intervention 12.10.10, 16:03 chciałbym zobaczyć te ZDROWE kanapki i owoce:P Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
ethanak Batoniki mają zniknąć ze sklepików 12.10.10, 16:14 Bardzo dobre posunięcie - w pełni pochwalam. Żywienie to podstawa egzystencji które w skali całego społeczeństwa odpowiada za szereg negatywnych problemów społecznych jak chociażby otyłość i jej powikłania. Odpowiedz Link Zgłoś
intervention Re: Batoniki mają zniknąć ze sklepików 12.10.10, 16:15 I myslisz pewnie, ze te owoce to prosto z drzewa będą Odpowiedz Link Zgłoś
antyarek hahaha dobre 12.10.10, 16:22 Myślą, że co? Nie będzie batoników to będą hurtem kupować sznytki, bułki i owoce? Naiwni. A doprowadzi to tylko do jednego. Znikną sklepiki. Odpowiedz Link Zgłoś
mf.eu Batoniki mają zniknąć ze sklepików 12.10.10, 16:39 Ale to już było... Znikło gdzieś za nami.... Choć w papierach lat przybyło, to naprawdę wciąż jesteśmy tacy sami.... bydgoszcz.gazeta.pl/bydgoszcz/1,78943,6030268,Smieci_precz_ze_szkolnych_sklepikow_.html Odpowiedz Link Zgłoś
emigrant-kontratakuje Batoniki mają zniknąć ze sklepików 12.10.10, 19:17 Wezcie skonczcie pieprzyc. Sklepiki znikna a nowe sklepiki otworza koledzy radnych. Nawet gdyby bylo w nich zdrowe zarcie, to dzieciaki i tak kupia sobie slodkie gazowane napoje i batoniki w sklepie po drodze do szkoly lub skocza do sklepu przy okazji wyjscia na papierosa. ech ludzie, co za bdzura. Dziury latajcie w drogach a nie zajmujcie sie batonikami. Odpowiedz Link Zgłoś
insidelia Jestem jak najbardziej za! 12.10.10, 19:45 Już w moim liceum było można kupić fajne kanapki, coś ciepłego do picia. Na uczelni pojawił się jeszcze większy wybór, ale nadal brakuje podstawy - owoców. Myślę, że to nie byłby wcale taki zły pomysł i na pewno wiele osób skusiłoby się na jabłko czy banana. Dzieciaki lgną do słodkiego jak muchy. Nie powinno być tak, że codziennie zaopatrują się w tak niezdrową żywność. Raz na jakiś czas - w porządku, ale zauważyłam, że to robi się nagminne... -- www.insidelia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
melix Zrobić to od 18 lat hahaha 12.10.10, 21:31 W takim razie na opakowaniach powinien być napis od 18 lat dozwolone. Najlepiej wszystkiego zakazać. Taki radny martwi się o inne dzieci . Albo oszalał albo szuka rozgłosu , bo i tak mu nie uwierzę, że sie zamatwia. Odpowiedz Link Zgłoś
polak-wegier Batoniki mają zniknąć ze sklepików 13.10.10, 03:02 Polak porafi. Skoro w PRL dostęp do darmowego mleka miały wszystkie dzieci i dyrektor szkoły nie miał w tej sprawie nic do gadania, to teraz tym bardziej uczestnictwo w akcji powinno być obowiązkowe. Wtedy mleko dostarczano z okolicy luzem w wielkich bańkach, rozlewano do kubków i nikt nie chorował. Teraz szklankę mleka zastąpił kartonik o pojemności 0,25 litra i niczego myć już nie trzeba, szkoły nie potrzebują nawet lodówek bo w tym białym płynie nawet drobnoustroje nie znajdą dla siebie bogatego źródła pokarmu. Mleko w kartonach, zostało wcześniej naświetlone promieniami ultrafioletowymi, żeby zabiły znajdujące się w nim bakterie i witaminy. Przestało być „żywe”, czyli najbardziej wartościowe. Nowoczesny sprzęt, jakiego polski kombinat mleczarski używa dziś do produkcji, pozostawia w mleku chrom, aluminium oraz inne toksyczne metale ciężkie. Dzisiejsze mleko zawiera bardzo silne substancje uczuleniowe. Twierdzenie, że szklanka mleka na pewno nikomu nie zaszkodzi, przestało być aktualne. Droga mleka od krowy do ucznia jest bardzo długa i kosztowna. Podliczenia wszystkich kilometrów i ton opakowań nikt nie zrobił. Dlatego polityczną siłą lobby mleczarskiego musi się dziś liczyć każdy polski minister rolnictwa. Dziś mleko w polskiej szkole jest wprawdzie czterokrotnie droższe niż w skupie (do kosztów surowca doliczyć trzeba koszt zapakowania go w kartoniki o pojemności ćwierć litra), ale rodzice nie płacą za nie ani grosza. Finansowy ciężar akcji wziął na siebie rząd oraz, w dużo mniejszym stopniu, Bruksela. Na każdy litr mleka dostarczonego do szkół Unia Europejska wydaje 82 gr, a budżet państwa polskiego 2,40 zł. (dane z ubiegłych lat) Żaden inny rząd w Unii nie dopłaca do szklanki mleka aż tyle pieniędzy. Jest to jeden z wielu przykładów gdzie pieniądz pokonał rozsądek ludzki. A co nowego u bratanków Węgrów ? Trzy lata temu w miejsce automatów z napojami na Węgrzech pojawiły się mlekomaty ze świeżym i schłodzonym zimnym mlekiem z dawkowaniem do kubka, butelki lub 3-5 litrowego zbiorniczka. www.tolna.hu/res1/iskolatej.jpg www.hunhir.hu/hir_kepek/tejautomata.jpg Właściciele tych mlekomatów "obrotowi" młodzi farmerzy-mleczarze przeważnie wygrywają przetargi na dostarczanie mleka do najbliższych placówek oświatowych i socjalnych w myśl austracko-niemieckiej zasady transport pełnego mleka i jego przetworów jest opłacalny tylko do 10 km. www.kisalfold.hu/termeloi_tej_a_gepbol/cikk/214/2130504/2.jpg www.tejetyekrol.hu/kepek/galeria/ertekesites/ertekesites1.jpg Jednocześnie weszły w życie nowe ustawy dotyczące zamówień publicznych, które w sposób istotny preferują małych i średnich producentów mleka, warzyw i owoców w celu bezpośredniego dostarczania do najbliższych placówek oświatowych swoich wyrobów w ramach unijnych akcji „Szklanka mleka i owoce w szkole.” Głównym celem jest ograniczenie transportu i setek tysięcy ton opakowań oraz zwiększenie dochodów gmin. mleko od miejscowego mleczarza: infovilag.hu/data/images/2010-09/iskolatej.jpg miejscowe owoce z automatu spółdzielni uczniowskiej: www.euro26.hu/fotok/TM_20070307090816-almaautomata.jpg świeże pieczywo z miejscowej piekarnii: www.tudatoslet.hu/images/stories/ArtiPics/elelmiszerek/2.jpg Na zdjęciu węgierski minister rolnictwa Sándor Fazekas oraz gospodarz Sándor Bokodi, reprezentujący miejscowych producentów mleka, warzyw i owoców podczas uroczystości podpisania umowy ze szkolną stołówką w miasteczku Mány. www.kormanyszovivo.hu/media/retreive_file/38181?download=true&lang=hu Musimy poznać wiele prawd i żyć w przekonaniu, że przyroda prosi nas o pomoc w przetrwaniu. Stan naszej planety jest coraz gorszy – jedynym lekarzem dla nej jest człowiek. Naruszona równowaga przyrody spowodowana jest niewystarczającą wiedzą człowieka, lekceważeniem praw natury, nadmierną ingerencją w środowisko. W świecie, w którym więcej znaczy „mieć „ niż „być „, w którym podstawową wartością staje się pieniądz i dobra materialne, trudno jest głośno mówić prawdę i docierać do tych, których umysły są manipulowane. Proszę przeczytać jedne z wielu moich publikacji w polskich mediach: "Nie do szabli, nie do szklanki - " www.farmer.pl/biznes/produkt-regionalny/ Dziękuję i pozdrawiam uprzejmie - Witold Szlażas. Odpowiedz Link Zgłoś
ka_zet Re: Batoniki mają zniknąć ze sklepików 13.10.10, 03:28 polak-wegier napisał: > Wtedy mleko dostarczano z okolicy luzem w wielkich > bańkach, rozlewano do kubków i nikt nie chorował. Co za piramidalna bzdura. > Mleko w kartonach, zostało wcześniej naświetlone promieniami ultrafioletowymi, > żeby zabiły znajdujące się w nim bakterie i witaminy. Zamordowane w ten sposób witaminy pływają potem brzuszkami do góry w szklance - widać je przez szkło powiększające. > pozostawia w mleku chrom, aluminium oraz inne toksyczne metale ciężkie. Aluminium metalem ciężkim. Dziś dzień nowych odkryć nie tylko w biologii, ale i w chemii. > Dzisiejsze mleko zawiera bardzo silne substancje uczuleniowe. Dosypują je w mleczarni na zlecenie złej unii, skoro kiedyś ich nie było? Czy karmi się nimi krowy? > Stan naszej planety jest coraz gorszy – jedynym lekarzem dla nej jest czł > owiek. Planeta sobie doskonale poradzi, jak zwykle. Tylko my możemy tego nie przeżyć, bo będzie kolejne masowe wymieranie. > Naruszona równowaga przyrody spowodowana jest niewystarczającą wiedzą cz > łowieka, lekceważeniem praw natury, nadmierną ingerencją w środowisko. To chyba jedyne zdanie z którym mogę się zgodzić (z dokładnością do tego lekceważenia praw). Odpowiedz Link Zgłoś