Tytuł magistra? To już im dzisiaj nie wystarcza

02.08.10, 16:30
Może inaczej, okazało sie, że tytuł magistra był im zbędny.
    • mertis Tytuł magistra? To już im dzisiaj nie wystarcza 02.08.10, 16:53
      "Katarzyna Nowacka, absolwentka wychowania fizycznego jesienią chce otworzyć klub fitness. Równolegle rozpocznie naukę w szkole policealnej, by móc samodzielnie prowadzić księgowość w firmie."

      Prowadzenie ksiegowosci kosztuje 100 zł miesiecznie. Jesli ta dziewczyna uwaza, ze nie zarobi tyle aby pokryc sobie koszty ksiegowosci to moze lepiej aby nie zakładała tego klubu?
      To tak samo głupie i absurdalne jak pojscie na budownictwo zeby sobie wybudować lokal. Skup sie dziewczyno na tym na czym sie znasz, zabierając sie za ksiegowość utoniesz w przepisach i zaniedbasz dogladania interesu. Tematy specjalistyczne zostaw fachowcom.
      • ajmax Pytanie z innej beczki. 02.08.10, 23:51
        Podobnie pomyślałem. Do prowadzenia kpr wystarczą krótkie
        korepetycje u księgowej lub kogoś, kto prowadzi DG. Prawdopodobnie
        panienka szuka w tej policealnej czegoś innego.

        Od razu skojarzyło mi się pytanie a propos. W których policealnych
        jest dużo ładnych, wyluzowanych dziewczyn?
      • gabi_wasabi Re: Tytuł magistra? To już im dzisiaj nie wystarc 03.08.10, 12:23

        księgowość za 100zł? a gdzie jeśli można wiedzieć?
    • szczamnapis żeby być "fachowcem" w UM nie trzeba mieć mgr 02.08.10, 17:08
      przed nazwiskiem.
      • ad3407 Re: żeby być "fachowcem" w UM nie trzeba mieć mgr 03.08.10, 00:01
        Kiedyś posiadanie zwykłej matury dawało prestiż. Bo kiedyś zdanie matury nie
        było łatwą rzeczą. Pójście na studia i zdobycie tytułu magistra przekraczało
        możliwości większości młodych ludzi. Nie finansowe.
        A dzisiaj? Matura to formalność którą można byle jak odwalić a o tytule magistra
        decyduje kasa i odrobina zacięcia. Nawet nie wiedzy czy inteligencji ale uporu.
        Dlatego tytuł magistra to kolejny tytuł który przestał cokolwiek znaczyć. I
        wszystkie po drodze. Przez kolejne pomysłowe reformy oświaty.
        • krzysztofbajar Re: żeby być "fachowcem" w UM nie trzeba mieć mgr 06.08.10, 13:34
          Tak jest. Doczekaliśmy czasów, kiedy tytuł mgr nic nie znaczy. Teraz wszyscy
          robią mgr i jest tego tak dużo, że tytuł się zdewaluował. Tym bardziej, iż każdy
          dobrze wie, że spora część tych mgrów, to tytuły robione zaocznie, byle jak, a
          często nawet za pomocą wynajmowanych w sieci opłacanych ludzi, którzy za mgrów
          prace piszą.
    • franklucas Tytuł magistra? To już im dzisiaj nie wystarcza 02.08.10, 17:08
      ...i to jest właśnie kur... smutne!! no comment!
    • pherus Tytuł magistra? To już im dzisiaj nie wystarcza 02.08.10, 23:14
      Jak ktoś jest od wszystkiego to jest do niczego, a na kogoś kto ma 6 różnych
      rzeczy w CV dziwnie patrzą bo nie wiadomo co to za oszołom
    • thegreatmongo Tytuł magistra? To już im dzisiaj nie wystarcza 02.08.10, 23:45
      Sorry, ale studia powinny byc dla najlepszych. Reszta niech uczy sie zawodu,
      robi wlasny biznes itp.

      Po co nam tysiace filozofow. Lepiej miec tysiac technikow czegokolwiek.

      Wyksztalcenie policealne nie sprawia, ze czlowiek jest gorszy. Troche u nas
      pokutuje taki snobizm edukacyjny, a na przyklad w Niemczech w bankach bardzo
      popularne jest to, ze wstepujesz tam po maturze i robisz cos w stylu tej
      szkoly policealnej plus jednoczesna nauka. I na prawde wielu menadzerow
      wysokiego szczebla tak zaczynalo kariere w banku. Nie znam zadnego ktory
      zaczynalby ja od studiowania kulturoznawstwa.

      To jest fajne jak twoja rodzina ma bank i nie musisz sie o nic w zyciu martwic...
    • emeryt21 Tytuł magistra? To już im dzisiaj nie wystarcza 03.08.10, 05:26
      Studiowanie dla studiowania i tu wlasnie lezy problem.Do pracy
      potrzebne sa umiejetnosci zawodowe a nie jakies wydumane teoryjki.
      Wiem co pisze,bo sam ukonczylem dwa "fakultety" w Polsce.Owszem to
      byly praktyczne fakultety,bo na politechnice,ale do pracy za granica
      niewiele przydatne.Dopiero tam musialem ukonczyc trzeci zeby uznano
      moje kwalifikacje,ktore byly duzo wyzszeniz moich tamtejszych
      kolegow.Niestety dyplom uczelni z jakiegos panstewka we wschodniej
      Europie jest niewiele wart i jedynie ulatwia studiowanie tam,na
      prawdziwej uczelni.Tam potrzebny jest zawod w garsci a nie
      jakies "magisterium".U nas tez juz nastal ten czas.....
      • adkrawczyk Re: Tytuł magistra? To już im dzisiaj nie wystarc 03.08.10, 06:40
        Kolego najpierw oddaj pieniądze dla społeczeństwa za które
        studiowałeś te dwa fakultety a potem wylewaj żale. Z granicą
        musiałeś słono bulić za studia a w Polsce darmocha i narzekanie.
    • waldemar591 Tytuł magistra? To już im dzisiaj nie wystarcza 03.08.10, 06:49
      Z punktu widzenia "robola" powiem tak:
      W młodości, kiedy nie za bardzo wiedziałem co z sobą zrobić, mój stary
      powiedział mi że jeśli mam zostać kiepskim lekarzem lub prawnikiem, lepiej
      żebym został dobrym hydraulikiem.
      Hyraulikiem coprawda nie zostałem lecz elektrykiem ... Zatrudniam między
      innymi trzech magistrów.

      Jakiś czas temu w Bawarii spotkałem Polaka pracującego na szrocie.
      Gość raczej wątłej budowy, w podeszłym wieku i już na pierwszy rzut oka robota
      raczej nie za bardzo mu szła.
      Trochę później dowiedziałem się że właściciel szrotu trzyma go żeby mógł się
      przed kumplami pochwalić że ... zatrudnia profesora z Polski.
    • maryjan_pazdzioch Re: Tytuł magistra? To już im dzisiaj nie wystarc 03.08.10, 09:10
      Lepiej miec konkretny fach w lapie, niz bezsensowne studia, po ktorych nie ma pracy. Bledem byla likwiadacja szkol zawodowych. Lepiej 1000 budowlancow, hydraulikow, stolarzy, itd. niz 1000 bezrobotnych absolwentow po jakichs dziadowskich studiach.
      • trombozuh Nie masz pojęcia o czym piszesz 03.08.10, 09:26
        Nasze zawodówki kształciły kompletnych debili. Nikt ich nie chciał zatrudniać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja