gorzelo 23.10.10, 14:03 Awangarda w gospodarce - praca bez wypłaty. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
r1234_76 Echa kryzysu. Praca jest, ale bez wypłaty 23.10.10, 15:21 Przyczyny tego stanu są dwie: 1. Zatrudnienie kogoś, i potem likwidacja stanowiska pracy po roku to mnóstwo papierologii. Zwłaszcza, jeśli to stanowisko jest dofinansowane w jakimś programie rządowym albo unijnym. 2. Jak urząd oferuje pracownika zupełnie za darmo (tzn. opłaconego w podatkach), to kto będzie za niego płacił? Dodatkowo, skoro to stażysta, a nie pracownik, to nie ma problemu ze zwalnianiem po roku. Jak jest potrzebny, to się zrobi nowy staż. Jak nie, to się nie zrobi stażu. Same korzyści. Miło wiedzieć, że przedsiębiorcy w Polsce nie są skończonymi idiotami, jak czasem można odnieść wrażenie. Gdyby nie te staże finansowane przez UP, to część stażystów znalazłaby zatrudnienie, bo przecież robotę trzeba wykonać. Odpowiedz Link Zgłoś
rawel7 Re: Echa kryzysu. Praca jest, ale bez wypłaty 23.10.10, 16:35 Wiadomo, że przedsiębiorca aż tak głupi nie jest - przecież musi mieć na nowego Suva czy fajne wakacje. Dają to bierze proste. A głupie jest Państwo które na coś takiego się zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Echa kryzysu. Praca jest, ale bez wypłaty 24.10.10, 11:33 skoro więc państwo nie chroni to może chronić powinny nas Czerwone Brygady? Odpowiedz Link Zgłoś
royal_pl Re: Echa kryzysu. Praca jest, ale bez wypłaty 24.10.10, 12:30 Przeciez to wlasnie efekt dzialalnosci czerwonych brygad, tyle tylko ze wspolczesnie brygady te zamiast latac z czerwona ksiazeczka po miescie i gromic burzujow, zasiadaja wygodnie w swoich gabinetach i za pensje fundowane im przez podatnikow, wymyslaja coraz to nowe gnioty, aby spelnic odwieczne marzenie lewackiej czesci ludzkosci - by miec a nie pracowac... Jak zwykle jednak bywa, wszystko co wymysla lewaki wychodzi w praktyce na opak i ludzie zamiast nie pracowac i miec, pracuja i nie maja, czego przyklada sa wlasnie te staze. Odpowiedz Link Zgłoś
kosmiczny_swir Państwo psuje rynek pracy 24.10.10, 14:30 Państwo psuje rynek pracy i dumpinguje pensje. Państwo jawnie stawia jednych na pozycji uprzwilejowanej, kosztem drugich. Przecież dzięki temu dumpingowi ludzie będą musieli się godzić na pracę za niższe pensje. Nie wierzę, że politycy którzy ustanowili takie reguły byli tacy tępi, albo żeby mieli tak wyprane mózgi, żeby sobie z tego nie zdawać sprawy. I powtórzę do znudzenia - problemem Polski jest struktura gospodarki - polskie firmy produkują towary o niskiej wartości dodanej i konkurują ceną. To powoduje głodowe pensje, biedę Polaków i permanentne problemy z dziurami budżetowymi. Jeśli rządowi zależałoby na rozwiązaniu tego problemu to pomógł by polskim firmom w rozwijaniu ich produktów poprzez zwiększone nakłądy na naukę i badania. Uniwersytety i politechniki nie powinny być fabrykami magistrów, ale miejscami gdzie poszerza się granice wiedzy i wykorzystuje ją do tworzenia nowych technologii które zwiększą konkurencyjność polskiej gospodarki, tak, żeby wzrosła wartość dodana produktu a Polacy mogli na tych produktach więcej zarabiać. Jednak rząd nie robi nic w tym kierunku. Rząd dofinansowując stanowiska pracy daje rybę zamiast wędki. Polskie firmy powinny zdobywać rynki nie poprzez niskie koszty pracy a poprzez wartość dodaną wytworzonego produktu. Odpowiedz Link Zgłoś
royal_pl Re: Echa kryzysu. Praca jest, ale bez wypłaty 24.10.10, 12:25 Ja bym przedsiebiorcow nie winil. Gdyby tobie ktos zaproponowal cos "za darmo" (czyli na kosz podatnikow), czyli wczasy na Majorce albo zarcie na 6 lub 12 miesiecy to tez bys pewnie wzial, zwlaszcza, ze jak ty bys nie wzial to bez skrupulow ktos inny bys skorzystal. Po prostu winne jest panstwo, ze pozwala na takie patologie, mieszajac sie do czegos do czego mieszac absolutnie nie powinno, czyli do stosunkow pracy, ktora z natury rzeczy jest swobodna umowa cywilnoprawna dwoch stron pracodawcy i podatnika. Coz socjalizm wiecznie zywy i wiecznie produkuje te same problemy. Odpowiedz Link Zgłoś
ronin-teraz-zarejestrowany Co za głupie pieprzenie ! ! 23.10.10, 15:28 Skoro potrzeba ludzi to znaczy że praca jest ! A jak jest praca wykonana to i się należy wypłata. Proste? Proste, ale jak widać nie dla wszystkich ! Ja rozumiem jakiś 1-2 miesięczny staż ale nie 6-12 miesięcy ! I tak po miesiącu ci ludzie są zaganiani do normalnej pracy i oczekuje się od nich tego samego co od etatowego pracownika. Żeby było śmieszniej płaci za to urząd pracy, a i tak w większości przypadków potem ludzie wracają do pośredniaka. Żeby był to uczciwy system to firma która nie zatrudni potem stażysty powinna zwrócić te pieniądze urzędowi. Tylko niech nikt mi nie mówi zaraz, "a co jeśli się nie sprawdzi, będzie kiepskim pracownikiem" itd. bo jeśli się nie sprawdza to czemu się kogoś takiego trzyma pół roku czy rok na stażu ? Dla mnie taka forma stażu to zwykły wyzysk i nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
ateofi Re: Co za głupie pieprzenie ! ! 23.10.10, 15:48 Co racja to racja! Pracodawcy znaleźli sposób na darmową siłę roboczą. Stażyste trzyma się tak długo jak się da, a potem się go wywala i przyjmuje następnego. Oszustwo i wyzysk w czystej postaci! Odpowiedz Link Zgłoś
leosi u nas jest to samo 23.10.10, 23:44 w ameryce tez jest kryzys ??? w moim zakladzie polowe zalogi zwonili i zaproponowali im wolontariat. Przychodza i sprzataja plac a my mechanicy naprawiamy maszyny ktore pracuja tylko na 1/2 gwizdka. zeby bylo ciekawiej to co wyprodukowali przez ostatnie kilka miesiecy lezy na placu a nie u klienta. Tak wiec trzeba przeczekac i na wiosne --chyba rusza ??? Odpowiedz Link Zgłoś
jazss Re: Echa kryzysu. Praca jest, ale bez wypłaty 23.10.10, 15:32 A wszystko da się wytłumaczyć wirtualnym kryzysem Odpowiedz Link Zgłoś
jancio.wodnik Re: Echa kryzysu. Praca jest, ale bez wypłaty 23.10.10, 15:48 zatem 2 tys. rzekomo nic nieumiejących darmowych roboli regularnie odwala robotę. czyli nie są gorsi od tych z "conajmniejrocznym doświadczeniem" po tym jak zrobią swoje wracają do pośredniaka bez szans na pracę, bo przecież staż to nie praca, więc nie ma dświadczenia. po kolejnym roku w pupie, zyzkują status długotrwale bezrobotnych i należy im się kolejny staż. Odpowiedz Link Zgłoś
mobos UP w pewnym sensie stosuje dumping 23.10.10, 16:50 czlowiek normalnie szukający pracy nie ma szans, jesli urząd pracy oferuje substytut w postaci darmowej siły roboczej. dobrze ze urzędy pracy nie mają więcej kasy, bo cały rynek zdominowaliby "stażyści". Odpowiedz Link Zgłoś
pokemontazo "Bum" - jaaaassnneeee... to jest chciwosc. 23.10.10, 17:02 Taka zwyczajna chciwosc... . To nie jest tak ze niemoga zaproponowac umowy w ktorej pracownik zarabia tym wiecej im jest wart (doswiadczenie) po prostu na (naszym chorym) rynku pracy jest tak dramatyczna sytuacja ze ludzie beda wyprowac sobie flaki nawet za "szanse na prace za pieniadze"... Swoja drogo w wiekszosci przypadkow nie bedzie zadnych nauki czy szkolen - po prostu beda za... jak etatowi pracownicy a po stazo uslysza "pa pa" bo nikt mi nie powie ze nawet najlepszy pracownik pobije takiego ktoremu nie trzeba placic... Odpowiedz Link Zgłoś
insidelia Po studiach staż? 23.10.10, 17:18 Zgadzam się z wypowiedzią Michaliny. Wykształcenie zeszło w tej chwili na drugie miejsce - co jeszcze kilka lat temu było priorytetem w aplikowaniu o pracę. Jak ten los bywa przewrotny... Obecnie mamy nadmiar wyedukowanych ludzi, więc lepiej postawić na doświadczenie. Sama próbowałam dostać się na staż w zeszłym roku - bezskutecznie. Pracodawcy albo stawiali wysokie poprzeczki w wymaganiach, albo decydowali się na kogoś, kto już pracował w branży. Niby staż to "bezpłatne praktyki", ale nawet tu jest wyścig szczurów. Tylko za co potem wyżyć? -- www.insidelia.pl Odpowiedz Link Zgłoś
brak.slow Re: Echa kryzysu. Praca jest, ale bez wypłaty 23.10.10, 18:01 Wszystkie staże powinny być płatne i to nie 890 brutto a co najmniej o 1000 więcej. Na stażu się zapieprza jak na normalnym stanowisku, nikt nie będzie brał człowieka do firmy po to, żeby się tam pałętał na darmo po korytarzach!!! Bezpłatne staże powinno się po prostu zlikwidować- to jest takie pomaganie bogatym i jeszcze większe dowalanie tym biednym. Sama byłam na (płatnym) stażu w banku i wyglądało to właśnie tak: 3 dni nauki przy bardziej doświadczonym pracowniku, a potem normalna praca i codziennie raportowanie wyników oraz pretensje przełożonych: "co tak mało" ? To wszystko oczywiście już w pierwszym miesiącu pracy, kiedy tak naprawdę człowiek oswaja całą wiedzę, systemy, procedury itd. itp. Znajoma jest na stażu z urzędu pracy- to samo. Z kolei zaprzyjaźniony przedsiębiorca zatrudnia stażystów i oni normalnie pracują, a za swoją pracę mają jakieś śmieszne pieniądze, za które nie wiadomo co robić...żyć, kupować czy co... Jeśli ktoś myśli, że w dzisiejszych czasach stażysta to ten co nic w firmie nie robi i tylko parzy kawę to jest w błędzie. Jeśli się w tym kraju wszyscy nie nauczą, że za pracę mają być pieniądze to zawsze będzie tu tak samo. Bieda, wyzysk i zwątpienie. Odpowiedz Link Zgłoś
444a Echa kryzysu. Praca jest, ale bez wypłaty 23.10.10, 18:44 No cóż, sprawa nadaje się do prokuratury i do unijnego trybunału. Po pierwsze, to oszustwo podatkowe polegające na tym, że za wykonywanie normalnej pracy płaci państwowy urząd (czyli Wy - podatnicy). Po drugie łamie unijną zasadę konkurencyjności oraz jest niedozwoloną pomocą dla prywatnych przedsiębiorców. O normach moralnych w opanowanym przez mafię kraju nie ma co gadać. Odpowiedz Link Zgłoś
dixtar74 Echa kryzysu. Praca jest, ale bez wypłaty 23.10.10, 19:52 Ktoś w tym artykule wspomniał, zdaje się, o tym, że zgodził się na staż bez wynagrodzenia z uwagi na konieczność posiadania rocznego doświadczenia oraz, że mu te rzeczy potrzebne do CV. W MOJEJ opinii to jest zwykłe naciąganie, ponieważ: 1. W "oficjalnych" ogłoszeniach wymagane jest zazwyczaj min. "2 lata doświadczenia na podobnym stanowisku pracy" (a kto im zagwarantuje gdziekolwiek "podobne" stanowisko pracy, nie dodając, że i tak brakuje najmniej 12 miesięcy do wymogów z ogłoszenia), 2. Po zakończeniu stażu pracodawca prawdopodobnie się na nich "wypnie", a Urząd Pracy rozłoży ręce, 3. Można sobie pisać najpiękniejsze CV, ale jeśli ono trafi do cwaniaków od HR, to za chwilę się okaże, że staż, wg HR, to nie jest "zwyczajna" praca, tego WCALE nie powinno się uwzględniać w życiorysie, a w ogóle, jak chcesz mieć poprawne CV (i żeby je w ogóle ktoś przeczytać raczył), zamów "profesjonalne" u Architektów Kariery (za, bagatela, półtorej stówki). Jeśli ktoś chce prowadzić firmę - niech zacznie płacić pracownikom, albo niech ją prowadzi sam (buhahaa!!). Odpowiedz Link Zgłoś
zorrodwa Nie czujesz się wykorzystywana? Za 700 zł na rękę 23.10.10, 20:31 - Nie czujesz się wykorzystywana? Za 700 zł na rękę przecież nie da się wyżyć? - Skąd! Ja bardzo sobie cenię tę pracę. Czuję, że się rozwijam i później będzie mi łatwiej. Po cichu oczywiście liczę, że może jednak w biurze znajdzie się dla mnie etat. Pozniej bedzie jej latwiej awansowac na stanowisko kasjerki w supermarkecie. Odpowiedz Link Zgłoś
skadjatoznam Echa kryzysu. Praca jest, ale bez wypłaty 23.10.10, 21:24 czy rzeczywiscie pracownik na stazu od razu wykonuje jakas niewiadomo ja skomplikowana prace? chyba sie cos wam pomylilo. patrzcie rowniez na nowe stanowisko w firmie, jako na koszt pracodawcy, bo stanowisko trzeba stworzyc, czlowieka wdrozyc, to nie dzieje sie samo i kosztuje i czas i pieniadze. nie chodzi mi o staze w jakis urzedach, gdzie przeklada sie 1 dokument na 1 kupke, a 2gi na 2ga i jest ok. czas mija, zle nawyki urzednicze wsiakaja w czlowieka itd. ale uczciwy staz, gdzie czlowiek czego sie nauczy. mnie niestety nie staze denerwuja, a bezsensowne dofinansowania jakis chorych szkolen itd. bzdur finansowanych przez urzedy pracy i unie europejska, smiem twierdzic, ze co najmniej z 80% tych szkolen dobrze robi tylko organizatorom + ewentualnie osobom przydzielajacym kaske na tego typu wydmuszki. Odpowiedz Link Zgłoś
ronin-teraz-zarejestrowany Rozczaruję cię niestety... 23.10.10, 22:40 Otóż wyobraź sobie, że gdyby nie te staze to musieliby kogoś zatrudnić do wykonania tej pracy i jak to określiłeś ich koszty byłyby dużo większe. Nawet ktoś z 5-6 letnim stażem pracy przechodząc do nowej firmy potrzebuje czas na wdrożenie. Czy zajęcia wykonywane są skomplikowane ? Kwestia gustu, ale nawet na mało skomplikowanym stanowisku sekretarki trzeba zapłacić min. 1500 komuś na etacie a taki niewolnik zrobi to za darmo... Kiedyś wyglądało to inaczej. Ciężko było się dostać na staż, ale już jak ktoś się dostał to mógł się czegoś nauczyć i nie wymagało to 6 czy 12 miesięcy, ale 2 no chyba że to staż lekarski! Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Echa kryzysu. Praca jest, ale bez wypłaty 24.10.10, 11:47 systematycznie uczę kolejnych stażystów. zawsze są po studiach. szybko opanowują pracę poniżej ich wykształcenia. Po stazu firma ich wyp... a mnie trafia szlag. Myślisz że przyjemność mi sprawa pracować z kimś kto odwala robotę za psie pieniądze? milczeć gdy pyta o szansę zostania? patrzeć jak odchodzi i czekać na następnego jelenia? Urzedy Pracy winny być zamkniete. natychmiast. To tylko stanowiska pracy dla pań które nic nie robią. Bezpłatne staze to zwykłe szalbierstwo, dowód władzy biznesu nad tzw. rządem RP. A jeżeli pracodawca po 1 miesiącu nie potrafi ocenić czy stażysta jest czy nie jest dobry w pracy, to może powinien (pracodawca, nie stażysta) zmienić pracę na sensowniejszą, właściwszą dla niego. Może np. zamiatać ulice, albo tłuc kamienie na drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Re: Echa kryzysu. Praca jest, ale bez wypłaty 24.10.10, 11:50 co proponujesz? a może tak - państwo (czyli ja, podatnik) winno ponosić wszystkie koszty "beznesmena" - płaca, zakup maszyn, surowców, ochrona zdrowia pracownika. plus merca panu beznesmenowi - raz do roku. zaś "beznemsmen" będzie robi "beznes". zazdroszcze francuzom - oni swoje elity kształtowały ostrzem gilotyny. Odpowiedz Link Zgłoś
abalysii nie ma wypłaty? 24.10.10, 02:16 bo hołota nowobokackich musi się pokazać że tą nędzę biznesmęcką jest stać na markowe ciuchy i furę ciągnioną przez woły Odpowiedz Link Zgłoś
stawrogin19 Re: Echa kryzysu. Praca jest, ale bez wypłaty 24.10.10, 09:50 To dzisiaj. Jutro za przywilej pracy trzeba będzie jeszcze pracodawcy zapłacić! Odpowiedz Link Zgłoś
royal_pl Re: Echa kryzysu. Praca jest, ale bez wypłaty 24.10.10, 12:00 stawrogin19 napisał: > To dzisiaj. Jutro za przywilej pracy trzeba będzie jeszcze pracodawcy zapłacić! > Ale tak juz przeciez jest! Pomijam przyklady gdy ktos daje w lape, aby dostac sie pracy w urzedzie czy nawet prywatnej firmie, gdyz taka patologia zdaje sie byc juz norma, ale pisze np. o mlodych prawnikach, ktorzy placa starszym kolegom, aby moc za darmo pracowac w ich kancelariach. Odpowiedz Link Zgłoś
olias Echa kryzysu. Praca jest, ale bez wypłaty 24.10.10, 11:31 nie "kryzys finansowy" tylko poj... e państwo. A pan dziennikarz dosał część kasy zaoszczędzonej na robolach by pisać takie teksty. Głosujcie debile dalej na PO. Przecież to partia biznesu, a nie roboli. całkiem wam rozum odjęło? Ale chlew!! Rekord swiata. Mają roboli za miskę ryzu i pieprzą o wysokich kosztach pracy. Może ćwoki nie nadajecie się na biznesmena?! Może wam ulice zamiatać, a nie firmę prowadzić?! Odpowiedz Link Zgłoś
royal_pl Re: Echa kryzysu. Praca jest, ale bez wypłaty 24.10.10, 12:17 Staze sa przykladem na to jak szkodliwa jest ingerencja panstwa w gospodarke, w tym przypadku przejawiajaca sie w postaci dzialalnosci PUP. Przeciez to oczywiste, ze przy tak wysokim opodatkowaniu pracy (w Polsce nalezy ono do jednych z najwyzszych w swiecie, gdyz panstwo lekka wydaje zgromadzone srodki np. na takie staze) pracodawca majacy do wyboru normalnego pracownika oraz pracownika "darmowego", wybierze tego drugiego, a po 6/12 miesiacach wezmie nastepnego. Oczywisicie celowo napisalem darmowego w cudzyslowiu, gdyz darmowy on nie jest, skoro placa za niego wszyscy podatnicy. Generalnie w tym systemie traca praktycznie wszyscy: - podatnicy, gdyz ich pieniadze sa w bezsensowny sposob marnotrawione, - stażysci, ktorzy na stazu odwalaja robote etatowego pracownika za 1/3 wynagrodzenia tegoz, a po wszystkim sa wywalani na bruk i zastepowani nastepnymi starzystami, - oraz paradoksalnie... pracodawcy, ktorzy ze wzgledu na duze obciazenia fiskalne pracy a takze konkurencje sa niejako zmuszeni do korzystania z takiej "darmowej" sily roboczej, choc niejednokrotnie woleliby zatrudnic normalnego pracownika, ale ich na to zwyczajnie nie stac. Zyskuja natomiast, jako jedyni, urzednicy zatrudnieni w PUP (i nie tylko), ktorzy dzieki takim programom moga uzasadnic swoje wlasne zatrudnienie... Odpowiedz Link Zgłoś