlaczego góral jest lepszy od szosówki IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 13.08.01, 09:49
        Ja wywaliłem trochę kasy na górala,bo lubię się upieprzyć po pachy w błocie,nie
        dla mody.Ponieważ trochę sobie po górkach i korzeniach bujam,rower musi być
        mocny-czyli za trochę więcej niż 300 zł. Czyli nie rozumiem faktycznie po co
        kupuje się rowery z amortyzacją przodu i tyłu za 300 zł. W teren tym się nie
        wyjedzie, po asfalcie przejedzie 200 m i jest się zmęczonym jak po całodniowej
        podróży.
        Kurcze, właśnie wpadłem,po co.
        To są takie rowery treningowe(kiedyś taki stawiało się w pokoju i
        kręciło).Wychodzisz,żeby pomachać trochę pedałami. Zmęczony wracasz do domu, a
        nie masz daleko,bo to były dwa orążenia wokół bloku :)))))
        • Gość: Sin Re: Dlaczego góral jest lepszy od szosówki IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.01, 18:45
          Ani góral ani "kolarzówa" tylko trekking! Duże koła, średnio grube , specjalny
          bieżnik gładki po środku. Na asfalcie prawie jak szosowy, no na poziomie
          starego "waganta", a w terenie dla takiego jak ja zawodnika co za mocno
          ryzykować nie lubi w sam raz.
          • krotoss Re: Dlaczego góral jest lepszy od szosówki 15.08.01, 19:03
            No slyszalem o takim nowym(przynajmniej dla mnie bo w tym nie siedze) typie ale
            jezeli ma srednie oponki to na asfalcie jednak bedzie zbyt meczacy.

            KroTosS
            • Gość: Sin Re: Dlaczego trekking IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.08.01, 21:02
              Jeśli ktoś ma gdzie trzymać to lepiej bezkompromisowo i góral i szosówka, ale
              trekking daje szansę na zdrowy kompromis , takie dwa w jednym, ze wskazaniem na
              asfalt.
              • Gość: atomski Re: Dlaczego trekking IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 16.08.01, 12:22
                Treking ? Jak coś jest dobre do wszystkiego , to jest do niczego.
                W lesie,błocie,piachu treking stanie w miejscu,a właściciel będzie kręcił
                bezradnie pedałami.Na szosie przeszkadzać będzie ciężar,brak przełożeń szosowych
                (lub terenowych,jak ma szosowe).Kilometrów to tym się raczej nie zrobi(chyba,że
                za karę).Przykłady można mnożyć.
                Treking jako rower jest na pewno O.K. dla kobiet. One nie chorują -raczej-na
                sportowe ambicje,typu pokonanie jak największej góry,osiągnięcie jak
                największej prędkości,przejechanie jak największej ilości kilometrów itp.Nie
                lubią się męczyć, pocić.spokojnie,dostojnie i delikatnie naciskają na pedały.
                Jeżeli powyższy styl jazdy pasuje do jakiegoś faceta to spokojnie może kupować
                trekinga...
                • Gość: Freeride Re: Dlaczego trekking IP: *.bydgoski.pl 17.08.01, 11:56
                  heheheh...:)
                  polecam artykul mojego kolegi Miłosza z bikeBoardu:

                  http://www.bikeboard.it.pl/roznosci-disco-polo-kontra-jazz.asp

                  A osobiście? Osobiście przemawia za mna mój nick... Właśnie wróciłem z
                  Pirenejów i za nic nie zamienię morderczego dystansu po górskich scieżkach na
                  długodystansowe asfaltowe przeloty.
                  pozdr
Pełna wersja