Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomocy

28.09.10, 11:28
Ja też się domagam pracy i dokształcenia chociaż mam tylko średnie wykształcenie. Gdzie Ci ludzie żyją, na planecie Syndrom ? Syndrom niedowartościowania. Przecież kończyli studia, które mają za zadanie poszerzać horyzonty czyli zdobyli jakąś wiedzę, żeby poruszać się w życiu i przetrwać. Żal mi ich, bo socjalistyczne koło akademickie tak ich uczy. Domagać się, my chcemy i już, bo będziemy tupać nóżkami. Oni nie mają racji, ponieważ kończyli kierunki nie potrzebne gospodarce narodowej, a ona ma im jeszcze pomagać, sztuczne stanowiska tworzyć. Do łopaty, ale nie, bo to delikatne inteligenckie rączki do tego się nie nadają. Najłatwiej żerować na cudzej pracy. Zmieńcie sami Wasz los. Pozakładajcie firmy. Zróbcie biznes, wtedy Państwo może Wam pomoże. Są dopłaty z UE. Ale co może dać taka firma skoro jej właściciel nie ma fachu w ręku, tylko wie że Pol Pot rządził w Kambodży, albo że Konstytucja RP może być zmieniona większością 2/3 głosów Zgromadzenia Narodowego. Jeżeli się mylę, to niech uczeni mnie poprawią.
    • tortor5 Nie ma pracy dla magistrów? 28.09.10, 11:37
      Jest za to dla inżynierów.

      PS.
      - A wykształcenie jakies macie?
      - Wyższe.
      -A przepraszam, to po 75.
      • big.ot Re: Nie ma pracy dla magistrów? 28.09.10, 12:25
        tortor5 napisała:

        > Jest za to dla inżynierów.

        Może informatycy i budowlańcy mają JAKIEŚ szansę na rozwój, a ale reszta już tak różowo nie ma.

        Gdyby patrzeć na to, żeby wykształcenie było dostosowane do polskiej "gospodarki" to 90% ludzi byłoby po zawodówkach przyuczających do pracy na kasie, w magazynie i na taśmie.

        Problem polega na tym, że w Polsce władze stawiają na molochy z zagranicy, które oferują mało płatną pracę dla ludzi bez kwalifikacji, zamiast wspierać drobne przedsiębiorstwa, które potrzebują wykształconych i dynamicznych ludzi.

        Proponuję dalej dawać się ru**hać koncernom typu fiat....
        • joetf Re: Nie ma pracy dla magistrów? 01.10.10, 00:59
          Akurat Bydgoszcz to stolica polskiej informatyki, jest tam wiecej firm zatrudniajacych wysoko wykwalifikowanych specjalistow niz w cholernym Wroclawiu (murzynarnie takie jak Tieto czy IBM sie nie licza). O zadupiach takich jak Krakow, Szczecin czy Katowice nie wspominam.

          No, ale nie zeby fakty przeszkodzily dobremu narzekaniu na te paskudne zachodnie molochy, co zatrudniaja jedynie do lopaty.
    • azazel66 likwidować, likwdować to jest OK ... 28.09.10, 11:45
      dlatego po każdych studiach będą wam wmawiać że jesteście żle wykształceni, bananowy raj, radz sobie sam lub wyjeżdżaj i nie psuj statystyk !!!
    • jazzman1979 Uczyć się Niemieckiego i do roboty po 1.V.2011 28.09.10, 11:58
      Macie jeszcze czas.
      • dna_low Re: Uczyć się Niemieckiego i do roboty po 1.V.201 28.09.10, 14:55
        No co ty? Magister ma zniszczyć sobie rączki na zmywaku albo kładąc cegły? Albo przewijać staruszków? A tak na poważnie - w Niemczech pracy dla humanistów też nie będzie. Tylko dla specjalistów i opiekunek starszych osób. Takie są REALIA.
    • garfee Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomocy 28.09.10, 12:00
      Trzeba było studiować kierunki perspektywiczne a nie "cokolwiek" byle by był papierek i się broń Boże nie namęczyć. Resocjalizacje, psychologie itp pseudo-studia kształcące bezrobotnych. Jeżeli jest się na tyle głupim, żeby studiować kierunki, po których wiadomo że nie ma pracy, to trzeba iść do pracy w McDonaldzie a nie teraz użalać się nad własną bezmyślnością i lenistwem.
      • zochazb Re: Nie ma pracy dla magistrów. 28.09.10, 12:51
        garfee napisał:
        > Trzeba było studiować kierunki perspektywiczne a nie "cokolwiek" byle by był
        > papierek i się broń Boże nie namęczyć. Resocjalizacje, psychologie itp pseudo-studia
        > kształcące bezrobotnych.

        Od lat wiadomo, że po takich pseudo-studiach nie ma pracy.
        I co ?
        I nic.
        Tam, gdzie trzeba się uczyć, orać nocami chętnych nie ma.
        A na socjologię czy filologię tłumy.
        A potem płacz, że nie ma roboty... i zazdrość, że inżynierowie i lekarze mają lepiej...
        A dlaczego niby ma BYĆ PRACA ?
        "Praca" to sprzedawanie swojego czasu i umiejętności.
        Trzeba mieć CO sprzedać, żeby ktoś to chciał kupić....
        Oj, przydałaby się w szkole godzinka podstaw biznesu, zamiast jednej religii...
      • hugow Re: Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomo 28.09.10, 14:42
        Wystarczyło nie oszukiwać w czasie studiów. Jak komuś się nie udaje znaleźć pracy po nauce - studiach - znaczy to, że tytuł technika, magistra, inżyniera, licencjata został po prostu wyłudzony przez ściąganie.

        w Polsce powszechne jest oszukiwanie w czasie studiów - i na tej podstawie zdobywane są nic nie warte papierki
        należy przyjąć zasadę, że jeśli licencjat, magister lub technik nie znajdzie stałej powyżej 36 miesięcy pracy na pełen etat najpóźniej 6 miesięcy po obronie i nie później niż 60 miesięcy od rozpoczęcia studiów/nauki - to dyplom technika, magistra, inżyniera, licencjata staje się z mocy prawa nieaktualny - i w celu zdobycia takiego dyplomu należy zacząć naukę od nowa.

        | rdir.pl/s7mr6 | rdir.pl/ov3h6 | rdir.pl/s7n08 | rdir.pl/r9pb2 |
    • 1a40 Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomocy 28.09.10, 12:07
      Czlowiek inteligentny,jeszcze przed rozpoczeciem studiowania,rozglada sie po rynku pracy, w poszukiwaniu roboty. Czy jak skoncze moj kierunek jest szansa na zatrudnienie ? Mlodziez wybiera najlatwiejsze kierunki studiowania,gdzie od lat, wiadomo,ze nie ma perspektyw na prace,ale wg.polskiego motta " jakos to bedzie ", no i jest bezrobocie. Cale szczescie,ze sasiedzi z zachodu, od maja 2011 roku otwieraja swoj rynek pracy i wszyscy absolwenci beda mogli wyjechac w poszukiwaniu szczescia. Lista zawodow jest dluga, ale jezeli bezrobotni nie dostosuja sie do rynku pracy i nie naucza sie jezyka, to tym ludziom nie mozna juz inaczej pomoc. W wiekszosci sami sa sobie winni i sami , na wlasne zyczenie zgotowali sobie taki los.
    • nieprawomyslny hehehe 28.09.10, 12:11
      za kilka lat będą mieli tych samych bezrobotnych, z tym że niektórzy z nich będa wówczas doktorami. I co wtedy? - Robimy habilitację?
    • merkury-3 Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomocy 28.09.10, 12:12
      Zamiast konczyc pseudo studia na pseudo wyzszych uczelniach naucz sie kafelkowac , murowac itp i do roboty na budowe , a jak jestes wybitny to podanie do siemensa lub mercedesa i nie widze problemu na pewno cie docenia.
    • thegreatmongo Pierwszy raz w zyciu zgadzam sie w pelni z urzedni 28.09.10, 12:19
      Pierwszy raz w zyciu zgadzam sie w pelni z urzednikami. Oni robia dobra robote dostosowujac ludzi do rynku.

      Po cholere komus studia podyplomowe z filozofii? Juz kilka lat studiowal jakas porache i nie znalazl pracy po tym, po co jeszcze dalej w to brnac?

      Jak sie studiowalo resocjalizacje albo inne zabawy i nie ma zadnych specjalnych umiejetnosci to sie znajduje taka prace jaka jest. Akurat ksiegowosc nie jest najgorsza. Skoro ma wyzsze to moze zrobic jakies uprawnienia i bedzie wiecej zarabiac.


      Slowem brawo urzad i jedna uwaga do rodzicow, jak wam dziecko mowi, ze chce isc na pedagogike to walnijcie je mocno w lep i skierujcie na jakis sensowny kierunek.
      • ashole Re: Pierwszy raz w zyciu zgadzam sie w pelni z ur 28.09.10, 12:34
        łeb nie łep....

        Chociażby po to są potrzebni humaniści.
        • cop_ernic Re: Pierwszy raz w zyciu zgadzam sie w pelni z ur 28.09.10, 12:41
          Eeee tam od razu są potrzebni humaniści. MS Office wystarczy:-)
          • thegreatmongo Re: Pierwszy raz w zyciu zgadzam sie w pelni z ur 28.09.10, 13:24
            Pracuje w Szwajcarii Ms office nie wylapuje polskich literowek.

            Rzadko pisze po polsku wiec popelniam bledy, no i co z tego? Przynajmniej jestem dobry w tym co robie.
    • cheyenne20 Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomocy 28.09.10, 12:44
      Kolejny raz okazuje się, że wykształcenie nie piwo, nie musi być pełne !
    • wiesiekwiesiek11 Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomocy 28.09.10, 12:49
      jestem magistrem :-( pomocy !!!
      • lejdi.oprych Re: Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomo 28.09.10, 13:11
        mam licencjata z pedagogiki i idę na magistra z pedagogiki , potem robię doktorat z pedagogiki, potem idę na bezrobocie:(
        • thegreatmongo Re: Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomo 28.09.10, 13:25
          Lejdi, a zastanowilas sie nad tym, zeby moze nie robic tego magistra z pedagogiki tylko np. z czegos co moze sie spoleczenstwu przydac?

          Bo tak bedziesz zbednym obywatelem przez dlugi czas. "Na zlosc mamie odmrozisz sobie uszy?"
    • pherus Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomocy 28.09.10, 13:13
      Gdyby każdy się oglądał na rynek i pod tym kątem szukał pracy to mielibyśmy pełno pracowników, którzy nienawidzą swojej roboty. Wole być bezrobotny niż być księgowym, który nienawidzi swojej pracy. Zobaczcie na Japonie, jedna z czołowych gospodarek na świecie i każdego roku ok. 200tys. ludzi popełnia tam samobójstwa...idylla
      • pawel_2407 Re: Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomo 28.09.10, 14:05
        pherus napisał:

        > Gdyby każdy się oglądał na rynek i pod tym kątem szukał pracy to mielibyśmy peł
        > no pracowników, którzy nienawidzą swojej roboty. Wole być bezrobotny niż być ks
        > ięgowym, który nienawidzi swojej pracy. Zobaczcie na Japonie, jedna z czołowych
        > gospodarek na świecie i każdego roku ok. 200tys. ludzi popełnia tam samobójstw
        > a...idylla

        Chcesz powiedzieć, że na bezrobociu ludzie są szczęśliwi i nie odbierają sobie życia?
        • luni8 Re: Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomo 28.09.10, 18:19
          > Chcesz powiedzieć, że na bezrobociu ludzie są szczęśliwi i nie odbierają sobie
          > życia?

          częściowo tak. Jeśli sprytny bezrobotny potrafi wziąć od państwa więcej niż wynosi minimalna krajowa, to dla wielu bardziej opłaca się być bezrobotnym.
    • tomasso3 Re: Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomo 28.09.10, 13:25
      Też chciałem studiować przyjemny, humanistyczny kierunek - historię. Tylko rozsądek podpowiedział, że z pracą będzie krucho więc wybrałem nudniejsze i trudniejsze prawo.

      Lekko nie było (studia dzienne, aplikacja) ale za cholerę nie żałuję - praca dla "kumatych" prawników jest, zarobić można całkiem przyzwoicie, a na historię wybieram się podyplomowo - w ramach hoobby.

      Zamiast domagać sie pomocy wybierajcie kierunek studiów po którym jest szansa na sensowną pracę. Tylko, że tam trzeba się przeważnie nieźle napracować i w tym zdaje sie tkwi problem...
      • joetf Re: Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomo 01.10.10, 01:18
        Dupa - dostanie sie na medycyne czy prawo jest praktycznie niemozliwe.

        Zreszta to ekstremalnie debilny system - jedyna (bardzo ostra) selekcja jest na poziomie liceum (kto normalny w liceum, w wieku 17-18 lat mial z gory zaplanowana na 10 lat kariere zawodowa?!), a pozniej hulaj dusza, trzeba byc naprawde ciezkim debilem, zeby odpasc (prawnicy maja troche gorzej - tam potrzeba aplikacji, u lekarzy wystarczy egzamin prostszy niz stara matura z matmy).

        Na studia medyczne powinno byc latwo sie dostac, a znacznie trudniej je skonczyc. A najtrudniejsze powinno byc uzyskanie i UTRZYMANIE tytulu. Tak - utrzymanie - lekarz, ktory nie nadarza za rozwojem wiedzy medycznej, nie nadaje sie do tego by leczyc ludzi. O prawniku, ktory nie trzyma reki na przepisach nawet nie wspominajac.

        W wielu zawodach (wszystko zwiazane z IT, ale takze np w ksiegowosci) koniecznosc ciaglej nauki, az do przejscia na emeryture, jest czyms oczywistym. Dlatego rowniez lekarzom i prawnikom nie zaszkodzilyby egzaminy wazne np. 3 lata.
    • waapi Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomocy 28.09.10, 13:47
      taaa...
      wyprodukujmy coraz więcej magistrów mających po 2-3 fakultety którzy tak naprawdę w życiu nie interesują się niczym konkretnym bo po prostu nie są dobrzy w niczym i na start chcieli by bardzo dobrze płatną pracę
    • sunim Perspektywiczne... 28.09.10, 13:48
      Perspektywiczne zawody w Polsce to: ochroniarz, bramkarz, kelner, barman, kasjerka, handlarz, handlarz obwoźny, naciągacz telefoniczny, sekretarka, budowlaniec, budowlaniec z j. niemieckim (jako kapo). Czasami kierowca. One rzadko wymagają studiów wyższych. Po tych można co najwyżej szkolić innych, robić sondaże, pisać tekściki do brukowców.

      A jednak w dłuższej perspektywie duża ilość osób z wykształceniem humanistycznym powinna się opłacać (mowa o odpowiednio wykształconych, setek tysięcy absolwentów prywatnych szkółek tego i tamtego nie liczę). Opłacalność ta jednak nie będzie się mierzyła ilu jest wśród nich bezrobotnych, lecz powinna przekładać się na funkcjonowanie państwa jako całości.
    • pawel_2407 Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomocy 28.09.10, 14:00
      To jest już kolejny rok i kolejny artykuł na ten temat. Wspomnę tu chociażby:
      - Rynek zamknięty dla młodych. Magister bez etatu

      - Już za dużo pedagogów. A będzie jeszcze więcej

      -
      Po jakich kierunkach łatwiej znajdziesz pracę w Kujawsko-Pomorskim

      - Kobieto! Zrób studia i zostań inżynierem

      - Na targach szukali głównie inżyniera

      Jaką lekcję odrobili z tego maturzyści? ŻADNĄ!!!

      W dalszym ciągu w większości przypadków podstawowym kryterium jest:
      - by się na studiach nie narobić
      - by studia były bezstresowe i beztroskie
      - by kierunek był modny (nie mylić z dającym pewne zatrudnienie)
      - by na roku były wszystkie psiapsióły
      a czasami jest to wręcz pozostawiane przypadkowi.

      5 lat mija beztrosko, a później jest dramat, łzy, frustracja i depresja. A przecież wystarczyłoby trochę ruszyć głową po maturze, zorientować się, po jakich kierunkach jest praca i do tego dostosować własne decyzje.
      Tymczasem zmanierowane dzieciaki sterczą z głową w chmurach, w większości przypadków ciągle żyjąc wyłącznie na koszt rodziców, nie mając żadnego pojęcia lub wyobrażenia o tym, co będzie po studiach.
      Potwierdzeniem tego jest część bieżącego artykułu poświęcona domaganiom o pomoc. Zmanierowanie potwierdzone po raz kolejny. "Jak to nie: ma pracy"; "przecież jestem po studiach"; "mnie się należy"; "towaru na półki wykładać nie będę". I oto wychodzi hodowana od małego postawa roszczeniowa wcale niemałej części obecnej młodzieży.

      Na pedagogice na UKW rok w rok miejsca na pedagogikę są obstawione na maksa.
      Tymczasem dla porównania na telekomunikacji na UTP (zarówno dziennej, jak i zaocznej) od dobrych 4-5 lat organizuje się dodatkowe nabory, a i tak uczelnia nie może skompletować miejsc.
      Czy trzeba jeszcze więcej komentarza?

      Moi drodzy! Jak tak dalej pójdzie, nie będzie komu budować dróg, rozwijać przemysłu, wdrażać nowoczesne technologie, bo...będą sami humaniści.

      Podpisuje się pod tymi słowami obroniony w tym roku inżynier telekomunikacji na UTP, pracujący w Bydgoszczy, za średnią krajową, na umowie na czas nieokreślony. Jakieś pytania Panie i Panowie humaniści?
      • thegreatmongo Re: Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomo 28.09.10, 14:07
        100% racji Pawle. Dodatkowo na niektorych kierunkach inzynierskich mozna dostawac niezla, dla studenta, kase od panstwa co roku.

        Ale niestety nadal masa idiotow woli zostac pedagogiem niz inzynierem.

        Czemu?

        Niech sie wypowie jakis tegoroczny maturzysta.
        • joetf Re: Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomo 01.10.10, 02:07
          Bo inzynier to dupiate studia, dajace bardzo kiepskie szanse na przyszlosc.

          Spora kasa to cale 1000 zlotych i tylko dla 2-3% najlepszych (lizodupow, nikt nie traktuje powaznie systemu zaliczania przedmiotów na polibudzie; tam ocenę można dostać za dupcie, za wodke, lub z pojawienie sie o właściwym miejscu i czasie), w praktyce 1-2 osoby na grupe dostana te nieziemskie pieniądze, reszta nie ma z tego programu nic. Zresztą, więcej zarobisz pracując dorywczo na kasie w lidlu.

          Moze nasi tegoroczni maturzysci nie sa az tak glupi na jakich ich malujemy - studia koedukacyjne to swietna zabawa, czesciowo dobre szkolenie z umiejetnosci miekkich, a w niektorych przypadkach zarabiac moze nawet lepiej niz inzynier (szkolenia z EFS: tam placa, jakbysmy byli w strefie euro)
          • astrum-on-line Re: Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomo 12.01.11, 20:47
            Jestem inżynierem, nie pracuję w zawodzie. Sama sobie stworzyłam stanowisko pracy i sama się dokształcam. Znam zresztą wielu inżynierów nie pracujących w zawodzie. Znam też prawniczkę, bezrobotną i historyka pracującego jako historyk. Znam też historyków nie pracujących w zawodzie, ale zupełnie dobrze zarabiających. Mam też wśród znajomych inżyniera prowadzące knajpę (właściciel), historyka pracującego jako ochroniarz i doktora filologii polskiej na kasie w Tesco. Po prostu nie ma reguły, trzeba studiować, rozglądać się wkoło i mieć głowę na karku. I nie płakać, że jak się jest magistrem to już praca jest beee.
            Główny problem jest taki, że jest za dużo studentów i za dużo magistrów.
      • zochazb Re: Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomo 28.09.10, 14:13
        pawel_2407 napisał:

        > Podpisuje się pod tymi słowami obroniony w tym roku inżynier telekomunikacji na
        > UTP, pracujący w Bydgoszczy, za średnią krajową, na umowie na czas
        > nieokreślony. Jakieś pytania Panie i Panowie humaniści?

        Jak czytam takie wpisy to wraca mi wiara w Polaków :D
        Powodzenia na nowej drodze życia.
      • kgsz Re: Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomo 29.09.10, 10:25
        pawel_2407 napisał:

        [...]
        > Podpisuje się pod tymi słowami obroniony w tym roku inżynier telekomunikacji na
        > UTP, pracujący w Bydgoszczy, za średnią krajową, na umowie na czas nieokreślon
        > y. Jakieś pytania Panie i Panowie humaniści?

        Potwierdzam, są w Bydgoszczy przynajmniej dwie firmy, Alcatel i Atos, które takie osoby biorą z pocałowaniem ręki (angielski minimum na B1. Z dwoma językami (francuski, niemiecki, hiszpański) można już sporo ugrać).
    • hugow bo ściągali w czasie studiów... 28.09.10, 14:40
      w Polsce powszechne jest oszukiwanie w czasie studiów - i na tej podstawie zdobywane są nic nie warte papierki
      należy przyjąć zasadę, że jeśli licencjat, magister lub technik nie znajdzie stałej powyżej 36 miesięcy pracy na pełen etat najpóźniej 6 miesięcy po obronie i nie później niż 60 miesięcy od rozpoczęcia studiów/nauki - to dyplom technika, magistra, inżyniera, licencjata staje się z mocy prawa nieaktualny - i w celu zdobycia takiego dyplomu należy zacząć naukę od nowa.

      | rdir.pl/s7mr6 | rdir.pl/ov3h6 | rdir.pl/s7n08 | rdir.pl/r9pb2 |
      • black_halo Re: bo ściągali w czasie studiów... 28.09.10, 17:02
        Cos ci sie pomylilo :P 60 miesiecy po rozpoczeciu studiow to dokladnie 5 lat i najwyzej 3 mce jesli obronisz sie w terminie czerwcowym. 6 mcy po obronie w Polsce to niezly czas - wiekszosc szuka duzo duzo dluzej ale to dlatego, ze na jedno miejsce jest po 100 kandydatow.
    • hiperklasa Rozkoszne są te roszczeniowe magistry :) 28.09.10, 14:56
      Widzę, że postawę "się należy" trudno wykorzenić. Skończyło takie wyższą szkołę tego i owego, nic nie umie, i twórz takiemu MIEJSCE PRACY. O nie nie, drogie magistro: tu jest miotła, a tak się zamiata :D
    • etlen Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomocy 28.09.10, 15:03
      To prawda, ze po humanistycznych kierunkach trudniej, ale nie dla kazdego sa studia matematyczne i inzynierskie i trzeba tez to zrozumiec. Po gorszych studiach trzeba po prostu dalej sie rozwiajac, bardziej sie postarac, szukac i powtorze to jeszcze raz, dalej sie rozwiajac. Sam skonczylem socjologie u uniwerku lodzkim i od skonczenie studiow w 2004 do dzis bylem bez pracy tylko przez tydzien, pracuje dla duzj firmy, dobrze zarabiam, oszczedzam i caly czas mysle jak sie dalej rozwijac zeby moje cv bylo atrakcyjne. Nie ma sie co poddawac.
    • jonwol Tak to się kończy jak się studiuje byle co 28.09.10, 15:19
      czyli to nagania forsę "wyszszym szkułkom". Tytuły tam uzyskane są tyle warte co kot napłakał. W hurtowni budowlanej dwóch chłopaków ciągnęło wózki z towarem. Skończyli "studia" i teraz ciągną wózki dwaj panowie magistrzy.
    • fpoknetot Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomocy 28.09.10, 16:36
      Spokojnie drodzy magistrzy!unia europejska i nasz rzad kochany nie da wam zginac ,zrobi sie nastepne wielkie reformy i powstana nowe miejsca pracy w administracji i wszelkich urzedach walczacych z globalnym ociepleniem i oddalaniem sie plyt kontynentalnych.
    • bruno_ja Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomocy 28.09.10, 16:57
      Sytuacja wypisz wymaluj jak z "Limes inferior" Janusza A. Zajdla. Nikt nie może powiedzieć, że nie dostał szansy, lecz tylko niektórzy ją wykorzystują. Reszta będzie wegetować.
    • mamula66 A co ma robic politolog w Bydgoszczy? 28.09.10, 16:59
      O czym myslal facio z Bydgoszczy idac na politologie?... Ze bedzie robil CO?... Ambasade sobie zalozy?... Ludzie ida na studia zupelnie nie myslac co beda robili po studiach. Polska ma wiecej absolwentow Business Administration niz USA, i to nie na glowe a w liczbach bezwzglednych. 20% sbsolwentow szkol srednich (w skali krajowej) poszlo na pedagogike, mimo ze od lat nei ma tam pracy

      Tak to jest jak glowna motywacja do wyboru zawodu sa latwe i przyjemne studia. Na inzynierie nikt nie idzie, no bo wiadomo - na studiach trzeba zasuwac.
    • remmm-o Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomocy 28.09.10, 17:31
      Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomocy

      Aż 15 procent bydgoskich bezrobotnych to osoby z wyższym wykształceniem

      Czyli 75% nie mających wyzszego wykształcenia nie domaga się pomocy? im kur..va pomoc nie potrzebna he he.

      To są brednie nad bredniami.
      • remmm-o Re: Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomo 28.09.10, 17:33
        pomyłka

        85% oczywiście pomocy się nie domaga.
    • d4d_bydg Nie ma pracy dla magistrów. Domagają się pomocy 28.09.10, 20:09
      Dopiero teraz na jesien obudzili się absolwenci dziwnych kierunków. Jak się kończy jakieś socjologie, filozofie itp. to pracy najlepiej szukać jeszcze na 5 roku studiów a nie obronić dyplom, pojechać na wakacje i myśleć że jakoś to będzie i w październiku się coś znajdzie. No chyba że to jakieś mało gramotne orły co się nie wyrobiy z obroną do końca czerwca, więc tak czy siak dla potencjalnego pracodawcy mało wiarygodni ze względu na lajtowe podejście do obowiązków i to nie ważne już czy studenckich czy w niedługiej perspektywie służbowych
Inne wątki na temat:
Pełna wersja