ababyd
09.11.10, 17:22
Dopalacze to nieszczęście, któremu trzeba mówić NIE, ale nie wolno traktować tego instrumentalnie.
No tak, jeśli instrumentalnie traktuje się ludzi, instytucje, całe środowiska, to dlaczego nie zagrać na emocjach dopalaczami. Można pisać listy, pokazywać swą "buźkę" na obrazkach, a unikać kontaktu bezpośredniego, debat, spotkań.
Takie prawo, święte prawo. Ciekawe, czy bydgoszczanie potrafią oceniać?
Andrzej Adamski